Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Wyrób wina musującego metodą szampańską (fotostory)
#76
To nie eksperyment. To co chcesz zrobić jest niebezpieczne i już. Jak chcesz sie w to bawić to Twoja sprawa.
Odpowiedz
#77
Witam wszystkich, podepnę się z kilkoma pytaniami:
1.Jakie owoce z waszego doświadczenia nadają się najlepiej na szampana? Myślę o truskawkach, bo nastawiłbym je w czerwcu to od biedy na sylwestra mogłyby już być tegorocznego, niestety wszystkie wina z tego sezonu letniego nie spełniają wymogów kwalifikacyjnych :(. Ewentualnie dodałbym do nich białych czy czerwonych porzeczek aby dodać kwasu do nastawu. Ma ktoś już swoje ulubione połączenia smakowe?

2.Czy dodając do fermentacji w miazdze pektopolu mógłbym sobie odpuścić środki wspomagające klarowanie?

3.Rzecz, która mnie wielce zastanawia-czy podczas wystrzeliwania korka celem usunięcia osadu drożdżowego nie ubędzie nam większości CO2 i nie spadnie poziom "nagazowania" wina??

4.Planuję zamiast siarkowania dla dosłodzenia użyć ksylitolu przed zabutelkowaniem, wiem, że ksylitol ma właściwości bakteriostatyczne, czy na drożdże również w fazie drugiej fermentacji mógłby wpłynąć niekorzystnie?

5.Ostatnie, naprawdę...Czy robił ktoś takowy trunek na nastawie"zimowym"? Bo chciałbym spróbować chociaż coś na tegorocznego sylwestra skombinować,a sam nie wiem czy pół roku dla przykładowej truskawki byłoby wystarczającym okresem czasu. Zmierzam do tego jaki surowiec z obecnie dostępnych mógłby dać dobry efekt.

Pozdrawiam!
Odpowiedz
#78
1- jabłkowe jako baza + np. hibiskus, truskawka, agrest, porzeczki, miód pitny.
2 - mając chłodną piwnice można odpuścić sobie te dodatki
3 - niska temperatura skutecznie ogranicza ubytek co2
4 - w jakim celu chcesz dodać ksylitol do "drugiej" fermentacji?
5 - jabłka, antonowka+szara renatka.
Truskawka do sylwestra napewno będzie pijalna, powodzenia.

Ps. Na najbliższy zlot Łódzkich Winiarzy przyniosę :szampan:będzie okazja spróbować perlistego.
Odpowiedz
#79
Dzięki dzięki za odpowiedź!
Ksylitolem chcę dosłodzić do smaku, a chcę odpuścić sobie siarkowanie, więc dodam część cukru dla nagazowania i część ksylitolu dla słodkości. Chcę to zrobić przed drugą fermentacją, bo czytałem, że dodatek jakiegokolwiek syropu po odkorkowaniu wina powoduje straszne jego pienienie ;)

Hmm faktycznie bardzo dobry pomysł z jabłkami, muszę zrobić wywiad czy uda mi się dostać te odmiany bo wiem, że jak kiedyś pytałem na rynku to raczej ciężko prawdziwą szarą renetę spotkać, może spróbuję na innym ;)

Odpowiedz
#80
Też czytałem o destrukcyjnym działaniu ksylitolu na drobnoustroje, ale uważam że należy z uwagi na własne bezpieczeństwo, jednak dodać piro.
Butelki popularne u nas szampanowki pewnie też nie bardzo nadają się do przeprowadzania w nich wtórnej
fermentacji, dlatego należy zachować rozwagę i szczególnie srodki ostrożnośći.

Pozdrawiam.
Odpowiedz
#81
(03-01-2015, 20:41)Tatami napisał(a): .......
Butelki popularne u nas szampanowki pewnie też nie bardzo nadają się do przeprowadzania w nich wturnej fermentacji, dlatego należy zachować rozwagę i szczególnie środki ostrożnośći.

Pozdrawiam.

Butelki nadają się jak najbardziej, trzeba tylko rozsądnie dodawać cukier aby ciśnienie nie przekroczyło bezpiecznych parametrów. Tutaj pisano 12 g cukru na litr co daje około 3 atmosfery. W pewnym opracowaniu czytałem, że bezpieczne maksymalne dopuszczalne to 6 atmosfer. Ja bym jednak radził się trzymać 3 atmosfer i wtedy nawet zwykła butelka wytrzymuje a szampanówki na pewno.
Odpowiedz
#82
Ale kiedy właśnie moja wersja wydaje mi się najbezpieczniejsza, bo mając zupełnie wytrawne wino dosłodzę precyzyjną ilością cukru na nagazowanie, a dodatek ksylitolu nie zostanie przerobiony przez drożdże, w przypadku siarkowania i dosłodzenia dla smaku zawsze może się nie udać ubić drożdży i wtedy mogłoby być wybuchowo.

Jedyne co mnie zastanawia to to, czy ksylitol nie zaburzyłby fermentacji w butelkach i czy nie wpłynąłby na smak wina, bo nigdy nie próbowałem dosładzać ksylitolem.
Odpowiedz
#83
Ksylitol nie zaburzy refermentacji. Ksylitol nie zaburzy też smaku wina. Sprawdzałem, zresztą nie tylko ja:)
Odpowiedz
#84
(02-01-2015, 19:51)Piotr C. napisał(a): .....
4.Planuję zamiast siarkowania dla dosłodzenia użyć ksylitolu przed zabutelkowaniem, wiem, że ksylitol ma właściwości bakteriostatyczne, czy na drożdże również w fazie drugiej fermentacji mógłby wpłynąć niekorzystnie?

.....



Przy wtórnej fermentacji nie siarkujesz, drożdże muszą dalej pracować. Taka metoda jest stosowana od kilkuset lat więc nie wiem co chcesz tam poprawiać :)

Ja mam kilkanaście butelek miodu musującego ( szampan miodowy :) ) gdzie do wtórnej fermentacji dodałem miód i ksylit. Żadnych niepożądanych efektów nie stwierdziłem. Miody klarowne, nagazowane i półsłodkie.
Odpowiedz
#85
Źle się wyraziłem, chcę zawczasu dosłodzić ksylitolem, ponieważ nie chcę mieć wytrawnego szampana, więc ubytek wina po odkorkowaniu musiałbym zastąpić syropem cukrowym i boję się, że zostałby przerobiony na dodatkowe CO2 w razie nieudanego siarkowania i wtedy miałbym większe ciśnienie niż pierwotnie zakładane. Poprawiać niczego nie chcę bo "za krótki" na to jestem, ale myślę, że alternatywa z ksylitolem nie jest złym pomysłem.

A chcę ksylitol dodać przed refermentacją z tego względu, że chcę uniknąć nadmiernego pienienia przy uzupełnianiu strat pod odkorkowaniu. To wszystko moje hipotezy(bazuję na opisach, które na forum udało mi się znaleźć), ponieważ w tym temacie mam zerowe doświadczenie więc za wszelkie rady, wskazówki i poprawki jestem wdzięczny.

Ok, dzięki Panowie, więc ksylitol pójdzie w ruch. Ja nigdy nie potrafiłem go wyczuć w napojach typu kawa czy herbata, natomiast niektórzy twierdzą, że jakiś swój smak posiada, stąd wolałem dopytać. Wiem, że na forum ludzie stosują i są zadowoleni, tyle, że szampan, który planuję będzie dość lekki pod względem mocy i intensywności, toteż wolałem dopytać.

PS:miód musujący brzmi ciekawie;]
Odpowiedz
#86
Po usunięciu osadu z butelki, ubytek wina uzupełniasz winem z innej butelki i tak dalej. Co Ty chcesz innego dolewać:(

PS Mój miodek musujący gościł na tegorocznych stołach:)
Odpowiedz
#87
Ale jeśli tak zrobię to ubytek uzupełnię winem wytrawnym i uzyskam wino całkowicie wytrawne, a takiego nie chcę.
Odpowiedz
#88
Albo Ty nie rozumiesz zasady wtórnej fermentacji albo my piszemy o różnych sprawach.
Masz wino/miód po pierwszej fermentacji całkowicie wytrawny Bllg 0 albo i poniżej. Może być z ksylitem ale nie wiem czy on nie zaburza pomiaru (tego nie testowałem) i całkowicie klarowny. Nie siarkujesz go, drożdże muszą być żywe aby kontynuować fermentację w butelkach. Chociaż niektórzy dodają nową porcję drożdży razem z cukrem do każdej butelki. Następnie rozlewasz do butelek i dodajesz odmierzona ilość cukru lub miodu. Ja zrobiłem trochę inaczej ale na to samo wyszło bo dosłodziłem całość w balonie i następnie rozlałem do butelek i osobno dosypałem ksylit do poszczególnych butelek bo sypałem w różnych ilościach.
Po zakończeniu wtórnej fermentacji w butelkach, po wyklarowaniu i opadnięciu osadu do korka usuwasz osad poprzez zamrożenie i otwarcie. Pierwsza butelkę nie zamykasz tylko z niej uzupełniasz braki w następnych, które korkujesz ponownie i po sprawie.

Odpowiedz
#89
Nie brałbym się za wino musujące gdybym nie rozumiał istoty wtórnej fermentacji;) Zresztą forumowicz moonjava opisał wszystko tak, że nawet statystyczny człowiek w 21wieku by to zrozumiał a co dopiero ludzie z odrobiną oleju w głowie.

No i właśnie dokładnie taki plan sobie wymyśliłem, zawiodła komunikacja, być może za bardzo pokręciłem. Dzięki za odpowiedzi!
Odpowiedz
#90
Skoro wszystko tak dokładnie przeczytałeś i wiesz to w czym problem?
Jakie wytrawne wino??? Masz np 10 butelek z "szampanem". Otwierasz pierwszą i jej zawartością uzupełniasz ubytki w kolejnych otwieranych.

EDIT masz tutaj coś o ksylitolu http://wino.org.pl/forum/showthread.php?...#pid222602
Odpowiedz
#91
Hmm teraz to chyba ktoś inny czegoś tu nie rozumie. Otrzymam wytrawny szampan, poddam go refermentacji BEZ siarkowania, więc przerobi cały cukier. I jak będę go uzupełniał identycznym szampanem, otrzymam trunek wytrawny, a tego nie chcę.
Dlatego moje pytanie pierwotnie tyczyło się tego, czy ksylitol to dobry pomysł i czy nie wpłynie na smak wina, odpowiedź otrzymałem już dawno a teraz to właściwie nie wiem o czym mowa.

Nie miałem pytań do samej technologii, bo wszystko jest jasne i przejrzyste, każdy etap jest szczegółowo opisany, tyle, że w wersji z siarkowaniem i dosładzaniem do smaku syropem cukrowym a ja dążę do wersji bez siarkowania i tyle.
Odpowiedz
#92
W zasadzie przy wyrobie szampana jest identyczna technologia jak przy cydrze. Tyle, że dodajemy trochę więcej cukru do nagazowania, sam nastaw ma trochę więcej alkoholu i dochodzi degorżowanie.
Ksylitol ze wszystkich popularnych niefermentowalnych słodzików wydaje mi się być najbardziej neutralny w smaku.
Odpowiedz
#93
Człowieku, robisz wino wytrawne, dodajesz cukier do referentami oraz ksylitol do doslodzenia. Otrzymujesz poslodzonego i nagazowanego szampana. Z butelek usuwasz osad i ubytki uzupełniasz winem szampańskim (doslodzonym i nagazowanym). Wszystko jasne?
Odpowiedz
#94
Napisałem to już 2 razy w postach wyżej, nie wiem czemu mi to piszesz.
Z mojej strony koniec tematu, bo tylko wątek stanie się nieprzejrzysty, dzięki wszystkim za pomoc.
Odpowiedz
#95
A czy wina musującego nie można zrobić tak jak cydru musującego, przez dodanie cukru do butelki? Mój pierwszy cydr wyszedł średnio gazowany, może im stoi dłużej tym lepiej, a drugi, który wolniej schodził i dłużej stał i chyba dałam nieco więcej cukru do butelek, to były wybuchy, nagazowane aż za bardzo bo płyn wystrzeliwał tak, że połowa się go co najmniej wylewała, jak zabrakło czujności.
Odpowiedz
#96
Dawno nie robiłem, a ponieważ w tym roku jest dużo materiału więc zrobię.
Po prawdzie nie chce mi się mrozić korków, szyjek itp
Stawiam na kamień winny, który wyklaruje szampana.
Czas pokaże jak będzie.
Szampan z winogron "rakietowych" :)
*****\\\\   ///*************l***********§*********[]
*****(  @ @ )***********oooooo*****(bul,bul)*****[%%]
--oOOo-(_)-oOOo----->****grono*****(ooooooo)****[%%]
------O-----O--------********ooo******(ooooooo)****[%%]
pozdrawia Castleman*******o********(ossad)*****[%%]
Odpowiedz
#97
Potrek - co z tego, że wyklaruje? Syf na dnie zostanie. Jak otworzysz to będziesz miał w kieliszku breję. Otruć się nie otrujesz ale wygląd niezbyt sympatyczny:)
PS Ja mam jeszcze z 20 butelek miodu musującego z nieodpalonym osadem. Miód ma 5 lat. Ach ten brak czasu:(
Krzysztof


Zapraszam na stronę:Piwo
i na tę stronę:Polskie Stowarzyszenie Piwowarów Domowych



Skocz do: