Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Z czego zrobić wino zimą - opinie
#1
Witam serdecznie,

chciałbym prosić o opinie lub podpowiedzi doświadczonych forumowiczów którzy robili w przeszłości (teraźniejszości) wina zima z owoców suszonych, mrożonych lub z soków. Które według was jest godne uwagi, zaangażowania i smaku - chociaż to ostatnie to rzecz gustu jak to mówią ;)


Osobiście czytam i poszukuję składnika na takie wino i mam coraz większy mętlik w głowie. Pod uwagę brałem następujące owoce:

1. suszone daktyle - niestety po przeczytaniu kilki wątków na forum wymiękłem :(, jakoś nikt tego zbytnio nie polecał

2. suszona żurawina - czy da się z tego zrobić fajne winko, aczkolwiek materiał nie jest tani więc nie chwiałbym go marnować

3. aronia  - bardzo chcę zrobić wino z tego owocu. Najpierw wpadł mi pomysł aby kupić mrożoną aronie ale nie znalazłem nic na temat robienia wina z mrożonej aronii :(
Za to bardzo dużo osób poleca zrobić wino z soku, tylko cena z 5l woreczek osobiście mnie powala. Może jakieś pomysły czy mrożonej/suszonej aronii można by spróbować zrobić takie wino?

4. dzika róż - raczej ostateczność, robiłem z niej wino i wyszło bardzo dobre, ale chciałbym jednak spróbować z czymś nowym :)

5. rodzynki - chyba jest najwięcej tematów odnośnie tego owocu, ale jakoś nie wiem, nie przekonuje się do tego - może to błąd?

Z góry dziękuję za podpowiedzi, bo szkoda jak mi balonik stoi pusty ;)
Odpowiedz
#2
Nie wiem czy się mogę podłączyć pod "doświadczonych", ale u mnie co roku bulka hibiskus. Czasem też najdzie mnie na jakiś maly nastaw imbirowego. To w temacie mniej popularnych win zimowych.
Odpowiedz
#3
(10-12-2016, 18:48)Mikael napisał(a): Nie wiem czy się mogę podłączyć pod "doświadczonych", ale u mnie co roku bulka hibiskus.  Czasem też najdzie mnie na jakiś maly nastaw imbirowego. To w temacie mniej popularnych win zimowych.

Oczywiście że możesz️ A powiedz te hibiskusowe jest dobre,  z jakiego przepisu korzystasz?
Odpowiedz
#4
A może jakiś wermut ? Polecam jest na forum fajny przepis. Robiłem właśnie według przepisu i powiem że wychodzi pyszne.
Odpowiedz
#5
(10-12-2016, 19:12)orfeusz napisał(a):
(10-12-2016, 18:48)Mikael napisał(a): Nie wiem czy się mogę podłączyć pod "doświadczonych", ale u mnie co roku bulka hibiskus.  Czasem też najdzie mnie na jakiś maly nastaw imbirowego. To w temacie mniej popularnych win zimowych.

Oczywiście że możesz️ A powiedz te hibiskusowe jest dobre,  z jakiego przepisu korzystasz?

Ten przepis jest sprawdzony i wino wychodzi fajne.
http://wino.org.pl/forum/showthread.php?tid=2488
Polecam nie robić mocnego tylko lekkie półsłodkie takie do 11%. I wypić na świeżo jak się tylko wyklaruje, już po kilku miesiącach zaczyna się zmieniać smakowo na minus.
Z kiwi też wychodzi niezłe a przy promocji koszyczek kilogramowy kupisz za 2-3 zł.
http://wino.org.pl/forum/search.php?acti...order=desc
Tu coś sobie poszukaj bo jest sporo przepisów. Polecam zrezygnowanie z kwasku lub dodatku cytryn, samo kiwi jest kwaśne. Na wytrawne ma za dużą kwasowość.
MALUTKI KIELISZEK NIE DOJDZIE DO KISZEK !!!


\"DOBRY NA WSZYSTKO ŚRODEK:- ZE SPIRYTUSEM MIODEK\"

......50 ml wódki przed posiłkiem zabija wszystkie znane wirusy i bakterie.............100 ml nawet te nieznane .....
Odpowiedz
#6
Ostatniej zimy robiłem trzy wina: według przepisu skrzycha, bakaliowe (figa+daktyl+rodzynka) i imbirowe, wszystkie wyszły całkiem ciekawie.
Lech
Odpowiedz
#7
Dobrze czasem zapytać się innych, zawsze jakieś pomysły się trafią :)

A powiedźcie mi taka rzecz, wino z hibiskusa z tego co czytam to raczej nie postoi zbytnio w butelkach lepiej je spożyć w miarę szybko z tego co czytam. A reszta, kiwi tudzież imbir czy mogą sobie poleżeć w buteleczkach kilka lat? Macie z tym doświadczenia czy też je trzeba wypić w miarę szybko?

Przyznam szczerze że o ile rozumiem kwiat hibiskusa i kiwi jako materiał na wino to imbir? To jest raczej "ostra" rzecz w smaku. Muszę przyznać że smak pewnie też jest ciekawy skoro są osoby które decydują się z tego zrobić wino :)

Ok na razie hibiskus i kiwi są moimi faworytami, ale czekam na inne propozycje :D
Odpowiedz
#8
Hibiskus faktycznie nieco traci na leżakowaniu, ale z powodzeniem można go później skupażować z wiśnią i czeremchą (stosując ciut starawy hibi jako bazę ~50-70%).
Imbirowe będzie ostre na początku, z czasem się "wygładza".
Odpowiedz
#9
Polecam wino hibiskusowe z imbirem, 12%, końcowe Blg 1,5. Drożdże Saint Georges, temperatura fermentacji ok 10 st C. Wino robione tą metodą nie traci z biegiem czasu.
Krzysztof


Zapraszam na stronę:Piwo
i na tę stronę:Polskie Stowarzyszenie Piwowarów Domowych
Odpowiedz
#10
Hibiskus na niski %, półsłodkie, z dodatkiem rodzynek, na pewno warto zrobić.
Na krzewach wisi jeszcze dr i głóg.
Odpowiedz
#11
(12-12-2016, 08:48)milix napisał(a): Na krzewach wisi jeszcze dr i głóg.

Szczęściarz ;)

Ja akurat z DR mam ten problem że znam tylko jedno miejsce gdzie rośnie 60 km od domu :( niestety w tym roku po raz kolejny ktoś mnie uprzedził :(:(:(  Na taką odległość ciężko to upilnować...

PS. tego hibiskusa to chyba zrobię tak dla próby co wyjdzie  :fajka:

(11-12-2016, 21:58)krzysztof1970 napisał(a): Polecam wino hibiskusowe z imbirem, 12%, końcowe Blg 1,5. Drożdże Saint Georges, temperatura fermentacji ok 10 st C. Wino robione tą metodą nie traci z biegiem czasu.

Krzysztof, a masz jakiś bardziej szczegółowy przepis?
Odpowiedz
#12
(12-12-2016, 16:25)orfeusz napisał(a): Ja akurat z DR mam ten problem że znam tylko jedno miejsce gdzie rośnie 60 km od domu :(


Aż mi się nie chce wierzyć, że masz taki problem z dziką różą. W moich stronach (Radom) dzika róża jest jak chwast - rośnie na wszelkich nieużytkach. Rośnie koło mojej pracy, rośnie koło mojego domu, rośnie koło mojej babci.

Może trochę więcej wysiłku i znajdziesz krzaki bliżej domu ???

Polecam okolice torów kolejowych i wszelkie nieużytki ...

Pozdrawiam
MILBAS
Oto jest cały splendor: Móc i mieć prawo do siebie uśmiechnąć się.

http://www.pomocdlakrzysia.pl/
Zajrzałem i nie mogę się uwolnić - pomóżcie !!!!

Odpowiedz
#13
Wino hibiskusowe półwytrawne 12% nastaw na 18 litrów
- suszone kwiaty hibiskusa 500 g zaparzone w 6 litrach wody
- 100 g świeżego i pokrojonego w kostkę imbiru
- 3 łodygi potłuczonej trawy cytrynowej
- skórka z 1 cytryny BIO
- 1,5 kg sparzonych rodzynek
- cukier 2900 g
- pożywka DAP 7g
- pożywka kompleksowa Activ 5g
- drożdże Saint Georges 4g
Temperatura początkowa nastawu i drożdży ok 21 st C. Po rozpoczęciu fermentacji burzliwej dodano pożywki i nastaw przeniesiono w chłodne miejsce. Temperatura fermentacji ok 10 st C.
Krzysztof


Zapraszam na stronę:Piwo
i na tę stronę:Polskie Stowarzyszenie Piwowarów Domowych
Odpowiedz
#14
(12-12-2016, 17:00)milbas napisał(a):
(12-12-2016, 16:25)orfeusz napisał(a): Ja akurat z DR mam ten problem że znam tylko jedno miejsce gdzie rośnie 60 km od domu :(


Aż mi się nie chce wierzyć, że masz taki problem z dziką różą. W moich stronach (Radom) dzika róża jest jak chwast - rośnie na wszelkich nieużytkach. Rośnie koło mojej pracy, rośnie koło mojego domu, rośnie koło mojej babci.

Może trochę więcej wysiłku i znajdziesz krzaki bliżej domu ???

Polecam okolice torów kolejowych i wszelkie nieużytki ...

Pozdrawiam
MILBAS


Cóż u mnie niestety nie jest tak różowo z tym owocem :( Przynajmniej ja do tej pory nie znalazłem czegoś bliżej, no chyba że zbierałbym w mieście Suwałki na jednej z główniejszych ulic bo jest tam z tego żywopłot - ale wolę nie ryzykować.

O miejscu którym pisałem jest to tren w lesie przy jeziorze. Niestety minus tego że jest tam też mała dzika plaża i stąd ludzie jak tam przychodzą to wiedzą że jest róża i czekają na odpowiedni moment. Ja zresztą też tak robiłem - raz się udało :) Co prawda tyle kilometrów bym specjalnie nie jechał, ale w okolicy mam teściów także przy okazji zbioru różu to i do nich zajadę ;P

Pytałem się też mojego zaprzyjaźnionego leśnika, też nic, pytałem się na forum też nikt nic konkretnego mi nie powiedział. Przejeździłem swoją gminę rowerem i też nic. Także ogólnie z tym owocem jest u mnie problem

(12-12-2016, 18:57)krzysztof1970 napisał(a): Wino hibiskusowe półwytrawne 12% nastaw na 18 litrów
- suszone kwiaty hibiskusa 500 g zaparzone w 6 litrach wody
- 100 g świeżego i pokrojonego w kostkę imbiru
- 3 łodygi potłuczonej trawy cytrynowej
- skórka z 1 cytryny BIO
- 1,5 kg sparzonych rodzynek
- cukier 2900 g
- pożywka DAP 7g
- pożywka kompleksowa Activ 5g
- drożdże Saint Georges 4g
Temperatura początkowa nastawu i drożdży ok 21 st C. Po rozpoczęciu fermentacji burzliwej dodano pożywki i nastaw przeniesiono w chłodne miejsce. Temperatura fermentacji ok 10 st C.

Piękne dzięki! :)
Odpowiedz
#15
[quote pid='357651' dateline='1481576083']


"Pytałem się też mojego zaprzyjaźnionego leśnika, też nic, pytałem się na forum też nikt nic konkretnego mi nie powiedział. Przejeździłem swoją gminę rowerem i też nic. Także ogólnie z tym owocem jest u mnie problem"


[/quote]
U mnie też. Kiedyś DR była wszędzie, ale teraz już nie. Najlepszym rozwiązaniem jest posadzenie własnych krzewów-tak zrobiłem. Teraz tylko trzeba poczekać kilka latek i po kłopocie, a ćwiczenie cierpliwości przyda się każdemu winiarzowi :)
Odpowiedz
#16
Polecam sprawdzić okolice torów kolejowych a zwłaszcza zamkniętych/nieużywanych odcinków. Ja właśnie tam znalazłem nieograniczone źródło DR.
Pozdrawiam, Paweł

Qui bibit, dormit; qui dormit, non peccat; qui non peccat, sanctus est, ergo – qui bibit, sanctus est.
Odpowiedz
#17
(13-12-2016, 18:21)Boullii napisał(a): Polecam sprawdzić okolice torów kolejowych a zwłaszcza zamkniętych/nieużywanych odcinków. Ja właśnie tam znalazłem nieograniczone źródło DR.

A co z zanieczyszczeniami? U mnie rośnie DR w przydrożnych rowach, nie mam odwagi jej zbierać.
Wracając do tematu to polecam czarny bez(sok).
Odpowiedz
#18
Jakie zanieczyszczenia przy torach? Od trakcji elektrycznej?
Myślisz pewnie o samochodach? Nie demonizuj zanieczyszczeń (mamy benzynę bezołowiową chciałem zważyć).Dla przykładu,  nie wiem czy znasz ostatnie badania o miodach. Stwierdzają one mianowicie, że miody tzw miastowe, od pszczół, które na stałe zamieszkują miasta, mają mniej zanieczyszczeń  środowiskowych a niżeli miody uzyskiwane z terenów wiejskich.
Pozdrawiam, Paweł

Qui bibit, dormit; qui dormit, non peccat; qui non peccat, sanctus est, ergo – qui bibit, sanctus est.
Odpowiedz
#19
Dzisiaj syf jest wszędzie. Jednak zostanę przy swoim przekonaniu, że przy ciągach komunikacyjnych lepiej nie zbierać żadnych owoców. Własny ogród wydaje się być najlepszym rozwiązaniem, choć pewnie skażenia docierają i tutaj.
Odpowiedz
#20
propos zanieczyszczen:
http://wiadomosci.onet.pl/tylko-w-onecie...ka/bq5eqdj
Kiedy przes­koczysz, to i wte­dy nie mów hop. Zo­bacz naj­pierw w co wskoczyłeś.
Odpowiedz
#21
Dziękuje za podpowiedzi :)

Co do zanieczyszczeń ja mieszkam akurat na Suwalszczyźnie, n ie ma tu wielkiego przemysłu jak chociażby na śląsku, ale torów też za dużo nie mamy i tym samym róży przy nich ;)

A zanieczyszczenia moim zdaniem są wszędzie, bo są w powietrzu i opadach deszczu. Aczkolwiek róży w mieście też bym nie zbierał przy drodze, wolałbym jak już ta przy nieczynnej trakcji kolejowej ;)
Odpowiedz
#22
Odnośnie punktu 2, to da się. Można też połączyć z ryżem :)
winorobek, po prostu



Skocz do: