Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Stare trunki - kolekcja
No , to jak się chwalimy - znalazłam w barku u Córki buteleczkę Meukova x.o. ze złotą panterą.
Kupiłam to , to jakieś dwadzieścia parę lat temu. Niestety nigdzie nie mogę znaleźć daty produkcji.
Oczywiście moje :chytry: dziecko NIE otworzyło butelki :diabelek:
Odpowiedz
@ Zołza, nie kusi Ciebie zawartość Złotej Pantery? Z opisu na ich stronie brzmi smakowicie.

@ Bogi, Ty jako spec, potrafiłbyś rozróżnić smak starej i współczesnej żytniej ?
Odpowiedz
Już kiedyś porównywałem. Niebo, a ziemia. Współczesna nie ma w ogóle zapachu.
Odpowiedz
Musisz sobie odświeżyć pamięć!
Odpowiedz
Ani chybi muszę;). Egzemplarz nowej da się załatwić...
Odpowiedz
Marzenia się spełniają, niech się stanie wola Twoja.
Odpowiedz
Taaaa, smaka narobili i w długą :slinka:
Odpowiedz
(09-10-2014, 10:34)Fester napisał(a): Taaaa, smaka narobili i w długą :slinka:
??
Odpowiedz
(09-10-2014, 07:37)drajla napisał(a): @ Zołza, nie kusi Ciebie zawartość Złotej Pantery? Z opisu na ich stronie brzmi smakowicie.

@ Bogi, Ty jako spec, potrafiłbyś rozróżnić smak starej i współczesnej żytniej ?

Pewnie , że kusi :D

Ale to nie moje :glowa_w_mur:
Odpowiedz
Paweł zwariował i miast podesłać mi próbkę, to mi całą flaszkę sprezentował :slinka:

Udaję się po materiał porównawczy i dziś tutaj, albo w innym wątku dokonam wiwisekcji-będą zdjęcia.
Odpowiedz
Najpierw garść ciekawostek:

-receptura tej wódki powstała po wojnie
-jeszcze w 1996 "Extra Żytnia" była trzecią najczęściej kupowaną wódką (dla porównania Smirnoff był na 11tym miejscu, a Chopin na 12tym)
-"Extra Żytnia" była wódką gatunkową wytrawną (co podkreślało jej prestiż w stosunku do np. wódek czystych zwykłych, a stawiało na równi z Jarzębiakiem, Soplicą, czy Żubrówką)
-poza najwyższej jakości spirytusem żytnim zawierała dodatek (10%) spirytusu owocowego, przez co niektóre egzemplarze były żółtawe w barwie, od 1950-1973 dodatkiem były pączki sosny, później destylat jabłkowy
-jako symbol luksusu pojawiała się w wielu filmach, jak wielkiej wartości była to wódka, warto przypomnieć scenę z serialu "Alternatywy 4"

Poniżej, swoiste memorabilia, gdzie szczególną uwagę chciałbym zwrócić na drobne różnice w etykiecie widoczne zarówno na etykiecie Extra Żytniej, którą mam od Pawła, etykiecie innej Extra Żytniej, oraz zdjęcia butelki z katalogu polmosowskiego:

   

Choćby roszada mocy i objętości, nachylenie, bądź brak tegoż słowa "Extra" itd

Najpierw będę obie wódki analizował po mojemu, a później posłużę się punktacją stosowaną w ówczesnych Polmosach i ocenię wg tych wytycznych i jej składowych.

Zadziałał duch PRL-u, bo we FRAC'u nie było, w "Piotrze i Pawle" nie było, dopiero w "Almie" udało mi się zdobyć, i to 500ml, bo mniejszych nie ma. Monopol na żytnią przejęła "Żytniówka".

Moja ocena:

obie żytnie są takiego samego koloru, bezbarwne, łzy krótkie, szybkie, tutaj nie ma żadnych różnic

W kwestii aromatu:

Nowa-ostry, spirytusowy, w oddali majaczy jakiś owoc, zapach jest nieułożony, nuta dolna bardziej spirytusowa, zapach nie zachęca, wódka prosto ze sklepu, nieschładzana, ma się bronić

Stara-delikatny, bardzo przyjemny zapach, lekko słodki, od żyta, nuta górna bardzo ułożona, lekka, nuta dolna troszkę ziemista. Od kiedy dostaliśmy tę butelkę, każdy kto powącha, stwierdza, że zapach jest przyjemny

W kwestii smaku:

Nowa-nadal ostra, pojawia się troszkę skórka przypieczonego chleba, słodka na finiszu, ale jednocześnie piekąca. Smak idzie w parze z aromatem, nie wyżyny, ale ordynarna czysta za 20zł

łyk wody dla przepłukania kubków smakowych

Stara-ambrozja, zero posmaków alkoholowych, płynny chleb żytni, długi słodkawy finisz, wyraźne nuty jabłkowe

W moim rozrachunku wiadomo kto jest faworytem, ale oceńmy wg norm polmosowskich

Żytnia nowa/stara
klarowność 0,5/0,5
barwa 0,5/0,5
zapach-po dolaniu wody, w nowej mamy tylko wodę i nikły spirytus, w starej wyraźne nuty owocowe 0,5/3,5
smak nowa po dolaniu wody nabiera nuty metalicznej, nieprzyjemnej, gorzkawej 2 stara zaś po dolaniu wody staje się przyjemnie owocowa i nadal smaczna 5

Podsumowanie: stara żytnia to produkt wyborowy, który zdobył 9,5 pkt. Nowa żytnia 3,5 pkt to produkt nieodpowiedniej jakości, który nie powinien być dopuszczony do sprzedaży.


   

   

   
Mamie smakowała bardziej stara, Tacie żadna, ale stwierdził, że stara jest łagodniejsza, a pierwsza to zajzajer.

Wielkie dzięki dla Pawła za możliwość tak dalekiej podróży w czasie, będę trzymał na specjalne okazje i tylko dla najznamienitszych gości.

Nacięcia na etykiecie mówią o roku produkcji, ponieważ format i układ się zgadza, tak więc bezwzględnie są to lata 70te, a konkretnie 1973, czyli już okres, kiedy zaczęto dodawać destylatu jabłkowego, dlatego jest on wyczuwalny i w aromacie i w smaku.
Odpowiedz
Trafiła w dobre "ręce". Niech sobie młodzież choć poczyta!!!

Jutro wkleję widok tej 0,375 l, to Bogi zobaczysz czy jest z tego samego okresu.
Odpowiedz
Mogę jeszcze dodać, że występuje w niej nuta, którą spotkałem w spirytusie żytnim z tamtego okresu, w jarzębiakach od kolegi Macieja22, oraz w Gnieźnieńskiej, a której nie było w dwóch Polonaise'ach z tamtego okresu, które również miałem przyjemność kosztować, jest to bardzo specyficzna nuta, wyczuwalna też w aromacie, ale na chwilę obecną nie jestem w stanie jej nazwać ani ją scharakteryzować. Co więcej, jest to nuta pozytywna, niezaburzająca odbioru całości.

Wklej, policzymy dziury:P
Odpowiedz
Tak się prezentuje:


Załączone pliki Miniatury
               
Odpowiedz
Wychodzi, że 1972, ale to trzeba policzyć dziury po lewej stronie, ja widzę 2.
Odpowiedz
Trzy na górze i trzy na dole. Zdjęcia:


Załączone pliki Miniatury
       
Odpowiedz
Ani góra, ani dół, tylko boki, zwłaszcza lewy. Góra i dół to miesiąc i dzień.
Odpowiedz
Na 2 zdjęciu, nad tą poziomą czarną, krótką kreską jest 1 dziura ? - taka mniej wyraźna.
Powyżej są jeszcze 2, czyli są 3.
Odpowiedz
   

I drugi prezent od Pawła się doczekał. Moc, ponieważ nie zadeklarowano na etykiecie, mierzyliśmy, waha się do 50%-jest to wyczuwalne w smaku, że gdzieś między 43-47%.

Kolor, jak na zdjęciu, jest jednak jaśniejszy od obecnego (i raczej bez karmelu jako koloru do dobarwiania).

W zapachu suszona śliwka, koniak, tarnina, nuta dolna spirytusowo-winna, lekko słodka, brak cukru trzcinowego, pachnie jak koniak

W smaku ostry, palony, mało waniliowy, długo grzeje w przełyku, bardzo dużo cech koniakowych, winnych

Mało, jeśli w ogóle przypomina rum (chyba, że Martynikę), niewiele dalej od niego będzie stary, mocny, koniak. Pity łyczkami zatyka oddech.

Jeśli jednak wlano Captain'a Morgan'a do tej butelki, to czas zrobił swoje i jest wyrazisty, mocny napój typu koniakowego, cechy rumowe zostały całkowicie rozmyte, a jeśli już szukać skojarzeń to rumy z Martyniki, etc, na pewno nie Jamajka.

Bardzo dziękuję. Ciekawe ile jeszcze rumów przedzierżgnęło się w koniaki w przeciągu lat, wieków,...?
Odpowiedz
Teraz duży Kapitan:

           

           

   
Odpowiedz
Raczej ten sam okres, bo z lat 70tych znalazłem informację, że mieszanką były rumy z Jamajki, Barbados i Gujany, a ten jest tylko Jamajka.
Odpowiedz
Właśnie na aukcjach tej butelki nie ma, jest inna, bez kapitana, tylko z napisami samymi-ta chodzi po 96 funtów, ale też nie ma pewności czy ciecz jest identyczna.
Odpowiedz
Mam dostać parę butelek po zmarłej koleżance koleżanki.
Podobno z lat 70 i 80-tych.
Odpowiedz
Zagranica czy nasze? Porób zdjęcia.



Odpowiedz
Nie wiem. Czekam na "dostawę".
Może będzie coś ciekawego. Oczywiście, fotki wrzucę.



Skocz do: