Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Rodzynkowe po raz pierwszy
#26
Tak, przy obliczaniu % bierzesz pod uwagę objętość nastawu, nie wody, czyli w Twoim przypadku 7l.
Odpowiedz
#27
To zależy, bo w tym momencie trzeba wziąć poprawkę na niecukry, na alkohol, a i sam poziom blg nie jest idealnie równy w takim przeliczeniu jakie zaprezentowałeś. Ale mniej więcej można powiedzieć, że przy tak niskich dawkach 1blg=10g/l. Dokładnie to 10,04g/l, tak przynajmniej wynika z moich zapisków ;)

Ale przecież użyłeś drożdży z tolerancją do 18%, więc wszystko przebiega prawidłowo, sam sobie strzeliłeś w stopę ;) Szczepy osiągające tak wysokie stężenia alkoholu są mocne, dlatego też ciężko je zastopować chemią. Ja z reguły używam drożdży aktywnych o tolerancji 14%, wtedy przy 12% dając 1g/10l pierosiarczynu nie ma problemu z zastopowaniem fermentacji, a przy użyciu drożdży wysokoalkoholizujących na forum ludzie pisali o nieskuteczności dawki na poziomie 4g/10l czyli naprawdę dużej.

Dobrze kombinujesz ;) Nie jest to aż tak duża różnica, ale możesz to wyrównać tak jak napisałeś.

Tak, trzeba doliczać cukier bo przecież powiększa objętość nastawu tak jak i woda.
Odpowiedz
#28
Dałem 1g pirosiarczanu, teraz mam 1pęcherzyk/2minuty. Za tydzień planuję pierwszy obciąg. Zobaczymy co na to drożdże. Do natępnego nastawu użyję raczej drożdży pracujących do 14%.
Odpowiedz
#29
12.04. (Niedziela) BLg=1 Pierwszy obciąg

Dzień po zlaniu wina do drugiego baniaka na dnie mam około 0,5cm osadu. Czy to normalne?

Kolor wina ceglasty/mułowaty. Czy na tym etapie to normalne? Zlewając wino nie widziałem wężyka w butli.

Kolejny obciąg planuję za 6 tygodni. Planuję wtedy dodać pozostały cukier do smaku i ewentualnie piro, gdyż drożdże jeszcze lekko pracują. Powinienem poczekać te 6 tygodni, czy też raczej kierować się ilością osadu na dnie szkła i od tego uzależnić kolejny obciąg?
Odpowiedz
#30
Witaj

Piszesz że zlewając nie widziałeś wężyka w butli, więc na pewno zassało Ci trochę osadu który teraz opada na dno nowego dymiona. Kolorem na tym etapie się nie przejmuj, jakby tak wyglądało za 6 miesięcy to by było gorzej. Co do zlewania sam zobaczysz, jeśli będzie szybko zrzucać osad można wcześniej, ale nie ma się co spieszyć.
Odpowiedz
#31
Kolor wina zdecydowanie się poprawił ;)

Mam trochę winka, które nie zmieściło mi się do baniaka. Trzymam je w 0,5 litrowej butelce zakręcanej korkiem. Winka jest ok. pół butelki. Jak powinna być zamknięta taka butelka?

   
Odpowiedz
#32
Balon zalany dosłownie pod korek :lol: a co do małej butelki dobrze jak by była też pełna, są napoje w małych szklanych butelkach 0,3l. Dobrze by ją było zatkać korkiem z rurką, chyba że masz pewność ze drożdże padły, w ostateczności możesz co jakiś czas lekko poluzować zakrętkę i słuchać czy syknie ;)
Odpowiedz
#33
Taaa, po samiuśki korek ;)
Drożdże jeszcze pracują, co kilka dni luzuję korek, no i syczy ;)
Odpowiedz
#34
;)


Załączone pliki Miniatury
   
Odpowiedz
#35
Wino zlane do butelek. Mimo moich obaw winko wyszło bardzo dobre. Jak zwolni mi się baniaczek to nastawię znowu, ale w większej ilości ;)
Pozdrawiam,
Artur
Odpowiedz
#36
Temat ciekawy ale sporo w nim rozbieżności, mógłbym prosić kogoś z Was o uporządkowanie wszystkich czynności od a do z i podanie sprawdzonego przepisu który pozwolił Wam popełnić winko ;) , nie szukam w google bo szkoda mi czasu i kasy, co przepis to piszą inaczej.
Odpowiedz
#37
Podobna historia co w wątku startującym.

rodzynki przemyłem przed zmieleniem.

rodzynki 1 kg ( sułtańskie z Żabki ) - zmieliłem
cukier coś koło 400-600g
woda ~4l,
kwas cytrynowy - chyba z 3-4 cytryny wycisnalem.
drożdże zamojscy uniwersalne - pożywka tylko szczypta na start w małej butelce potem już nie dosypywałem.

Rodzynki przez sitko przefiltrowałem po dwóch tygodniach.

Było w burzliwej fermenctacji pod korek.
Obecnie po 3-4 miesiacach praktycznie nie pracuje i jest w pełni wyklarowane.

Pierwszy raz mi sie wino tak ladnie wyklarowało w tak szybkim tempie. Praktycznie 3 miesiące.
Winko jest wytrawne bądź pół wytrawne. Uczciwie powiem, że tego nie jestem w stanie wyczuć ;-)

Uwaga - widze że wątek z 2016 ale wisi na pierwszej stronie więc nie traktuję tego jak odkopywanie trupa. Chciałem się podzielić obserwacją i nie tworzyć nowego wątku.



Skocz do: