Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Zlewanie? Czekanie? Czas?
#1
Zastanawiałem sie nad taką sprawą, załóżmy, że mamy winko, które pierwsze zlewanie mialo po 3tygodnie, a od tego czasu to jest okres 3miesiecy stoi w jednym miejscu w pokoju, uzupełniana jest tylko woda w rurce, juz prawie nie bulka, choc widac jeszcze drobny gaz u szyjki balona... i pytanie jest takie: Czy to winko stojąc tak jeszcze, mimo hermetycznego korka i wody w rurce może się zepsuć? Czy należy je zasiarkować i zlać do butelek?

P.S Wino jest czysto rodzynkowe, pod wzgędem alkoholu robione na maksa co da sie wyciagnac z bayanusów i robione jest na półsłodkie.
Odpowiedz
#2
O butelkowaniu nawet nie myśl póki co. Najlepiej poczekać do roku. Powinieneś je zlać znad osadu. I jak tylko pojawi się nowy, znów zlać. I tak do skutku, do całkowicie klarownego wina. Możesz je także przy najbliższym zlaniu zasiarkować. Dopiero gdy uzyskasz całkowicie klarowne, stabilne i zdrowe wino, będziesz mógł myśleć o butelkowaniu. Wino oczywiście może się zepsuć przebywając zbyt długo nad osadem drożdżowym. Po pewnym czasie martwe drożdże ulegają rozkładowi, co daje bardzo nieprzyjemny zapach i smak.
Odpowiedz
#3
Dodam jeszcze, że jak wino robiłeś "na maxa" to ma >16%. Taka zawartość alkoholu skutecznie zabezpiecza wino przed popsuciem. Zlewaj regularnie z nad osadu. Pilnuj by butla z winem była wypełniona na maxa. Zasiarkuj pirosiarczynem potasu w dawce 1g/10 litrów. Nie otwieraj butli z winem bez potrzeby. W/w czynności zabezpieczą wino przed utlenieniem.
PS Wino rodzynkowe z takim % wymaga długiego dojrzewania.
Krzysztof


Zapraszam na stronę:Piwo
i na tę stronę:Polskie Stowarzyszenie Piwowarów Domowych



Skocz do: