Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Winnica czy nie?
#1
Question 
Witam wszystkich
Obecnie na paru arach mam 30 krzewów winnej latorośli, docelowo będę mieć ok. 60-70.
I pytanie: czy to, co mam (a bardziej to, co będę miał po dosadzeniu) pozwala na określenie mojej uprawy mianem winnicy? Nadania jej nazwy? Czy istnieją w tym względzie zwyczajowe lub prawne normy? Innymi słowy: czy uprawa musi osiągnąć jakąś minimalną wielkość, by stała się winnicą?
Nie ufam nikomu, kto nie pije.
Zasłyszane
Odpowiedz
#2
Cześć, Kolego!
Nie przejmuj się nazewnictwem. Najlepsze określenie na małe uprawy to zapożyczony z niemieckiego zwrot : ogród winoroślowy (weingarten).
Z której części naszego pięknego Dolnego Śląska jesteś?
Odpowiedz
#3
Nie znane mi są żadne normy - zwyczajowe lub prawne - określające minimalną liczbę krzewów w winnicy. W tej kwestii jedno tylko jest pewne - i im więcej krzewów, tym więcej wina...
Tylko człowiek głupi, nigdy się nie myli...


Zdjęcia: FAZY BBCH, PINOT NOIR, ZWEIGELT, PĘKANIE PĄKÓW, WINNICA pd, RÓŻNE
Filmy uprawa:  SADZENIE,  CIĘCIE DWULATKÓW,  CIĘCIE TRZYLATKÓW
Filmy uprawa  - Historia krzewu Pinot Noir:  2017/2018 (odc I cz 1) cdn
Filmy winifikacja:  POMIAR KWASOWOŚCI MOSZCZU,  POMIAR KWASOWOŚCI WINA,  POMIAR WOLNEGO SO2
Odpowiedz
#4
(24-02-2019, 06:49)Dolnoslonzok napisał(a): [...]
Z której części naszego pięknego Dolnego Śląska jesteś?
30 km na płn-zach. od Wrocławia. A Dolny Śląsk rzeczywiście jest piękny. Mam do tej ziemi szczególny sentyment. I klimat sprzyjający (jak na nasze polskie warunki) uprawie winorośli. Żyć nie umierać. No i wyrabiać wino :)
Nie ufam nikomu, kto nie pije.
Zasłyszane
Odpowiedz
#5
Zgadzam się z Tobą całkowicie. I cieszy mnie, że masz taki sentyment do naszej małej ojczyzny. Dodam jedynie, że równie sprzyjający uprawie winorośli klimat ma sąsiadujący z nami Górny Śląsk, ale ten "zielony", czyli Opole (powiat opolski) i dalej wzdłuż Odry na południe i w kierunku Sudetów. Niestety ani województwo dolnośląskie, ani województwo opolskie nie korzystają "odgórnie" z tego potencjału, jak dla przykładu płn.zach. skrawek Śląska, czyli obecne woj. lubuskie aktywnie wspierające winiarzy. Na marginesie. Gdyby nie waśnie i podziały wśród braci książąt, byłby to dzisiaj jeden region, jak to miało miejsce do XIV/XV w. Mniejsza z tym.
Odpowiedz
#6
Spotkałem się w pracy z kilku hektarowymi "weingardenami", ale ogród winoroślowy czy też ogród winny brzmi faktycznie najtrafniej i imho najładniej. Powodzenia!



Skocz do: