Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Wino z ziemniaków
#1
Słyszałem o winie z ziemniaków ;) może ktos coś więcej o tym napisać :pytajnik::pytajnik: Jakiś przepis wrzucić i jaki smak ma takie winko :pytajnik::pytajnik:
Odpowiedz
#2
Krolik85,
wino można zrobić z wielu przeróżnych często dziwacznych surowców np: cebula, ziemniaki, pieczarki.
Można ale czy warto?
Moim zdaniem warto robić wino, zwłaszcza kiedy zaczynamy z surowców dajacych smaczne wino. Zimą np wino z ryżu (patrz przepis Skrzych'a) lub rodzynków.
Odpowiedz
#3
Przepis na SM
Odpowiedz
#4
Królik85
Jeśli lubisz eksperymenty to ja myślę o winie z soku brzozy z dodatkiem soku malinowego.
Jutro się wybieram z wiertarką do lasu.
To już pora.
Odpowiedz
#5
daj znac czy sok juz mocno leci
Odpowiedz
#6
Jutro będę wiedział.
Jasne
Odpowiedz
#7
Wczoraj byłem w brzozowym lasku i po soczku ani śladu!Drzewko było "ukłute" z 4 stron ale niestety z żadnej nic nie poleciało!Dodam tylko że sprawdziłem 4 drzewa w różnych częściach lasku.Babcia mówiła że soczek ponoć najlepszy w kwietniu ale jeszcze nie zdążyłem tego sprawdzić!pozdrawiam
Odpowiedz
#8
Soczek wtedy kiedy drzewo do życia wraca, jeszcze mu trochę miejscami ostatnie mrozy przeszkadzają i się nie obudziło. Mam nadzieję, że te ukłucia zabezpieczyłeś, bo tak można zabić drzewo.
Odpowiedz
#9
Dzisiaj obcinałem gałązki swojej brzózce w ogródku i nie powiem żeby sok lał się strumieniami - powiem więcej, mimo iż na gałązkach są już ładne pączki i tylko patrzeć jak będą listki to nie poleciało nic (w sumie mi o to chodziło zeby obciąć zanim zacznie puszczać sok)
Myslę że ze zbiorem soku trzeba poczekać aż zaczna pojawiać się listki - ale jesli już ktoś zdecyduje się kaleczyć drzewko to radzę wybrać jakieś przeznaczone do wycinki (są pooznaczane) albo na tyle grube i silne żeby go nie zabić, bo jak nawierci się odpowiednie otworki z trzech stron (południe, wschód i zachód) w zbyt cienkim drzewie to je zabijemy...

edycja: Przepraszam wszystkich za zamet:) Własnie doczytałem że sok zbiera się zanim rozwiną się pąki liściowe, niemniej jednak jeszcze jest zbyt wczesnie...
Odpowiedz
#10
Cytat:Wysłane przez Jan61
Królik85
Jeśli lubisz eksperymenty to ja myślę o winie z soku brzozy z dodatkiem soku malinowego.
Jutro się wybieram z wiertarką do lasu.
To już pora.

Zartujesz ? W lutym chcesz sok z brzozy ? Zbiera sie go z tego co wiem zaraz po puszczeniu przez drzewa lisci, czyli najszesciej marzec/kwiecień

A z ziemniaków bym napewno nie zrobil.. ble.. Jak ma byc nie dobre to lepiej w ogole nie robic, a z ziemniaków to nic ciekawego na pewno nie wyjdzie
Odpowiedz
#11
Fea wybrałem duże i dorodne brzozy ale mimo tego otworki ładnie zabezpieczyłem!Drzewkom nic się złego nie stanie ;)
Wojciech nie wiem czy w ziemniaku tkwi jakaś siła ( ;) ) ale zapewne zareagował byś tak samo gdybyś pierwszy raz słyszał o winie z rabarbaru!Ja również podszedłem do niego sceptycznie a wino,które piłem na zlocie produkcji kgusera naprawdę było bardzo dobre!
Więc jeśli komuś balonów pod dostatkiem to zachęcam do robienia nowych eksperymentów i oczywiście opisania ich na forum :) pozdrawiam Adam
Odpowiedz
#12
Cytat:Wysłane przez Wojciech

Zartujesz ? W lutym chcesz sok z brzozy ? Zbiera sie go z tego co wiem zaraz po puszczeniu przez drzewa lisci, czyli najszesciej marzec/kwiecień

Wtedy to najwyżej materiał na listówkę możesz zebrać. Pękniecie pąków jest właśnie końcem intensywnego wydzielania soku przez brzozę.
Odpowiedz
#13
hmmm to dziwne, rok temu zlewalem wlasnie dokladnie pod koniec marca i zebralem ladnych pare litrow na wino (kol 10 z dwoch drzew).

Shaman: już słyszalem o tych wszystkich winach typu grzybowe i cebulowe ale masz racje- jestem sceptycznie do nich nastawiony :p Moze dlatego, ze poczatkujacy jestem. Nie sadze zeby byl jakis sens w robieniu takich cudacznych win kiedy jest tyle dobrych surowcow do jego produkcji.. Jak sobie np. pomysle o winie z ziemniakow.. Co taki ziemniak sobą prezentuje ? ;-) No ale jak ktos ma rzeczywiscie za duzo dymionow w domu.. ;-) Ja do takich nie naleze, wiec zostane przy winogronkach, wisniach, malinkach, porzeczkach itd. :] a na zime to ewentualnie ryzowiec jak mi sie bardzo nudzi
Odpowiedz
#14
Cytat:Wysłane przez Wojciech
hmmm to dziwne, rok temu zlewalem wlasnie dokladnie pod koniec marca i zebralem ladnych pare litrow na wino (kol 10 z dwoch drzew).

Nie ważne, że pod koniec marca - ważne, że jeszcze liści na drzewie nie było. W okresie intensynego wydzielania soku to mi z jednej gałęzi srednicy 2 cm przez noc 3 litry nalatuje. Wina z soku brzozy nie robie - wypijam z dziecmi na świezo.
Odpowiedz
#15
Cytat:Wysłane przez shaman
Fea wybrałem duże i dorodne brzozy ale mimo tego otworki ładnie zabezpieczyłem!Drzewkom nic się złego nie stanie ;)
:spoko:
Odpowiedz
#16
Wojciech spróbuj sobie kiedyś zrobić 5 litrów rabarbarowego!Nic praktycznie nie stracisz a zobaczysz co może kryć w sobie z pozoru zwykły "chwast" ;) Pozdrawiam i życzę udanych winek ;)
Odpowiedz
#17
Witam.
Tak jak obiecałem,Informuję że w okolicach Torunia sok z brzozy leci jak z mocno cieknącego kranu.
Drzewa się już obudziły, zrobiłem tezy otwory na ładnych nie za starych drzewach.
Jutro będą pełne słoje .
Opinie o winie jak zauważyłem są zróżnicowane,dlatego najlepiej przekonać się osobiście.
Jeszcze nie wiem co dodam cytryny ,rodzynki,czy coś czerwonego- Malinę z CzB.
Pozdrawiam
Odpowiedz
#18
rabarbarowe brzmi akurat całkiem ciekawie, kto wie.. teraz zwolnił mi sie dymionek 34 l i nie wiem co z nim zrobić a glupio zeby tak stał biedny, pusty.. 5 litrowy mam zajety mydlano-pomyjowo-słonym brzoskwiniowo-gruszkowym (totalna porażka), jego szansa już raczej minęła, wiec pójdzie do zlewu.. A rabarbar to tak w sklepie w lutym dostane ? :P

to brzozowe kolega robil i ponoc byl bardzo rozczarowany.. Ale z drugiej strony brzózki na wsi rosną, może by tak sprobować? Ile litrów bym wyciagnal z 4 drzew przeciętnego rozmiaru ?
A odnosnie picia swiezego soku z brzozy- dobre to ? Bo chyba zdrowe, w sklepach ze zdrowym jedzeniem można chyba kupić.

No i musze jeszcze dodać, ze wlasnie jestem po buteleczce winogronowego 'obalonego' z kolezankami i tak mnie wychwaliły (a raczej wino), że stwierdziłem, że teraz bede 'wyrywał lachony' tylko na wina ;-) ;)
Odpowiedz
#19
wiecie moze do kiedy sok z brozy mozna sciagac?
Odpowiedz
#20
Dotąd aż nie zaczną pojawiać się pąki!
Odpowiedz
#21
Wino z ziemniaków.

Trafiłem kiedys na taki przepis i spróbowałem (ziemniaki + cytryna dla smaku). Nie polecam. Pomijając smak, (bo kwestia gustu - dla mnie kiepski, ale do przyjęcia) konsystencja przypominała rzadki kisiel albo krochmal i to było całkiem nie do przyjęcia. Szkoda czasu.
Odpowiedz
#22
Znane sa przypadki takiej konsystencji w winie z DR i prawdopodobnie była to śluzowatość wina... co u Ciebie wystapiło nie wiem, ale możliwe że także to...
Odpowiedz
#23
Nie zgadzam się z Twoją opinią. Przepis przewidywał gotowanie ziemniaków, a to przecież podstawowe żródło krochmalu. Prędzej postawiłbym na zły dobór odmiany - przypadkowe ziemniaki zakupione na bazarze. Poza tym robiłem już wina ze "wszystkiego", w tym również z DR świeżej i suszonej, a nigdy nie przytrafiło mi się nic podobnego.
Odpowiedz
#24
Polecam wino z placków ziemniaczanych. Placki należy wysmażyć do barwy moidu pitnego z gryki. Potem zmacerować dokładnie blenderem o prędkości ostrza od 60500 do 90500 obrotów na /0,5h. (Sam wybrałem prędkość 90125 sugerując się tytułem płyty YES/ choć jeszcze nie wyprówbowałemna sobie). Następnie należy postępować zgodnie z przepisem ogólnie stosowanym do win warzywnych i idąc dalej zaserwować teściowej, wrogowi lub domagającemu się natychmiastowej eutanazji zwolennikowi śmierci kontemplowanej. Podobno efekt gwarantowany.
Odpowiedz
#25
Cytat:Wysłane przez Amicus
Nie zgadzam się z Twoją opinią. Przepis przewidywał gotowanie ziemniaków, a to przecież podstawowe żródło krochmalu. Prędzej postawiłbym na zły dobór odmiany - przypadkowe ziemniaki zakupione na bazarze. Poza tym robiłem już wina ze "wszystkiego", w tym również z DR świeżej i suszonej, a nigdy nie przytrafiło mi się nic podobnego.

No właśnie nie przydarzyło Ci się (i mi też) ale osobie o której pisałem przydarzyło się... wino miało konsystencje żelu/śluzu...
I to była rosa canina i rosa rugosa razem...
Odpowiedz



Skocz do: