Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Wino z zeszłorocznego głogu
#1
Mam do dyspozycji 4l baniaczek i chciałbym w nim coś wyczarować. Opcje rozważam dwie. Pierwsza do trójniak, a druga to właśnie wino z zeszłorocznego głogu, który dalej wisi na krzakach. Eksperymentuję już z winem z zeszłorocznej dzikiej róży (http://wino.org.pl/forum/showthread.php?...#pid328908) i pachnie bardzo ładnie. Przy czym róża na krzakach była miękka, trochę sfermentowana, a głóg jest suchy i podczerniały. Co myślicie o zrobieniu wina z głogu w takim stanie? Wiem, że robi się wino z suszonego głogu, ale raczej zywanego wcześniej i suszonego w domowych warunkach.

Za winem przemawia fakt, że być może jesienią opuszczę Polskę, a miód może nie dojrzeć do tego czasu.
Odpowiedz
#2
Jeśli opuszczasz Polskę pozostaje coś szybkiego. Cydr, hibiskus, miód ale czwórniak.
Odpowiedz
#3
Mam jeszcze jakieś pół roku, więc ten głóg chyba by się zdążył ułożyć? Skąd ja wezmę hibiskus albo niepryskane jabłka? Hmm... no w sumie sok z jabłek można kupić, tak samo jak suszony hibiskus. Pomyślę o tym, ale dalej jestem ciekaw co myślicie o wspomnianym głogu?
Odpowiedz
#4
Głóg się świetnie nadaje. Nie ma przeciwskazań do głogu wysuszonego na krzakach. Widzę, że jesteś z Krakowa, w Krakowie rzeczywiście głóg wisi do tej pory, ja bym się przyjrzał czy nie ma na nim warstwy brudu z pyłów i czy nie rośnie zbyt blisko jakiejś arterii. Taki to bym sobie darował. Chodzi mi o to "podczernienie" o którym piszesz. Natomiast jeśli jest czysty, a kolor jest efektem warunków atmosferycznych, to rób. Jeśli się zdecydujesz to przy tym winie dodaj kwasku (czy naturalny odpowiednik). Róża tego nie wymaga a głóg i owszem.
Pozdrawiam
Odpowiedz
#5
Głogowe to dobre wino ,ale nie ułoży sie w pół roku. Hibiscusowe i jabłkowe ma szanse. Jak napisałeś hibiscus bez problemu na allegro, sok jabłkowy w Auchan 5l poniżej 10 złotych.

Nastawiasz wina lekkie i wytrawne tak na 9-11%.
Odpowiedz
#6
Głóg raczej nie nadaje się już do niczego, nawet jak ocalał na krzakach po mrozach, deszczach i wiatrach.
Nawet jak nieźle wygląda, to w środku miąższ jest jakby spróchniały, Nie polecam.
Odpowiedz
#7
(28-02-2016, 07:14)Kondi Krak napisał(a): Głóg się świetnie nadaje. Nie ma przeciwskazań do głogu wysuszonego na krzakach. Widzę, że jesteś z Krakowa, w Krakowie rzeczywiście głóg wisi do tej pory, ja bym się przyjrzał czy nie ma na nim warstwy brudu z pyłów i czy nie rośnie zbyt blisko jakiejś arterii. Taki to bym sobie darował. Chodzi mi o to "podczernienie" o którym piszesz. Natomiast jeśli jest czysty, a kolor jest efektem warunków atmosferycznych, to rób. Jeśli się zdecydujesz to przy tym winie dodaj kwasku (czy naturalny odpowiednik). Róża tego nie wymaga a głóg i owszem.
Pozdrawiam

Jest go sporo na Zakrzówku, ale raczej pojechałbym go zbierać na wieś. Próbowałeś kiedyś już robić wino z czegoś takiego?

(28-02-2016, 13:02)zielona napisał(a): Głóg raczej nie nadaje się już do niczego, nawet jak ocalał na krzakach po mrozach, deszczach i wiatrach.
Nawet jak nieźle wygląda, to w środku miąższ jest jakby spróchniały, Nie polecam.

Masz z takim głogiem jakieś doświadczenie? Czy po prostu sama byś się na to nie porwała?

(28-02-2016, 11:51)plecionka napisał(a): Głogowe to dobre wino ,ale nie ułoży sie w pół roku. Hibiscusowe i jabłkowe ma szanse. Jak napisałeś hibiscus bez problemu na allegro, sok jabłkowy w Auchan 5l poniżej 10 złotych.

Nastawiasz wina lekkie i wytrawne tak na 9-11%.

Zastanawiam się nad cydrem, ale ten raczej bym zrobił w większym balonie, mam jeszcze 10l. Tylko wolałbym faktycznie cydr a nie wino jabłkowe. Czy po nastawieniu takiego soku bez cukru, tylko z drożdżami i pożywką będzie to smaczne?
Odpowiedz
#8
Tu masz przepisy na cydry i ludzi którzy niektóre sprawdzili.
http://wino.org.pl/forum/showthread.php?tid=1077

Zamierzam nastawić jutro Jabłecznik Staropolski



Skocz do: