Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Ulubione potrawy na grill-a
#1
Jakie zwykle potrawy przyrządzacie na grill-a? Jedni lubą kiełbasę śląską z grilla, inni kiełbasę toruńską - powiem szczerze, że nie wiem jak takie rzeczy można jeść? U mnie chyba jest to burger z wołowiny - mniam. Ostatnio też były faszerowane pieczarki, ale nie była to najsmaczniejsza potrawa.
Odpowiedz
#2
De gustibus ...

Osobiście kiełbasę wolę pieczoną nad ogniskiem i to też nie każdą.
Z grilla w zasadzie zjem wszystko od warzyw i ryb, po stejki ;)
Jurek 


"Mądrość zawsze przychodzi z wiekiem. Niestety, czasem wiek przychodzi sam ..."
"Błogosławieni ci którzy nie wiedzą, a mimo to nie zabierają głosu ..."
"Dobrze rozbudowana administracja utrzyma się sama ..."


Odpowiedz
#3
Popieram kolegę wyżej. Z grilla każdy rodzaj jedzenia jest dobry. A najlepsze danie hmm chyba wlasnej roboty "pita" pieczona.

Odpowiedz
#4
Ja natomiast preferuję żeberka w marynacie, bądź karczek. Także klasyczny stek w marynacie bez dodatku soli (uprzednio marynowany dwie doby) początkowo pieczony krótko w pełnym ogniu, następnie odstawiony na chwile w celu odpoczynku; kolejno w miarę gustu trzymanie na grillu spokojniejszym, aby dojrzał do wymaganego stopnia tj. od mocno krwistego do dobrze wysmażonego.

Proponuje również papryki nadziewane warzywami i serem feta bądź mięsem mielonym i feta ale tutaj konieczny jest przykrywany grill i długie grillowanie na małym ogniu.
Wasze zdrowie!
Odpowiedz
#5
Karkówka marynowana w oliwie z mielonym liściem laurowym, odrobiną soli i ewentualnie czosnkiem
plus
ziemniaki grillowane w folii z masłem, koperkiem i odrobiną soli
plus
sos z natki pietruszki oraz czosnku, na oliwie.

Warzywa wszelakie.

Chleb smarowany obustronnie smalcem wymieszanym z czosnkiem, cebulą i odrobiną soli.
Jeżeli nie idziesz gdzie chcesz to idziesz tam gdzie już cię nie ma.
Po pierwszym kieliszku wychodzi z nas drugi człowiek i on też chce się napić! (Wańkowicz)
Porządek powinien brać przykład z bałaganu i robić się sam.

Jak by rządziły na świecie kobiety to nie było by wojen! Państwa by były co najwyżej poobrażane na siebie.




Odpowiedz
#6
Ja prawie jak Tata ale z drobnymi zmianami

Karkówka marynowana w oliwie z mielonym liściem laurowym, odrobiną soli i ewentualnie czosnkiem oraz pastą z pikantnej papryki, i miodem pitnym, i octem balsamicznym
plus
połówki ziemniaka grillowane w folii z masłem, koperkiem i odrobiną soli na kawałku boczku i grubym plastrze cebuli.
Pozdrawiam, Paweł

Qui bibit, dormit; qui dormit, non peccat; qui non peccat, sanctus est, ergo – qui bibit, sanctus est.
Odpowiedz
#7
Fiu fiu
widzę, że towarzystwo głównie mięsożerne ze wskazaniem na karkówkę. Też lubię - muszę spróbować numeru z liściem.
A ryby to pies, czy inne frutti ew. jakieś ptaszysko?
Jurek 


"Mądrość zawsze przychodzi z wiekiem. Niestety, czasem wiek przychodzi sam ..."
"Błogosławieni ci którzy nie wiedzą, a mimo to nie zabierają głosu ..."
"Dobrze rozbudowana administracja utrzyma się sama ..."


Odpowiedz
#8
Ryb nie grilluję tylko wędzę na gorąco.
Pozdrawiam, Paweł

Qui bibit, dormit; qui dormit, non peccat; qui non peccat, sanctus est, ergo – qui bibit, sanctus est.
Odpowiedz
#9
Generalnie sami staramy się robić jedzonko na grilla. Kiełbasa okey.

Mi osobiscie kiełbaska z grilla bardzo smakuje Oczywiście jeśli jest odpowiednio ugrillowana. Do jakiegoś domowego dipa pyszna sprawa!
Jeśli chcesz cos bardziej ekskluzywnego to zawsze możesz zrobić jakieś wegetariańskie przepisy. Całkiem niezłe jest tapas z bakłażanów:
http://przepisy.pl/przepis/tapas-baklazany-z-grilla

W Biedronce i innych marketach mają też calkiem udane zestawy grillowe. Te z wołowiną polecam! Do wina pierwsza klasa.
Odpowiedz
#10
U mnie głównie ćwiartki i skrzydełka z kurczaka.
Czasem kiełbasa, kaszanka, szaszłyki drobiowe.
Mi najbardziej pasuje kiełbasa. Mocno ugrillowana, prawie spalona.
Obowiązkowo co najmniej jedna surówka. Ostatnio zrobiłem z pekinki i z pora. Ta z pora pyszna.
Kilka razy zrobiłem koper z jogurtem. Miałem sporo kopru, okazało się smaczne. Dobre są też drobno pokrojone ogórki kiszone z majonezem.

Więc u mnie też grille mięsne. W ostateczności jem kurczaka. Jak gdzieś jest wieprzowina, to co najwyżej przypiekam sobie chleb.
Odpowiedz
#11
Jurek - kawałki karpia do folii z masłem, cebulą i odrobiną soli plus sok (lub plasterek) limonki.
Grillować na niezbyt gorącym ruszcie i długo, bo ryby lubią długą obróbkę termiczną.
Jeżeli nie idziesz gdzie chcesz to idziesz tam gdzie już cię nie ma.
Po pierwszym kieliszku wychodzi z nas drugi człowiek i on też chce się napić! (Wańkowicz)
Porządek powinien brać przykład z bałaganu i robić się sam.

Jak by rządziły na świecie kobiety to nie było by wojen! Państwa by były co najwyżej poobrażane na siebie.




Odpowiedz
#12
Heniu
Tym razem ja pozwolę sobie mieć odrębne zdanie :)
- ryby grilluję najkrócej jak tylko się da - nie wysuszają się.
- folia tak, ale niezbyt szczelnie żeby rybka miała szansę się podpiec a nie dusić we własnym sosie

W przypadku rybek doskonale sprawdza się papier do pieczenia, wtedy z folii alu robię 'promiennik ciepła'
Jurek 


"Mądrość zawsze przychodzi z wiekiem. Niestety, czasem wiek przychodzi sam ..."
"Błogosławieni ci którzy nie wiedzą, a mimo to nie zabierają głosu ..."
"Dobrze rozbudowana administracja utrzyma się sama ..."


Odpowiedz
#13
Ja wole rybkę, od najprostszych makrela (wystarczy w folii i natrzeć solą i ponacinam a w środek krążki cytryny) do bardziej wyszukanych tuńczyk , krewetki tez sa super np szaszłyki , ostatnio nawet pizze robiłem i tez swietnie była (grill gazowy) , a z deserów ananas pokrojony w plastry i posypany cukrem brązowym, lub całe banany a gdy sa juz czarne , skórkę nacinamy w wzdłuż i wkładamy kawałki czekolady:)


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
Odpowiedz
#14
Jurek - podany sposób z folią i czas obróbki sprawiają, że karpia zjadają nawet jego zadeklarowani przeciwnicy (wytapia się tłuszcz). Ponadto suchy szczupak zmienia się w soczysty specyjał.
Nie zawsze grilowana potrawa musi być przypieczona.
Miało być o grillowaniu więc nie wspominałem o tym, że najczęściej go wędzę (był na Wysowej 2 lata z rzędu) i wydaje mi się, że smakował ;)
Jak zacząłem to skończę - do wędzenia marynuję w bardzo prostej zalewie, którą już gdzieś na forum "zapodałem".

Odnośnie wysuszania się ryb: zamknięte szczelnie pudełko metalowe z rusztem (jeszcze po babce rossiji), dwie cegły jako palenisko, na dno pudełka suche drobne gałązki wiśni, na ruszt certa lub leszcz lekko osolone = pychota.

Generalnie: czy to ryba czy mięcho im prostrzy przepis tym smaczniejszy efekt końcowy.
Ostatnio testuję przyprawy komponowane spontanicznie we Lwowie na Priwokzalnym* i zarówno do ziemniaków, ryb i "kurki" wypadają genialnie.

*) - gostek "na oko" wrzuca mielone ingrediencje do pudełka w zależności od wymagań klienta, które ograniczają się do wskazania np. "swinina ostra" czy "rybka", "bulba", kurka itp..
Jeżeli nie idziesz gdzie chcesz to idziesz tam gdzie już cię nie ma.
Po pierwszym kieliszku wychodzi z nas drugi człowiek i on też chce się napić! (Wańkowicz)
Porządek powinien brać przykład z bałaganu i robić się sam.

Jak by rządziły na świecie kobiety to nie było by wojen! Państwa by były co najwyżej poobrażane na siebie.




Odpowiedz
#15
Heniu
Na Twojego karpika udało mi się załapać. Za prawdę powiadam pychotka to była
Szczupaka, sandacza nie próbowałem właśnie dlatego, że cieszą się opinią suchych.
Lin, karp, miętus, pstrąg, łosoś to moja 'fantastic five' na grilla.
I bez zadęcia wystarczy sól, koperek, czasem dodam jeszcze cebulę
Jurek 


"Mądrość zawsze przychodzi z wiekiem. Niestety, czasem wiek przychodzi sam ..."
"Błogosławieni ci którzy nie wiedzą, a mimo to nie zabierają głosu ..."
"Dobrze rozbudowana administracja utrzyma się sama ..."


Odpowiedz
#16
Pomidorki koktajlowe z rusztu.
Odpowiedz
#17
Ja na grilla robię często karkóweczkę. Aby była miękka całą karkówkę zamrażam na co najmniej 2 doby. Następnie rozmrażam i kroję na plastry 2-3 cm. Każda karkówka ma skupiska tkanki łącznej i tłuszczu. Te miejsca szczególnie intensywnie traktuję nakłuwaczem, chude mięsko także nakłuwam. Potem na dobę wkładam do zalewy z miodu, oleju rzepakowego i przypraw do gyrosu(jak zapomnę zabrać ze sobą własnej mieszanki to sypię gotowca Knorr) i z kilkoma łyżkami przecieru pomidorowego. Zależnie od ilości mięska dodaję także od setki do ćwiartki samogonu śliwkowego. Potem szybko na rozgrzany ruszt kilka minut z dwóch stron by mięska nie wysuszyć. Miód z pomidorami ładnie się karmelizuje. Nie trafiłem jeszcze na kogoś komu by nie smakowało.

A i najlepiej grillować na drewnie nie na jakimś węglu a tym bardziej brykiecie (brrrrrrr). Smak mięska z ognia superrrrrrrrr.
Pozdrawiam
Kamil



Skocz do: