Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Wino krok po kroku
#51
Jeżeli smakuje ci wino tydzień po nastawieniu, to po zakończeniu fermentacji, zlewania, klarowania i obowiązkowego wieloletniego dojrzewania będzie zapewne lepsze niż wysmienite ;-)
Odpowiedz
#52
Ja je nazwałem "wersją demo"
Spróbowałem mały łyczek nie wnikając w mętną strukturę....
Te wiele lat to chyba nie wytrzyma
Odpowiedz
#53
Drożdże sa ok bo winko śmiga
Kiedy podejmuje się decyzję o restarcie ? I czy do hartowania drożdży restartowych używać brzeczkę z % z baniaka?

Restart jest konieczny jeśli drożdże padły przed przerobieniem wymaganej ilości cukru na alkohol.
Tak do hartowania drożdży możesz użyć brzeczki z %. Ale w dwóch etapach. Pierwszy raz połowę objętości brzeczki do objętości MD. Druga dawka 1/1.
Odpowiedz
#54
Jasne,
niestety nie mam cukromierza do miodu i nie wiem ile jest przerobione cukru. Będę obserwował
Odpowiedz
#55
Witam
dzisiaj po kilku dniach (tydzień temu dodałem drugą porcję cukru wg przepisu) mój ryżowiec ma 2Blg.
Jest już dosyć mocny. Rozumiem, że teraz ma sobie pochodzić jeszcze ze 2-3 tygodnie (nastawiłem 2 tygodnie temu). potem zleję , znowu postoi a potem na końcu ew możn dosłodzić do smaku ? Planuję karmelem
Odpowiedz
#56
Karmelem to tylko kolor mozna wzmocnić, dosłodzić sie chyba nie da- karmel ma posmak gorzki;)

Pozdrawiam:szampan:
Odpowiedz
#57
Hm a to nie jest taki smak "krówkowy" czyli słodki ?
Ok sprawdzę organoleptycznie :slinka:
Odpowiedz
#58
Słodkość czy gorycz karmelu zależy od tego jak mocno go przypalisz. Ogólnie raczej nie dosładza się karmelem tylko dodaje się go ze względu na kolor.
Odpowiedz
#59
[...]
moje zdanie na ten temat jest nieco odmienne, wierzy czy nie, ale na kranówce twoje winko długo nie pociągnie. najlepiej zaopatrzyć sie w wode niskomineralizowaną (dostępna w wiekszych marketach) sprzedawaną w całych zgrzewkach, ewentualnie oligocenkę. dla pewności przed dodaniem najlepiej przegotować.
Odpowiedz
#60
a na takiej wodzie wszystko musi sie udać:slinka:
. życze udanych wyrobów:1miejsce:
Odpowiedz
#61
Witam
mam do Was techniczne pytanie odnośnie życia bayanausów aktywnych
Moje winko ryżowe ma juz drugi tydzień -0,5 Blg, zatem jak przypuszczam cukru tam niet. Winko smakowo jest dosyć mocne, wytrawne i czasem bulknie.
Zatem jak długo przeżyją drożdze bez żarcia ?
Odpowiedz
#62
Cytat:Wysłane przez jackuc
mam do Was techniczne pytanie odnośnie życia bayanausów aktywnych
(..)
Zatem jak długo przeżyją drożdze bez żarcia ?

Jeśli nie zasiarkujesz, ani nie ... tfu, tfu.. spasteryzujesz, to nie licz na ich rychłą śmierć. Z czasem ich populacja mocno zmaleje, ale definitywnie nie znikną raczej nigdy.
Odpowiedz
#63
A to france jedne. Myślałem, że jak nie ma papu to one kaput po pewnym czasie.
Będe chciał dosłodzić winko więc najpierw zapodam zatem stopera.
Acha co do pasteryzacji mam dwa pytania:

1. Czy pasteryzowane winko jest niedobre? Będę chciał latem postawić jabola 12-13% i miałem właśnie zamiar pasteryzować jak pisze Cieślak. Rozumiem, że lepiej zasiarkować pirosiarczynem tak 1-2g na 10l ?

2. Tak troszkę nie na temat bo dotyczy miodu. Będę chciał postawić maliniaka - trójniaka jak będą maliny i też chciałem uzyskany sok najpierw zapasteryzować . Czy to też nie najlepszy pomysł ? Czy lać świeży sok do brzeczki ?

Pozdrawiam
Odpowiedz
#64
Witam,

jestem tu nowy, nie mam pojęcia o produkcji wina, a chciałbym zacząć robić swoje winko. Znalazłem jakiś stary balon (5L), dokupiłem sprzęt i brakuje mi już tylko przepisu i doświadczenia. Nie znam żadnych pojęć winiarskich, więc czytanie jakiegokolwiek przepisu na wino, jest dla mnie czarną magią (MD, moszcz, miazga itp - wszystko to mi sie miesza i nie wiem co jest czym i jak się to otrzymuje). W związku z tym, prosiłbym o poprowadzenie mnie za rękę i wszelkie podpowiedzi odnośnie wina z białych winogron. Przeglądając dziesiątki stron z przepisami, spisałem sobie to, co z tego zrozumiałem. Czy ktoś byłby taki miły i pomógł mi to wszystko zrozumieć? To mam narazie:

1. odszypułkowujemy owoce (białe winogrona)
2. wyciskamy owoce w pojemniku fermentacyjnym (plastikowe wiaderko?)
3. Do pojemnika fermentacyjnego dodajemy pektopol i ewentualnie wode i mieszamy
4. Po ostygnięciu miazgi (rozumiem, że jest to to, co na tym etapie mamy w pojemniku fermentacyjnym?; dlaczego po ostygnięciu, skoro tam nie bylo nic gorącego?) dodajemy uwodnione drożdże aktywne lub matkę drożdżową (będę korzystał z drożdży aktywnych) oraz pożywkę dla drożdży i odstawiamy na pewien czas. I tu pojawiaja sie pewne nieścisłości. Niektóre źródła podaja, że ta fermentacja ma trwać 6-10 godzin, inne, ze 4-5 a nawet 10 dni! To dość spora rozbieżność.
5. Po fermentacji odcedzamy to, co mamy w pojemniku fermentacyjnym i wlewamy do balona.
6. Dodajemy syrop cukrowy (odpowiednia ilość cukru + woda). I tu również mam rozbieżne dane. Od 0.20 L do 2.5 L na 1kg cukru.
7. Dodajemy wodę (ile?).
8. Pozostawiamy na 3 tygodnie (wino słabe).
9. Po 3 tygodniach zlewamy wino znad osadu. Rozumiem, że chodzi tu o ściągnięcie wina bez osadu, pozbycie się osadu, umycie balona, a następnie wlanie wina ponownie do balona. O to chodzi?
10. Następne obciągi robimy co miesiąc.
11. Wino gotowe po 9 obciągach.

Będę bardzo wdzięczny za pomoc i z góry przepraszam, jeżeli dla kogoś jest to bezsensowna prośba. Fakt, można poczytać czym są te wszystkie dla mnie tajemnicze hasła, ale nie chcę się pomylić. Jednak czekanie 8 miesięcy na wino, które nie wyjdzie, na pewno mnie zniechęci.

Z góry dziękuje i pozdrawiam
Odpowiedz
#65
Nie przyznawaj się, że chcesz, by ktoś Cię poprowadził za rączkę - poszukaj, poczytaj trochę. Jeśli czegoś nie zrozumiesz, wtedy zadaj konkretne pytanie.
Pozdrawiam
Odpowiedz
#66
Ryżyk: nie zadałbym żadnego pytania, gdyby czas wytworzenia takiego wina trwał nawet kilka dni. wtedy moglbym probowac kilkanascie razy, az w koncu cos by mi wyszlo.

wole przyznac sie do calkowitej niewiedzy i braku pomyslu na ogrniecie tego, niz udawac madrego jak 50% użytkowników for internetowych

rozumiem jak najbardziej, ze nikomu nie zalezy na tym, aby mi to wylozyc na tacy, szczegolnie, ze mozna znalezc sporo materiałow na ten temat, przy czym prawie wszystkie skierowane sa do osob, ktore juz choc raz robily wino. nie mam o tym pojecia, nigdy nie robilem wina, nigdy nawet nie widzialem kogos robiacego wino, dlatego czuje sie w tym temacie zagubiony.

mimo wszystko czekam na odpowiedzi (mam nadzieje ze jakies sie pojawia)
Odpowiedz
#67
Witam.
ad.4 czasami dolewa się gorącej wody; ma to ten skutek, iż wybija część mikrobów znajdujących się w miazdze; a poczekać trzeba, gdyż drożdże padną jak dostaną za wysoką temperaturę;
czas trwania zależy, a zależy od tego z czego robimy, w jakich warunkach (gł. temp.); sądzę, że w przypadku białych winogron pięć dni powinno wystarczyć
ad.6 zależy od słodkości samych owoców i od końcowego rezultaty jaki ma być osiągnięty; im wino ma być słodsze i mocniejsze tym powinno być w nastawie więcej cukru
ad.7 patrz ad.6
ad.8 trzy tygodnie jest również wartością orientacyjną; chodzi o złapanie momentu, w którym kończy się pierwszy etap fermentacji tzw. ferm. burzliwej
ad.9 nie musi być co miesiąc; jak zbierze się na dnie warstwa osadu
ad.10 niekoniecznie; mogą wystarczyć nawet trzy; a czasami klaruje się i dwa lata.

Pamiętaj o jednym. Każde robione wino nawet wg. tego samego przepisu wychodzi inne. Tak po prostu jest. Inne są za każdym razem surowce (ich skład) i inne warunki (to nie laboratorium chemiczne). Skoro masz sprzęt to wiesz co do czego służy. Zadaj sobie trud zastanowienia się po co, dlaczego, w jakim celu, jaki będzie efekt jak zrobię tak a jaki jak zrobię inaczej i sam wykombinujesz jak to działa.
Moje pierwsze wino nie nadawało się do niczego. Ale wtedy nawet komputera nie miałem, nie mówiąc już o internecie i forum.

No i jeszcze jadna, święta zasada i uwaga. Czytaj forum, książki. Ja nie wiem co gdzie jest na forum a czytałem już niektóre po wielekroć. Powoli się nauczysz.

pozdrawiam, wisienka.
Odpowiedz
#68
co do rozbieżności w czasie fermentacji w miazdze. Generalnie zasada jest taka, że białych winogron w ogóle nie fermentujemy w miazdze, tak samo jabłek. Zatem stoją tylko tyle, by zadziałał pektopol i zaraz wyciskamy sok. Zaleca się zasiarkowanie owej miazgi, by uniknąć niepożądanej flory i fauny..... Po siarkowaniu trzeba odczekać kilka godzin, zanim dodasz drożdże. Plastikowe wiaderko owszem, nadaje się, pod warunkiem, że dokładnie okryjesz go ściereczką. Muszki octówki to nasz wróg. :podstep:
Odpowiedz
#69
Szybko i za rączkę:

Założenia:
-nie dysponujesz prasą winiarską,
-dysponujesz przyzwoitymi winogronami,
-chcesz zrobic wino białe GRONOWE

1. Przygotowujesz matkę drozdżową w ilosci min. 5% spodziewanego nastawu lub zaopatrujesz się w drozdże aktywne.
2. zaopatrujesz sie w pirosiarczyn potasu.
3. gdy MD (matka drożdź) jest gotowa (pieni się, pachnie drozdżami) a winogrona sa najbardziej dojrzale jak tylko byc mogą (nie dotyczy Izy Zaliwskiej i innych mieszańcow v. labrusca) - zrywasz winogrona.
4. jak najszybciej odszypułkowujesz
5. robisz miazgę (ale nie przecier - jagody maja być popękane i tyle)
6. Dodajesz pirosiarczyn w ilosci 1 g na 15 l miazgi
7. po wymieszaniu i ok. godzinie dodajesz pektopol i odstawiasz na noc
8. Rano wyciskasz przez plótno, tetrę czy co tam masz.
9. Wytłoki mogą isc na przerob wg. fantazji (wodnik, grappa, kompost itp.)
10. Wytłoczony moszcz odstawiasz do sedymentacji w wiadrze z pokrywą -najlepiej dosc szczelną (muszki, tlen), na kilka-kilkanascie godzin (w chłodzie - np. lodówka)
11. Z moszczu zbierasz szum a oczyszczony wstępnie moszcz wlewasz przez lejek do balona - uważając, żeby nie wlać osadu z dna.
12. Pobierasz probkę do pomiaru zawartosci cukru - cukromierzem - mierzysz i ustalasz czy trzeba doslodzić, czy nie.
13. Dodajesz MD lub uwodnione - DOKLADNIE ZGODNIE Z INSTRUKCJA PRODUCENTA - drozdzę aktywne.
14. W balonie powinno zostać min 1/5 wolnego miejsca.
15. Jesli ustaliłes, że trzeba dosłodzic do zakładanej mocy to teraz rozpuszczasz cukier w nastawie (bez wody!)
15. Gdy ruszy fermentacja dodajesz 3 g na każde 10l pozywki kompleksowej lub 2 g fosforanu (pozywka prosta- takie kryształki)
16. Jesli zakładałeś, że twoje wino ma byc mocne - powyzej 13% - to po kilku dniach, gdy fermentacja nieco przyhamuje dodajesz drugą połowę obliczonego cukru.
17. WAŻNE - jesli to ma być wino białe postaraj się aby temperatura nastawu w balonie nie była wyższa niz 21-22 st.C - a najlepiej 18-20 st.C
18. Po ustaniu fermentacji alkoholowej (czyli gdy wino bedzie wytrawne w smaku - między 0 a -2 Blg na cukromierzu) zrob pierwszy obciag znad osadu.
19. po obciągu dodaj 0,6 - 0,7 g pirosiarczynu potasu na każde 10 l nastawu.
20. Odstaw balon do wstepnego klarowania i obserwuj osad na dnie - gdy zbierze się wyraźna warstwa (np. 1 cm w balonie 10L lub 2 cm w 15-20 L) zlej znad osadu.
21. Gdy wino podklaruje sie do opalizującego - zostaw w chlodnym miejscu do całkowitego sklarowania (cały czas balon z rurka - kontroluj poziom wody w rurce, zeby nie wyschła)
22. Po całkowitym sklarowaniu zlej wino znad osadu.
23. Jesli chcesz wino półwytrawne, pólsłodkie, słodkie to teraz oblicz ile cukru ci potrzeba na zadany smak [wg. przepisow polskich: wytrawne- bez cukru lub do 10 g na litr, półwytrawne - do 30 g/l, półslodkie -do 60 g/l], zlej minimalną ilość wina, w której jest w stanie rozpuścic się cukier w takiej ilosci jak obliczysz, rozpuśc cukier a następjnie spasteryzuj tę porcję syropu. po calkowitym ostygnieciu wlej do nastawu zamieszaj i dodaj 1 g pirosiarczynu potasu na kazde 10 l wina.
24. Odstaw do dojrzenia na min. miesiac.
25. Butelkować mozna wino nie wcześniej niż 2 miesiace po calkowitym sklarowaniu i przeprowadzeniu prob klarownosci (próba szklaneczki) a najlepiej dopiero gdy wino przetrwa następną zimę (korzystny okres do stabilizacji i wymrazania nadmiaru kwasu winowego).

Z grubsza to tyle.
pozdrawiam,
Darek
Odpowiedz
#70
super, fajnie zobaczyć coś takiego ładnie, zgrabnie i w jednym miejscu :)
--
chociaż jak znam życie to na pewno ktoś się przyczepi :P
Odpowiedz
#71
dzięki bardzo za pomoc.
jestem niezwykle wdzieczny.
jakbym mial problemy to bede pisal, a na pewno podzielę się wrażaniami :)
Odpowiedz
#72
Witam.
trzeba dodać do ulubionych i wydrukować w kilku kopiach. Zawsze jakaś się zgubi albo zaleje w trakcie pracy.
Dzieki Darek. Wreszcie bedę miał instrukcję.
Pozdrawiam, wisienka.
Odpowiedz
#73
Do tego wszystkiego trzeba by sobie doczytać o doborze drozdzy do mocy i charakteru wina, badaniach i korektach kwasowości - no ale to znowu tematy kobyły - wiec poszukajcie sami - bylo tego :)
Odpowiedz
#74
Dzięki Darek, mnie też się przyda.:spoko:
Odpowiedz
#75
Witam. Mam pytanie. Bede robil wino z wisni. Wiem jak zrobic matke drozdzowa itd. ale w przepisie z jakiejs innej stronki napisane jest ze trzeba dac 13g. pozywki. Kidy dodac ja do nastawu i czy zeczywiscie trzeba?
Odpowiedz



Skocz do: