Forum Domowych Winiarzy

Pełna wersja: Krężałki czyli kapusta ogórkowo
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Podstawowe składniki:
kapusta, woda, sól, czosnek.
Opcjonalnie: kminek, burak ćwikłowy.

Miałem przyjemność próbować tego specyjału do obiadu. Jak dla mnie to tylko ogórki małosolne (chociaż dalekie w smaku od krężałek) mogą się równać krężałkom.
Dość paplania - przepis:
Mała kapustka (najlepiej młoda, ale teraz też można kupić fajną kruchą kapustkę) w ilości kilku sztuk pokrojona (z kaczanem) na 4 a potem te ćwiartki jeszcze raz na pół lub na trzy.
Gotujemy do miękkości, odcedzamy, studzimy, lekko (bardzo lekko) odciskamy i do słoja (kamionka?).
Zalewamy przegotowaną wodą posoloną (w proporcji łyżka soli na litr) zmieszaną ze zmiażdżonymi kilkoma ząbkami czosnku tak aby kapustkę przykryć porządnie.
Trzymamy w ciepłym do ukiszenia (do tygodnia) i przestawiamy do zimnego.
Można podawać na zimno polane kwaśną śmietaną, najlepsze do drugiego dania.
Do kiszenia można dodac nieco kminku i/lub kilka plasterkó buraka ćwikłowego na kolorek.
Można też samemu komponować.
Rozumiem, że pisząc kaczan masz na myśli głąba :)
Czy te półćwiartki mają się rozlecieć, czy raczej lepiej nie?
Dobrze rozumiesz Meg.
Głąba się nie wykrawa (wykrawowywuje ;) ) aby trzymał listki razem. Tak jest ładniej i praktyczniej do nakładania, ale smak wynagrodzi nawet jak się porozlatuje.
A kapustka włoska może być?
Nie wiem czy włoska może być, ale jaki problem - zrób i będzie jasne. Wydaje mi się tylko, że z gotowaniem jej ostrożnie trzeba aby ciapa nie wyszła. Kiedyś we włoską gołąbki się zawijało bo zwykła twarda była. Teraz zwykła kruchutka aż miło.
brzmi ciekawie.....
technicznie.... może lepiej byłoby ugotować główki w całości i kroić je dopiero przed włożeniem do kiszenia?
technicznie - trzeba będzie dłużej gotować całe główki i większy gar chyba, że po jednej główeczce. Jak pokroisz z głąbem bo nie rozleci się a na pewno ugotuje się szybciej.
Kupiłem wczoraj dwie małe główki kapusty i dziś biorę się do pracy.
Zastanawiam się jeszcze nad jej "gotowaniem do miękkości".
Czy nie lepiej pozostawić ją nieco twardą? Wszak dobre kiszone ogórki muszą być chrupiące :)
Twój wybór czy twarda czy miękka. Ja nastawiłem wczoraj i dodałem kminku bo lubię.
Uwaga techniczna - na kapustkę powinno się położyć np. talerzyk a na nim słoiczek z wodą czy inne obciążenie bo kapustka ma tendencje do wypływania.
Co to się porobiło najpierw ugotować a potem ukisić.

Ale j..a

Jacek
Zrobiłem. W domu jeszcze dziś pachnie/śmierdzi (w zależności o oceny poszczególnych osób) ;)
Zobaczymy co z tego wyjdzie....
(02-12-2009, 08:46)SERVATOR napisał(a): [ -> ]Zrobiłem.
Zobaczymy co z tego wyjdzie....

No jak to co? K R Ę Ż A Ł K I :hahaha:

pozdrawiam
.....byle nie w żołądku.... :diabelek:

BTW... w >TYM< przepisie proponują jeszcze dodanie kopru...

--------------------------------------
EDIT: 03/12/2009

UWAGA! Wyłazi z garnka! Lepiej zostawcie w naczyniu 1/5 wolnego miejsca. Ja już 2 razy musiałem sprzątać w kuchni ;)

Kapusta zaczyna coraz mocniej pachnieć/śmierdzieć (znów w zależności od odbiorcy).
Moja ślicznie pachnie czosnkowo-kminkowo z początkowymi zapachami kwaszenia.

Poniosło mnie dzisiaj i nastawiłem kilo brukselek na brukrężałki. Pociąłem na połówki. Ciekawe co z tego wyniknie. Następna w kolejce kapusta włoska (być może).

EDIT-7.12.2009
Krężałki już smakowite, kwaskowate - pyszne.
Brukrężałki na razie nie zapowiadają początku kwaszenia - pesymizmem trąci.
Próba generalna Trzydniowa krężałek kapuścianych.
Wrażenia:
1. Żyję
2. Pyszna mięciutka kapustka o kwaskowatym smaku plasującym się pomiędzy kiszoną kapusta a ogórkiem małosolnym. Rozpływa się w ustach.
3. Z czasem (w przeciągu 2-3 dni) smak przechodzi w bardziej kwaśny kapuściany
4. Co tam kapustka. WODA z krężałek to jest dopiero rarytas. Muszę się jeszcze kiedyś uchlać, aby sprawdzić jej działanie na drugi dzień.
5. Rozglądam się za stosownym słojem dla zachowania ciągłości produkcji.

Servator - ciekaw jestem Twoich wrażeń.
Tata, a co z brukselką?
Nie nastawiłam, bo pani w warzywniaku odmówiła LP sięgnięcia po małe kapustki.... :o
Sama ich nie przytargam do domu pociągiem.
Brukselka oporna jakaś. Miałem w planie dolać nieco wody z kapusty do niej celem zaszczepienia ale wczoraj wywęszyłem pierwsze nutki kwaszenia więc czekam cierpliwie. Na razie to fajnie wygląda. Takie przepołowione kapustki prezentują się apetycznie. Myślę, że za 2-3 dni wszystko się wyjaśni i nie omieszkam napisać o wynikach eksperymentu pt. brukżałki.
(08-12-2009, 20:59)tata1959 napisał(a): [ -> ]Servator - ciekaw jestem Twoich wrażeń.
No więc tak....

Wczoraj minął tydzień więc nadszedł właściwy czas na próby... Spróbowałem ja, moja małżonka i moja mama a później jeszcze teściowa.
Dla mnie, mojej żony i mojej mamy kapusta była nieco za mdła (mimo, że miała dużo czosnku) i zdecydowanie za miękka. Przyzwoita w smaku ale właśnie zaledwie przyzwoita. Może to dlatego, że wyobrażaliśmy sobie coś innego - domowe kiszone i małosolne ogórki czy kiszona kapusta przebijają krężałki na głowę.
Moja teściowa - ślązaczka - bardzo chwaliła. Mówiła, że ta kapusta jest taka jak robiła jej mama.
Jak widać wszystko kwestia smaku.

Tego samego dnia rozpocząłem proces ich upgradowania. Będzie z tego BIGOS :jupi: Po godzinnym gotowaniu już się nieźle zapowiada.
Brukselka - nie nadaje się do "krężałkowania".
Kapusta - szukając smaku dodam więcej czosnku i dużo więcej kminku. Może podgotuję krócej? Chociaż niekoniecznie, bo nie twardości szukam a smaku. Uwaga dodatkowa - w postaci krężałek kapustkę mogą spożywać "żołądkowcy" co zostało już sprawdzone na 3 osobach z pozytywnym skutkiem.
skoro już temat na wierzchu...

bigos z krężałek całkiem niezły :jupi:
Jadłem krężałki we Lwowie na Stryjskim Rynku w piątek.
Pyszne chociaż nie dokiszone. Pewnie @Modliszqa by smakowały. Jak dla mnie za mało ukiszone, chociaż pyszne.
Tam też się identycznie nazywają - krężałki.



[attachment=21941]

No i jak widać tam S...ów nie ma Bogu dzięki i łapką z wiaderka sobie wybrałem.