Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Rum do nalewek
#1
Za oknem paskudnie zimno wieje i leje ale sezon nalewkowy zbliża się wielkimi krokami więc zacząłem zbierać rum do moich tegorocznych nalewek. Rumu zużywam sporo (wiśniówka, czarna i czerwona porzeczka, śliwka i jakieś eksperymenty) więc jak się nadarzy okazja to kupuję. Jaki rum używacie do waszych nalewek??? Gdzie i za ile kupujecie??? Rum którego używam
Asmussen 54% 0,7 l - Selgros - 46 zł aktualnie chyba zdrożał
Havana club anejo spacjal 0,7l- Lidl 49,90 kupiłem wczoraj 3 flaszki
Galeon 0,7l- Słowacja 7 Eur tego używam do zalewania mieszając z miodem po nalewkowych wiśni i śliwek
[Obrazek: ksiazka.gif][Obrazek: ksiazka.gif][Obrazek: ksiazka.gif]
Odpowiedz
#2
Jeżeli już, to Bacardi lub Capitan Morgan -czarny. Cen nie pamiętam.

Spróbuj użyć zamiast rumu cukier trzcinowy. Daje bardzo dobre efekty.
Odpowiedz
#3
Dla mnie osobiście używanie czarnego rumu do nalewek nie podchodzi, bo jest to zwykle tzw spiced rum, czyli z różnymi przyprawami. Dobrej jakości lepiej wypić sam albo w drinkach a jak jest gorszej jakości to trochę szkoda nalewki. Lepiej chyba zrobić nalewkę na czystym spirytusie i przyprawić do smaku korzeniami i cukrem trzcinowym (najlepiej ciemnym bo on zawiera tez melasę) aby mieć podobny wynik jak z rumem.

Do nalewek na pewno jest korzystne użycie rumu mocniejszego niż 40%, a najlepiej tzw overproof rum (~70-75%) bo wtedy nie obniża się za bardzo ich mocy podczas maceracji, ale overproof rum nie jest łatwy do dostania i znacznie droższy niż te o standardowej mocy 35-40%.

Jest tzw kategoria rumów typu inlander, produkowanych w Europie, z którego najbardziej jest mi znany Stroh bo pochodzi z Austrii. Ten rum jest  do kupienia w wersji 40, 60 i 80%. Niemcy, Czesi, Słowacy tez produkują takie rumy. Mimo, ze inlander rum nie jest prawdziwym rumem to jeśli jest dobrej jakości, można go użyć go do nalewki. Niemcy np robią Rumtopf z takim rumem. Ja używałam Stroh 80% ale tylko jako dodatek do nalewek a nie jako główny alkohol do maceracji. Znam tez Pott Rum 54% produkowany w Niemczech, który tez jest inlander rum. Za to bym bardzo przestrzegała przed kupowaniem tzw Tuzemak, ktory jest w kazdym sklepie na Słowacji / Czechach i tani jak barszcz. W zasadzie jest to alkoholowy aromat rumowy a nie rum.

Swego czasu na pytanie Henka o rumy białe i ciemne, napisałam tez trochę na ten temat tutaj.

Na co ja bym polowała, to na brandy zamiast na rum do robienia nalewek, ale to kompletnie inny temat. :)
Odpowiedz
#4
Stosuję Stroha (12 euraczy za literek 80% na wolnocłowym bywa).
Monika radzi cukier trzcinowy a ja dopowiem, że melasa trzcinowa jest naprawdę godna polecenia.
Prawdziwy mężczyzna nie je miodu... Prawdziwy mężczyzna żuje pszczoły!
Po pierwszym kieliszku wychodzi z nas drugi człowiek i on też chce się napić! (Wańkowicz)
Porządek powinien brać przykład z bałaganu i robić się sam.

Jak by rządziły na świecie kobiety to nie było by wojen! Państwa by były co najwyżej poobrażane na siebie.





Odpowiedz
#5
(14-04-2017, 16:29)tata1959 napisał(a): Stosuję Stroha (12 euraczy za literek 80% na wolnocłowym bywa).
Monika radzi cukier trzcinowy a ja dopowiem, że melasa trzcinowa jest naprawdę godna polecenia.

A gdzie Ty kupujesz melasę trzcinową w Polsce? Bo ja ostatni raz miałam przyjemność mieć z nią do czynienia jak jeszcze mieszkałam w USA, a teraz nie uwidzisz ani nie usłyszysz tego cuda. :(

Brązowy trzcinowy cukier który jest dostępny w Europie to marna namiastka tego co można kupić po drugiej stronie Atlantyku i tam by uchodził najwyżej za jasny nierafinowany. Taki prawdziwy ciemny cukier to ma głęboki brązowy kolor, jest jakby trochę wilgotny i twardnieje po jakimś czasie jeśli nie jest szczelnie zamknięty. Ale za to jakie z niego wychodzą wypieki. :jedzenie:
Odpowiedz
#6
Napiszę tak : "cudze chwalicie, a swego nie znacie" W zasadzie nie używam do nalewek cukru, tylko miód.

Pozdrawiam - Janusz.
W wodzie widzisz odbicie własnej twarzy, w winie - serce drugiego człowieka.
Odpowiedz
#7
(14-04-2017, 20:04)monika7 napisał(a):
(14-04-2017, 16:29)tata1959 napisał(a): Stosuję Stroha (12 euraczy za literek 80% na wolnocłowym bywa).
Monika radzi cukier trzcinowy a ja dopowiem, że melasa trzcinowa jest naprawdę godna polecenia.

A gdzie Ty kupujesz melasę trzcinową w Polsce? Bo ja ostatni raz miałam przyjemność mieć z nią do czynienia jak jeszcze mieszkałam w USA, a teraz nie uwidzisz ani nie usłyszysz tego cuda. :(

Coś Ty taka pesymistka, a zerknij tu.:)
Lech
Odpowiedz
#8
W stanie stałym w Bogutyn Młyn kupowałem jakiś czas temu.
Prawdziwy mężczyzna nie je miodu... Prawdziwy mężczyzna żuje pszczoły!
Po pierwszym kieliszku wychodzi z nas drugi człowiek i on też chce się napić! (Wańkowicz)
Porządek powinien brać przykład z bałaganu i robić się sam.

Jak by rządziły na świecie kobiety to nie było by wojen! Państwa by były co najwyżej poobrażane na siebie.





Odpowiedz
#9
(14-04-2017, 20:32)JanuszJ49 napisał(a): Napiszę tak : "cudze chwalicie, a swego nie znacie" W zasadzie nie używam do nalewek cukru, tylko miód.

Pozdrawiam - Janusz.

Wydaje mi się, ze używanie miodu nie wyklucza użycia innych produktów. Czasem nalewka smakuje fajnie z miodem, czasem z melasą a w innym przypadku dodatek syropu klonowego, brzozowego lub z agawy może dać interesujące nuty smakowe.

A co jest swoje / cudze to ciężko mi ocenić po spędzeniu więcej niż polowy życia poza Polską. Dla mnie wszystko jest swoje. :)

(14-04-2017, 22:03)lech.kuba napisał(a): Coś Ty taka pesymistka, a zerknij tu.:)

Miałam w domyśle Austrię, czego nie napisałam. Po raz kolejny mam dowód, ze tutaj zdecydowanie jest  mniej bogaty asortyment żywności niż Polsce.

Dyskusja zmieniła się z rodzajów rumu na sposoby słodzenia nalewek, wiec jeśli administratorzy uznają to za słuszne, proszę o przeniesienie tego do nowego wątku.



Skocz do: