Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Trójniak rokitniczak
#1
Bajkowy rokitniczak

Przepis na 10 l nastaw
Porannej rosy litrowy dzban zbierz z malinowych krzewów
w upalne południe.
W jakim szczelnym naczyniu zamroź, niech czeka aż rokitnik dojrzeje. Temu też przemrożenie nie zaszkodzi a trzeba go 1 do 1,5 kilograma.
W dowolnym czasie rozmrozić jedno i drugie,wymieszać i trochę przegnieść tak aby rokitnik popękał.
Zalać surową brzeczką trójniaka na wielokwiatowym miodzie.
Nastaw powinien wykazywać Blg 36
Dodać łyżeczkę uwodnionych drożdży Bayanus G 995 i pożywkę DAF wg przepisu na opakowaniu.
Miód fermentował łatwo w temperaturze 11-18 stopni C osiągając końcowy Blg 8.
I tu zaczęły się schody. Z uwagi na znaczną zawartość oleju w rokitniku miód nie chce się klarować. Ani prośbą ani groźbą.
Jest to jedyny z blisko 30 miodów (różnych) który w całości musiałem przefiltrować.
Na szczęście bibuła filtracyjna wystarczyła.
Smaku i aromatu w wyniku filtracji nie stracił.

Jacek
Odpowiedz
#2
Pięknie napisane, ale jakbyś to napisał trzynastozgłoskowcem to nominacja do literackiej nagrody Nobla murowane.
Czy to ten rokitnik, którego próbkę dostałem. Jeśli tak to polecam całym sercem.
Odpowiedz
#3
Tak to ten.
W pierwszym zdaniu jest zagadka.
Kto odgadnie będzie miał miód smaczniejszy kto przeczyta dosłownie będzie miał miód nieco cieńszy.
Jak ktoś rozwiązanie poda publicznie wszyscy będą mieli jednakowy:nie_powiem:

Jacek
Odpowiedz
#4
Piłem ten miodek od Jacka o szczerze poleca. Nie jestem fanem rokitnikowych wyrobów ale w miodzie jest super.
Odpowiedz
#5
Bardzom ciekawa tego rokitniczaka Jacku.
Zastanawiam się, czy zamrożene rozgniecionych owocków nie pozwoli przypadkiem na oddzielenie się oleju, który można usunąć przed dodaniem owocu do miodku. Może tak spróbowac...?
Szkoda że nie mam już wolnego rokitnika, bo natychmiast bym nastawiała. :slinka:
Odpowiedz
#6
(17-11-2010, 09:13)best napisał(a): Zastanawiam się, czy zamrożene rozgniecionych owocków nie pozwoli przypadkiem na oddzielenie się oleju, który można usunąć przed dodaniem owocu do miodku. Może tak spróbowac...?



Beatko, ktoś już to kiedyś robił ... cytat z forum, ale taki nietypowy, bo inna wyszukiwarka mnie wspomogła - forumowa nie dała rady ...


pzdr.
Andrzej


Mycha - 7-11-2005 o godz. 09:25

(...) Wpadłam na pomysł usuwania tłuszczu z soku, co w przypadku nalewek może nie mieć znaczenia, ale nada się do wina. Otóż można by zamrozić wyciśnięty ze świeżych owoców sok w pojemnikach i z zamrożonej powierzchni zdrapać łyżką czy jakimś innym narzędziem cienką warstwę, gdzie odłożył się tłuszcz :D
Odpowiedz
#7
Jacku ciarki mnie przechodzą na myśl o złotej rosie w miodku, jak już to tylko poleczkę można zatańczyć o poranku w malinowym chuśniaku lub insze krwawe rosy zbierać, zanim południce żniwo zaczynają zbierać.
Odpowiedz
#8
Jeszcze bardziej bajkowo, proszę bardzo.
Wodę do miodu z leśnego żródełka na KOŃCU ŚWIATA też używam czasem. Daleko nie ma, jak mi po drodze, zawsze wstępuję.
Jeszcze o mętności rokitniaka. To jest złociste mleko, emulsja.
Osad drożdżowy osadza się w nim normalnie i da się oddzielić.
Czas i grawitacja na to mleko nie działa zupełnie.
Próbowałem i mrozić, bez rozsądnego efektu. Bentonit smak psuje a i tak filtrować trzeba. No to filtruję bez bentonitu i innych świństw. Jak jest dobrze to nie ma co psuć.
Rokitnik najlepszy jest w okolicy pierwszego przymrozku, u mnie to zwykle koniec poździernika. Potem szybko zmienia aromat i smak na gorszy. Na takim nie odważyłem się nic zrobić.

Jacek
Odpowiedz
#9
Ja jakoś nie bardzo widzę te żółtki w miodku, ale może z oblepichą się ładnie uzupełniają.Moja poranna rosa zupelnie mi nie smakuje.Na ten olej to dobra by była jakaś "centryfuga" by oblepichowyje masło zebrać.

Wierze, że rokitniaczek jest przedni, bo dereniaczek made in R-Jacek był SUPER !

Beekeeper
Odpowiedz
#10
Jacku to już 2 lata jak nastawiłeś rokitniczaka :) a,że znalazłem źródełko męczy pragnienie nastawienia takowego miodku. Jak po tym okresie wrażenia? Wart poświęcić miód i czas na zbieranie rokitnika? Może nasuwają Ci się jakieś wskazówki co do poprawy nastawu?
Odpowiedz
#11
Dokładnie to za dwa miesiące będzie trzecia rocznica jak fermentacja ruszyła. Roczny już był jak o nim pierwszy raz pisałem.
Dojrzewał jak każdy miód owocowy, za młodu świeżość owoców dominuje, z wiekiem miód do przodu się przepycha.
Moim zdaniem nastawić warto. Rokitnik czas zbierać, pierwsze przymrozki już były. Zbiór rokitnika jest trudny, kolce cienkie ukryte między listkami, owocki praktycznie przyrośnięte do gałązek, szybko po przymrozkach miękną.
1,1 kg czystych owoców na 10 litrów brzeczki trójniaka dałem.

Jacek
Odpowiedz
#12
No przymrozków u mnie jeszcze nie było i owoce twarde. Nie wiem tylko czy warto nastawić z nieprzemrożonego (piękna nuta pomarańczowa w aromacie świeżego), czy do zamrażarki i spokojnie w dogodnym momencie zabrać się za rokitniczaka....
Odpowiedz
#13
Byłem popróbować. Owocki przy zrywaniu nie pękają, po rozgryzieniu pełne są soku. I tak ma być, to dobry czas na zbiór.
Do loszku zejdę po próbkę. Dla Ciebie też kieliszek przyniosę.:pijemy:

Jacek
Odpowiedz
#14
Weź sekator, tnij całe gałązki z owocami. W domu wsadź do zamrażarki i porządnie zamróź. Przed zrobieniem miodku wyciągasz gałązki i pięknie odrywasz rokitnika od gałązek. Naprawdę sposób godny polecenia i sprawdzony.
Odpowiedz
#15
(15-10-2012, 10:56)piksiak napisał(a): Weź sekator, tnij całe gałązki z owocami. W domu wsadź do zamrażarki i porządnie zamróź. Przed zrobieniem miodku wyciągasz gałązki i pięknie odrywasz rokitnika od gałązek. Naprawdę sposób godny polecenia i sprawdzony.

Być może, tylko skąd weźmiesz rokitnik w przyszłym roku? :chytry:
Odpowiedz
#16
Odrosną nowe pędy a na nich zdrowe owoce :) chyba nastawię taki w tym roku :slinka:
Odpowiedz
#17
Tak, odrośnie chyba że miejski ogrodnik przytnie "w ramach pielęgnacji"
wszystkie osobniki żeńskie równo z powierzchnią naszej planety (krzew jest rozdzielnopłciowy).
Ekologi od ochrony przyrody, ..... ich ... !!!!!!!!!!!

Jacek

Odpowiedz
#18
Sporo czasu upłynęło kiedy Wasze miody na rokitniku nastawialiscie .
Ja w tym roku troszkę nazbierałem i chciałem zapytać czy po upływie czasu jakieś dodatkowe sugestie lub przemyślenia pod kątem Rokitniczaka ? 
Czy na poczatku tematu Jacek wspominał coś o malinach ? :) 
[Obrazek: 1477420749img_2371.jpg]
Darek
Odpowiedz
#19
Niniejszy przepis mnie zainspirował, miodu jest 3 litry: spadziowy + wielokwiatowy.
Rokitnik zebrany i zamrożony ~3 kg, ale ponieważ nie miałem już cierpliwości dalej przebierać więc resztę wycisnąłem i jest 0,8 litra soku, do nastawu dam sok (coby go szlak nie trafił) i 0,5 kg zamrożonego.
Jeszcze tylko maliny trzeba kupić i się będzie działo ;) .
Lech
Odpowiedz
#20
Zaiste, przepis warty pochylenia się.
Niestety chyba będę zmuszony kupować mrożone owoce rokitnika produkcji CCCP ;)
pozdrawiam Jurek 



Odpowiedz
#21
Jeszcze czas, wiszą na krzakach i czekają na chętnych ;) .
Lech
Odpowiedz
#22
(09-10-2018, 12:21)alskarus napisał(a): Zaiste, przepis warty pochylenia się.
Niestety chyba będę zmuszony kupować mrożone owoce rokitnika produkcji CCCP ;)

Miodu z rokitnikiem jeszcze nie robiłam ale za 2 dni powinnam zlewać pierwszą nalewkę z rokitnika, która pachnie bardzo ładnie. Też planuję dokupić kolejne paczki tego owocu rodem z Rosyi. Jak będzie kolejna akcja miodowa, to pewnie poświęcę trochę miodu dla rokitnika. :D
Odpowiedz
#23
Ja też nie robiłem, natomiast robiłem wino, które które wyszło świetne w smaku i aromacie (to nie moja opinia tylko osub które się na tym znają:)), mimo że niektórzy byli bardzo sceptycznie, więc sądzę że miodek też powinien być ciekawy.
Lech



Skocz do: