Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Ratafie i rumtopfy
#26
Też chcę wiedzieć, bo w tym roku muszę zrobić dużo ratafii. I jeszcze jedno pytanie mam do nalewkarskich mistrzów: czy dosładzanie miodem wpływa na klarowność produktu finalnego i czas dojrzewania?
Odpowiedz
#27
Dosładzanie miodem, zawsze opóźni sklarowanie się już klarownego płynu, co gorsza często powoduje duże problemy z filtrowaniem pozostałego płynu po ściągnięciu klarownej nalewki znad osadu.
Odpowiedz
#28
Dziękuję Kargulena, chociaż to niezbyt dobra wiadomość. Pozostaje cukier, może brązowy?
Odpowiedz
#29
Cukier brązowy jak najbardziej. Dodaje dodatkowych niuansów smakowych. Nie wykluczałbym jednak całkiem miodu. Owszem, powoduje problemy z klarowaniem ale to nie niemożliwe.
Odpowiedz
#30
Proponuję zlać nalew z tego nastawu ( po określonym czasie), dopiero wtedy dodać miodu do nalewu, parę dni mieszać, a potem odstawić na 2 miesiące, to ładnie się sklaruje. No i zlać znad osadu, filtrować i do lochu.
Cukier trzcinowy też może być, ale najpierw, po maceracji, skosztuj i oceń czy w ogóle ten nastaw będzie potrzebował jeszcze takich aromatów. Jeżeli nie, to wystarczy zwykły cukier.
Potem napisz na co się zdecydowałaś. :)
Odpowiedz
#31
Aronia dała posmak jakby garbnika , ściagający . Może ułoży się ,bo mam zamiar dać jej dłuuugi czas na dojrzewanie.
Wczoraj właśnie pierwszy raz zlewałam znad osadu.
Na miód czekam , a co z kwaskiem ?
Odpowiedz
#32
Kwestia ile było tej aronii? A kwasek- nikt Ci nie odpowie, bo nie wiemy jakie owoce i w jakich proporcjach były dodane do ratafii. Ja do swojej nie dodawałem.
Odpowiedz
#33
cortez - PW mam zapchane, więc będę pisał tu.
Skórki suszyłaś bez albedo? Z ilu owoców? Po 4 - dniach ja bym je wywalił, bo mogą zdominować cały nastaw.
Jak długo chcesz macerować? Myślę o zawartości słoja?
Odpowiedz
#34
Już podaję skład: truskawki ,poziomki ,płatki dzikiej róży ,banan ,czereśnie -2 odmiany ,agrest biały i czerwony ,porzeczki -wszystkie trzy,śliwki też 3 odmiany,ałycza, wiśnie,morele świeże i suszone,brzoskwinie,maliny,jagody kamczackie,łochynie,jagody czarne,borówki czerwone,borówki amerykańskie,winogrona zielone,aronie,jeżyny,gruszki,żurawiny,skórki jabłek,pigwowiec i troszkę miodu i cukru .
A i o 70 % :diabelek: nie zapomniałam .
Może bym przesłała parę testerków , to byście mnie oświecili - adresy proszę na PW :)
Odpowiedz
#35
Drajla, Nie pamiętam z ilu owoców są tam skórki, suszyłam parę miesięcy co popadło :-). Zrobię jak przy maceracji do Luśki, tak jak mówiłeś- odcedzę na sicie po 4 dniach i wybiorę te skórki, potem z powrotem reszta w alkohol. Jak długo to trzymać? Dzięki za cierpliwość :-)
Odpowiedz
#36
Cortez, po miesiącu bym sprawdził smak i aromat. I wtedy decyzja - czy trzymać jeszcze tydzień, dwa i ewentualnie, albo zlać nalew, a susz zalać kolejną porcją %, lub zlany nalew rozcieńczyć alkoholem lub używać tego nalewu do "malowania smaków" jak to ładnie, kiedyś napisał tata1959.
Odpowiedz
#37
Dziękuję, zrobię jak radzisz, za kilka dni pobawię się w Kopciuszka, a później się zobaczy :-)
Odpowiedz
#38
Kargulena - ilości owoców były całkowicie przypadkowe . Starałam się aby były równe ,ale nie zawsze mi się udawało.
Wiem ,wiem , to kardynalny błąd :mad:
Ale któż ich nie popełnia :diabelek:
Odpowiedz
#39
Zołza- dodawałaś zatem owoce które są kwaśne, więc kwasek zbyteczny. Przynajmniej ja tak uważam i bym go nie dodawał. Aronia nawet gdy teraz wysuwa się przed szereg po jakimś czasie na pewno się ułoży.
Odpowiedz
#40
O.K. w takim razie niech sobie spokojnie dojrzewa :)
Przypomniałam sobie,że w ratafii wylądowała też ananasówka,która jakoś mi nie podchodziła.
Odpowiedz
#41
Witam.
Czy owoce w ratafiach muszą być zawsze przykryte %?
Pozdrawiam.
Odpowiedz
#42
Tak, dokładasz owocków, dolewasz %.
Odpowiedz
#43
Właśnie nastawiłam ratafię w wielkim słoju, pierwsze trafiły tam truskawy. Mimo że wlałam dużo płynu z %, pływają sobie i wystają trochę ponad poziom. Oddały już kolor i bladziutkie takie:(
Pozdrawiam
Odpowiedz
#44
Za jakiś czas opadną jak trochę nasiąkną %. Wszystko dobrze i nie zapomnij o mieszaniu słojem.:spoko:
Odpowiedz
#45
Normalna sprawa. U mnie to tak co roku wygląda :)
Dorzucisz kolejnych owoców (cięższych) to truskawka pójdzie na dno pod ich ciężarem.
Ważne, żeby nie było tak, że masz słój owoców, a alkoholu tylko do połowy :) Jeśli truskawki nasiąknęły alko to już nic nie ma im prawa się stać.

Edit
drajla mnie ubiegł :tuptup:
Odpowiedz
#46
Dzięki. Szkoda jednak że to tylko słój, a nie np. cysterna:co_jest:
Odpowiedz
#47
Witam.
Całkiem niedawno zabrałam się do dalszych działań z moja pierwsza ratafią. Odlałam nalew od owoców. Wg. obliczeń powinna mieć ok 59%, jednak przy obowiązkowym smakowaniu:slinka::slinka: miałam wrażenie że to kompot a nie nalew z % :(
Całość była w takim słoju
http://www.biowin.pl/biowin/przetworstwo...szczypcami
Szczypce oczywiście zostały wyjęte ze słoja:lol:
Jednak nie wiem co myśleć o %, czy możliwe jest to, że się ulotniły? Co myślicie o tym?
Pozdrawiam.
Odpowiedz
#48
1- Moc jest zależna od ilości soku jaki był w owocach i od tego,czy alkohol nie umyka przez nieszczelną zakrętkę. Jeżeli dobrze obliczyłeś, to nieszczelność jest jedynym powodem spadku mocy.
2- Powinieneś zorientować się po ubytku płynu. Te słoje mają takie kiepskie zakrętki- przynajmniej moje miały kiepskie. Mimo próby uszczelnienia folią, płyn dalej ubywał. Koniec końców wywaliłem te słoje.
Odpowiedz
#49
(03-03-2014, 13:23)cortez napisał(a): W ubiegłym roku z części owoców i ziół zrobiłam susz, który służy jako herbata. Ale że duuuużo mi jeszcze zostało, a lada moment nowy sezon, postanowiłam zrobić z tego nalewkę. To chyba jakaś odmiana ratafii?
Skład: maliny, poziomki, borówki, jeżyny, owoc bzu czarnego, kwiat bzu czarnego, kwiat lipy, akacji, płatki róży, owoce dzikiej róży, melisa, rumianek, mięta, skórki z cytryn, pomarańczy, głóg, jarzębina i pewnie coś tam jeszcze. Proporcje przypadkowe i nie do powtórzenia:-)
Zalałam to wszystko alkoholem około 50%, po maceracji chcę dosłodzić miodem, ale bez przesady. Nie wiem czy coś z tego się wykluje, najwyżej będę używać, jako dodatek do innych nalewek. (Zostałam zarażona przez Drajlę tą przypadłością po skosztowaniu Jego dereniówek. Hmmm... i znów lata nauki przede mną, a tak mi już dobrze z winem szło:-) :-).
@cortez jakoś cicho z komentarzem do degustacji twojej oryginalnej nalewki z suszu i ziół. Zapowiadała się bardzo ciekawie,mam nadzieję że warto było zrobić tego typu nalew.:)
Odpowiedz
#50
(03-01-2015, 19:51)drajla napisał(a): 1- Moc jest zależna od ilości soku jaki był w owocach i od tego,czy alkohol nie umyka przez nieszczelną zakrętkę. Jeżeli dobrze obliczyłeś, to nieszczelność jest jedynym powodem spadku mocy.
2- Powinieneś zorientować się po ubytku płynu. Te słoje mają takie kiepskie zakrętki- przynajmniej moje miały kiepskie. Mimo próby uszczelnienia folią, płyn dalej ubywał. Koniec końców wywaliłem te słoje.

Witam.
Płynu pt. spirytus+wódka było 2300 ml. Ze słoja wylałam 2500 ml nalewu.
Faktycznie słój okazał się do bani, lub kiszenia ogórków.
Szkoda bo litraż całkiem fajny, na ale jak % uciekają:(
Zastanawiam się czy teraz nie doprawić tego nalewu spirytusem, żeby podnieść moc, bo sam smak bajeczny:brawo::brawo:
Pozdrawiam
Odpowiedz



Skocz do: