Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Srajki
#1
Witam Przy starych domostwach znalazłem takie oto cudo. Ni to śliwka węgierka, bo za mała, ni to mirabelka, po podługowata, a nie jak mirabelka okrągła. No i ten kolor. Fioletowo-granatowy. W załączniku przesyłam zdjęcia. U mnie w okolicy śliwki te nazywają srajki. IMFO to odmiana mirabelki, ale jakie jest wasze zdanie?


Załączone pliki Miniatury
       
Odpowiedz
#2
Poszukaj pod nazwą "Lubaszka". Pestka odchodzi od miąższu przeciwnie niż w mirabelce. W smaku dobre, mam zamiar zalać te owocki spiro.
Odpowiedz
#3
Wygląda że to jest to http://pl.wikipedia.org/wiki/%C5%9Aliwa_lubaszka Poczytaj i porównaj.
Odpowiedz
#4
(18-08-2012, 17:37)Pretender napisał(a): . Pestka odchodzi od miąższu przeciwnie niż w mirabelce. .

W mirabelce pestka odchodzi od miąższu.

W ałyczy pestka nie odchodzi od miąższu i ciężko oddzielić owoce od pestki.

Odpowiedz
#5
(18-08-2012, 18:32)drajla napisał(a):
(18-08-2012, 17:37)Pretender napisał(a): . Pestka odchodzi od miąższu przeciwnie niż w mirabelce. .

W mirabelce pestka odchodzi od miąższu.

W ałyczy pestka nie odchodzi od miąższu i ciężko oddzielić owoce od pestki.
Oczywiście w ałyczy:)
Odpowiedz
#6
No to w końcu nie wiem czy mam ałycze czy lubaszke?
A dziś po konsultacji z ludźmi z Polski B, ustaliłem, że to nie srajki tylko SRALKI. Jeśli chodzi o nalewkę z tych śliwek, to już nastawiłem. 2 kg z pestkami śliwek zmiażdzylem w palcach, zasypałem jak na razie 0,3 kg cukru. Już po 8 godzinach śliwki puściły sok, a cukier całkowicie się rozpuścił. Ma to kolor buraczkowo-czerwony. Zalalem to wszystko bimberkiem 70% i cierpliwie czekam.
Odpowiedz
#7
(19-08-2012, 09:58)stapler napisał(a): No to w końcu nie wiem czy mam ałycze czy lubaszke? ...

wstukaj w google mirabelka/ałycza i lubaszka, zobaczysz różnice
Odpowiedz
#8
Jestem jak komisarz Przygoda z "Va banku".
Szczególarz:D
Zajrzałem do książkiIreny Gumowskiej "Owoce z lasów i pól" wydanie III 1986.
I tak ona pisze:
"Do dzikich śliwek można zaliczyć: ałyczę, lubaszkę i jej odmiany: psiarki, damaszki i prunele oraz mirabelkę i tarninę."

Dalej pisze:
"Lubaszka wystepuje u nas w różnych odmianach. Tzw. psiarki mają owoce drobne z bardzo gorzką skórką. Damaszkimaja owoce większe, jasnoczerwone, a miąższ łatwo odchodzi od pestki. Prunele mają owoce ciemnofioletowe, woskowo oszronione, z pestkamitrzymającymi się miąższu"
Zostawiam bez komentarza, bo mam kociokwik i mętlik w głowie.
Odpowiedz
#9
Nastawiłem, zrobiłem, zlałem, przefiltrowałem nalewkę z lubaszek-psiarek-srajek-prunelek-damaszek czy jak im tam. Skosztowałem.
Gorąco polecam.
Odpowiedz
#10
Kolego napisz za rok, dwa o smaku tej nalewki. Śliwkowe twory im starsze tym lepsze.
Odpowiedz
#11
Narwałam trochę pięknie pachnących kwiatków śliweczki. Zalałam procentami. Po 10 dniach zlałam i mam pół litra pięknie pachnącego, słodkawego napitku . Co z tym można zrobić , do czego dolać ? Oczywista oczywistość , że wypić , ale mam ochotę na jakieś szaleństwo. :diabelek:
Odpowiedz
#12
Ja bym poczekał do jesieni i zrobił z tego dodatek do nalewki śliwkowej.
Odpowiedz
#13
Zostawić, to dobry surowiec (baza) do zrobienia jakiejś naleweczki. Np. na śliweczkach :)
Odpowiedz
#14
Hmmm, kogo posłuchać ? W piwnicy mam nalewkę śliwkową , która dopiero ma zamiar zrobić się klarowna .
Ale opisy nalewki z lubaszki przekonują mnie , że to będzie TO. A więc potraktuję moją pachnącą jako bazę . Mam nadzieję , że to będzie :slinka:
Odpowiedz
#15
I tak, przez mało zachęcający tytuł wątku, ciekawy pomysł z kwiatkami uciekł mi, przynajmniej na ten rok.
Prunelki przekwitły nim tu okrężną drogą, przez przypadek trafiłem.:placze:

Jacek
Odpowiedz
#16
Jacusiu , dziecko drogie - nie płacz ! Czytałam gdzieś , że kwiaty gruszy też można tak potraktować . Może późne odmiany jeszcze kwitną . Parę dni temu widziałam aleję kwitnących ulęgałek. Do gruszkówki jak znalazł :)
Odpowiedz
#17
Cała aleja ulęgałek.
Chyba w nocy śnić mi się będzie.
Chłop żywemu nie przepuści. Co to takie g... będzie na miedzy rosło.
Ech....... jak tu żyć ?
Berberys znów ostrzyżony krótko na jeża. Z dwu arowego zagajnika może z dwie garści się zbierze. "Maja w ogrodzie" w kulke golona.

Idę spać niech mi się przyśni

Jacek
Odpowiedz
#18
Wracam do ałyczy :)

Napadło mnie w lecie i przerobiłam trochę owocków.Oprócz nalewki , zrobiłam dżemy i soki.

Teraz zmieszałam trochę soku z % , wyszła zawiesina . Co dalej ? Do lochu na dwa lata ?!

Odpowiedz
#19
Sok pasteryzowany tak ma, śluzowaty z powodu dużej ilości pektyn, kapnij pektopolu ,być może pomoże ,a nie zaszkodzi.
Odpowiedz
#20
Pomaga też dodanie odrobiny nalewu z pestek. Po około 2 miesiącach powinna od góry zrobić się klarowna, a bliżej dna powstanie gęstawa chmurka.
Odpowiedz
#21
Na szczęście mam troszkę pestkówki. Co prawda jeszcze jej nie kosztowałam , ale pachnie super.
Drajla - ta odrobina -to ile ? Mam 1 l. ałyczówki .
Jeśli nie pomoże , potraktuje ją pektopolem . Tylko gdzieś muszę go kupić , bo w naszych marketach nie ma.
Odpowiedz
#22
Od 50 do 100 ml. Ale zacznij od dodania 50 ml, może wystarczy.
Odpowiedz
#23
Dodałam 50 :D

Śmieszne , ale prawie natychmiast pokazało się ze 2 cm czystej nalewki .

Teraz tylko czekać :)

Pięknie dziękuję za podpowiedzi.
Odpowiedz
#24
:spoko:
Pomieszaj i czekajjjjjjjjjjjjj!
Odpowiedz
#25
Tak jest !! Wykonano i :tuptup:
Odpowiedz



Skocz do: