Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Wino z wiśni krok po kroku
#26
Dzięki za podpowiedzi.

"A mierzyłeś blg po dodaniu cukru, tego 1,5 kg." Właśnie nie zmierzyłem ale minęły 48h po dosypaniu 1,5kg i BLG spadło do 2 więc dosypałem 1kg i BLG  jest 10 - szybko jedzą drożdże cukier. Dzisiaj jest 7 dzień na drożdżach wciąż mam owoce (pływają na górze, wygląda ładnie) Przydałoby się sypnąć cukru? może już cały ? pytanie z owocami czy nie ?
Odpowiedz
#27
Dzisiaj 10ty dzień. Cukier już ma prawie cały. Otworzyłem pojemnik aby zamieszać i zauważyłem na górze pływa kilka wiśni w białe kropki. Wyłowiłem te wiśnie w białe kropki i wszystkie były w dobrym stanie (nie zgniecione) z pestkami (wymsknęły się przy drylowaniu) W tym momencie czytam forum 6h 20min i nic nie było na temat owoców w białe kropki. Przeczytałem jedynie tamat w którym takie kropki pojawiły się po zabutelkowaniu i to podobno pęcherzyki powietrza były w winie.
Co to jest i czy wszystko dalej pójdzie dobrze ?
Odpowiedz
#28
Ja sypnąłem całe wiśnie z pestkami na 3 tygodnie, po tym czasie pestki wyrzucam. Tylko sok i, dosładzam.
Pozdr. Gliwice.

Eug..
Odpowiedz
#29
Tez fermentuje cale wisnie, max 2 tygodnie. Nie dryluje, bo wstawiajac 25 kg za duzo z tym roboty. Dwa lata temu dodalem 10% wagowo czarnej pozeczki, fajnie zamieszala w smaku ;)
Pozdrawiam,

Wojtek
Odpowiedz
#30
(13-07-2018, 19:18)Friday napisał(a): zauważyłem na górze pływa kilka wiśni w białe kropki. Wyłowiłem te wiśnie w białe kropki i wszystkie były w dobrym stanie
Co to jest i czy wszystko dalej pójdzie dobrze ?

Wyłowione wiśnie miały na sobie drożdże.
Odpowiedz
#31
Witam
Pozwolę sobie tutaj zadać pytanie, co by nie tworzyć nowego wątku. Otóż nastawiłem wiśnie i pomierzyłem BLG i kwasowość soku, i tutaj mam problem. O ile blg wyszło 15 i mieści się w podawanym zakresie to kwasowość wychodzi mi 25 g/l a to prawie dwa razy tyle ile podaje Cieślak. Czy to w ogóle jest możliwe, mierzyłem dwa razy takim zestawem do pomiaru kwasowości z niebieskim odczynnikiem i w obu przypadkach wychodziło to samo. Mierzyłem zgodnie z instrukcją (zresztą to tylko dolewanie odczynnika do soku do zmiany koloru). Przy takiej kwasowości to nawet zakładając że drożdże Maurivin zbiją kwas 25% to i tak trzeba by było dodać drugie tyle wody do wiśni a chciałem robić bez rozcieńczania :( .
Odpowiedz
#32
Taka kwasowość może być. Bez rozcieńczenia i użycia drożdży redukujących kwasy nie dasz rady.
Krzysztof


Zapraszam na stronę:Piwo
i na tę stronę:Polskie Stowarzyszenie Piwowarów Domowych
Odpowiedz
#33
Dzięki za odpowiedź, chociaż nie spodziewałem się że może być taka różnica w kwasowości w stosunku do książkowej (tam maksymalna jest 17g/l ), myślałem że przy takim suchym i słonecznym roku wiśnie będą słodkie i mało kwaśne. Trudno, wiśnie już siedzą w pojemnikach więc teraz tylko pytanie czy jak rozwodnię 1:1 to wyjdzie coś pijalnego.
Odpowiedz
#34
Drożdże MaurivinB redukują kwas jabłkowy do 50%. Rozcieńczenie 1:1 powinno być ok.
Krzysztof


Zapraszam na stronę:Piwo
i na tę stronę:Polskie Stowarzyszenie Piwowarów Domowych
Odpowiedz
#35
@ miol

25 gram na litr , to bardzo dużo. Ja bym sprawdził odczynniki i metodę pomiaru. Rozpuść 25 gram kwasku cytrynowego w wodzie i dopełnij do jednego litra. Zmierz zawartość kwasu metodą taką samą jak dla wiśni. Nie zapomnij o innych przelicznikach dla różnych kwasów.
Pozdrawiam zbyszek
Odpowiedz
#36
Jakiej 'marki' jest ta wiśnia?
Co roku robię wiśnie - solo i z czarną porzeczką, ale więcej niż 13g/l nie udało mi się wycisnąć
Jurek 


"Mądrość zawsze przychodzi z wiekiem. Niestety, czasem wiek przychodzi sam ..."
"Błogosławieni ci którzy nie wiedzą, a mimo to nie zabierają głosu ..."
"Dobrze rozbudowana administracja utrzyma się sama ..."


Odpowiedz
#37
Wiśnie kupiłem na targu i miała być łutówka, wyglądała na dojrzałą. Sprawdziłem odczynnik na kwasku cytrynowym i jest ok. zawyżył gdzieś z 1g/l. Poczekam aż skończy się fermentacja miazgi i później jeszcze raz zmierzę.
Odpowiedz
#38
Na wino lepsza jest moim zdaniem groniasta.
Nie jest co prawda tak wydajna jeśli chodzi o sok, ale za to dużo słodsza.
Jurek 


"Mądrość zawsze przychodzi z wiekiem. Niestety, czasem wiek przychodzi sam ..."
"Błogosławieni ci którzy nie wiedzą, a mimo to nie zabierają głosu ..."
"Dobrze rozbudowana administracja utrzyma się sama ..."


Odpowiedz
#39
To jeszcze kwasowość trzeba sprawdzać :O
13 dzień - dalej pracuje, dodane było 5kg cukru i dzisiaj jest 5 BLG
Nie wiem co to za wiśnie ale spróbowałem kropelkę jest kwaśne i zero słodkie, lekko wytrawne a chciałem zrobić słodkie.
Teraz cukier został zjedzony przez drożdże ? Później dosłodzę i będzie słodkie ?
Odpowiedz
#40
Ja tam przy wiśniach nie sprawdzam, ale zawsze daję drożdże redukujące kwas jabłkowy, którego w wiśniach jest dużo .
Jeżeli masz 5*blg to jednak powinieneś wyczuwać słodycz, no ale każdy ma inny poziom smaku ;) .
Tak jeżeli chcesz mieć słodkie lub półsłodkie to musisz dodawać cukier aż do momentu w którym słodycz Ci będzie odpowiadała, z tym że dopóki drożdże pracują to może trochę potrwać, no chyba że będziesz chciał zastosować chemię (osobiście odradzam), lecz dodawanie cukru musi być bardzo rozsądne, coby nie przedobrzyć.
Lech
Odpowiedz
#41
W takim razie codziennie będę dodawał 200g cukru, stężenie alkoholu będzie rosło i drożdże się zabiją, może to dobrze.
Lechu jaką chemię miałeś na myśli, siarkowanie ?
Odpowiedz
#42
Jeżeli chodzi o chemię to tak, siarkowanie pirosiarczynem potasu.
Natomiast jeżeli chodzi o dodawanie cukru, to proponuję dodawać tyle cukru aby wzrost blg był o 2* (1* blg to 10g/1l), i sprawdzanie areometrem czy nie spada i jak spadnie to ponownie dodawać (rozpuszczać w spuszczonym nastawie), a nie codziennie.
Lech
Odpowiedz
#43
Nie wiem jak to próbowałem, że nie było słodkie. Sprawdziłem 5 BLG jest słodkie :D
Po 14 dniach odcedziłem owoce. Miałem jeszcze drugi mniejszy nastaw 8 BLG kilka dni młodszy.... Sitko i zmieszałem razem, ładnie bulka :)
Hmm po zakończeniu fermentacji nie polecasz siarkować ? Jakie są za i przeciw ?
Odpowiedz
#44
No tak, czasem z tą słodyczą bywa :D.
Ja zwykle dobieram drożdże do planowanego %, więc zwykle idą z procentami na maksa ich możliwości, więc nie siarkuję nastawu, natomiast zawsze szkło jest siarkowane.
Za i przeciw, po prostu staram się używać jak najmniej chemii w swoich produktach.
Lech
Odpowiedz
#45
Siarkowanie wina po całym procesie fermentacji to same za! Wino szybko się klaruje, po 10 dniach od siarkowania robisz pierwsze zlanie z nad osadu. Siarkowane wino jeśli jest w balonie pod korek ma małe szanse na infekcje. Każde wino po procesie fermentacji, prawidłowym, jest gorzkie, ma 0 blg, żeby było pijalne np z dr lub głogu, musi być dosłodzone n np 2 blg, jeśli nie zasiarkujesz wina to fermentacja ruszy prawie zawsze, no chyba że ktoś robi na dzikusach i nadmiar alko lub cukru je zabije. Eksperymentuj, zrób na dwa sposoby i sam się przekonasz jak jest dla Ciebie najlepiej.



Skocz do: