Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
marchewka na dzikusach
#1
Mam takie pytanie. Nastawiłem jakieś 4 dni temu 1L wina.

Do wyciśnięcia soku z marchewki użyłem sokowirówki. Dodałem 4 łyżki cukru rozpuściwszy w części soku, trochę przypraw, plaster cytryny i jabłko obrane i pokrojone (w celu - dzikie drożdże chciałem w ten sposób otrzymać).


Po jakim czasie trzeba odcedzić te wszystkie stałe elementy (piołun, to co oddzieliło sie od soku z marchwi i osiadło się na górze i na spodzie butelki, liść laurowy i inne), aby nie nabrało tego cierpkiego smaku, a wchłonęło co trzeba?
Odpowiedz
#2
Zanim spróbuję odpowiedzieć sam chciałbym zadać Ci mnóstwo pytań ale na razie sobie odpuszczę;)

Po pierwsze, trzeba było wyciśnięty sok zostawić choćby na kilka godzin w zimnie i ściągnąć środkową część - z nad osadu i spod piany.

Po drugie, przelicz ile cukru potrzebne jest do zamierzonego procentu i tyle dodaj (w razie czego w 2-3 ratach). Obserwuj jak fermentuje i mierz cukromierzem.

Dalej, nie wiem ile przypraw dodałeś i jak się będą ekstrahować. Musisz sprawdzać co jakiś czas.

Jedno pytanie jednak dorzucę: po co obierałeś jabłko?
Odpowiedz
#3
Obrałem je bo to takie marniutkie, zeschnięte, chyba od sezonu przetrwało, pomyślałem że tak lepiej będzie.

Masz na myśli że pozbyłem się najważniejszej części, jeśli chodzi o uzyskanie z jabłka drożdży?

Z przyprawami to tak szczyptami bo to tylko 1 litr, a było tam chyba:
szczypta piołunu, szczypta imbiru, szczypta cynamonu i chyba tymianku, po dwa albo trzy ziarna pieprzu i ziela angielskiego, i dużego liścia laurowego.

zmierzę zawartość cukru tylko muszę najpierw pozbyć sie tych marchewkowych trocin i kawałków jabłka, bo jestem zmuszony użyć tej butelki w której mam wino do zmierzenia ponieważ nie posiadam innego naczynia o odpowiedniej wysokości aby wepchnąć tam cukromierz nie używając do tego celu paru litrów wina.

Powiem ci jednak że jeszcze nie wymagam od siebie tego, by wiedzieć ile dokładnie ma procent moje wino, myślałem tylko nad tym by przerobiło ono cały cukier na alkohol, a w smaku było tak między półsłodkim a wytrawnym. i przyznam jeszcze, że lobie jak zaskakuje mnie swoją mocą. ( nawiasem mówiąc )

Chyba masz rację z tym sokiem bo po niedługim czasie podzielił się na dwie części.
Myślałem że może by to przecedzić przez jakiś materiał, bo to że przelałem go przez gęste sitko do herbaty nie pomogło zbyt wiele.

Myślałem też, co by było jak bym nie dodawał cukru wogle, czy wyszło by dobre wytrawne?

W każdym razie przed przelewaniem muszę się zaopatrzyć w taką pompkę do wężyka, bo znów mnie wciągnie do butli. Albo muszę zacząć produkcję jakichś większych ilości tak by choć niewielka część dotrwała do roku.
Odpowiedz
#4
ibuprom, będzie c.d :hahaha::hahaha:
Odpowiedz
#5
(18-12-2010, 16:43)maja5 napisał(a): ibuprom, będzie c.d :hahaha::hahaha:

Tak. Ciąg dalszy będzie taki że za parę dni pojawi się pleśń i wyląduje wszystko w kiblu.
MALUTKI KIELISZEK NIE DOJDZIE DO KISZEK !!!


\"DOBRY NA WSZYSTKO ŚRODEK:- ZE SPIRYTUSEM MIODEK\"

......50 ml wódki przed posiłkiem zabija wszystkie znane wirusy i bakterie.............100 ml nawet te nieznane .....
Odpowiedz
#6
Nie wiem jak odpowiedzieć na to pytanie.

Czyli że co? Marchew nie nadaje się na alkohol? Dlaczego pleśń, póki co wszystko działa - powoli ale działa.

Co miało by być powodem tego zapleśnienia?

Czy te jabłka mam usunąć teraz razem z marchewką, czy może czekać dłużej?

5 dni już minęło od nastawienia.

Jak długo trzymać w tym jabłka, by dzikie drożdże znalazły się w winie?

Wystarczy tydzień poczekać i przecedzić?
Odpowiedz
#7
(18-12-2010, 20:26)ibuprom napisał(a): Co miało by być powodem tego zapleśnienia?
Brak 3 ząbków czosnku :)
Odpowiedz
#8
[/rquote]
Brak 3 ząbków czosnku :)[/rquote]

Rozumiem, że pozostaje mi oddać to co tam nawet nie słychać jak bulka, ale bulka ślepemu losowi?

Czosnek, nawet jak by się udało i nic by nie namieszał (gdzieś tu czytałem że czosnek nie nadaje się) myślę że chyba z winem marchewkowym to nie za bardzo pasuje. Prędzej cebula, jest taki syrop na kaszel co się go robi z cebuli i cytryny, o dziwo dobry w smaku.

Czy te dzikie drożdże to jakoś szybko przechodzą do wina z owoców, czy te owoce długo muszą moknąć w nastawionym nastawie?
Odpowiedz
#9
hehe był sens robienia 1l? Ja mam 5l balon i uważam że to też nie ma sensu , bo tylko smaku sobie narobie:P
Odpowiedz
#10
(18-12-2010, 21:16)criss85 napisał(a): hehe był sens robienia 1l? Ja mam 5l balon i uważam że to też nie ma sensu , bo tylko smaku sobie narobie:P

Też tak myślę sobie chwilami, ale po pierwsze to na dzikich drożdżach, a drugie że 5 litrów soku z marchewki wycisnąć, to bym musiał mieć jaką sokowirówkę z filmu o przyszłości.

Po trzecie to taka próba jakby.
Odpowiedz
#11
no ale przecie na balon 5l nie potrzeba aż 5l:) Co z tego ze na dzikusach :) ja pierwsze winko z winogrona bialego też zrobilem na dzikich i jest pycha choc jeszcze "cieple'' :) Moje pierwsze jest prawie bez żadnej chemii:)
Odpowiedz
#12
Chcę zrobić tak, by nie dolewać wody tylko z samego soku. Myślę że jak się uda to pewnie zrobię tego więcej.

Rzecz w tym jeszcze, że marchewka to taki chyba nietypowy surowiec, a tu jeszcze jabłka jakieś niepewne dodałem, byleby nie wybuchło.

Najgorsze jest to czekanie.
Odpowiedz
#13
hehe wiem wiem:) mam to samo z czekaniem:P .. Jesli chodzi o marchewke , jablko to gdzies na forum jest przepis i cos wiecej napisane .. A nietypowe to jest winko z coli :P
Odpowiedz
#14
Powiem Ci że do niedawna to myślałem że wino to tylko z winogron, porzeczek i wiśni.

A tu patrze ryż, ziemniaki, cebula.

Wygodnie też takie z kartonu jest zrobić.

Tak sobie myślę że wino to jednak chyba najlepszy alkohol - same plusy.

Chociaż nie piłem jeszcze chyba takiego wieloletniego, najstarsze to chyba dwuletnie.

Nie liczę tych ze sklepu bo to nie to samo dla mnie.

A po za tematem pytanie:

Czy sake to jest zwykłe wino z ryżu?
Odpowiedz
#15
(18-12-2010, 21:57)ibuprom napisał(a): Powiem Ci że do niedawna to myślałem że wino to tylko z winogron, porzeczek i wiśni.

A tu patrze ryż, ziemniaki, cebula.

Wygodnie też takie z kartonu jest zrobić.

Tak sobie myślę że wino to jednak chyba najlepszy alkohol - same plusy.

Chociaż nie piłem jeszcze chyba takiego wieloletniego, najstarsze to chyba dwuletnie.

Nie liczę tych ze sklepu bo to nie to samo dla mnie.

A po za tematem pytanie:

Czy sake to jest zwykłe wino z ryżu?

A wracając do tematu:

Czy dodanie pożywki ma tu sens?
Odpowiedz
#16
O ryzowcu tez jest :P na forum:) na górze masz opcje szukaj:) i wyskoczy ci wszystko co chcesz.. Co do pożywki to dzikusy tez chcą jeść :P

np tu coś może znajdziesz.. http://wino.org.pl/forum/search.php?toke...mit=Szukaj
Odpowiedz
#17
Lepiej z jabłka mogłeś zrobić a nie z warzywa
Odpowiedz
#18
Przelałem przez materiał, dodałem szklankę syropu (4 łyżki cukru, woda, pożywka) i 4 suszone śliwki bez pestek.

Jakieś takie cierpkie w smaku było, to wnioskuje, że przerobiło te poprzednie 4 łyżki cukru.

Niestety już nie będzie to nastaw z samego soku marchewkowego.

Puki co nic się tam nie rusza.
Odpowiedz
#19
(18-12-2010, 20:38)Tomek1410 napisał(a):
(18-12-2010, 20:26)ibuprom napisał(a): Co miało by być powodem tego zapleśnienia?
Brak 3 ząbków czosnku :)

Szkoda, że żart przeszedł niezauważony:) Ja czytając ten temat po raz 1 pomyślałem o rosole bo marchewka, liść laurowy... hehe

Ok, ibuprom, po kolei:

Cytat:Masz na myśli że pozbyłem się najważniejszej części, jeśli chodzi o uzyskanie z jabłka drożdży?

Po części tak. Drożdże bytują na powierzchni owoców. Ale, co ważniejsze, w skórkach znajduje się najwięcej aromatów. Choć w Twoim przypadku jedno jabłko niczego nie zrewolucjonizuje. To tak na przyszłość jakbyś chciał np. jabłkowe robić: nie obieraj owoców!

Cytat:Powiem ci jednak że jeszcze nie wymagam od siebie tego, by wiedzieć ile dokładnie ma procent moje wino, myślałem tylko nad tym by przerobiło ono cały cukier na alkohol, a w smaku było tak między półsłodkim a wytrawnym

To źle. Zawartość alkoholu to bardzo ważna informacja o winie. Najlepiej zaplanować ją przed nastawieniem, choć zawsze można korygować w trakcie. Ilość cukru potrzebną do wypracowania tylu a tylu procentów możesz obliczyć sam, posłużyć się gotową tabelką (np. w Cieślaku) albo kalkulatorami winiarskimi (poszukaj na forum).
Można oczywiście dodawać cukru aż do śmierci drożdży ale nie zawsze najmocniejsze wino jest najlepsze.

Cytat:Myślałem że może by to przecedzić przez jakiś materiał, bo to że przelałem go przez gęste sitko do herbaty nie pomogło zbyt wiele.

Ściągnij środkową frakcję bez poruszania butelką. To co zostanie do kosza.

Cytat:znów mnie wciągnie do butli

Jesteś dżinem? :D

Cytat:Albo muszę zacząć produkcję jakichś większych ilości tak by choć niewielka część dotrwała do roku.

:brawo:

Cytat:Czy te jabłka mam usunąć teraz razem z marchewką, czy może czekać dłużej?

Jeżeli ruszyła fermentacja to możesz usunąć jabłka i marchewkowe odpadki.

Cytat:Czy te dzikie drożdże to jakoś szybko przechodzą do wina z owoców, czy te owoce długo muszą moknąć w nastawionym nastawie?

Zależy od warunków jakie im stworzysz. Czyli odpowiednia temperatura, ilość pożywienia (cukier) i inne, jak np. natlenienie i kwasowość ale tym na razie nie musisz się przejmować.

Cytat:Czy dodanie pożywki ma tu sens?

Są podzielone zdania, co do pożywki. Możesz dodać, dzikusy może popracują trochę lepiej ale i tak nie są zbyt trwałe. Możesz też nie dodawać, szczególnie jeśli fermentacja już trwa.

I tak na koniec z życzliwością:

Cytat:Tak sobie myślę że wino to jednak chyba najlepszy alkohol - same plusy.

Chłopie, trafiłeś! Teraz tylko poczytaj forum, książki o robieniu wina, zaopatrz się we wszystko, co trzeba i nastaw coś porządnego a nie marchewkę w litrowej butelce! Będzie dobrze:)
Odpowiedz
#20
Zostawię już tą marchewkę razem z tymi wszystkimi czynnościami które wykonałem, mam nadzieje że potrzebnie, i już tylko będę patrzył czy wypycha wodę w rurce w dobrą stronę.

Dzięki za rady.

Jeszcze ostatnie pytanie:

Czy dzikie drożdże są we wszystkich owocach?
Czy w suszonych owocach też?
Odpowiedz
#21
Na pewno na większości rodzimych świeżych owoców są. Na supermarketowych konserwowanych bananach czy nawet jabłkach pewnie nie. Z suszonymi chyba jest jeszcze mniejsze prawdopodobieństwo, chociaż gdzieś czytałem, że w wypadku braku drożdży winiarskich można zainicjować fermentację rodzynkami. A propos, dlaczego nie użyjesz po prostu drożdży winiarskich?
Odpowiedz
#22
(20-12-2010, 18:21)kolman napisał(a): . A propos, dlaczego nie użyjesz po prostu drożdży winiarskich?

No wiesz co !!!!
Na litr wina ???
Jak jechać po bandzie to na całego:diabelek:
MALUTKI KIELISZEK NIE DOJDZIE DO KISZEK !!!


\"DOBRY NA WSZYSTKO ŚRODEK:- ZE SPIRYTUSEM MIODEK\"

......50 ml wódki przed posiłkiem zabija wszystkie znane wirusy i bakterie.............100 ml nawet te nieznane .....
Odpowiedz
#23
Poczekaj, jestem ciekaw jak odmierzyć MD na 1l nastawu;) Komuś chce się obliczyć ile by to było? ;)
Odpowiedz
#24
Czyli gdy bym nastawiał trzy 5litrowe butle, to robię normalnie jedną matke, a potem wlewam po te 150ml do każdej butli?

To że użyłem całej na jedną piątkie to nic nie zmienia?

Do marchewki nie użyłem bo jak to nastawiałem (nagle mnie naszło) wziąłem co miałem pod ręką, a jak zalałem prawie do pełna tą litrową butelkę i zaczęło działać, to nie chciałem już tego ruszać.
A po za tym chciałem zobaczyć co się stanie jak zrobię coś z prawie niczego.

Widzę że znów zaczyna pomału fermentować.
Odpowiedz
#25
Dokładnie tak jak piszesz - robisz jedną i dzielisz na trzy. Cała MD na 5 litrów? Nie powinno to mieć znaczenia.

A więc cud fermentacji zachodzi na Twoich oczach:) Oto zwykła marchewka i zeschnięte jabłko zmieniają się w wino;)
Odpowiedz



Skocz do: