Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Wasze ulubione ZUPY
A u mnie piękne słoneczko, zero wiatru, zero śniegu, 3*C, jest pięknie, a dzisiaj jest kapuśniaczek na kostkach schabowych wędzonych, mniam.:):).
Lech
Odpowiedz
Dla mnie ulubiona zupa to każdy krem z warzyw, której smak zależny od ilości głównego surowca. Praktycznie na okrągło mam w zamrażarce 2-3 rodzaje (w tej chwili brokuły, dynia oraz biała papryka z bakłażanem), już poporcjowane, tak że mogę sobie w każdej chwili zjeść miseczkę gorącej zupy.

Przepis na nie trywialnie prosty: posiekać i poddusić na tłuszczu (ja zwykle na oliwie) 1-2 cebule, parę ząbków czosnku i trochę startego świeżego imbiru. Dodać wywar z kurczaka (albo inny, czasem z kostki) plus jedno lub dwa rodzaje warzyw starte na grubej tarce, które odpowiadają za główny smak zupy, sól, pieprz i co mi wpadnie pod rękę ze świeżych ziół. Zupę gotować na małym ogniu przez 10-20 min aż wszystko jest miękkie, a następnie zmiksować. Jak użyje się odpowiednia ilość warzyw, to zupy nie trzeba niczym zagęszczać. Jeśli mam ochotę na śmietanę, to mieszam 1-2 łyżki typu creme fraiche (gęsta kwaśna kremówka) z porcją zupy już pod jej odmrożeniu i zagrzaniu. Alternatywnie, podaje zupę z pokruszonym serem typu feta.

Robię tez podobne z zupy z praktycznie każdego rodzaju fasoli (czarna fasola jest dla mnie najsmaczniejsza). Te zawsze doprawiam sokiem z limy, mieloną kolendrą i kminem rzymskim a także zostawiam cześć fasoli w całości.
Odpowiedz
Jeśli jesteśmy przy zupach kremowych to moje ulubione;  krem z dyni i kremowa z porów.
Każdy ten typ zupy lubi pewne dodatki z innych jarzyn i orientalnych przypraw i właśnie te dodatki dają pełne ciało tym  potrawom. Każdy krem lubi dodatki  w postaci grzanek,łyżki śmietany na miseczkę ,doskonale komponuje się przysmażony boczek,lub kiełbaska pokrojone w kostkę.
Odpowiedz
Jeśli jesteśmy przy zupach z dyni - zupa z dyni na słodko z lanymi kluskami lub zacierkami.
Hit.

(12-11-2016, 13:57)tata1959 napisał(a): Noooo, chłodnik wiśniowy czy ze śliwek rewelka albo szczawiowa zagęszczana lanym jajkiem  ........ a tu śnieg z deszczem zaczyna... Psia!!!

Dobry chłodnik litewski, to nawet podczas śnieżnej zamieci,
zagrzebany po uszy w zaspie - zjem ze smakiem... :D
Odpowiedz
Dla mnie najlepszy jest żurek na swoim zakwasie. Rosół z królika a także ukrainska juszka grzybowa.

Wysłane z mojego SM-J510FN przy użyciu Tapatalka
Odpowiedz
(14-11-2016, 17:43)Orwell napisał(a): Dobry chłodnik litewski, to nawet podczas śnieżnej zamieci,
zagrzebany po uszy w zaspie - zjem ze smakiem... :D

Za chłodnikiem litewskim nie przepadam (za dużo w nim śmieci ;) ) ale za to prosty chłodnik ogórkowy z koperkiem na kwaśnym albo gazpacho też mogę jeść o każdej porze roku.
Odpowiedz
(15-11-2016, 08:37)monika7 napisał(a):
(14-11-2016, 17:43)Orwell napisał(a): Dobry chłodnik litewski, to nawet podczas śnieżnej zamieci,
zagrzebany po uszy w zaspie - zjem ze smakiem... :D

Za chłodnikiem litewskim nie przepadam (za dużo w nim śmieci ;) )

Rób z dobrych rzeczy - to będzie Ci smakował. [Obrazek: wink.gif]


PS.
Moniko - uważam, że niepotrzebne przytyki są - niepotrzebne, właśnie.
Odpowiedz
Orwellu - Monika wyraziła swoje zdanie. To nie przytyk.
Zresztą też uważam że najprostsze potrawy/przyprawy smakują najlepiej. Zamiast np. zakupionej przyprawy do marynaty do karkówki na grilla wolę czosnek i oliwę co daje przepyszny efekt, który bije na łeb ten super/hiper/sklepowy mieszaniec.
Prawdziwy mężczyzna nie je miodu... Prawdziwy mężczyzna żuje pszczoły!
Po pierwszym kieliszku wychodzi z nas drugi człowiek i on też chce się napić! (Wańkowicz)
Porządek powinien brać przykład z bałaganu i robić się sam.

Jak by rządziły na świecie kobiety to nie było by wojen! Państwa by były co najwyżej poobrażane na siebie.





Odpowiedz
Poszedłem do Gruzinów na soliankę a trafiłem na Kharcho 

Ale też pyszna :slinka:
MALUTKI KIELISZEK NIE DOJDZIE DO KISZEK !!!


\"DOBRY NA WSZYSTKO ŚRODEK:- ZE SPIRYTUSEM MIODEK\"

......50 ml wódki przed posiłkiem zabija wszystkie znane wirusy i bakterie.............100 ml nawet te nieznane .....
Odpowiedz
Już myślałem, że niewiele mnie zaskoczy a tu wczoraj miałem niebywałą przyjemność jeść na Ukrainie kapuśniak zabielany.
Nie za kwaśny, typowy kapuśniak i właśnie dodatek "zabielacza" (tam zwykle śmietana) sprawił, że smak dużo lepszy/delikatniejszy od nie zabielanego.
Bardzo ciekawy był też dip z kiszonych pomidorów, ale tu o zupach więc....
Prawdziwy mężczyzna nie je miodu... Prawdziwy mężczyzna żuje pszczoły!
Po pierwszym kieliszku wychodzi z nas drugi człowiek i on też chce się napić! (Wańkowicz)
Porządek powinien brać przykład z bałaganu i robić się sam.

Jak by rządziły na świecie kobiety to nie było by wojen! Państwa by były co najwyżej poobrażane na siebie.





Odpowiedz
O - i tu mamy jakże miłą inspirację.
Następnym razem - wypróbujemy zatem zabielany.

:)
Odpowiedz
@tata1959 - muszę Ci powiedzieć że dla mnie to żadne zaskoczeni, moja Mama(96) zawsze tak robiła, choć mnie akurat nie zawsze smakowało, tak samo z zupą ogórkową, hmm może to wynika z tego że Babcia pochodziła z Ukrainy (Mikołajew), natomiast takiego barszczu ukraińskiego jak Babcia robiła nigdy później nie jadłem, Mama już tak ugotować nie potrafiła.
Lech
Odpowiedz
(16-11-2016, 19:47)tata1959 napisał(a): Orwellu - Monika wyraziła swoje zdanie. To nie przytyk.
Zresztą też uważam że najprostsze potrawy/przyprawy smakują najlepiej. Zamiast np. zakupionej przyprawy do marynaty do karkówki na grilla wolę czosnek i oliwę co daje przepyszny efekt, który bije na łeb ten super/hiper/sklepowy mieszaniec.

W mojej opinii ocena chłodnika litewskiego to było moje prywatne zdanie na temat zupy za którą nie przepadam, a nie przytyk do czyjegoś przepisu / gustu. Jeśli komuś nie podobało się użycie słowa śmieci, to wyjaśniam, że w moim domu wszelkie zupy które posiadały dużo siekanych warzyw, szczególnie boćwinkę (brr, nie lubię) były ochrzczone przeze mnie i moje rodzeństwo zupami śmieciowymi. Stąd to skojarzenie z chłodnikiem litewskim. Do głowy mi nie przyszło by ktoś to wziął za osobista urazę, ale jeśli tak się stało to przepraszam.
Odpowiedz
Moniko!!! Barszczyk z boćwinką to jest cudo. Podobnie szczawiowa (bez mirabelek ;) ). Żałuję, że nie lubisz ale nie ma to wpływu na moje Ciebie postrzeganie ;););)
Prawdziwy mężczyzna nie je miodu... Prawdziwy mężczyzna żuje pszczoły!
Po pierwszym kieliszku wychodzi z nas drugi człowiek i on też chce się napić! (Wańkowicz)
Porządek powinien brać przykład z bałaganu i robić się sam.

Jak by rządziły na świecie kobiety to nie było by wojen! Państwa by były co najwyżej poobrażane na siebie.





Odpowiedz
(19-11-2016, 16:44)tata1959 napisał(a): Moniko!!! Barszczyk z boćwinką to jest cudo. Podobnie szczawiowa (bez mirabelek ;) ). Żałuję, że nie lubisz ale nie ma to wpływu na moje Ciebie postrzeganie ;););)

Heniu, Bogu dzięki bo strach mnie ogarnął, że nie będę miała innego wyjścia tylko się przemoc do "koszmarnej" boćwiny. :diabelek: 

Barszcz to ja bardzo chętnie ale tylko w czystej formie, najchętniej do picia, zagryzany pasztecikami albo krokietami z grzybami.
Odpowiedz
(19-11-2016, 17:08)monika7 napisał(a): Barszcz to ja bardzo chętnie ale tylko w czystej formie, najchętniej do picia, zagryzany pasztecikami albo krokietami z grzybami.

....albo z paluszkami z ciasta francuskiego.
Odpowiedz
Z pierogami "ruskimi" barszczyk najlepszy albo solo prawdziwy ukraiński z wołowiną, fasolą, ziemniakami....
Monika - w życiu bym Cię nie zmuszał. Co innego "prosił, prosił, ......." ;););)
Prawdziwy mężczyzna nie je miodu... Prawdziwy mężczyzna żuje pszczoły!
Po pierwszym kieliszku wychodzi z nas drugi człowiek i on też chce się napić! (Wańkowicz)
Porządek powinien brać przykład z bałaganu i robić się sam.

Jak by rządziły na świecie kobiety to nie było by wojen! Państwa by były co najwyżej poobrażane na siebie.





Odpowiedz
Moim faworytem jest ostatnio zupa krem z dyni z dodatkiem pomarańczy. Robiłam ją już w różnych wersjach: z curry; z imbirem, gałką muszkatołową i chilli; delikatniejszą ze śmietaną... Jeszcze szukam ideału, ale jestem coraz bliżej :D
Odpowiedz
Ja to uwielbiam krem z dyni ;)


Skocz do: