Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Winogronowe - SIARKOWANIE a utlenianie (Piro, tak czy nie)
#51
Utleniło się, nie dałeś piro. Nie da się odwrócić tego procesu.
Odpowiedz
#52
znam goscia co nie zawsze daje piro a zawsze mu wino wychodzi. Ostatnie wino 2 letnie bez dodatku piro zajeło 23 miejsce w konkursie


Dbaj o poprawną pisownię. Pamiętaj o wielkich literach, interpunkcji i polskich znakach.
Odpowiedz
#53
Wino wyjdzie ale utlenione, bardziej czy mniej.
Odpowiedz
#54
Ale utlenia się dopiero niepracujące, prawda? Po zlaniu DR z nastawu (owoców zgniecionych) na razie nie dałem piro ale zlałem pod korek, leciutko pyrka (rzadko). Po odciągnieciu za parę tygodni planuję piro dać. Oby wszystko dobrze wyszło :)
Odpowiedz
#55
Akurat dzika róża lepiej smakuje lekko utleniona, mniej garbników. Chyba nigdy DR nie siarkowałem. Nie ma sensu.
Odpowiedz
#56
O! To ciekawa wskazówka ;)
Odpowiedz
#57
(27-11-2015, 13:46)pawelek napisał(a): Wino wyjdzie ale utlenione, bardziej czy mniej.

no własnie mniej czy bardziej ale wyjdzie, a gosc przed tobą mowi ze sie zepsuło bo nie zasiarkowalem...

Kolejne posty pisane w tak niechlujny sposób wylądują w koszu bez ostrzeżenia. Popatrz jak piszą inni na Forum i stosuj się do Regulaminu.
Odpowiedz
#58
(27-11-2015, 14:37)Tocz3k napisał(a): no własnie mniej czy bardziej ale wyjdzie
Chyba nie na tym polega robienie wina, żeby wyszło jak najmniej zepsute.
To nie jest zepsucie takie że można się otruć, tylko że tego się nie da pić, bo i po co.
Zresztą to kwestia gustu. Komuś smakuje niech pije.
Odpowiedz
#59
Boullii dobrze napisał utleniło się bo nie dałeś piro. Są regiony na świecie gdzie się lubią tylko w utlenionych winach.
Odpowiedz
#60
(27-11-2015, 12:12)Tocz3k napisał(a): .......... Ostatnie wino 2 letnie bez dodatku piro zajeło 23 miejsce w konkursie

A ile win startowało, było oceniane, w tej kategorii?
Odpowiedz
#61
50 osób a win nie wiem ile. Próbowałem od niego wina i w ogóle nie czuć tak jak moje.

Czyli wychodzi na to ze przelewając pierwszy raz wino już powinienem siarkować ?

Czy mogła byc to przyczyna nie odkażonego sprzętu?

Wrzucam zdjęcie drugiego wina które przelałem nie siarkowałem a koloru nie zmieniło

http://zapodaj.net/d381d61b0de25.jpg.html

Wino które zalałem pod korek nie zmieniło koloru, a te które jest nie do pełna delikatnie ściemniało
Odpowiedz
#62
(28-11-2015, 10:52)Tocz3k napisał(a): Wino które zalałem pod korek nie zmieniło koloru, a te które jest nie do pełna delikatnie ściemniało
Sam sobie odpowiedziałeś.
Odpowiedz
#63
@up nie koniecznie...
Jeśli wino jest świeże to nie utleniło się.
Odpowiedz
#64
(28-11-2015, 10:52)Tocz3k napisał(a): Czyli wychodzi na to ze przelewając pierwszy raz wino już powinienem siarkować ?

Czy mogła byc to przyczyna nie odkażonego sprzętu?

Wrzucam zdjęcie drugiego wina które przelałem nie siarkowałem a koloru nie zmieniło

http://zapodaj.net/d381d61b0de25.jpg.html

Wino które zalałem pod korek nie zmieniło koloru, a te które jest nie do pełna delikatnie ściemniało
Jeśli fermentujesz owoce w miazdze, to warto zasiarkować juz na tym etapie.
Im bardziej balon wypełniony po korek, tym mniejsze prawdopodobieństwo utleniania.
Zawsze warto odkażać balon i wszystkie sprzęty używane do nastawienia winka. Bo na młode wino czyha cała armia głodnych nieprzyjaciół.
Odpowiedz
#65
Młode wino ma na tyle gazu w sobie, że się nie utleni nie zalane pod korek.
Odpowiedz
#66
(28-11-2015, 12:14)Goger napisał(a): Młode wino ma na tyle gazu w sobie, że się nie utleni nie zalane pod korek.

Wiec, kolego jak ty sądzisz co mogło być przyczyną ?Jeśli chodzi o utlenianie to tez nie następuje to w ciągu 24 godzin chyba
Odpowiedz
#67
@marmur
Siarkowanie na etapie fermentacji w miazdze? Siarkuje się np gronowe przy obróbce owoców na początku, a potem już po fermentacji utrzymuje się poziom wolnego SO2 w celu ochrony ale nie mów o siarkowaniu na etapie fermentacji w miazdze, wtedy wino się nie utleni bo wydobywa się dużo CO2 i jeszcze znajdą się tacy nowi co piszą z problemem: "Pomocy dodałem MD i zasiarkowałem i nie pracuje, czemu?"
Odpowiedz
#68
Wino z początku tematu ma 5kg, cukru więc gronowe nie jest. Po za tym ile obecnie wynosi blg, jaki jest procent?
Ściągając wino ściągaj w zatopionym wężu również w drugim balonie bo dodatkowo napowietrzasz wino.
Może drożdże naturalne jak obstawiam masz na myśli dzikie nie spełniły zadania.
Odpowiedz
#69
@Mexx80
Napisałem na przykład gronowe bo przy nich najczęściej dodatkowo robi się macerację przed fermentacją w miazdze (mówię tylko o ciemnych) i nie chodziło mi tu o nazewnictwo, winogronowe gdyby tak samo przygotowywać to też powinno się zasiarkować szczególnie białe gdzie przeprowadza się sedymentację soku.
Jakie to ma znaczenie ile ma % i Blg? Masz napisane u góry obok tego 5kg cukru, że jest półwytrawne i fermentowało miesiąc i drożdże tu nie mają nic do utlenienia.
Odpowiedz
#70
@Tocz3k a jak smakowo jest różnica ?
Nastaw z winogron czerwonych po fermentacji w miazdze ma kolor jasno fioletowy, i z czasem ciemnieje. Nie jest tak że z winem białym dzieje się to samo ?
Odpowiedz
#71
(28-11-2015, 12:45)pawelek napisał(a): @marmur
Siarkowanie na etapie fermentacji w miazdze? Siarkuje się np gronowe przy obróbce owoców na początku,.....
I o tym pisałem - wsypując piro do owoców siarkuje się miazgę i kropka - bo przecież innej nazwy na dosypanie piro nie ma.

Cytat: i jeszcze znajdą się tacy nowi co piszą z problemem: "Pomocy dodałem MD i zasiarkowałem i nie pracuje, czemu?"
Powiedzmy sobie szczerze - ten problem nie wynika ze złego zrozumienia czyjejś wypowiedzi, tylko z faktu, że ludzie najpierw robią wino wg przepisu wujka Miecia i dopiero jak coś jest nie tak, zaczynają szukać pomocy na forum.
Piszę tu z naciskiem "o szukaniu pomocy" a nie "czytaniu forum", bo czytanie forum wydaje się być dla wielu etapem nie do przejścia.
Odpowiedz
#72
Napisałeś:

(28-11-2015, 11:25)marmur napisał(a): Jeśli fermentujesz owoce w miazdze, to warto zasiarkować juz na tym etapie.

Czyli na etapie fermentacji w miazdze, a nie samej miazgi. Może się nie precyzyjnie wyraziłeś. Ja może też nie do końca ale napisałem, że przy obróbce owoców na początku czyli np. maceracji ale przed fermentacją.

Co do wujka Miecia to właśnie problemy wynikają z innego czynnika bo rzadko który wujek Mieciu używa pirosiarczynu. Więc dosłownie pisałem o problemach z fermentacją wynikających z dodania piro do fermentującej miazgi i dlatego tu się wtrąciłem ze zdaniem aby ktoś po przeczytawszy Twojego postu nie dodał piro do fermentującej miazgi.
Odpowiedz
#73
Ja Twoje intencje rozumiem, Ty moje też - sprawa jest więc jasna i dotyczy użytych sformułowań, a nie celowości dodania piro do miazgi.
Pzdr
Odpowiedz
#74
Nie wiem jakie są Twoje intencje ale różnica w dodaniu piro do miazgi (i celowość tego) podczas fermentacji, a przed fermentacją jest znacząca i na przyszłość pisz precyzyjniejsze porady :)
Odpowiedz
#75
Witam,
Nie chce otwierać nowego tematu ze względu na to że jest to temat dość pasujący do mojego problemu. Natomiast problem polega na tym, że po zlaniu wina z nad osadu pojawiła się jakieś dziwne coś (zdjęcia poniżej). Niestety nie posiadam odczytów Blg czy kwasowości, ponieważ jest to moje 1 wino i rzeczywiście zielony z tematem źle się do tego zabrałem. Jest to wino z winogron, białych zerwanych z działki, owoce umyte i wycisnąłem z nich sok. Zamiast matki odlew z innego wina, z tych samych winogron. Całość zalana jest w 5 litrowym baniaku. Problem pojawił się jak wspomniałem po zalaniu, za długo wino nie stało (około 2, max 3 godziny w garnku, w tym czasie wszystko umyłem itp). Nie dodawałem żadnego piro, lecz dzisiaj kupiłem i chciałem dosypać, lecz stwierdziłem że zapytam o radę fachowców :) Nie chciałem wyławiać tego czego ponieważ nie chce utleniać niepotrzebnie wina. To coś jest dziwne, w środku jest jakby pęcherzyk powietrza a całość nie wiem czy posiada włoski czy co to. Dodatkowo na brzegach jest taki jakby osad tylko że na górze na butli (na poziomie wina). Podczas gdzie raz podniosłem z koszycka butle to coś się tak jakby rozerwało i ta część chyba bez pęcherzyka opadła na dno, czy jest z powrotem na górze? ciężko powiedzieć. I tutaj proszę o pomoc!
Co to może być? Opłaca się siarkować tak na wszelki wypadek? W jakiej dawce (widziałem że oscyluje się w 0.6-1.3g/1l)

PS: Wino przechodziło dość intensywną fermentacje, kiedy wróciłem do domu drożdże wychodziły z rurki (musiało to być pod ciśnieniem bo uwaliło mi pól ściany). Wino pracuje w temp 18-21stopni, wino otwierałem 2 albo 3 razy kiedy dolewałem cukru (chyba 2 ale pewien nie jestem).

http://screenshot.sh/m7zafmSzWQuTl

http://screenshot.sh/ofjqnB9GdbZ6r
Odpowiedz



Skocz do: