Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
marchew i takie tam
#1
mam nieodparta pokuse nastawic wino z marchwi ,moze z dodatkiem jablek.Czy ktos probowal eksperymenty z warzywami? Jakies podpowiedzi?
Odpowiedz
#2
Od kiedy jestesmy w UE marchew przestala byc warzywem, teraz jest owocem. Z tego latwo wniosek wysnuc mozna, ze nadaje sie na wino :D Powiedz mi tylko, jak masz zamiar wycisnac sok z marchwi, najlepszym sposobem bedzie chyba sokowirowka, jednak wtedy otrzymasz gesty sok, ktory pewnie trudno bedzie sie klarowal. Jablka to dobry pomysl, poniewaz sa wmiare tanie i nadaja sie jako dodatek do wiekszosci owocow.

Jab bedziesz robil to winko, daj jakies zdjecia, jestem ciekaw jak bedzie winko wygladalo
Moje spojrzenie na wino: https://www.szumiglowa.pl/
Odpowiedz
#3
Tak kiedyś też się zastanawiałem jak takie cos będzie smakowało... JAk będziecie robili to proszę o relację .
Odpowiedz
#4
To jestem ciekawa co ci wyjdzie:brawo: za odwage. Smiac jest sie komu, ale odwagi to nikt do tej pory nie pokazal. Wiec bez uwag, bo czary wam puszcze i winko wam zfermentuje na ocet:hahaha:
Ja jak zbieram mniszek to Niemcy sie smiali ze mam kroliki:kwasny:. Jednak jak pili to im papocha sie smiala. Napewno bedzie mialo wielkie walry zdrowotne. Czekam z niecierpliwoscia na rezultat
Hexe:helo:
Odpowiedz
#5
no to dodaliscie mi odwagi ...dobry pomysl z ta sokowirowka...w przyszlym tygodniu nastawiam wino marchwiowo-jablkowo-rodzynkowe
Odpowiedz
#6
moze tak trochę offtopic słyszałem ze marchew w DUŻYCH ilościach może mieć właściwości hmm.. (jak by to nazwać ) .. rozluźniające.. i często sie potem do łazienki biega oby wino takich właściwości nie miało (ale to absolutnie nie jest próba zniechęcenia). Do odważnych świat należy.:)
Odpowiedz
#7
Zastanawiałem się ostatnio z czehgo by tu winko zrobić a z racji że jest zima to może by i spróbować tego marchewkowego :)
Dorwałem taki o to przepis (na 4,5 l):
1,8 kg marchwi
800g miałkiego cukru (wersja wytrawna) lub 1,1 kg (słodka)
1 lyżka kwasku
1 łyżka kwasu winnego
1/2 płaskiej łyżeczki taniny winogronowej
1 płaska łyżeczka enzymu pektolitycznego
1 łyżeczka pożywki
285 ml koncentratu z jasnych winogron
pirosiarczyn

Marchew obrać, pokroić w talarki i gotować w 2,8 litra wody, uważajac by nie była zbyt miękka. Do wiadra wsypać cukier oraz doadać kwasy i taninę. Skałdniki zalać przecedzonym wywarem z marchwi. Wymieszać i ostudzić do 21 C. Dodać enzymu przykryć i odstawić na noc. Następnego dnia dodać do 4,2 litra wody dodać pożywki i drożdze. Odstawic na 4 dni i mieszać. Zlać do gąsiora dodać koncentrat winogronowy i zatkać gąsior korkiem z rurką. Trunek należy dosłodzić po pierwszym sciągnięciu i dodać pirosiarczynu.

KONIEC

Nie bardzo wiem skad coś takiego jak tanina winogronowa czy kwas winny wytrzasnąc podobnie jak z tym koncentratem.

Może byłoby lepiej przeciągnąc marchew przez sokowirówkę i wsadzić wszystko do wiadra...

Jestem w sumie raczkujący w tej dziedzinie ale po prostu jestem ciekaw efektu...
Co sądzicie o przepisie ?
Odpowiedz
#8
Marchewkowe pole rośnie wokół mnie
W marchewkowym polu jak warzywo tkwię
Głową na dół zakopany niczym struś
Chcesz mnie spotkać - głowę obok w ziemię wpuść


Coś wyszło z tego ? jakieś wrażenia ?
Odpowiedz
#9
Nać wyrosła, a korzeń (głowa) - grubieje, :diabelek:
Pozdrawiam.
Odpowiedz
#10
Ale co w końcu czyli ze smakiem ???
Odpowiedz
#11
Cytat:Wysłane przez Gandalf
Nać wyrosła, a korzeń (głowa) - grubieje, :diabelek:
Pozdrawiam.

Może nie "grubieje" tylko "głupieje", bo jakoś nikt nie pochwalił się efektami przemiany marchewek w napój Bogów. A czasem zla opinia może być lepsza niż dobra i nkt nie popełni powtórnie tego błędu.
Odpowiedz
#12
Cytat:Wysłane przez seal69
Cytat:Wysłane przez Gandalf
Nać wyrosła, a korzeń (głowa) - grubieje, :diabelek:
Pozdrawiam.

Może nie "grubieje" tylko "głupieje", bo jakoś nikt nie pochwalił się efektami przemiany marchewek w napój Bogów. A czasem zla opinia może być lepsza niż dobra i nkt nie popełni powtórnie tego błędu.
Wtaj, - slusznie - opinie są....bardzo zróżnicowane, delikatnie mówiąc..
Jedni uważają, że warzywa w winiarstwie - to"bee"....
(Nie zgodzę się na to, że marchew = owoc, niezależnie od UE...)
Inni wykonywali wino z cebuli wraz z relacją fotograficzną.
Wynik nie jest znany....
Pozdrawiam.
Odpowiedz
#13
Cytat:Wysłane przez s2x
Od kiedy jestesmy w UE marchew przestala byc warzywem, teraz jest owocem. Z tego latwo wniosek wysnuc mozna, ze nadaje sie na wino :D Powiedz mi tylko, jak masz zamiar wycisnac sok z marchwi, najlepszym sposobem bedzie chyba sokowirowka, jednak wtedy otrzymasz gesty sok, ktory pewnie trudno bedzie sie klarowal. Jablka to dobry pomysl, poniewaz sa wmiare tanie i nadaja sie jako dodatek do wiekszosci owocow.

Jab bedziesz robil to winko, daj jakies zdjecia, jestem ciekaw jak bedzie winko wygladalo
Jak widać - danych brak. Całkowicie. 18 Marca, roku minionego.
Pozdrowionka.
Odpowiedz
#14
Pytanie do Romkap, jak wyszło i czy warto?
Odpowiedz
#15
Witam,
moj pierwszy wpis na tym forum i do razu wtrace sie do tematu.
Otoz robilem niedawno wino z marchwi, wedlug przepisu znalezionego na pewnym niemieckim forum winiarskim. Zgodnie z tym co pisalo w tym przepisie, wino to w smaku nie przypomina ani troche smaku marchwi, jesli ktos nie wie, ze to wino zostalo zrobione z marchwi to nigdy by na to nie wpadl. Kolor blado-zoltawy. Smakiem przypomina raczej wino gronowe. Wino jest jeszcze mlode i o ostatecznym smaku trudno prorokowac, ale na razie jest bardzo obiecujacy.
Odpowiedz
#16
yagon,
witaj na naszym forum.
Warto podpisywać posty imieniem bo wówczas wiemy z kim mamy do czynienia.

To co piszesz o winie z marchwi zaciekawiło mnie. Jaki przepis zastosowałeś. Możesz go przytoczyć? W jednej dość poważniejszej książce jest przepis na wino z marchwi ale nie z soku tylko z wywaru.
Odpowiedz
#17
Przepis wedlug ktorego robilem to wino tez opiera sie na gotowanej marchwi, a oto on:
Na 10 litrow wina
6 kg marchwi
sok z 6 pomaranczy i 4 cytryn
1 g taniny
ilosc cukru w zaleznosci od wymaganej mocy wina, na poczatek 2 kg. (Ja zaczalem od 1,5 kg cukru i pozniej stopniwo dosaldzalem w czasie fermetacji.)
Kwas mlekowy w takiej ilosci aby zawartosc kwasow w nastawie wynosila 7,5 g/l w przepisie mowia o 10 g
Pozywka 4g
Drozdze: Sherry, Burgunder, Portwein - jesli chce sie otrzymac wino deserowe.
Bordeaux, Liebfraumilch - jesli chce sie otrzymac wino stolowe.

Wykonanie:

Wyszorowna marchew nalezy zetrzec na tarce (ja uzylem grubej tarki do warzyw) zalac 7 litrami destylowanej wody i gotwac ok. 40 minut na malym ogniu pod koniec gotowania dodac cukier.
Po ostudzeniu wlewamy to wszystko do balona dodajemy sok z wycisnietych pomaranczy i cytryn ok. 10 g kwasu mlekowego ewentualnie cytrynowego, tanine pozywke i drozdze.
Po tygodniu intesnywnej fermetacji odsaczamy i odciskamy marchew i dopelniamy woda destylowana do 10 litrow.
Dalej nalezy prowadzic fermetacje jak kazdego innego wina, czyli kontrolwac Balling i dosladzac.
Po skonczonej fermetacji zasiarkowac wino 2 g pirosiarczynu i po tygodniu sciagnac znad osadu.
Czekac az sie wyklaruje.
Przed butelkowaniem dodac jeszcze 1 g pirosiarczynu i 1 g witaminy C.
Dodatek chipsow debowych albo ekstraktu debowago wplywa bardzo korzystnie na aromat tego wina.

Pozdrawiam Krzysiek
Odpowiedz
#18
Dzięki za podanie przepisu.
Dość podobny do tego o którym pisałem, ale w tej chwili nie mogę porównać ilości składników bo nie mam tej książki pod ręką.
Jedynie co mnie zastanawia to destylowana woda. Zastanawia mnie jej znaczenie i czy nie wystarczy dobrej jakości woda, jak do każdego wina owocowego.
Odpowiedz
#19
Ciekawy przepis, trzeba będzie zrobić eksperyment :)
Podobnie jak kguser'a ciekawi mnie ta woda destylowana. Jak ogólnie wiadomo woda taka pozbawiona jest wszelkich minerałów i związków chemicznych. Nie jest ot ani woda kwaśna, ani zasadowa a i o twardości nie warto się wypowiadać. Czyste H2O bez smaku.
Jak będę nastawiał to wody źródlanej (z butelki oczywiście) użyje bo uważam, że woda też ma smak i od niej sporo zależy.
Odpowiedz
#20
Dzięki za przepis, chyba się jednak skuszę.
Odpowiedz
#21
Ja użyłem sokowirówki. Na 1,5l soku dałem 6,5l wody, no i rodzynki i cukier na 13%. Ciekaw jestem czy będzie się różniło od wina z przegotowanej, startej marchewki. Mam nadzieję, że będzie. Na moją korzyść oczywiście:)
Odpowiedz
#22
Wzięło mnie na marchwiowe jak nic :)
lecz mam pytanie o chipsy
(19-02-2009, 18:16)yagon napisał(a): Dodatek chipsow debowych albo ekstraktu debowago wplywa bardzo korzystnie na aromat tego wina.

Czy ktoś jest w stanie podać przybliżoną ilość - nie chcę przesadzić i wyprodukować parkiet w płynie.
Odpowiedz
#23
(31-08-2011, 08:45)inblue napisał(a): Wzięło mnie na marchwiowe jak nic :)

Szkoda cukru.
Wspomnisz moje słowa.
MALUTKI KIELISZEK NIE DOJDZIE DO KISZEK !!!


\"DOBRY NA WSZYSTKO ŚRODEK:- ZE SPIRYTUSEM MIODEK\"

......50 ml wódki przed posiłkiem zabija wszystkie znane wirusy i bakterie.............100 ml nawet te nieznane .....
Odpowiedz
#24
Yagon był zadowolony. :chytry:
Robert - nie zniechęcaj!
Inblue - daj po prostu dosłownie kilka. Lepiej nie przesadzić.
Odpowiedz
#25
Ja sam zastanawiam się nad winem z marchewki, lecz chciałbym zrobić je z soku marchwiowego -wyciśniętego. Czy ktoś zna może taki przepis z użyciem soku i ewentualnie jakichś dodatków ?



Skocz do: