Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
reanimacja piwnicy
#1
Właśnie zdecydowałem się reanimować małą piwniczkę, którą chcę przeznaczyć na wiadomy cel. Niestety w żaden sposób nie zmieści się tam pracownia alchemiczna, ale przynajmniej powinna się nadawać na przechowywanie produktów z tejże pracowni ;-). Spróbuję zrobić dokumentację zdjęciową jej opłakanego stanu i efektów prac. Z wilgocią czytałem jak Witek sobie poradził i kupię tego Humistop'a. Drugi problem to makabryczne ilości komarów w okresie letnim... sąsiad przymierzał się do zlania tego lizolem czy innym świństwem bo podobno pomaga, ja boję się za jest wrecz za skuteczne i nikt wtedy w tej piwnicy nie wytrzyma.
Macie może jakieś doświadczenia w tym temacie? Witek daj znać jak sprawdzają się te urządzonka anty wilgoci. Piwniczka maluteńka 2-4 m, niska, w starym budynku. Wszelkie inne sugestie dotyczące jej reanimacji również mile widziane :).
Odpowiedz
#2
Cytat:Wysłane przez rafple
Drugi problem to makabryczne ilości komarów w okresie letnim...
Nie da sie jej w żaden sposób uszczelnić? Szpary zalepić, w oknach drobna siatka?


arek
Odpowiedz
#3
okna, zalepione... drzwi wejściowe będe zabezpieczał... tyle, że obawiam się, że zrobiły sobie wylęgarnię z całej piwnicy a nie tylko z mojej części... optymalnie byłoby faktycznie te szkodniki spryskać czymś.
Odpowiedz
#4
Komary potrzebują chyba wody stojącej. Aż taka mokra ta piwnica że kałuże są? :ysz:

Co do środków chemicznych pamiętaj ze wino bardzo lubi wchłaniać zapachy z otoczenia. :mad:


arek
Odpowiedz
#5
no raczej bez pontonu dopływam do swojego pomieszczenia... może i masz racje, że nie mają tam wylęgarni tylko dostają się dziurami.
Odpowiedz
#6
Lizol odradzam bo to straszne świństwo gorsze od komarów, piwniczkę uszczelnić zamontować siatki i osuszyć.
Odpowiedz
#7
No zmobilizowałem sie i zrobiłem zdjęcia tego mojego nieszczęścia... a mam nadzieję, że w przyszłości mojej dumy.
Odpowiedz
#8
Tak wygląda wejście do tego przybytku nieszczęścia, pełnego komarów nawet w grudniu co sprawdziłem dziś na własnej skórze
[Obrazek: 001.jpg]
Odpowiedz
#9
Ciąg dalszy wejścia. Dodam, że wysokość sufitu wynosi około 1,5m a więc tragedia przy wchodzeniu.
[Obrazek: 002.jpg]
Odpowiedz
#10
Szczelina ponad drzwiami... może tą drogą te drobnoustroje zwane komarami wchodzą do środka, chociaż wszędzie ich pełno w piwnicy.
[Obrazek: 003.jpg]
Odpowiedz
#11
No i wnętrze... już po dużych porządkach. Na szczęscie brak dokumentacji jak to wyglądało około 24h pracy przed tym stanem. Powiem tylko, że po lewej była warstwa 40cm, przekładana: płyta, ziemia z resztką ziemiaków, płyta... itd. i tak 7 razy. Na szczęście narzędzia widoczne po lewej, trochę zapału i trunku na wzmocnienie pomogły w problemie.
[Obrazek: 004.jpg]
Odpowiedz
#12
A tak wygląda w stronę wyjścia... wszędzie grzyb itd :( broń Boże dotykać drewniane elementy bo lecą od razu... no ale walcze, materiał mam i będe sie chwalił jak będą postępy.
[Obrazek: 006.jpg]
No w końcu wybrane zdjęcia w całości wklejone... jest więcej, ale nie będę śmiecił na forum. Cegły widoczne na ostatnim zdjęciu własną głową pokruszyłem... dodam, że nawet guza nie mam taka wilgoć.
No ale jakoś zrobi się z tego małą winniczkę. Oczywiście proszę o duchowe wsparcie, żebym tak po prostu ognia nie podłożył :glupek:
Odpowiedz
#13
oh! No łuk murowany jest piękny.
Rafple <uroczyście> wierzę w Ciebie. Ot co. :chytry:
Odpowiedz
#14
Z zdieć trudno się zorientować czy podłoga to wylewka czy klepisko. Po sprzątaniu pomaluj całość wapnem gaszonym to nie źle odkaża.
Wojtek
Odpowiedz
#15
Tem grzyb i wilgoć, to jest problem :kwasny:
Ale jak już się uporasz z tym, to będziesz miał się czym pochwalić :szampan:

Cytat:Wysłane przez Megana

...łuk murowany jest piękny...

:polewam:
Odpowiedz
#16
podłoga, to ręcznie rzucone cegły... przynajmniej do tego się dokopałem po wielu trudach. A z tym wapnem to faktycznie chyba będę walczył. No a wcześnie chyba pouzupełniam szczeliny w cegłach.
Odpowiedz
#17
taa to ja ze swoją piwniczką na wina miałem lepiej, choć stan był surowy ( bez tynków a na podłodze wylewka) to nie umywa się do Twojej- ale głowa do góry, trochę ( no może trochę więcej niż trochę) pracy a Twoje wina będą miały jak w niebie!:fajka:
Odpowiedz
#18
Jak nie ma wylewki to można podkopać na sztych i będzie normalna wysokość. Elementy drewniane wymienił bym a jak nie to też potraktowł bym wapnem.
Wojtek
Odpowiedz
#19
z tego co widać na zdjęciu jedynym elementem drewnianym to drzwi - je na pewno warto zmienić!
Odpowiedz
#20
no są jeszcze dwie drewniane półki (po lewej), ale chyba przy remoncie zmienię wszystko, żeby przez jakiś czas już do tego nie wracać.
Odpowiedz
#21
Na Alledrogo są regały po 39zł i takie polecam. Po sprzątaniu i malowaniu wietrzenie. Na jakiś czas bedzie OK.
Wojtek
Odpowiedz
#22
Juz je oglądałem :( niestety nie wejdą do piwnicy bo jest za niska... pozostaje tylko twórczość własna.
Odpowiedz
#23
rapfle polecam ten temat ;) :polewam:
Odpowiedz
#24
Witam, przedewszystkim postawiłbym wentylator i..wietrzył, wietrzył..
To nie musi być termowetylator-( drogie jest ogrzewanie..), bo były ziemniaki, ziemia, no, ale ciągle jest - WILGOć- największy wróg wszystkiego,co drewniane,murowane,itp ,a więc SUSZENIE koniecznie; (stąd komary?)
Niestety, przypominam o zasadach BHP, z prądem elektr.nie ma żartów w takich warunkach (mam skrzywienie zawodowe na tym tle..)- instalacja tam winna być max 24 V=,jak w kopalni..,oświetlenie takoż, lepsze "halogenki"12 V,
(sugeruję nie używać Zarówek na 230V...),osłonięte, 20-30W, transformatorek do nich też..
Pozdrawiam:):) edit: a jaka tam temperatura?
Odpowiedz
#25
Co do oświetlenia, to "jarzeniówki", nie wydzielają ciepła i maja mały pobór mocy :)
Odpowiedz



Skocz do: