Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
reanimacja piwnicy
#26
Obawiam się że "Jarzeniówki" właśnie się nie nadają. z powodu..przepięcia 700V w momencie ich zapłonu, pomijając ew koszt dławików+oprawa kpl+wysokość piwnicy; w pomieszeniu o wys 1.5m nie można ich instalować,lepsze oświetlenie "punktowe" na tymczasem; na "jarzeniówki" przyjdzie pora...
Podr;)
Odpowiedz
#27
Można by ją zamontować na ścianie :P
Odpowiedz
#28
Stare sposoby na piwnicę to wapnowanie, o którm waspominałeś, ale również spalanie siarki, co wpływało dezynfekująco, przy okazji pogłowie komarów spadnie. Potem tylko wietrzenie. Zwróć uwagę na wentylację, powinna być. Taki prosty/prymitywny sposób to wyprowadzenie jakiejś rury na zewnątrz i zabezpieczenie jej siatką oraz przesloną (żaluzją) z możliwością regukowania. Wilgoć pochlania również suchy piasek - ale to już kłopot, bo trzeba wymieniać i dezynfekować.
Powodzenia.
Odpowiedz
#29
No właśnie swoją piwnicę mogę wietrzyć... ale nie tylko ja mam tam piwnicę więc nie wiem czy nie będzie to syzyfowa robota, bo jestem pewny, że pozostali trzymają nadal ziemniaki :(. Oświetlenie... raczej podepnę się do tego co już tam jest wiec 230V, sam nie będę się mądrował przy tym tylko poproszę znajomego elektryka... pobór prądu mnie nie martwi, bo nie zamierzam tam przesiadywać godzinami tylko zanieść co trzeba albo wynieść i tyle. Niestety takich cudów jak kalinowa nie zrobię (nie ta klasa zdolności manualnych) :(
Jeśli chodzi o temperaturę to w tej chwili jest jakieś 16st. Jak będzie w trakcie mrozów nie wiem, bo nie miałem okazji przetestować, ale podobno ujemnych temp. nigdy tam nie ma.
Odpowiedz
#30
Wentylacja i sprzątanie zwykle załatwia problem wilgoci. Jak się da to podkopać, wtedy wejdą zwykłe regły. Tak zrobiłem w piwnicy w starym mieszkaniu, pogłębiłem na dwa sztychy to jest około 0,5m, ziemię wyciągałem wiadrami przez okno. Robota straszna ale opłacało się. Może nie pogłębiać całości a tylko kawałek od pionowej ściany.
Wojtek
Odpowiedz
#31
No wapno już załatwione, teraz tylko do końca się odkopać i zaczynam zabawę :) oczywiście będę się chwalił w miarę postępów. Na razie piwnica wietrzy się całą dobę... co prawda padało trochę, ale większej wilgoci to już i tak tam nie zrobie. Gdyby Witek się odezwał i potwierdził, że te dziwne urządzenia do likwidacji wilgoci działają byłbym wdzięczny. Pozdrawiam
Odpowiedz
#32
Cytat:Wysłane przez Gandalf
Obawiam się że "Jarzeniówki" właśnie się nie nadają. z powodu..przepięcia 700V w momencie ich zapłonu, pomijając ew koszt dławików+oprawa kpl+wysokość piwnicy; w pomieszeniu o wys 1.5m nie można ich instalować,lepsze oświetlenie "punktowe" na tymczasem; na "jarzeniówki" przyjdzie pora...
Podr;)
Sorry Gandalf ale jako student V roku elektrotechniki, muszę zaprotestować. Owszem przepięcia zdarzają się, ale tylko w momencie bezpośredniego podłączenia gołej świetlówki do instalacji elektrycznej. A każda oprawa posiada tzw starter oraz cewkę (która zabezpiecza przed przepięciami). Faktycznie nowe oprawy jarzeniowe są drogie w dodatku świetlówki w niskich temperaturach mają niższą skuteczność świetlną. Myśle że najlepszym rozwiązaniem jest szczelna oprawa i zwykła żarówka, ewentualnie świetlówka kompaktowa.
Odpowiedz
#33
frida... powiedz coś więcej o tym siarkowaniu, bo zanim się odkopię to mnie komary zjedzą. Na razie jestem w trakcie demolki i wietrzenia, ale jak nasmrodzę tym szkodnikom to chyba nie zaszkodzi.
Aha... dzięki za pomysły instalacji. Na razie chyba podłączę zwykłą żarówkę w obudowie, ale faktycznie jakieś mniejsze swiatełka w większej ilości były by wskazane.
Odpowiedz
#34
Jeżeli co jakiś czas nachodzi tam woda, to będziesz miał problem. Potrzebny jest większy remont. :D
Pogłębic piwniczkę, zrobic wylewkę betonową z dodatkiem szkła wodnego, wymurowac próg. Następnie odgrzybianie ścian. i ten preparat co Witek polecał. :chytry:
Najlepiej by było gdyby budynek miał zrobione odwodnienie, ale chyba to nierealne w Twoich warunkach. :(
Odpowiedz
#35
No prawda, nierealne. Wody stojącej tam nie widziałem jeszcze wiec cała wilgoć pewnie tylko przez zaniedbania, ziemniaki itp.
Tylko jak zacznę pogłębiać czy nie dokopię się do wody? :chytry: śmiesznie by było
Odpowiedz
#36
CO do wilgoci to na Allegro kiedyś widziałem taki śmieszny patent który pochałania wilgoć.... U mnie w piwnicy zawsze była pleśń.... do czasu aż zastosowałem... Nie pamiętam jak się to nazywa- była mowa o tym na forum.

A światłem to bym się nie przejmował... wydajniejsze są świetlówki. Z tego co wiem to wilgoć nie przeszkadza.. chyba że wpadnie Ci do wody. Z początku nie musisz używać całych opraw wystarczy tylko dławki starter i świetlówka. Tak też będzie świeciło. Nieda się ukryć że swiatło świetlówki jest leprze od zwykłej lampy.
Odpowiedz
#37
Z siarką spotkałam się będąc dzieckiem, babcia koleżanki miała taką piwnicę-loszek. Kładła na kawałku blachy siarkę, małą żółtawą bryłkę - nie mam pojęcia skąd ją miała, podpalała i szczelnie zamykała drzwi. Za jakiś czas otwierała drzwi i wietrzyła. Początkowy smrodek, paskudny, dość szybko się ulatniał. Po wielu latach spotkałam się z opisem tych praktyk w starych poradnikach dla gospodyń domowych, siarkowanie było polecane do przygotowania piwnic na zimę i dość powszechnie stosowane.
Odpowiedz
#38
Często siarkuję wino w niepełnym (nie napełnionym pod korek) balonie. Spalam na specjalnej (wycietej z blachy z puszki po konserwie) łyżeczce odrobinę siarki. SO2 wypełnia balon a tlen zużywa się, balon następnie korkuję.
Sądzę że bez problemów możesz w podobny sposób dezynfekować swoją piwnice. Tak przecież siarkowano/siarkuje się piwnice do przechowywania wina we Francji. Po oczyszczeniu ścian sufitu i podłogi (również po pobieleniu wapnem) siarkowanie zabezpieczy na pewien czas piwniczkę przed rozwojem pleśni i grzybów. Można spalić pewną ilość siarki np. w metalowej puszce po konserwie. Siarkę można kupić np. w POCH ( http://www.poch.com.pl/ ) w cenie 0,25 kg za około 4 zł. Zapala się dosyć trudno ale później już spala się już bez problemu.
Odpowiedz
#39
Przy takim siarkowaniu piwnicy trzeba pamiętać co by przy okazji siebie nie zasiarkować !!!
Wojtek
Odpowiedz
#40
I czy pomieszczenie nie musi być w miarę szczelne?
Odpowiedz
#41
Kurka wodna... drzwi będę przerabiał, więc będzie raczej szczelne, tyle że nie rwę się do odpalenia siarki (nawet w metalowym pojemniku) i zostawienie bez opieki w piwnicy. To mieszkanko to nowy nabytek i nie chcę od razu puścić go z dymem wraz z całym budynkiem :ysz:
Odpowiedz
#42
rafple,
zrobisz oczywiście jak zechcesz. Musisz jednak uważać bo rozwijająca sie pleśń jest bardzo podstępna. Kiedy już ja widać to już za późno. Jest bardzo dobrze zadomowina z wykształconymi przetrwalnikami w różnych miejscach. Winu (i nie tylko) bardzo to nie służy. Radze zrobic próbe siarkowania (siarkowanie mini :polewam: ) aby przekonac sie że nie jest to nic trudnego. Siarka raczej tli się niż pali. Bez siarkowania wkrótce możesz już mieć pleśń ma wyściółce kosza od balonu z winem.
Odpowiedz
#43
Jak nie jesteś pewin co do puszki, to możesz kubic taki tygielek, równie dobrze się nada do siarki ;)
Odpowiedz
#44
Do siarkowania to najtańszy kubek z nierdzewki wystarczy. Jak puszka z konserwy będzie stalowa a nie alu to wytrzyma spokojnie. Zawsze można postawić na cegle w razie obaw. Bardziej od ognia bał bym się co sąsiedzi na takie aromaty powiedzą i jak im wyjaśnic że to bezpieczne.
Wojtek
Odpowiedz
#45
Siarkę dostaniesz też w sklepach ogrodniczo nasiennych . Używana jest do odgrzybiania szklarni . Potrzeba jej naprawde niewiele na taką piwniczkę . Uważaj jak bedzie zmielona -pył wybucha .
Odpowiedz
#46
No to nie będę z fachowcami dyskutował :)... jutro szukam siarki i jak tylko skończę odgruzowanie to wysiarkuję wszystko (tj wszędzie gdzie się da nawet na zewnątrz mojej bramki). Sąsiadów wcześniej poinformuję więc raczej nie będzie problemów.
Serdeczne dzięki za wszystkie podpowiedzi.
Odpowiedz
#47
Na twoim miejscu powaznie zaniepokoiłbym się tą wilgocią - jeżeli naprawdę nie ma tam wylewki a jedynie klepisko - to marnie widzę wykorzystanie tejże na cele winiarskie - bedą plesnieć korki i wyściółki koszy a grzyb zje całe drewniane wyposażenie

Z całą pewnością koniecznym będzie pogłębienie piwnicy - jak pisał Wojtek na dwa sztychy (czyli 40-50cm). Przy okazji odsłonięcia murów koniecznie należy sprawdzić ich stan - w przypadku zawilgocenia należy kupić w baumarkecie preparat do wgłębnej izolacji ścian (nawierca się widią głębokie otwory fi 10 i wlewa preparat) - odpowiedni podpowiedzą sprzedawcy.
Glebę po wybraniu należy wyrównać, wybrać ew. kamienie czy też gruz. Jeżeli tych kamieni/gruzu jest dużo to wyrównać piaskiem. Na to podwójna folia wywinięta na ściany i wylewka betonowa (z dodatkiem szkła wodnego, jak radzi sawer). Urządzenie Humistop z całą pewnością pomoże. Wg danych producenta 1 szt wystarcza na 18m2 i działa 3m-ce. Wydaje mi się jednak, że przy dużej wilgotności okres ten będzie krótszy. Jednakowoż 12zł za humistop i 8 za zapasowy wkład nie jest wielkim majatkiem i warto się tym wspomóc.

Nie doczytałem w opisie piwniczki - jestem pewien, że jakakolwiek wentylacja (okienko jest?) jest tutaj niezbędna. Może jet możliwe podpięcie do jakiegoś pionu wentylacyjnego albo nieczynnego komina?
Jeżeli pozostałe piwnice też mają klepiska, to wilgoć w swojej przedstawione powyżej rady jedynie ograniczą lecz nie zlikwidują.

Co do komarów - na godzinę/dwie przed rozpoczeciem robót zrób totalną desinsektyzację wszelkich dostepnych pomieszczeń uprzedzając oczywiście sąsiadów.

Krzysztof
Odpowiedz
#48
POWODZENIA! :brawo::helo:

1.Ostożnie z podkopywaniem - można naruszyć fundamenty, ale na sztych nie zaszkodzi. Sprawdź dokumentację jeśli jest.
2. Wentylować, siarkować.
3. Farba wapienna - łopata wapna gaszonego, wiadro wody, litr pokostu. Mieszać wiertarką, zostawić na parę godzin, przecedzić przez szmatę.
4. Żadne świetlówki, kompakty! Żarówka w oprawie hermetycznej (jak poświeci trochę to wygrzeje i wysuszy wnętrze oprawy). Przełacznik też hermetyczny o ile nie na zewnątrz.
Odpowiedz
#49
Zachęcony toczącą się tu dyskusją postanowiłem zejść do mojej piwnicy (stara kamienica, klepisko). Stojący tam paździerzowy regał nie wygląda na spuchnięty, powietrze takie dość świeże. Jednak dobrze poinformowane źródła twierdzą, że na wiosnę woda wybija trochę. Jak tylko dostanę higrometr - rozpocznę pomiary. Radzicie, żeby klepiska nie zostawiać. Z wylewką nie chciałbym się bawić więc umyśliłem podłogę rozwiązać w taki sposób: pogłębić, warstwa piasku / gruba folia / warstwa piasku / kostka brukowa. Jak myślicie - wystarczy takie coś? Oczywiście drzwi, ściany etc też będę robił.

Pozdrawiam
Odpowiedz
#50
Jeśli chodzi generalnie o zmniejszenie wilgotności to stwórz lej depresyjny, lecz tak by nie naruszyć stabilności stopy fundamentowej.
Jeśli chcesz pogłębić to możesz wykorzystać np. środek pomieszczenia pogłębiając o 0,6m a po bokach zostawiając wyższy poziom i wykorzystując na półki

Miłego Sylwka Wszystkim !!!
Odpowiedz



Skocz do: