Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Ziemniaczki dedykowane dzidkowi
#26
ha ha a wie ktos co to znaczy ze "sie namiénio", albo co to "kompot z wieprzkow"?
Odpowiedz
#27
Tak wieprzki nie należy mylic z pewnym rodzajem trzody chlewnej ale raczej kojarzyc z owocami o nazwie agrest a kompot no to chyab każdy wie
U mnie w domu to jest jeden z lepszych kompotów ale niestety ostatnio cos krzaczki nie dają już tyle owoców i nawet na winko nie starczyło:(
Odpowiedz
#28
A moze ktos wie co to znaczy" W antryju na byfyju stała szklonka tyju" :P
Odpowiedz
#29
a wiecie co znaczy "weno wejta" :D:D
Odpowiedz
#30
Ziemniaki trochę inaczej, ale super :)

Purre ziemniaczane z karmelizowaną cebulą

0,5-1,0 kg ziemniaków, 3-4 cebule, masło, śmietana, sól, 1/2 szklanki wina białego, 1 łyżka cukru.

Ziemniaki obieramy, solimy i gotujemy. W tym czasie kroimy cebulę w kostkę lub półplasterki. Szklimy na maśle z dodatkiem szczypty soli. Kiedy cebulka jest już przyrumieniona dodajemy wino oraz cukier. Dusimy do czasu odparowania wina. Ziemniaki odcedzamy, robimy purre z dodatkiem masła i śmietany. Wrzucamy cebulę, dokładnie mieszamy i gotowe !

Znakomite jako dodatek do barszczu czerwonego lub żurku.
Odpowiedz
#31
Skoro już pojawił się temat gwary (mniam, mniam - 'język' to moje ulubione zjawisko, jakem filolog), to od jakiegoś czasu nurtuje mnie nazwa tego dużego, pękatego, szklanego naczynia, w którym wszyscy tu obecni coś fermentują. Jako poznanianka napłynięta z Mazowsza, generalnie używam nazwy baniak lub balon. A tu na forum pojawiły się cuda-dziwy: dymion, albo butel. Jak to z tym jest? A może są jeszcze jakieś inne nazwy?

Pozdrawiam wszystkich

Hanka
Odpowiedz
#32
Dymion jest chyba najbardziej techniczny i prawidłowy. Butel jest gwarowy na przykład w moich okolicach - na Dolnym Powiślu.

Zapomniałaś o gąsiorze, który tez chyba jest bardzo poprawny.
Odpowiedz
#33
Słuszna racja, jak mówią niektórzy!
Gąsior to najlepsze słowo. Wstyd, że o nim zapomniałam.

Ogromne dzięki

Serdecznie pozdrawiam

Hanka
Odpowiedz
#34
Wszelkie butele i dymiony jakos brzmia dla mnie smiesznie. W mojej rodzinie byly to zawsze gasiory. A lyknac z gasiorka to najpiekniejszy zwrot na swiecie. Brzmi staroswiecko i bardzo smacznie.
Odpowiedz
#35
O, to Witek jest Powiślak! Ileśmy to się natłukli w czasach podstawówki z Powiślakami na granicy Powiśle-Czerniaków...
Odpowiedz
#36
Moje obecne Dolne Powiśłe to graniczy m.in. z ... Żuławami przez Nogat:D
Odpowiedz
#37
I co? Tłuczecie się z Żuławiakami na łódkach na Nogacie?

/sasza
Odpowiedz
#38
Po diaska się tłuc? Tam też są winiarze domowi i my raczej frojndszaft na wodzie w łódeczkach, bez kobitek, te sprawy. Niby na rybki, wiesz o co idzie... ?! Rybka z Nogatu też lubi pływac.
Odpowiedz
#39
...aż by się chciało mieć taki Nogat pod ręką. A u nas panie bida, jakiś strumyk niby płynie, ale kaj mu tam do Nogatu...
Odpowiedz
#40
A ja to na poltorametrowe lososie co roku do Oregonu. ROGUE RIVER FISHING TOURS. I baba riba, oczywiscie bez bab. U nas tyz niezle rybki, ale tylko w jeziorach, bo u nas z rzekami krucho.
Odpowiedz
#41
No to coś "on topic":
Lubię takie proste ziemniaczki przypominajace, tak jak te od Agnieszki, ogniskowe. A oto przepis:
Bierzemy po 5 małych, starszych, ale nie parszywych ziemniaczków na osobę, nie obierajac ich myjemy dokładnie i układamy w zimnym piekarniku. Jeśli ktoś ma tylko dolne ogrzewanie bez termoobiegu, to powinien ułożyć je na "podłodze" piekarnika, pół godziny piec w 180*C, a potem poobracać na drugą stronę i jeszcze piec przez pół godziny. Jeśli ktoś ma termoobieg, to niech ułoży je po prostu na ruszcie i piecze godzinę bez obracania. Gotowe wysypujemy do miski, stawiamy przed ludźmi masło i sól i dajemy im serwetki do trzymania gorących ziemniaczków. Nie jemy skórek! Trzeba jeść szybko, bo nie da się ich odgrzewać. Z zimnych za to można zrobić np. sałatkę jakąś. No to smacznego!
Odpowiedz
#42
A ja twierdze, ze ni ma nic lepszego, jak ziemniaczki pieczone w ognisku, w popiele, zjadane ze skorka, z popiolem i popijane zimna maslanka. A potem schlodzone piwko smakuje jak niebo.
Lepszy brzuch od piwa, niz garb od pracy.
Odpowiedz
#43
Masz rację, oczywiście. Mój przepis można stosować jako zastępnik, gdy nie ma możliwości zrobić prawdziwego ogniska.
Odpowiedz
#44
ja to sabie tak to robie
biore pare ziemniakow ,myje
nakowam widelcem ,oliwa z oliwek z utartym czostkiem swiezy tymianek w folie i do ogniska
Odpowiedz
#45
no tak o soli i swiezo utartym bialym pieprzu zapomnialem
Odpowiedz
#46
Super przepis!

(Lepiej dla serwera, jeśli będziesz używał opcji "edycja" do zmiany treści swoich postów niż dopisywał jeden po drugim następne :) )
Odpowiedz
#47
ziemiaczki umyte pokrojone w cwiartki,wymieszane z oliwa z oliwek swiezy kruszony bialy pieprz ,sol ,swiezy tymianek wymieszac , na blaszke i do piekarnika .Jak taka wola to pod koniec feta pokruszyc
Odpowiedz
#48
Dobre. Ale ziemniaczki to koniecznie mlode i oprocz tymianku rozmaryn i tarragon.
Odpowiedz
#49
Łatki! Dębiałem, gdy wyczułem bawiąc się na podwórku ich specyficzną woń dolatującą z kuchni mojej mamy. Biegliśmy potem z bratem przesadzając po trzy schody i przepychając się nawzajem.
Czy ktoś wie, o czym piszę?
Odpowiedz
#50
A moze to byly olatki?
Odpowiedz



Skocz do: