Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Trójniak panieński - problemy objetościowo/gęstościowe
#1
Witam Szanowne Grono.

Mimo iż winiarstwem zajmuję się od dłuższego czasu a i nie pierwszy to mój miodek to w tym przypadku popełniam błąd za błędem od początku...... :nie_powiem: 

Od początku nastaw:
-3l miodu (mieszany)
-6l wody
-drożdże Zamoyscy
-dokarmianie zgodnie z wytycznymi dla miodów (DAF i activit)

Pomiar startowy BLG pokazał 28...... coś nie tak..... zacząłem mierzyć ważyć słoiki i okazało się że jak prawdziwy amator zamiast 3 litrów wziąłem około 3 kg miodu co dało około 2,7 litra.....
No ale fermentacja ruszyła..... Po około 2 tygodniach dodałem 0,7 litra miodu i znowu...... nie pomierzyłem ile było BLG przed ani po dodaniu...... wstyd.....

Po około miesiącu fermentacji BLG spadło do 22BLG co jest przyzwoitym wynikiem. Ale po 7 tygodniach było 20/21 BLG... czyli prawie zerowy spadek. Za to na dnie była gruba warstwa osadu więc nie myśląc wiele zlałem znad osadów.
Było to miesiąc temu, pomiar mówi że dalej jest w okolicy 20blg, objawy fermentacji w rurce są minimalne, raz na parę minut... W smaku miodek jest fantastyczny, słodki, miodowy / woskowy - pycha. Ale bez jakiegokolwiek wyczucia alkoholu...

I dziś wziąłem próbkę około 250ml i dodałem do niej  około 100ml pracującego (jak szalony) nastawu na drożdżach TURBO - w ciągu pół godziny drożdże ruszyły jak szalone i pęcherzyków gazu jest mnóstwo. 

Więc pytanie mam takie: czy rozważnym by było dodanie tej "matki drożdżowej" do reszty miodu tak by fermentacja się wznowiła? Czy drożdże typu turbo znane z mocy mogą naprodukować za dużo procentów co zepsuje smak miodu?
Odpowiedz
#2
Poczytaj o restarcie tutaj. Powodzenia.
Odpowiedz
#3
(11-04-2018, 15:04)MOTOMYSZOR napisał(a): Po około miesiącu fermentacji BLG spadło do 22BLG co jest przyzwoitym wynikiem.

Nie bardzo rozumiem, skąd ten optymizm, wynik jest raczej beznadziejny.Po miesiącu trójniak powinien być już odfermentowany.
Odpowiedz
#4
Optymizm stąd że BLG spadło...... cokolwiek.....
Po prostu muszę się zastosować do rady udzielanej tu na forum nie raz: nie kombinuj, poczekaj......
Odpowiedz
#5
(12-04-2018, 14:29)MOTOMYSZOR napisał(a): Optymizm stąd że BLG spadło...... cokolwiek.....
Po prostu muszę się zastosować do rady udzielanej tu na forum nie raz: nie kombinuj, poczekaj......

 Cierpliwość jest owszem wskazana, ale przy dojrzewaniu miodu, ty masz zatrzymaną fermentację, czas tego nie wyleczy.
Odpowiedz
#6
Jak by na to nie popatrzyć to masz rację..... ja sobie wmówiłem że drożdże spowolniły podczas kiedy im się padło.....

Nastaw podzieliłem na dwa gasiorki po 5L.
Jeden z nich zaszczepiłem drożdżami z cukrówki i już po niecałym dniu widać efekty w rurce fermentacyjnej.
Za dwa dni zrobię to samo z drugim.

Swoją drogą drożdże Zamoyskich nigdy mnie nie zawiodły. Podejrzewam więc że poprostu gdzieś jeszcze popełniłem błąd......
Odpowiedz
#7
Minęły ponad 2 tygodnie odkąd zaszczepiłem miód drożdżami turbo..... odrazu ruszyły, rurka ożyła w tempie 2-3 razy na minutę...... W miodzie widać wianuszki unoszącego się CO2.
Więc sprawdzam BLG po dwóch tygodniach i...... 20BLG...... nie spadło nic  Undecided

Sprawdziłem miernik w wodzie i winie - wskazania prawidłowe.

Nie mam pojęcia co się dzieje, drożdże pracują - może nie burzliwie ale stabilnie. Ale zerowy spadek BLG jest czymś czego nie potrafię zrozumieć....

Zaczynam myśleć nad dodaniem alkoholu do tego celem zabicia drożdży i odstawieniem na dojrzewanie......
Odpowiedz
#8
A czy drożdże dodałeś do całej porcji zatrzymanego miodu za jednym razem czy hartowałeś tak jak było opisane w linku podanym powyżej przeze mnie?
Odpowiedz
#9
No więc minęły kolejne tygodnie.....

(29-04-2018, 06:05)monika7 napisał(a): A czy drożdże dodałeś do całej porcji zatrzymanego miodu za jednym razem czy hartowałeś tak jak było opisane w linku podanym powyżej przeze mnie?

Dodałem drożdże bez hartowania, poprostu dolałem do miodu około 150ml ostro pracującego nastawu i fermentacja ruszyła...... I dalej trwa.
Praca drożdży jest może powolna acz zdecydowana. Miód zmienił kolor - pojaśniał i zrobił się rzadszy przy przelewaniu. W smaku znacznie mnie czuć słodycz a mocniej czuć alkohol.

Wkładam miernik...... 20BLG..... Nie mam pojęcia co się dzieje.

Ważne jest że pracuje. Kiedyś w końcu skończy.
A ja mam nauczkę: sprawdź wszystko zanim zaczniesz.....
Odpowiedz
#10
(08-05-2018, 21:02)MOTOMYSZOR napisał(a): Wkładam miernik...... 20BLG..... Nie mam pojęcia co się dzieje.

Może nie odgazowałeś próbki? (bąbelki się przyklejają do spławika i ciągną go do góry)
Rzeczywistosc to iluzja wywolana brakiem alkoholu.
Odpowiedz
#11
Albo kup nowy winomierz i sproboj.
Byc moze znim jest cos nie tak? Gdzies cos czytalem ze mycie goraca woda moze go zepsuc, nie wiem czy to prawda.
Odpowiedz
#12
Winomierz testowałem w wodzie i winach które mam na różnych etapach..... wskazania są prawidłowe......
A sam winomierz na codzień pozostawiony jest w małym gąsiorku wina wiśniowego......

Nie odgazowywałem miodu, niemniej jakiekolwiek błędy w czasie pomiaru jak i miernika nie dały by tego samego odczytu od prawie 2 miesięcy.......

Cokolwiek to nie jest....... zaczynam czuć że z winiarstwa przerzucę się na miodosytnictwo...... :)
Odpowiedz
#13
Chyba czas podsumować.....

Dodałem alkoholu co zatrzymało fermentację. Miód się sklarował.
W smaku jest bardzo ..... miodowy ;)
Po schłodzeniu w lodówce wyraźnie zmienia się posmak - na pierwsze miejsce wybija się goryczkowy posmak.....

Mimo że trójniaki dojrzewać winny latami a nie tygodniami to gdy wieść o miodzie się rozeszła jego poziom zaczął maleć......
Dobrze będzie miejsce na następne z mniejszą ilością błędów ;)
Odpowiedz
#14
Goryczkowy posmak/finisz przy młodych miodach nie jest czymś "błędnym". Po roku, dwóch leżakowania goryczka znacznie słabnie lub wręcz znika całkowicie.
Pozdrawiam, Paweł

Qui bibit, dormit; qui dormit, non peccat; qui non peccat, sanctus est, ergo – qui bibit, sanctus est.
Odpowiedz
#15
Hmmm, ciekawe doświadczenie, ale jednak mocno dziwne, brak pomiarów w momentach newralgicznych powoduje że trudno ocenić co zrobiłeś nie tak.
Mam uwagę co do podanej przez Ciebie informacji, 3 kg miodu to ~2,15 litra miodu i jeżeli dodałeś 0,7 litra miodu, to dopiero 2,85 litra więc ten twój trójniak to taki prawie prawie.
Prowadzę obecnie cztery miodki i poziom blg spada zgodnie z założeniami są to miodki owocowe.
Proponował bym abyś zerknął tutaj, jeżeli dotychczas nie miałeś okazji, to naprawde przydatne informacje dla chcących mieć poprawnie od fermentowany miodek :) .
Lech
Odpowiedz
#16
(16-07-2018, 12:10)lech.kuba napisał(a): Prowadzę obecnie cztery miodki i poziom blg spada zgodnie z założeniami są to miodki owocowe.

A co to jest spadek blg zgodnie z założeniami? :D
Odpowiedz
#17
Hmmm, :D , to znaczy że blg spada i spada, że po kilku dniach od rozpoczęcia fermentacji, po spadku blg o 10* można podać drugą partię pożywek, co wyraźnie cieszy drożdże i 'bulkanie' trwa i trwa i miodek może się zatrzyma na rozsądnym %, choć to ostatnie wcale nie jest pewne :diabelek:.
Lech



Skocz do: