Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Winogronowe - LABRUSKA (Co dodać aby było pijalne?)
#1
Witam trzy dni temu rozpoczałem fermentację około 13kg labruski w miazdze jeszcze ze dwa dni i trzeba będzie to zlać do dymiona. Miazge rozcieńczyłem trochę wodą tak że blg wynosiło 8( bez poprawek) następnie dodałem 2 kg cukru i wszystko sobie ładnie fermentuje w 30 litrowym fermentatorze. Opinie na temat labruski nie są zbyt pobłażliwe więc chciałem się dowiedziec jak oddzielę sok od miazg i zleję do dymiona to co mogę dodac aby trochę podrasować to winko, jakich owoców itp?? Winko oczywiście nastawione na drożdżach aktywnych do bodajże 17% a planuję otrzymać mocne i słodkie.
Tak że puki co wygląda to u mnie następująco.

13kg owoców
5l wody
2kg cukru
całość przed dodaniem drożdży potraktowana piro i pektopolem
drożdże aktywne 17%
pożywka
Odpowiedz
#2
(10-11-2010, 10:41)pk38a napisał(a): <ciach> chciałem się dowiedziec jak oddzielę sok od miazg i zleję do dymiona to co mogę dodac aby trochę podrasować to winko, jakich owoców itp??
<ciach>

Sok z czarnej porzeczki - Horteks, Fortuna, Biedronka, Aro - cokolwiek. Skutecznie zabije labruchowe posmaki.

Ilość - wg uznania i smaku. Zacząłbym od 4l dodanych do odciśniętego moszczu. Potem dodawać już po zakończeniu fermentacji - można z ew. cukrem.

Krzysztof
Odpowiedz
#3
Ok, dzięki wielkie za szybką odpowiedź. Rozumiem że aktywne przetrawia ten soczek po odciśnięciu z moszczu? bo trochę chemii w kartoniku na pewno sie znajduje.
Odpowiedz
#4
Nie więcej niż w soku z labruski :diabelek:

Krzysztof
Odpowiedz
#5
hehe :lol:
mam ten sam problem tyle, że już zlewałem raz winko. Myślę jednak, że i tak dolanie soczku dużo pomoże.

że też nie wpadłem na to wcześniej...:nie:
Odpowiedz
#6
Pomoże jak najbardziej, zwłaszcza przy opcji "mocne+słodkie"

Krzysztof
Odpowiedz
#7
Czy jak winko już miesiąc pracuje 10 litrów też z labruski to mogę teraz jeszcze dodać soczku? Winko trochę przesłodziłem, bo miało być mocne i słodkie, ale dodałem drożdże typu "bordeaux" i niestety max do 14% mogą dopracować, zamiast założonego 18%. teraz "bulga" raz na 25 sekund, Blg nie sprawdzałem.
Odpowiedz
#8
No to sprawdź, bo jak jest słodkie a ty dodasz jeszcze słodkiego soku to zostaniesz z ulepkiem.
Odpowiedz
#9
Ja do swojego winka winogronowego-celowałem w mocne półsłodkie (prawdopodobnie labrusca) dodałem na 17l soku uzyskanego

z miazgii 6l wody, do tego 3l 100% soku z czarnego bzu i cukier na mocne półsłodkie. obecnie jest około

16% i smak rewelacyjny bez wyczucia kwasu.
Odpowiedz
#10
Po prawie dwuletnim "zastoju" w robieniu jakichkolwiek nastawów postanowiłem w końcu zaopiekować się nastawami z 2008r. ( stały biedule w piwnicy w gąsiorach ) Roboty było co nie miara ale zlewałem m.in. dwa gąsiory labruch z 2008r. Pierwszy gąsior to labrucha + cz.p. + cz.b. - wino da się pić choć żadna rewelacja (jak na labruchę oczywiście ), drugi balon to labrucha + banany wg. przepisu i pomysłu Megany ( :P ) - i tu wielki "suprais" - naprawdę b. ciekawe winko, polecam. jeżeli nie wytnę na wiosnę całej labruch to na pewno następna labrucha będzie tylko i wyłącznie z bananami. :diabelek:
Odpowiedz
#11
Przy następnych nastawach do labruchy proponuję dodawać sok Fortuny z czerwonych winogron. Sprawdzone.

pozdrawiam Janusz
W wodzie widzisz odbicie własnej twarzy, w winie - serce drugiego człowieka.
Odpowiedz
#12
(27-01-2011, 20:58)JanuszJ49 napisał(a): Przy następnych nastawach do labruchy proponuję dodawać sok Fortuny z czerwonych winogron. Sprawdzone.

pozdrawiam Janusz

Z winogron powiadasz, tyle tylko, że takie soki zawierają dużo cukru, zatem należy przeprowadzić obliczenia żeby nie wyszła zupa owocowa. Sok z czarnej porzeczki jest kwaśny, labrucha też, zatem czy nie lepiej użyć soku jakiegoś łagodniejszego, co by się kwasy "nie pogryzły" ?
Co do wina z labruchy, to w moim dymionie odkładają się kryształy (chyba szczawiany), a wino traci barwę. Tak to już jest z tą labruchą
Odpowiedz
#13
A ja powtarzam manewr z 2008r z robieniem z niej Greka (qasi retsiny). Odchamiam labruskę maceracją w resztkach posyropowo-nalewkowych pędów sosnowych z dodatkiem tymianku i macierzanki.
Odpowiedz
#14
a jak białą labruchę wzbogacić?;) i na jakim etapie? mam 10l nastawu.

pozdrawiam,
dewas
Odpowiedz
#15
(08-09-2011, 11:42)dewas napisał(a): a jak białą labruchę wzbogacić?;) i na jakim etapie? mam 10l nastawu.

pozdrawiam,
dewas

Najlepiej dolać spirytusu:)
Odpowiedz
#16
Jesli biała labruska mocno wali lisią norą to skupażować pół na pól z jakim jabolem z aromatycznych, jesiennych jabłek. Całośc można dosmaczyc na Vermuth przy pomocy choćby gotowej mieszanki ziołowej.
Odpowiedz
#17
Tak ale na jakim etapie tego się dokonuje? Po fermentacji jak osad opada czy podczas fermentacji? Mógłbys Darek napisać dokładnie nazwę przykładowych jabolków i mieszanek ziołowych? Przepraszam,ale jestem totalnym amatorem winiarskim i się uczę wszystkiego pomału.
Odpowiedz
#18
Jabolka trzeba zrobić samemu - np. z jabłek krolowa renet (złota reneta) albo z szara reneta+ idaret albo idaret+antonówka+ szampion.
Gotowe mieszanki Vermouth : http://www.eurowin.pl/pl/p/Wermut-bialy/237
Odpowiedz
#19
Darku, czyli rozumiem, że te ziółka zalać wodeczką, odczekać 2 tygodnie, oddzielić esencję od ziółek i po fermentacji wlać do gąsiora?

A jabolka to rozumiem, że kupić z 1-2kg owocu renetek, zrobić z nich soczek, sypnąć kapkę piro, dodać drożdże po jakimś czasie, pożywkę, trochę cukru, odczekać pare dni i wlać do gąsiora...tak?
Odpowiedz
#20
Zrobić wino jabłkowe, gdy będzie gotowe i sklarowane skupażować z gotowym i klarownym winem z labruski. Z mieszanką ziołową postąpić wg. instrukcji na opakowaniu dodając do całości kupażu. Potem jeszcze 2-3 tygodnie dojrzewania vermouthu i można wypić.
Odpowiedz
#21
Yhym, ale powiedzmy, że z jabłuszek zrobię 1l soczku, dodam piro, drozdży trochę i pożywki, tylko jak to się fermentuje? można w misce jakiejś zwykłej?:) bo gąsiorów takich małych już nie posiadam.
Odpowiedz
#22
Dodałem po drugiej porcji roztworu wody z cukrem jabolka. Obecnie nastaw ma około 5 blg i jest w miarę słodki, nie smakuje wcale źle, ale śmierdzi jeszcze drożdżami. Winko jeszcze lekko pracuje. Zejdzie do zera dodam piro i chyba zleje znad osady. Dzieki za pomysł z zabiciem posmaku labruchy.

A ziółka w całym Poznaniu znalazłem OSTATNIE przy Starym Rynku i tylko do win czerwonych i też je tam wykorzystam, ale ze zbiorem jeszcze poczekam, bo niektóre są słodkie, niektóre jeszcze nie.

Dziękuję za pomoc!:)
Odpowiedz
#23
Odkopuję :P ofiarodawcom łopat dziękuję - wolę się dopisać w starym wątku, niż zakładać nowy

Miałem możliwość pozyskać winogrona, więc tak zrobiłem, z tego co czytam jestem posiadaczem 40l miazgi z ciemnej labruski, bo czuć te aromaty truskawkowo poziomkowe, po naciśnięciu owocu wypadał glut i zostawała pusta skórka, no i sam sok jest dość kwaśny. Blg 16 po poprawce.

Więc trzeba będzie rozcieńczyć, tylko tak myślę czy po odcedzeniu owoców po 5-7 dniach zamiast wody nie użyć np. wywaru z CZB (bo mam jeszcze kilka kilo zamrożone, a w smaku taki sok jest całkiem dobry)? Kwasowość takiego płynu prawie żadna, więc obniży kwasowość nastawu. Ewentualnie dodatkowo soku z czarnej porzeczki z kartonika dla poprawy aromatu? Czy zamiast tego kupić banany (ile) pociąć zagotować i płyn taki jak na nastaw do wina bananowego?

Albo pozwolić fermentować moszczowi z labruski solo i bez wody, później po ustaniu burzliwej ocenić smak i kombinować?
Odpowiedz
#24
Z labruski można zrobić w miarę pijalne wino. Mierzyłeś kwasowość? Dodawałeś już drożdże? Jeśli nie to użyj drożdży odkwaszających
http://www.browamator.pl/szczegoly.php?M...pa_p=6&pwd[6]=%2F163929%2F165994%2F777386%2F6488405&sortuj=kod
Może nie trzeba będzie dodawać aż tyle wody. Chyba, że chcesz zrobić napój winopodobny to możesz eksperymentować.
Odpowiedz
#25
Użyję odkwaszających, to wiem, na razie rano pogniotłem (wczoraj odszypułkowałem do 3 w nocy) i dodałem trochę piro (0,7g/10l). Drożdze dojdą jutro, plus pekto. To standard, więc ogarniam. Wolałbym wino gronowe, ale to nie vinifera wiec zobaczymy co z tego wyjdzie, na razie wody unikam. Z wyprzedzeniem się zastanawiam co robić gdyby kwasowość dominowała, specjalne drożdże + wymrożenie niewiele dały. Odkwaszanie kredą odpada (niewiele da a mocniejsze zmieni raczej smak, nie żebym liczył na rewelacje z uwagi na odmianę, ale jednak).

Surowiec był za free i podchodzę do niego raczej "szkoleniowo". By technikę przećwiczyć ;)

Nie chce wodniaka takiego by tylko papę z dachu zrywał, w zależności od tego ile zejdę z kwasowością drożdżami i ewentualnym mrożeniem planuję by dodatek wywaru z CB+soku z porzeczki nie przekraczał 25% objętości wina. Ideałem by było półwytrawne 12-13%. Cukry wyliczę. Z aromatami truskawkowo poziomkowymi się pogodziłem gdy zorientowałem się co to za grona.
Odpowiedz



Skocz do: