Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Wino z kasztanów - eksperyment
#1
Mam trochę suszonych kasztanów z zeszłego roku i postanowiłem zrobić winko:

Nastaw na 5l

woda Zywiec 1cz. 3l
kasztany około 1l
cukier 1,2kg
kwasek cytrynowy 4g
pożywka 2g
drożdże G995 5g

Kasztany rozgniotłem w moździerzu i wszystko fru do balonika.
Rodzynek zdecydowanie nie daję bo chcę poczuć zdecydowany smak kasztanów. :spoko:

Jak sądzicie co z tego wyjdzie?
Odpowiedz
#2
Castleman,pytasz się co z tego wyjdzie,ano przepyszne winko,o kasztanowej barwie i kasztanowym smaku.:eyes:
Odpowiedz
#3
Robiłeś już takie?
Czy nie za dużo cukru?
A ten kwasek, czy rzeczywiście potrzebny?
Odpowiedz
#4
Cytat:Wysłane przez Castleman

Jak sądzicie co z tego wyjdzie?

żeby Ci z tego nie wyszedł klej do znaczków:diabelek:

chyba, że masz kasztany jadalne?

pozdrawiam
Ryszard
Odpowiedz
#5
Oczywiście że jadalne.
To klej się robi z kasztanów, nie wiedziałem :nie:
Wracając do tematu, co dobrze celuję z kwaskiem i cukrem?
Odpowiedz
#6
A ja bym ci radził,to winko zrobić w gąsiorku 15l.Chyba że nie masz na tyle kasztanów.:lol::lol::lol:
Odpowiedz
#7
E nie 5ka wystarczy, kasztanów rzeczywiście mało. :placze:
Zna się ktoś na tych kwasach i cukrach? Help :tuptup:
Odpowiedz
#8
Ja robiłem. Tylko 2 litry. Wyszło białe winko o smaku bardzo przypominającym nalewke z pędów sosny. Jak dla mnie za bardzo żywiczne. Ciekawe co Tobie wyjdzie. Czekam na rezultaty :fajka:

Cukru i kwasku masz ok. Tylko może daj mniej cukru i dodaj miodu. Będzie okrąglejsze w smaku :spoko:
Odpowiedz
#9
Czyli mam celować w bardziej wytrawne?
Z tym żywicznym smakiem to mnie zaciekawiłeś
A może jednak coś dodać?
Jakieś przyprawy?
Odpowiedz
#10
Może półsłodkie ?
Może pieprz, paprykę ?? Sam nie wiem :ysz:
Odpowiedz
#11
Zgadzam się z kolegą piwkotem.Pieprz dodał by temu nastawowi dużo ostrości :1miejsce:
Odpowiedz
#12
ujmę to tak, kwestia "pionierskiej razwiedki":)
kasztany same w sobie moim zdaniem są mdłe w smaku o lekko orzechowej nucie.
jeżeli to przerobi ( a powinno na G995 ) zawsze możesz dokoloryzować, nie jestem jednak przekonany czy wysuszony kasztan odda swój pierwotny smak.

zdaj relację i powodzenia

a klej faktycznie robiło się z kasztanów ale tych zwykłych pospolitych, czy jeszcze teraz? nie wiem
Odpowiedz
#13
Wiem z pewnego źródła, że właśnie suszone najlepsze :spoko:
a smak po fermentacji stabilizuje się na miodowy, na pewno nie mdły :kwasny:
Co do papryki to może być, ostatnio dawałem w ramach eksperymentu do dzikiej róży.
Konkretnie czuszka, b. ostra.
Jak myślicie czy fermentacja zbije trochę ostrość tek papryczki?
A może kasztany ją złagodzą?

:diabelek::diabelek::diabelek:
To może pytanie z innej beczki:
Hasło: Najlepsze kasztany rosną na placu Pigalle

Jaki odzew? :rotfl::rotfl::rotfl:
Odpowiedz
#14
Matylda robi z nich wino TYLKO jesienią.
Odpowiedz
#15
Cytat:Wysłane przez Natka
Matylda robi z nich wino TYLKO jesienią.
Ale przepis jest autorstwa Zuzanny.
Pozdrawiam Jacek.
"Bo widzisz... w piciu nie trunek jest najważniejszy, a towarzystwo" - Stach Japycz "Ranczo"
Odpowiedz
#16
Z tymi kasztanami to serio, czy prima aprylis, a może za dużo się czegoś napiłeś.
Odpowiedz
#17
Cytat:Wysłane przez jacuś
Cytat:Wysłane przez Natka
Matylda robi z nich wino TYLKO jesienią.
Ale przepis jest autorstwa Zuzanny.
Pozdrawiam Jacek.
ups..
pamieć nie ta.
Matylda robiła z żołędzi...
Odpowiedz
#18
Kasztany na wino są świetne. Dobrze się też kupażują z burakami, dając wina różowe.

Popieram też kolegę Piwkota w sprawie pieprzu. Kiedyś robiłem ryżowca na bazie pieprzu "cztery pory roku" - taki różnokolorowy. Wszyscy którzy próbowali, przyznawali, że smak unikalny - więc, nie żałujmy pieprzu do wina.
Odpowiedz
#19
Odzew: Zuzanna je lubi tylko jesienią.
:lol::lol::lol:
Z mojej strony to oczywiście miał być żart na prima aprilis ;)
Mam nadzieję że nikt nie poczuł się obrażony :pijemy:
a może rzeczywiście można zrobić wino z kasztanów...
Ja raczej robić nie będę :big:
Odpowiedz
#20
Nieładnie tak się nabijać. Zaciekawiłeś mnie tym tematem, a tu teraz taka :tylek: .
Może jednak zrobisz to wino ?
Odpowiedz
#21
Skoro Zuzanna je lubi tylko jesienią, to może jesienią, ale raczej mało prawdopodobne :lol::lol::lol:

Nawiasem piękny zameczek, a raczej pałacyk jest w Bożkowie, niestety tylko oglądałem z zewnątrz :mad:
Odpowiedz
#22
żeby była jasność też nie robiłem. Z kasztanow robie tylko klej i kisiel :big:
Odpowiedz
#23
Mam w ogrodzie jedno drzewko kasztana jadalnego, owocuje już dwa lata. Ale jeszcze nie udało mi się skosztować własnych kasztanów (owoce są puste bez miąższu).
Natomiast owoce kasztanowca mają właściwości lecznicze, lecz są niejadalne. Zawierają bowiem substancję powodującą hemolizę czerwonych krwinek.

Więc klej można robić bez obaw.



Skocz do: