Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Szampan ??!
#26
Szybkiego powrotu do zdrowia życzę! Dziś litewskie "igristoje", bardzo orzeźwiające, ale mocno stłumione, słodkie i jak miało 8%, to góra. Na etykiecie info, że metodą nowoczesną czynione, więc może odbiegać od metody tradycyjnej, co w smaku dało się odczuć.
Odpowiedz
#27
(31-12-2009, 16:11)Maciej napisał(a):
(31-12-2009, 14:54)emto napisał(a): Ja się skusiłem na lidl'owego Szampana Comte de Brismand za 70 zł. Ciekaw jestem cóż to za cudo....

(...)Ciekawie było by, jakby udało się nam porównać spostrzeżenia.
Macieju,
byłoby bardzo ciekawie, ale jest mały problem. To znaczy ja mam problem z szampanami, winami musującymi. Szalenie ciężko mi jest wyodrębniać aromaty w tego typu winach. O ile w winach spokojnych jestem na etapie średniozaawansowanym i pnę się w górę, to moim zdaniem wina musujące, szampany to wyższa szkoła jazdy.
Sam Szampan Comte de Brismand bardzo mi smakował, spodobała mi sie jego mineralna nuta, delikatna wytrawność. Uwagę zwraca gęsta piana powstająca podczas nalewania. Zupełnie inna niż w zwykłych winach musujących. Aromaty nie są silne, ale przyjemne. Jakie? Nie wypowiem się, bo nie wiem. Mogę się mylić, ale sądzę, że w tego typu winach liczy się głównie smak, a aromaty (troszkę inaczej niż w winach spokkojnych) są na drugim miejscu. Być może wraz z ilością wypitych Szampanów, win musujących zmienię zdanie.
Marek
Odpowiedz
#28
Ja wiem, że jeszcze czas, ale przygotowania przed Sylwestrem? Trafiło Wam się coś ciekawego? Z rekonesansu jaki przeprowadziłem ostatnio, Martini Asti w Biedronce 28.99zł (taniej już nie ma), w Leclerc'u Sant'Orsola Augurissimi za 8.99zł (!), Capolavoro Moscato za 14.99 w Almie, bo myślę, że się skuszę na włoskie coś, chyba żebym znalazł coś z całkiem innej beczki, jak w tamtym roku doskonałe wina musujące mołdawskie Cricova (doskonałe w smaku i doskonałe cenowo).

Edit: skusiłem się jednak na Filipetti Gran Canale Asti i myślę, że będę zadowolony, zwłaszcza że kiedyś miałem przyjemność z vermouth'em Filipetti. Do Filipetti'ego dokusiłem się na Veneziano spumante.

Edit2: od 1go grudnia w Tesco będzie szampan, który zdobył pierwsze miejsce na teście win musujących, w tym tuzów tego rynku:

1. Tesco Premier Cru

2. Champagne H Blin Brut 1996

3. GH Martel & Co Prestige

4= Champagne Brossault

4= Waitrose Vintage Champagne 1996

6. Deutz Marlborough Cuvee New Zealand

7. Champagne Vintage St Gall 1996

8= Champagne Duchatel 1996

8= Sainsbury’s Extra Dry

8= Champagne Mumm Cordon Rouge

Cena na dziś 89zł, na 1go 69zł. Myślicie, że warto choć raz zakosztować luksusu? Będą też dwa 100% wina szampańskie za 149 i 139zł.

Edit z dziś (12.12.2011) najtańszy szampan jak na razie pojawił się w Leclerc'u, cena: 66zł, zwie się Pol Carson, recenzje mówią, że podstawowy, ale poprawny. Za to również w Leclerc'u w dobrej cenie jest Schlumberger austriacki, cena 14zł. Zachodzi prawdopodobieństwo, że szampana za 50zł kupić się jednak nie da.

Edit 2 (13.12.2011)

ciekawe artykuły
Odpowiedz
#29
I znów nous revenons à nos moutons, jak w temacie win szampańskich i pseudoszampańskich? Sylwester mamy wyjazdowy więc do sekwojaża trafią te dwie butelki:

https://zakaz.ua/en/products/04820071841...?q=oreanda półsłodkie, mieszanka zacnych szczepów łącznie z endemicznym Aligote, produkcja Krym

https://zakaz.ua/en/products/04820071842...?q=oreanda to samo właściwie, dodatkiem jest Traminer i jest słodkie.

Może ktoś miał przyjemność? Wyglądają dobrze-korek naturalny, metoda raczej szampańska i alkohol historyczny (czyli między 10-12%)

Szampan odeski trzymam na Nowy Rok



Odpowiedz
#30
Witam

Ja znalazłem w komórce 2 szampany po ojcu. Jeden z 2003 roku a, drugi z 2011 roku. Nie przepadam za szampanami, ale w Sylwestra wypijemy je. To na pewno zwykłe są. Michelangelo 10%. Ciekaw jestem jakie będą w smaku, jak tyle lat stały. Co o tym powiecie?

Pozdrawiam/Gliwice

gynek63
Odpowiedz
#31
Michelangelo to Ambra, Biłgoraj, napój winopochodny gazowany. Nie działa tutaj zasada, im starsze tym lepsze. Lepiej dla Ciebie i dla Twojego zdrowia oraz zdrowia współbiesiadników wypić coś smacznego i zdrowszego. Np. to: http://sklep.vito.org.pl/product_info.ph...ts_id=7297 skoro nie przepadasz za winami musującymi.



Odpowiedz
#32
Sowjetskoje Szampańskoje z Odessy to najlepszy trunek na sylwestra i inne uroczystości :-)
Odpowiedz
#33
(29-12-2005, 11:39)Aga napisał(a): 4."Za twórcę szampana uważa się żyjącego w XVI w. zakonnika Pierre'a Perignona, który w klasztorze Benedyktów zajmował się produkcją wina na potrzeby braciszków. Kiedyś zauważył on, że jeśli do młodego wina dodać cukru, trunek zaczyna się burzyć. Metodą prób i błędów udało mu się ok. 1690 r. opracować recepturę szampana, która

Długowieczni byli ci XVI-wieczni zakonnicy...
Oprócz tego, że żyli w wieku XVI-tym...
... to jeszcze spoko dociągali niemal do końca wieku XVII-go... 
A może i dłużej? Kto wie? :D


PS.
Darujcie, że wyciągam sprawy sprzed lat aż dziesięciu - ale czymże jest dla nas ta marna dekada wobec niezwykłej długowieczności francuskiego zakonnika, zapewne zapewnionej mu przez systematyczną konsumpcję szampana własnego pomysłu. ;)
Odpowiedz
#34
(29-12-2005, 11:39)Aga napisał(a): 4."Za twórcę szampana uważa się żyjącego w XVI w. zakonnika Pierre'a Perignona, który w klasztorze Benedyktów zajmował się produkcją wina na potrzeby braciszków. Kiedyś zauważył on, że jeśli do młodego wina dodać cukru, trunek zaczyna się burzyć. Metodą prób i błędów udało mu się ok. 1690 r. opracować recepturę szampana, która w swoich głównych założeniach nie zmieniła się do dnia dzisiejszego."
Bzdura, bzdura i jeszcze raz bzdura!!!!!!!!! Perignon niczego nie wymyślił. To marketingowy chwyt producentów Champagne, który przyjął się tak świetnie, że wszyscy już zapomnieli o tym, że wina z bąbelkami pijano już w starożytności.


To by bylo na tyle.

Życzę wszystkim świetnej zabawy w Sylwestra i  oby Nowy Rok byl lepszy :polewam:

Drogi kolego jak już chcesz wyłapywać błędy i nabijać sobie posty to
- czytaj ze zrozumieniem
- nie manipuluj cytatami obcinając w ten sposób, że zmienia to sens wypowiedzi
- sprawdź kto faktycznie co napisał a kto zacytował

Dla twojej wiadomości, Aga ma taką wiedze o winach, że najprawdopodobniej nikt z naszych forumowiczów jej nie dorównuje.
Pozdrawiam, Paweł

Qui bibit, dormit; qui dormit, non peccat; qui non peccat, sanctus est, ergo – qui bibit, sanctus est.
Odpowiedz
#35
(07-01-2016, 10:19)twojtyp napisał(a): Sowjetskoje Szampańskoje z Odessy to najlepszy trunek na sylwestra i inne uroczystości :-)
Według mnie, lepsze jest Piccolo.
A tak przy okazji, to wpis Orwella mnie rozbawił. Często niepotrzebne posty wpisywane są przez modów i adminów.

Grzegorz

"Nie spiesz się tak młody przyjacielu!

Nikt nie umknie przed swoim losem."

Odpowiedz
#36
Dzięki, Grzechu, za dobre słowo i lepsze zrozumienie sensu mojej wypowiedzi, niż się to udało koledze Boullii - który znów szorstką mową łamie moje serce...
Napijmy się do poduchy - Melissy. ;)
Odpowiedz
#37
(07-01-2016, 19:46)grzechu napisał(a):
(07-01-2016, 10:19)twojtyp napisał(a): Sowjetskoje Szampańskoje z Odessy to najlepszy trunek na sylwestra i inne uroczystości :-)
Według mnie, lepsze jest Piccolo.
A tak przy okazji, to wpis Orwella mnie rozbawił. Często niepotrzebne posty wpisywane są przez modów i adminów.

To że Cię rozbawił to OK, a że jest nie merytoryczny to drugą sprawą, bo @Aga cytowała artykuł, a Orwell potraktował to jako jej wypowiedź, nieodpowiednio skracając cytat. Tyle i aż tyle. Dodgy
Lech
Odpowiedz
#38
Kto rozumie, w jaki sposób w języku polskim funkcjonuje cudzysłów, ten automatycznie rozumie, że w moim wpisie ma do czynienia z cytatem z osoby trzeciej przytoczonym przez "Agę" - a nie z jej wypowiedzią autorską.

Tyle i aż tyle.
Odpowiedz
#39
Wczoraj na Kuchni + można było zobaczyć ciekawy dokument:

http://www.teleman.pl/tv/Kobiety-i-Szampan-1246440

Poznać parę tajników panujących w wielkich domach szampańskich, zobaczyć najdroższy szampan świata-bagatela 1800 euro (Krug Clos du Mesnil Blanc de Blancs Brut) i najtańszy (Pommery do dostania w "Almie" za niecałe 200zł) i skonstatować, że wiele gazu o nic, a gros kobiet tam przedstawionych jest po prostu nieszczęśliwych (albo nie ma jeszcze albo już męża, zapier... od świtu do nocy, bo przecież następne cuvee musi dorównać poprzedniemu, wszystko na jej głowie, a samo przygotowanie win, roczników, szczepów, do cuvee to jest parę prób, do tego analizie w urzędzie enologicznym, niektóre same muszą obracać butelki). Warto zobaczyć, że to ciężki kawałek chleba, radości niewiele i cena nieuzasadniona.






Skocz do: