Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Wino z dzikiej róży - czy będzie klarowne
#1
Witam.
Niedawno nastawiłem swoje pierwsze wino z dzikiej róży. Ze względu na małą ilość owoców będzie tego niecałe 10 litrów.
Ale po kolei...
Owoce zebrałem po pierwszych przymrozkach, umyłem, wyczyściłem z listków i szypułek, a następnie wrzuciłem do zamrażarki na dwa dni.
Następnie rozdrobnione i rozgniecione owoce wrzuciłem do syropu cukrowego (2 kg cukru na 7 litrów wody), dodałem drożdże i odstawiłem na tydzień. Po tygodniu dolałem 1 litr wody z rozpuszczonym kilogramem cukru i dołożyłem kolejne drożdże. Teraz poczekam ok. 1,5-2 miesięcy.
Wszystko ładnie chodzi, owoce pływają na wierzchu, tylko jest strasznie mętne. Część owoców - zgodnie z przepisem znalezionym w internecie - potraktowałem blenderem, a część rozgniotłem. Wg mnie ta mętność wynika właśnie z tego, że owoce zostały bardzo mocno rozdrobnione i ich elementy pływają poniżej poziomu większych kawałków owoców.
Czy da się to później przefiltrować żeby było klarowne. Metoda filtra do kawy czy bawełnianego wacika raczej odpada, bo będą się one zamulały po kilku kroplach płynu. Czy może lepiej poczekać i wszystko samo osiądzie, a potem delikatnie odciągnąć z gąsiora tylko to co się nadaje? Będę wdzięczny za wszelkie rady i pomysły.
I przy okazji kwestia techniczna - czy fermentację trzeba jakoś zatrzymać? Tzn. czy po upływie 1,5-2 miesięcy wino przestanie chodzić i będzie można je przelać do butelek i zakorkować. Wolałbym uniknąć sytuacji, w której korki wystrzeliwałyby w piwniczce...
Pozdrawiam,
hudyrudy
Odpowiedz
#2
Po pierwsze niepotrzebnie tak rozdrabniałeś owoce, najprościej robi się z owoców całych i trzyma się je w ~1,5 miesiąca w nastawie.
Po drugie niepotrzebnie dałeś drugi raz drożdże, drożdże drugi raz daje się tylko w tedy gdy nastaw przestaje pracować i trzeba zrobić restart.
Po trzecie wino pracuje więc musu być mętne bo produkowane CO2 powoduje mieszanie całego nastawu, w momencie jak drożdże skończą pracę to dopiero zacznie się wino klarować DR klaruje się bardzo dobrze.
Po czwarte warto mierzyć zawartość cukru cukromierzem bo to daje obraz co się dzieje z naszym winem, kolejny cukier zwykle dodaje się gdy pierwszy zostaje zjedzony przez drożdże (cukromierz będzie miał wskazania ~0).
To takie uwagi na początek :).
Lech
Odpowiedz
#3
Ja w pewnym momencie (5-6 tygodni od startu fermentacji) oddzieliłem owoce przez wyparzoną, na pół złożoną, tetrową pieluchę.
Potem czekałem na uspokojenie fermentacji, mierzyłem blg kubkami smakowymi, oczami oceniałem czy nie należy zlać nastawu znad osadu. I tak ze 4 miesiące.
Odpowiedz
#4
(12-01-2018, 17:57)michal79 napisał(a): ...mierzyłem blg kubkami smakowymi, oczami oceniałem czy nie należy zlać nastawu znad osadu. I tak ze 4 miesiące.
Hmmm...jesteś geniuszem :pomocy: Ja nie umie zmierzyć Blg kubkami smakowymi :glupek:

PS Na tym forum tego typu "myśli objawione" są delikatnie mówiąc nie na miejscu. 

hudyrudy - zrób tak jak Ci radzi Lech i kup cukromierz. To niewielki wydatek a daje bezcenne informacje.
Krzysztof


Zapraszam na stronę:Piwo
i na tę stronę:Polskie Stowarzyszenie Piwowarów Domowych
Odpowiedz
#5
(12-01-2018, 23:35)krzysztof1970 napisał(a): Hmmm...jesteś geniuszem :pomocy: Ja nie umie zmierzyć Blg kubkami smakowymi
PS Na tym forum tego typu "myśli objawione" są delikatnie mówiąc nie na miejscu. 

:)
A który to punkt regulaminu, mogę zawsze poprosić moderację o usunięcie jeśli opisywanie faktów jest na tym forum niemile widziane.

A też jestem pewien, że dałbyś radę zmierzyć blg kubkami smakowymi. Tyle że balingometr oferuje znacznie większą granulację wyników, przeciętnie ma 25 kresek. Kubki smakowe dają skalę gdzieś tak 5-stopniową. Natomiast zaufaj mi, nie miałbym serca opisywać działań, które doprowadziły mnie do niezadowalającego rezultatu. Czyt. moje DR '16 nie trafiło na konkurs tylko dlatego, że jest go na świecie 3 butelki, zarezerwowane na rocznicę ślubu lub urodziny :)
Odpowiedz
#6
Rób jak chcesz, aby Tobie smakowało.

I pozwól, że inni do właściwego pomiaru blg będą używać cukromierza.
Odpowiedz
#7
W żadnym z postów nie napisałem, że zabraniam :)
Z przydatnych narzędzi używałem też termometra elektronicznego z sondą, aby wybrać najlepsze miejsce do ustawienia nastawu i monitorowania, czy utrzymuje się optimum.
Odpowiedz
#8
Nie wiem jak wino, ale nalewka z DR bardzo długo się klaruje.
Odpowiedz
#9
(13-01-2018, 09:49)drajla napisał(a): Nie wiem jak wino, ale nalewka z DR bardzo długo się klaruje.

Czyli rozumiem że wina z DR nie robiłeś ;).

Moje wina z DR, pod warunkiem że róża była cała, klarują się bardzo szybko, praktycznie po półtora miesiąca gdy zlewam z fermentora do balonów szklanych już zaczyna się klarować (cukier w szkle właściwie dodaję na korektę smaku, zresztą tak samo jak kwasek cytrynowy), po dwóch - trzech miesiącach jest klarowne, ale z butelkowaniem czekam 1-1,5 roku dla pewności :).
Lech
Odpowiedz
#10
Znalazłem jeszcze fotkę sprzed 2 tygodni. Robione telefonem z lampą błyskową, bo nieźle pokazuje co wyczynia ze światłem sklarowana Dzika Róża. Pierwsze dwa kieliszki z lewej to DR zrywana w listopadzie 2016. Po prawej niesklarowana DR zebrana X 2017 (ciągle pracuje).
[Obrazek: v0Hr8o7.jpg?1]
Odpowiedz
#11
Wino z dr klaruje się bardzo szybko, wino jest już całkiem całkiem klarowne podczas przelewania z wiader do szkła, po zasiarkowaniu w szkle i I zlaniu jest już bardzo przejrzyste :) Trzeba jednak poczekać do 4-5 zlania i wtedy wino jest o niebo ładniejsze ;)
Odpowiedz
#12
(13-01-2018, 11:51)michal79 napisał(a): Pierwsze dwa kieliszki z lewej........

........to jeszcze całkiem ładnie nagazowane :)
MALUTKI KIELISZEK NIE DOJDZIE DO KISZEK !!!


\"DOBRY NA WSZYSTKO ŚRODEK:- ZE SPIRYTUSEM MIODEK\"

......50 ml wódki przed posiłkiem zabija wszystkie znane wirusy i bakterie.............100 ml nawet te nieznane .....
Odpowiedz
#13
Nie siarkowałem i w tej butelce był lekki gaz. Ale to dodało trochę temu trunkowi, zwłaszcza że był otwierany w Sylwestra ;)
Odpowiedz
#14
(12-01-2018, 15:43)lech.kuba napisał(a): Po pierwsze niepotrzebnie tak rozdrabniałeś owoce...
Po drugie niepotrzebnie dałeś drugi raz drożdże...

Co do rozdrobnienia i drożdży to taki przepis znalazłem i tak robiłem. Przy drugim będę mądrzejszy...
Cukromierz kupię, bo pewnie nie raz się jeszcze przyda.
A co do samego wina to po paru dniach wyraźnie oddzieliły się trzy warstwy - na górze pływają owoce, w środku całkiem ładnie wyglądające (kolor i klarowność) winko, a na dnie zupa... Wygląda na to, że to wszystko z blendera się oddzieliło i leży na dnie balonu. Jak fermentacja się skończy to będę delikatnie ściągał środkową warstwę. A co z dołem? Odcedzać? Filtrować? Czy może dać sobie spokój?
Odpowiedz
#15
No właśnie dla tego pisałem że się nie rozdrabnia, to wynik takiego działania.
Niestety będziesz musiał tę zupę przefiltrować, bo to pewnie dość duża część nastawu i wylanie to marnotrawstwo.
Lech
Odpowiedz
#16
Jak to mówią 'większa połowa' niestety...
Poczekam do końca fermentacji i zobaczę jak to będzie wyglądało.
Jak najlepiej przefiltrować tą 'zupę'?
Odpowiedz
#17
Pewnie prasy nie masz, bo to by było najszybciej, więc pozostaje Ci pielucha (dwie sztuki zszyta z trzech stron) i metoda ociekowa, no niestety trochę to potrwa :(.
Można przyspieszyć wyciskając łapkami swymi :).
Lech
Odpowiedz
#18
Faktycznie nie mam, ale skoro ma być skuteczna i jeszcze kiedyś się przydać to nie widzę problemu żeby sobie taką sprawić. Koszt zakupu nie powala - na pomarańczowym portalu z aukcjami są po 150 zł. I po 300... Tragedii nie ma. Pytanie tylko czy tam jest sitko, które wyłapie moją 'zupę'. Wydaje mi się, że prasa jest przeznaczona do całych owoców i w moim przypadku nie zda egzaminu.
Spróbuję z pieluchami - na szczęście mam ich spory zapas.
Odpowiedz
#19
Dokładnie wypierz w 95 stopniach i uważaj na higienę. Mnie się prawdopodobnie przyplątały jakieś dziksze drożdże, które po oddzieleniu płynu od owoców wznowiły fermentację. Wczoraj musiałem zasiarkować bo mi się nie podobał kierunek, w jakim to szło...
Odpowiedz
#20
Hmm, prasa filtracyjna za 150 zł, raczej mało prawdopodobne, pokaż zdjęcie lub link, bo w Euro-winie czy w Biowinie ceny zdecydowanie inne, nawet używana, z odzysku wydaje mi się że cena mało prawdopodobna, tym bardziej że ona musi jednak mieć odpowiednią objętość, ale jeżeli Ci się uda taką kupić to bierz w ciemno.
Prasa jeśli ma się zamiar robić wina w jakiś w miarę przyzwoitych ilościach jest naprawdę przydatna.
W takiej prasie jak wlejesz tę 'zupę' to jeżeli jest w niej worek filtracyjny albo ta przysłowiowa pielucha to uzyskany odciek jest pozbawiony tego 'błota' z fermentacji.
Oczywiście można używać ją do całych owoców, lecz jest bardzo przydatna do wszelkich nastawów gdzie jest sporo stałych części owocowych, np. winogrona pogniecione w trakcie robienia wina gronowego.
Lech
Odpowiedz
#21
Tu akurat jest za 199 zł:
http://allegro.pl/prasa-fp6-wyciskarka-d...ct#thumb/2
6 litrów to chyba optymalna pojemność. Nie planuję produkcji masowej, ale też nie będę bawił się z każdym litrem osobno.
Nada się czy szkoda wydawać kasę?
Odpowiedz
#22
Hmm, moim zdaniem ta i ta obok (na obrazku obok) powinny się nadawać do nalewek, choć jeżeli chodzi o nalewki to wolał bym tę obok (z nierdzewki).
Do wina moim skromnym zdaniem za mała, prócz tego wydaje mi się że prasa ramowa, jest praktyczniejsza (taką mam) ale to takie moje indywidualne zdanie.
Lech
Odpowiedz
#23
(13-01-2018, 18:58)TomSki napisał(a): Wino z dr klaruje się bardzo szybko, wino jest już całkiem całkiem klarowne podczas przelewania z wiader do szkła, po zasiarkowaniu w szkle i I zlaniu jest już bardzo przejrzyste :) Trzeba jednak poczekać do 4-5 zlania i wtedy wino jest o niebo ładniejsze ;)

Ja mam inne doświadczenia. Moja dr z 2016 roku do dziś nie jest klarowna tak, jakbym chciał. Może jest tak dlatego, że zbierałem owoce zbyt wcześnie, nie były super dojrzałe. Czekam na razie cierpliwie i mam nadzieję, że się doczekam Rolleyes
Praska ciekawa i trzeba będzie pomyśleć.
Odpowiedz
#24
Krzybet a w jakim miesiącu zbierałeś dr? Siarkowałeś wino? Ile razy zlewałeś z nad osadu? Jakie masz blg?
Odpowiedz
#25
Winko było siarkowane przy drugim zlewaniu, potem jeszcze raz zlałem po kilku miesiącach. Blg 2.



Skocz do: