Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Z motyką na słońce, czyli dwójniak na pierwszy strzał.
#26
Po dwóch tygodniach Blg wynosi 11 i bulka sobie spokojnie co jakiś czas. Czy podczas cichej fermentacji również powinienem mieszać osady drożdżowe w nastawie kilka razy dziennie i przestać jakiś czas przed zakończeniem fermentacji, żeby mogły się osadzić do zlewania czy raczej już zostawić go w spokoju ?
Odpowiedz
#27
Moim zdaniem fermentacja idzie bardzo ładnie, a nawet za szybko, 11*blg po dwóch tygodniach to nieźle.
Jak robię miody bez owoców lub ziół, to poza pierwszymi trzema dniami, to ich nie mieszam, CO2 miesza je w sposób wystarczający, zostaw je w spokoju niech zdechłe drożdże leża sobie na dnie i nie zmieniają smaku nastawu.
Lech
Odpowiedz
#28
OK. Dzięki. Do tej pory mieszałem kilka razy dziennie :) i zastanawiałem się kiedy przestać, żeby dać drożdżom czas opaść na dno przed zlewaniem. Myślę, taki spadek Blg wynika z tego, że temperaturę mam wyższą niż bym sobie życzył, ale i tak jest nie najgorzej bo staram się utrzymywać ją na poziomie ok. 19 st.
A przy okazji jeszcze pytanko na przyszłość - pisaliście, że jeśli trójniak okaże się dla mnie za mało słodki to mogę go domiodzić, a czy taki zabieg niesie za sobą ryzyko, że ponowna obecność cukru obudzi jakieś drożdże i zacznie znowu fermentować, czy wytworzony alkohol już na to nie pozwoli ? Jak w ogóle przeprowadzić bezpiecznie takie domiodzenie ?
Odpowiedz
#29
Mnie miody trójniaki które zeszły za nisko z blg (np. DR do 0) po domiodzeniu nie wznawiały fermentacji.
Lech
Odpowiedz
#30
A mógłbyś napisać coś więcej.... Czy proporcje zależą tylko i wyłącznie od gustu, czy po zakończeniu fermentacji najpierw należy nastaw zasiarkować, a potem domiodzić czy odwrotnie itp na co należałby zwrócić uwagę
Odpowiedz
#31
(21-01-2018, 13:06)lech.kuba napisał(a): Mnie miody trójniaki które zeszły za nisko z blg (np. DR do 0) po domiodzeniu nie wznawiały fermentacji.

Nie wiem jak z tym w końcu bo koledze wiseguy w poście Zielony z Kanady napisałeś że "każde domiadzanie później powoduje wznowienie fermentacji"
Odpowiedz
#32
Hmmm, mnie nie wznawiały, nawet kiedy chciałem żeby wznowiły :chytry: .
Ale różnie bywa, może jemu zawsze wznawiały :niewiem:, tylko zwróć uwagę na to jakie to były miody, bo czwórniak faktycznie ruszy, natomiast trójniak , mała szansa.
Lech
Odpowiedz
#33
(21-01-2018, 13:22)horuS napisał(a): A mógłbyś napisać coś więcej.... Czy proporcje zależą tylko i wyłącznie od gustu, czy po zakończeniu fermentacji najpierw należy nastaw zasiarkować, a potem domiodzić czy odwrotnie  itp na co należałby zwrócić uwagę

Mi daleko do eksperta...ale z tego co czytam i mi mowia to po zakonczenu fermentacji (tzn blg sie nie zmienia przez 2-3 tygodnie), zlewasz znad osadu i siarkujesz. Oczywyscie mozesz sprobowac swoje dzielo ale niemysl ze ten smak zostanie, on sie zmieni. (u mnie po przelaniu znad osadu, smak sie zmienil juz po 3 tygodzniach, robi sie slodszy) Po przelaniu i zasiarkowaniu, odstawiasz zeby sie klarowal. (jesli jest znowu osad to zlewasz jescze raz i tyle razy ile trzeba dopoki nie ma osadu) Po zakonczeniu klarowania, domiadzasz jak i ile chcesz i odstawiasz znowu do klarowania. Ktos sie moze wtracic i poprawic jesli to nie brzmi prawidlowo.
Odpowiedz
#34
Rozumiem. Czyli na razie o domiodzeniu nie muszę myśleć, tylko zakończyć cały ten cykl. Dzięki.
Chyba za szybko zacząłem interesować domiodzaniem :) , bo w tym czasie fermentacja się zatrzymała. Nie wiem czy to ma coś wspólnego, ale dopóki mieszałem nastawem kilka razy dziennie to spokojnie sobie pracował, jak przestałem mieszać to fermentacja zwolniła, a od dwóch dni praktycznie nic się nie dzieje :( Blg wynosi 9 Czy na tym etapie można temu jeszcze jakoś pomóc, czy po prostu będę miał trochę mniej alkoholowy i trochę bardziej słodki miód niż powinien być ?. Chyba dam mu jeszcze czas te kilka tygodni, a później przejdę do zlewania.
Odpowiedz
#35
Ten twój miodek ma dopiero 3 tygodnie , nic nie ruszaj (zakryj ręcznikiem jak Cię kusi :diabelek:), jak za dwa tygodnie blg będzie ciągle takie samo to zlewaj z nad osadu.
To co na dnie leży to p a d l i n a drożdżowa :(.
Blg 9* - to wcale nie jest zły poziom słodkości, jeśli tak pozostanie to już raczej nie będziesz musiał domiadzać, ale podejrzewam że o 1 lub 2 stopnie jeszcze spadnie.
Lech
Odpowiedz
#36
(26-01-2018, 09:26)horuS napisał(a): Chyba za szybko zacząłem interesować domiodzaniem 

To tez byl (i jest) moj problem...hehehe.
Odpowiedz
#37
Minął kolejny tydzień. Blg nadal wynosi 9. W rurce nie widać nawet żadnego ciśnienia, które utrzymywałoby wodę na nierównym poziomie. Napiszcie proszę czy jest jakiś sens dać mu jeszcze trochę czasu (może spadnie jeszcze choć o 1) czy po prostu nie ma na co czekać i po co trzymać miód wraz z osadem tylko zlać.
Odpowiedz
#38
Skoro nic się nie zmieniło więc na twoim miejscu zlewał bym z nad osadu :).
Lech
Odpowiedz
#39
A co sądzisz o dodawaniu dębu ? Chciałbym dodać naturalne kostki dębowe. Czy to dobry moment, ile tego dodać, żeby nie przedobrzyć i na jak długo oraz czy w ogóle jest sens takiego zabiegu w moim przupadku ?
Odpowiedz
#40
W tym Ci nie pomogę, bo ja wiórki dębowe dodawałem tylko raz do gryczanego czystego, tak że moje doświadczenie jest mizerne.
Lech
Odpowiedz
#41
Co do dodania dębu to musisz sprecyzować jaki to będzie dąb. Kolosalne znaczenie w przypadku dębu ma to czy jest to dąb francuski czy amerykański (dąb szypułkowy i bezszypułkowy) jak mocno palony (naturalny, średnio, mocno) i w jakiej formie będzie dodawany (kostki, wiórki, pył).
Pozdrawiam, Paweł

Qui bibit, dormit; qui dormit, non peccat; qui non peccat, sanctus est, ergo – qui bibit, sanctus est.
Odpowiedz
#42
Tak jak wspomniałem, chciałbym zastosować naturalny dąb w kostkach, myślę, że amerykański. Chyba, że masz jakieś inne sugestie na podstawie swoich doświadczeń to chętnie skorzystam.
Miodek bez zmian czyli Blg - 9. Dziś zlany znad osadu i zasiarkowany.
Odpowiedz
#43
Amerykański średnio palony, 3 g na litr i trzymałbym min sześć miesięcy.
Pozdrawiam, Paweł

Qui bibit, dormit; qui dormit, non peccat; qui non peccat, sanctus est, ergo – qui bibit, sanctus est.
Odpowiedz
#44
Dzięki, zastosuję się do Twoich rad. Domyślam się, że przy każdym zlewaniu znad osadu należy wymienić kostki na świeże
?
Odpowiedz
#45
Nie. Różne związki przechodzą z dębu do trunku w różnym czasie. Niektóre aromaty potrzebują kilku miesięcy aby można je było wyczuć. Jeśli za szybko wyrzucisz lub wymienisz kostki na nowe to uzyskasz efekt "deski" (garbniki, taniny) bez głębszych smaków i aromatów.

PS
3 g na litr to dla wiórków. Jeśli dasz kostkę to zwiększ ilość do 5 g/l.
Pozdrawiam, Paweł

Qui bibit, dormit; qui dormit, non peccat; qui non peccat, sanctus est, ergo – qui bibit, sanctus est.
Odpowiedz
#46
OK. Rozumiem.
Moim problemem jest zapewnienie odpowiedniej temperatury dojrzewającemu miodkowi. W mieszkaniu mam ok 19 - 21 st C, w mojej piwnicy jest praktycznie tyle samo (a nie mówiąc o warunkach latem) Czy takie warunki będą miały znaczący wpływ na smak i klarowanie mojego miodu ?
Odpowiedz
#47
Sądzę, że jednak zbyt wysoka temperatura fermentacja miodów jest niekorzystna smakowo, ja zwykle fermentuje w 16*C lub niżej, dłużej fermentacja trwa ale smak jest moim zdaniem lepszy, jeżeli chodzi dojrzewanie i przechowywani to już ma to mniejsze znaczenie.
Lech
Odpowiedz
#48
Zgadzam się w pełni co do temperatury, u mnie wina wykazywały zawsze mniejsze odfermentowanie w wyższych temperaturach, natomiast w niższych pracują wolniej ale skuteczniej. Mój rekord to fermentacja w 26 stopniach - efekt pijalne, ale takie jakby ciężkie, oleiste.
"Artificem commendat opus"

Odpowiedz
#49
Pewnie chodzi o to, że w niższych temperaturach fermentacja przebiega wolniej więc drożdżom łatwiej się przyzwyczaić do narastającego alkoholu, ale mnie raczej chodziło o okres leżakowania i filtrację



Skocz do: