Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Sushi w Winnicy Cisowa
#1
Czas na Sushi.
Uwielbiam te orientalne smaki,  tak więc do dzieła...

Zakupiłem akcesoria:
   

Gotowanie ryżu
- porcja ryżu,
- płukanie, co najmniej pięć razy (płukałem tylko dwa razy i miałem problem z "plasteliną"),
- woda (tyle aby ryż był zanurzony),
- gotowanie do wrzenia,
- następnie na małym gazie, do momentu odparowania wody.
   

Przygotowanie ryżu
- ostudzenie,
- dodanie octu ryżowego (może być zwykły ocet),
- łyżeczka cukru,
- szczypta soli.

Rolowanie maki (nori i ryż). W tym przypadku; łosoś, liście sałaty, por i chrzan (nie miałem wasabi...)
   

A oto efekt:
   
Tylko człowiek głupi, nigdy się nie myli...


Zdjęcia: FAZY BBCH, krzewy PINOT NOIR, krzewy ZWEIGELT.
Filmy uprawa:  SADZENIE,  CIĘCIE DWULATKÓW,  CIĘCIE TRZYLATKÓW
Filmy uprawa:  Historia krzewu Pinot Noir:  2017/2018 (odc I cz 1) cdn
Filmy winifikacja:  POMIAR KWASOWOŚCI MOSZCZU,  POMIAR KWASOWOŚCI WINA,  POMIAR WOLNEGO SO2

Odpowiedz
#2
Ładnie tylko zmień w temacie to "Suschi" bo kłuje w oczy.
Pozdrawiam
Kamil
Odpowiedz
#3
Dzięki za sprostowanie. Zmieniłem.
Tylko człowiek głupi, nigdy się nie myli...


Zdjęcia: FAZY BBCH, krzewy PINOT NOIR, krzewy ZWEIGELT.
Filmy uprawa:  SADZENIE,  CIĘCIE DWULATKÓW,  CIĘCIE TRZYLATKÓW
Filmy uprawa:  Historia krzewu Pinot Noir:  2017/2018 (odc I cz 1) cdn
Filmy winifikacja:  POMIAR KWASOWOŚCI MOSZCZU,  POMIAR KWASOWOŚCI WINA,  POMIAR WOLNEGO SO2

Odpowiedz
#4
Coraz więcej tematów z Winnicy Cisowa - kapusta kiszona, sushi, wino, budowa domu i inne... A może by tak połączyć wszystko w jeden temat "Co słychać w Winnicy Cisowa?" Rozumiem Macieju, że chcesz się dzielić i chwalić swoim życiem, tym co jesz, osiągasz, ale zaczyna się to rozłazić i momentami przypomina forum Macieja. Kiedyś Dolnoślązok pisał o swojej winnicy w wielu tematach, nawet o mało istotnych sprawach. Ma teraz jeden temat, kogo to zainteresuje to zagląda.
Bonum vinum laetificat cor hominis

"Łaknąć wody - smutna rzecz, bez niej życie idzie precz, lecz straszniejsza jest przyczyna śmierci w mękach: to brak wina"
Odpowiedz
#5
Ciekawe czy o każdym sushi popełnionym w WC będziemy informowani?
A co z innymi potrawami?
pozdrawiam Jurek 



Odpowiedz
#6
I zaczyna się. Typowe polskie podejście.
Wylewanie żali że to jest be, tamto złe, a tamto jeszcze gorsze.
Proste. Nie podoba się nie czytajcie, nie odwiedzajcie.
A żale piszcie do administracji lub PW.
Pozdrawiam
Kamil
Odpowiedz
#7
Przepis na ryż masz słaby. Szczerze mówiąc, ma on niewiele wspólnego z przygotowaniem ryżu do sushi. W maki może być ale nigiri z tym byłoby pewnie straszne.
A jak nie chce Ci się robić do niego zaprawy, to przynajmniej kup gotową - nie sam ocet RYŻOWY (już nie mówiąc o innym) tylko zaprawę do ryżu.

Mi kiedyś sushi master z dobrej warszawskiej "suszarni" powiedział:

Ryż płuczesz w ZIMNEJ (a najlepiej prawie lodowatej wodzie) dotąd aż woda będzie przejrzysta. Cały czas mieszasz w tym intensywnie łapą. To może być nawet kilkanaście razy i trwać nawet kilkanaście minut. Zależy ile w to wkładasz serca i jakiej jakości masz ryż. Wodę można odlewać a później umyć nią nawet twarz bo ma dużo wartości odżywczych dla skóry.
Wypłukany ryż wsypujesz do garnka. Wyrównujesz go a potem kładziesz na niego łapę i lejesz tyle wody, żeby przykryła Ci kostki.
Całość stawiasz POD PRZYKRYCIEM (najlepiej szklanym) na dużym ogniu. Jak zobaczysz, że woda się gotuje, to dajesz minimalny ogień i gotujesz ryż ok. 10 minut. Po 10 minutach gaz wyłączasz całkowicie a ryż zostawiasz na kolejne 10-15 minut. CAŁY CZAS POD PRZYKRYCIEM.

Robię tak i nie narzekam. Spróbuj i daj znać jak Tobie ten przepis się podoba. :)
Odpowiedz
#8
A propos ryżu do sushi, to ważny jest też jego typ. Są specjalne gatunki ale jeśli nie są dostępne, to powinno się użyć ryżu krotko-ziarnistego (np taki sam jak do włoskiego risotto), a nie typowego długo-ziarnistego ryżu, który jest bardziej popularny (przynajmniej wszędzie gdzie ja do tej pory żyłam).

Nie wiem co sprzedają w tej gotowej zaprawie do ryżu w Polsce, ale ja bym chyba darowała sobie jej kupno bo wg mnie powinna być to mieszanka octu ryżowego (jest znacznie łagodniejszy od typowego octu spirytusowego), soli i cukru w proporcjach, które są różne w rożnych przepisach. Ja bym zaczęła od 4 łyżek octu, 4 łyżek białego cukru, 1 łyżeczki soli i po pierwszej probie dostosowała do własnego smaku.

No i na koniec, dodawanie mieszanki octowo-cukrowo-solnej do ugotowanego ryżu to wyższa szkoła jazdy. Najlepiej robi się to w specjalnej, drewnianej misie (sushi-oke albo hangiri), używając drewnianej albo plastikowej łopatki do delikatnego mieszania ryżu i wachlarzu do studzenia go.



Tak czy owak, życzę miłego shushiwania :).
Odpowiedz
#9
Serwator, przyda się Twój opis następnym razem. Dzięki za pomoc. Zastosuję i dam znać.

--- Błąd, który popełniłem na samym początku to tylko jednokrotne płukanie i jak pisałem - ryż kleił się potem, zbyt mocno.
--- Troszkę za mało wody dałem do gotowania - nie zastosowałem "poziomu kostek". Oglądałem to na YT ale "wyleciało w ferworze. Heh, no ale dobrze, że jest to Forum!
---No i ten zwykły ocet - problemem było to, że najpierw zrobiłem zakupy, a potem poszukałem opisów w internecie. Zwykły ocet spowodował, że - tak jak napisała Monika - wszystko było zbyt ostre. Teraz ryżowy kupię na pewno, a także wasabi.

Uważam jednak, podobnie jak Monika, że warto raczej popełnić kilka złych sushi na początku, niż posiłkować się mieszanką. Podobnie zawsze czynię przy grillowaniu...

Monika, czy zalewę (mieszankę) nie dodaje się raczej do już ostudzonego ryżu? Ja tak robiłem.

Dzięki za porady i sugestie.
Tylko człowiek głupi, nigdy się nie myli...


Zdjęcia: FAZY BBCH, krzewy PINOT NOIR, krzewy ZWEIGELT.
Filmy uprawa:  SADZENIE,  CIĘCIE DWULATKÓW,  CIĘCIE TRZYLATKÓW
Filmy uprawa:  Historia krzewu Pinot Noir:  2017/2018 (odc I cz 1) cdn
Filmy winifikacja:  POMIAR KWASOWOŚCI MOSZCZU,  POMIAR KWASOWOŚCI WINA,  POMIAR WOLNEGO SO2

Odpowiedz
#10
(02-03-2017, 22:53)maciek19660714 napisał(a): Monika, czy zalewę (mieszankę) nie dodaje się raczej do już ostudzonego ryżu? Ja tak robiłem.

Maciek

Dokładnie odwrotnie. Mieszankę octową dodaje się do gorącego ryżu albo przynajmniej bardzo ciepłego (żeby ocet był lepiej wchłonięty), lejąc ją na odwróconą łopatkę a nie bezpośrednio na ryż, aby płyn równomiernie rozprowadzić. Ryż bardzo delikatnie miesza się tak aby nie uszkodzić jego ziaren, po czym studzi (stad ten wachlarz w przeszłości a teraz często mały wentylator).

Poprawnie przygotowany ryż ma ogromne znaczenie dla smacznego sushi, dlatego warto włożyć trochę wysiłku w odpowiednie przygotowanie go. Tu masz dobry przykład jak zrobić ryż do sushi: http://www.allaboutsushiguide.com/sushi-...ecipe.html
Odpowiedz
#11
Nie wiem co macie na myśli pisząc "zła mieszanka" ale gwarantuję Wam, że markowe zaprawy do sushi to połączenie składników bardzo dobrej jakości. Ich plusem jest to, że są tam odpowiednie proporcje - pasujące zwykle w gusta wielu osób. Taka zaprawa jest odpowiednio kwaśna i SŁODKA.
Ich minusem jest cena. To samo można zrobić taniej mieszając właściwe składniki w odpowiednich proporcjach - oprócz octu ryżowego, dużej ilości cukru i odrobimy soli dodaje się też limonkę.

A ja zaprawę dodaję do ryżu po całym procesie gotowania który opisałem wyżej. Ciepłego ale nie gorącego.
Odpowiedz
#12
(03-03-2017, 08:24)SERVATOR napisał(a): Nie wiem co macie na myśli pisząc "zła mieszanka" ale gwarantuję Wam, że markowe zaprawy do sushi to połączenie składników bardzo dobrej jakości. Ich plusem jest to, że są tam odpowiednie proporcje - pasujące zwykle w gusta wielu osób. Taka zaprawa jest odpowiednio kwaśna i SŁODKA.
Ich minusem jest cena. To samo można zrobić taniej mieszając właściwe składniki w odpowiednich proporcjach - oprócz octu ryżowego, dużej ilości cukru i odrobimy soli dodaje się też limonkę.

A ja zaprawę dodaję do ryżu po całym procesie gotowania który opisałem wyżej. Ciepłego ale nie gorącego.

Servator, nikt z nas nie napisał, że jest to zła mieszanka. Ja zakwestionowałam potrzebę kupowania czegoś co jest trywialne do zrobienia, bo dla mnie jest to podobne do kupowania syropu cukrowego do drinków albo gotowych mieszanek ziołowych, które rzadko używam. Osobiście uważam, że lepiej jest zainwestować te same pieniądze w dobrej jakości ocet ryżowy, który można wykorzystać też do innych potraw, ale jeśli wolisz polegać na gotowym produkcie, nikt Ci tego nie zabrania.

Taką samą opinie mam na temat dodawania soku z limonek o czym nigdy nie słyszałam od moich znajomych Japończyków, którzy pokazywali mi jak robić sushi, ale być może gdzieś w Japonii tak się robi. Ale oni też nigdy w życiu by nie przygotowali Philadelphia roll z cream cheese (który chodzi w Polsce pod nazwą serek Philadelphia od konkretnej marki tego produktu) bo tradycyjne japońskie sushi nie używa nabiału, a mnie się raz na jakiś czas zdarza coś takiego zjeść.

I masz racje, że ryż po ugotowaniu powinien postać 10-15 minut zanim się przyprawi go octem.
Odpowiedz
#13
Monika, wartościowy opis w tym linku, szczególnie dlatego, że jest autentyczny japoński.
No to trzeba będzie jeszcze dokupić Sake i pamiętać o Kombu podczas gotowania. Robi się skomplikowanie jak podczas produkcji wina...

Servator, wobec tego, jak już dobiorę sobie proporcje mieszanki do smaku, zakupię gotową i porównam. Zanegowałem sens, biorąc pod uwagę jakość mieszanek do grilla, gdzie na pewno dosypują jakieś dziadostwo chemiczne...
Tylko człowiek głupi, nigdy się nie myli...


Zdjęcia: FAZY BBCH, krzewy PINOT NOIR, krzewy ZWEIGELT.
Filmy uprawa:  SADZENIE,  CIĘCIE DWULATKÓW,  CIĘCIE TRZYLATKÓW
Filmy uprawa:  Historia krzewu Pinot Noir:  2017/2018 (odc I cz 1) cdn
Filmy winifikacja:  POMIAR KWASOWOŚCI MOSZCZU,  POMIAR KWASOWOŚCI WINA,  POMIAR WOLNEGO SO2

Odpowiedz
#14
Monika dotknęła sedna. Powołuje się na przepis japończyka dla japończyków. Ja stosuję przepis japończyka pod smak europejczyka. :)
Ja sam robię zaprawę (proporcje podam jak sięgnę do przepisu) ale w sytuacjach "awaryjnych" używałem też gotowych zapraw dobrej jakości.
Odpowiedz
#15
(03-03-2017, 10:17)maciek19660714 napisał(a): Monika, wartościowy opis w tym linku, szczególnie dlatego, że jest autentyczny japoński.
No to trzeba będzie jeszcze dokupić Sake i pamiętać o Kombu podczas gotowania. Robi się skomplikowanie jak podczas produkcji wina...

Maciek,

Ja bym na twoim miejscu zaczęła od nauczenia się przygotowywania porządnego ryżu bez dodatków używając jak najlepszej jakości ryżu i octu, a dopiero potem inwestowała w sake i kombu. Szczerze mówiąc, nie umiem ocenić, czy rzeczywiście wszędzie w Japonii używa się ich w robieniu sushi, bo moi znajomi Japończycy, którzy co prawda urodzili się w Japonii ale mieszkali w Stanach od 15 lat , nigdy ich nie używali a oba składniki były bez problemu do kupienia tam gdzie mieszkaliśmy (okolice Bostonu).


(03-03-2017, 13:48)SERVATOR napisał(a): Monika dotknęła sedna. Powołuje się na przepis japończyka dla japończyków. Ja stosuję przepis japończyka pod smak europejczyka. :)

Servator,

Faktem jest, że każda potrawa prędzej czy później ewoluuje, szczególnie jak próbuje się przygotować ja w innym kraju gdzie dostęp do autentycznych składników może być utrudniony, ale wg mnie zawsze warte jest przestudiowanie oryginalnych przepisów zanim człowiek się zdecyduje na kompromis. Ja np. w Stanach wzbudzałam najpierw zachwyt smakiem (bo super cienkie i leciutkie ciasto) a potem horror u  znajomych Polaków jak się dowiadywali, że moje słynne domowe ruskie pierogi były robione wykorzystując kupione w sklepie potsticker wrappers . :diabelek:
Odpowiedz
#16
Monika, to dobry pomysł ze stopniowaniem dodatków. Na razie więc będzie bez Sake.
Tylko człowiek głupi, nigdy się nie myli...


Zdjęcia: FAZY BBCH, krzewy PINOT NOIR, krzewy ZWEIGELT.
Filmy uprawa:  SADZENIE,  CIĘCIE DWULATKÓW,  CIĘCIE TRZYLATKÓW
Filmy uprawa:  Historia krzewu Pinot Noir:  2017/2018 (odc I cz 1) cdn
Filmy winifikacja:  POMIAR KWASOWOŚCI MOSZCZU,  POMIAR KWASOWOŚCI WINA,  POMIAR WOLNEGO SO2

Odpowiedz
#17
Kurczę, Macieju a już myślałem że otworzyłeś plantację ryżu :P
Zdrowy rozsądek przede wszystkim :)

Pozdrawiam
Wiktor
Odpowiedz
#18
(02-03-2017, 10:19)emto napisał(a): Coraz więcej tematów z Winnicy Cisowa - kapusta kiszona, sushi, wino, budowa domu i inne... A może by tak połączyć wszystko w jeden temat "Co słychać w Winnicy Cisowa?" Rozumiem Macieju, że chcesz się dzielić i chwalić swoim życiem, tym co jesz, osiągasz, ale zaczyna się to rozłazić i momentami przypomina forum Macieja. Kiedyś Dolnoślązok pisał o swojej winnicy w wielu tematach, nawet o mało istotnych sprawach. Ma teraz jeden temat, kogo to zainteresuje to zagląda.

Jak cię nie interesuje -> zawsze można ukryć dział i nie oglądać, a nie marudzić.

Co do tematu. Sushi nie jadłem. Nawet nie wiem jak powinno smakować, ale dzięki Maćkowi (jako założycielowi tematu) a bardziej Monice (bo to ona napisała), wiem już jak dobre ugotować ryż, bo zawsze mi się sklejał. (A mimo, że w kuchni dużo robię nie naumiałem się jeszcze tego).

Tak więc wniosek jest jeden. Jak kogoś nie interesuje, czytać nie musi, nie musi też marudzić. Jak kogoś coś interesuje, to przeczyta, a przy okazji może i jakiejś mądrej rzeczy się dowie.
To jest moje zdanie, nie musisz się z nim zgadzać. 
Odpowiedz
#19
Pozwalam sobie niniejszym, na podsumowanie  dotychczasowych porad:

- PŁUKANIE RYŻU - nie mniej niż dziesięć razy
- DODANIE WODY - (około centymetr powyżej warstwy ryżu)
- GOTOWANIE;
- na dużym gazie - do wrzenia (pod przykryciem)
- 10 min, na minimalnym ogniu (pod przykryciem)
- kolejne 10/15 min bez ognia (cały czas pod przykryciem)
- PRZYRZĄDZANIE ZALEWY - SKŁAD (wg monika7):
- 4 łyżki - ocet ryżowy
- 4 łyżki - cukier
- 1 łyżka - sól
- DODANIE ZALEWY do gorącego/ciepłego ryżu
- najlepiej dodawać w specjalnej drewnianej misce
- używając drewnianej łopatki lub łyżki
- w celu równomiernego rozprowadzenia zalewy
- to wyższa szkoła jazdy - WAŻNE

Servator, Monika - dziękuję za podpowiedzi.

II Próba
Dokupiłem; ocet ryżowy i wasabi...


   

Kompilacja zdarzeń https://photos.google.com/share/AF1QipMj...BfdkR3M0Rn

I oto efekt:

   
W środku solidna porcja łososia

oraz w zbliżeniu - pyszności:

   

Podsumowując;
- mała ilość ryżu do gotowania  więc miałem kłopot - troszkę za dużo wody dodałem i za dużo jej zostało. Do dopracowania...
- proporcje - ocet winny/cukier/sól - doskonałe (super) - dzięki monika7!
- jak widać na zdjęciach - cienka warstwa ryżu na nori - (mało ryżu - dużo "wkładu") - taki był plan...

A oto meritum, do którego dążę...

   

TEN FILM POLECAM OBEJRZEĆ Z NALEŻYTĄ PIECZOŁOWITOŚCIĄ...
https://www.youtube.com/watch?v=JkeRhKnROds

Oto co co zostało z posiłku...

   

Dla podkręcenia smaku... dodam jeszcze, iż sushi to była niedzielna kolacja. Natomiast w sobotę wystąpiło spaghetti aglio, olio e peperoncino w wykonaniu mojej Ady, przy akompaniamencie Pinot Noir oraz Przeniczniaka:

   
Tylko człowiek głupi, nigdy się nie myli...


Zdjęcia: FAZY BBCH, krzewy PINOT NOIR, krzewy ZWEIGELT.
Filmy uprawa:  SADZENIE,  CIĘCIE DWULATKÓW,  CIĘCIE TRZYLATKÓW
Filmy uprawa:  Historia krzewu Pinot Noir:  2017/2018 (odc I cz 1) cdn
Filmy winifikacja:  POMIAR KWASOWOŚCI MOSZCZU,  POMIAR KWASOWOŚCI WINA,  POMIAR WOLNEGO SO2

Odpowiedz
#20
Stanowczo uważam, że spaghetti powinno mieć swój własny wątek :)
pozdrawiam Jurek 



Odpowiedz
#21
(21-03-2017, 08:17)alskarus napisał(a): Stanowczo uważam, że spaghetti powinno mieć swój własny wątek :)

A sushi spaghetti gdzie należy? :lol: Czego to ludzie nie wymyślą z głodu i nadmiaru czasu....
Odpowiedz
#22
Dodam jeszcze, choć pewnie specjaliści już zauważyli, iż zapomniałem o pałeczkach ale w domu znalazły się drewniane szpikulce do szaszłyka, które dały radę...
Tylko człowiek głupi, nigdy się nie myli...


Zdjęcia: FAZY BBCH, krzewy PINOT NOIR, krzewy ZWEIGELT.
Filmy uprawa:  SADZENIE,  CIĘCIE DWULATKÓW,  CIĘCIE TRZYLATKÓW
Filmy uprawa:  Historia krzewu Pinot Noir:  2017/2018 (odc I cz 1) cdn
Filmy winifikacja:  POMIAR KWASOWOŚCI MOSZCZU,  POMIAR KWASOWOŚCI WINA,  POMIAR WOLNEGO SO2

Odpowiedz
#23
Kolejna próba dogonienia doskonałości...

Gotowanie ryżu... Tym razem poszło nieco lepiej. Mianowicie przy takiej małej ilości, nie można jednak odmierzać wody na "kostki". W tym wypadku, raczej "nieco wyżej niż poziom ryżu". Może nawet, mniej niż "nieco wyżej"... Tak czy siak wyszło mi chyba całkiem nieźle - na koniec nic się nie kleiło:

   

Druga modyfikacja to zalewa; jedna łyżka stołowa (ta do zupy...) octu, jedna płaska łyżeczka (do herbaty) cukru i 1/2 łyżeczki soli. Jak dla mnie wyszło wyśmienicie!

Zapiszę sobie przepis na kolejne próby:

- PŁUKANIE RYŻU - nie mniej niż dziesięć razy
- DODANIE WODY - MAŁE ILOŚCI (leciutko! powyżej warstwy ryżu)
- GOTOWANIE;
- na dużym gazie - do wrzenia (pod przykryciem)
- 10 min, na minimalnym ogniu (pod przykryciem)
- kolejne 10/15 min bez ognia (cały czas pod przykryciem)
- PRZYRZĄDZANIE ZALEWY - SKŁAD (dla małej ilości sushi):
- 1 łyżka stołowa (do zupy)- ocet ryżowy
- 1 łyżeczka (do herbaty)- cukier
- 1/2 łyżeczki - sól
- DODANIE ZALEWY do gorącego/ciepłego ryżu
- najlepiej dodawać w specjalnej drewnianej misce
- używając drewnianej łopatki lub łyżki
- w celu równomiernego rozprowadzenia zalewy
- to wyższa szkoła jazdy - WAŻNE

Tak wyglądała moja produkcja na talerzu:

   

Uwaga, jest tam - w środku - pierwsze moje Nigiri... I powiem tak; to mi najlepiej smakowało!

Tak z bliska: https://photos.google.com/share/AF1QipMj...BfdkR3M0Rn

A tak w zoomie:

   
Tylko człowiek głupi, nigdy się nie myli...


Zdjęcia: FAZY BBCH, krzewy PINOT NOIR, krzewy ZWEIGELT.
Filmy uprawa:  SADZENIE,  CIĘCIE DWULATKÓW,  CIĘCIE TRZYLATKÓW
Filmy uprawa:  Historia krzewu Pinot Noir:  2017/2018 (odc I cz 1) cdn
Filmy winifikacja:  POMIAR KWASOWOŚCI MOSZCZU,  POMIAR KWASOWOŚCI WINA,  POMIAR WOLNEGO SO2

Odpowiedz
#24
Jeszcze troszkę do ideału.
Tym razem ryż wyszedł mi troszkę al dente - odrobinę za mało wody dodałem...
Następnym razem, przy takiej małej ilości - jednak troszkę więcej wody, niż poziom ryżu i raczej średni gaz
Proporcje zalewy - idealne.

   
Tylko człowiek głupi, nigdy się nie myli...


Zdjęcia: FAZY BBCH, krzewy PINOT NOIR, krzewy ZWEIGELT.
Filmy uprawa:  SADZENIE,  CIĘCIE DWULATKÓW,  CIĘCIE TRZYLATKÓW
Filmy uprawa:  Historia krzewu Pinot Noir:  2017/2018 (odc I cz 1) cdn
Filmy winifikacja:  POMIAR KWASOWOŚCI MOSZCZU,  POMIAR KWASOWOŚCI WINA,  POMIAR WOLNEGO SO2



Skocz do: