Forum Domowych Winiarzy

Pełna wersja: wino Bananowe
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Stron: 1 2
Witam wszystkich. skorzystałem z tego przepisu i proszę o pomoc w obliczaniu mocy wina i ewentualnych uwagach. Chciałem zaznaczyć , że moim celem jest półsłodkie i jeśli podana ilość cukru jest niewystraszająca o podanie ilości , która musiał bym dołożyć i ewentualnie w ilu ratach i kiedy.:glowa_w_mur:Dysponuje baniaczkiem 5L chodź w rzeczywistości wchodzi tam prawie 6. Z góry dziękuje za pomoc.:D

Tak na marginesie mam jescze jeden wolny baniaczek 5L i prosił bym o podsunięcie jakiegoś pomysłu na winko.:fajka:

Przepis na około 4l wina:

* około 2kg bananów (posiekanych razem ze skórką)
* 1,1kg cukru
* 300-400g rodzynek lub koncentratu winogronowego
* 15g kwasu cytrynowego lub winnego
* 2g pożywki do drożdży
* 2g enzymu pektynowego
* 1g taniny (trochę dużo...)
* opakowanie drożdży winnych
* dopełnić wodą do 4 litrów

Pokroić należy banany, razem ze skórkami, położyć na plastikowym sitku. Zagotować około 2 litry wody i włożyć banany na sitku do wrzącej wody i pogotować je około 30 minut. Wyjąć sitko z bananami z wody i dodać cukru do wywaru bananowego, rozmieszać go. Po ostudzeniu wywaru dodać do niego resztę składników, dopełnić wodą do objętości około 4 litrów. Wino należy ściągnąć znad osadu jak najszybciej po zakończeniu fermentacji i drugi raz miesiąc później, jeśli jest klarowne odstawić do dojrzewania, jeśli nie, poczekać, aż się wyklaruje i butelkować
Po pierwsze zależy jakie chcesz wino - mocne, czy słabe. 1,1 kg cukru może dać słabe słodkie, średnie półsłodkie albo mocne wytrawne, wszystko zależy od tego w którym momencie fermentacja sie zatrzyma ( albo jej pomożemy). No i drugie zlanie po miesiącu to niezbyt trafny termin, w winiarstwie dat nie powinien wyznaczać kalendarz. A i z butelkowaniem nie warto sie spieszyć. Chyba że szykujesz się na wojnę:diabelek:
Kup cukromierz i nie gotuj sitka. Wystarczy na koniec płyn przez nie przelać.
nie kamam o co biega z tym gotowaniem bananów.
wrzucić do gotującej wody banany i jak się ugotują to co odcedzić i wodę do balona a banany wyrzucić???
Tak.
I naprawdę z tego wychodzi doskonałe wino. Na początku wygląda okropnie i śmierdzi jeszcze gorzej, ale po roku jest super. Nawet koleżanka, która nie znosi bananów, została jego fanką.
Juz ugotowałem na sitku także trochę za późno ale będę wiedział na następny raz.
Odnośnie tego jakie wino chce to raczej mocne słodkie bądź półsłodkie-używam drożdży Bayanus. Czyli 1 zlewanie zrobić po tym zaraz jak zakończy się fermentacja burzliwa? Mam cukromierz i ciągle zapominam go używać.
Właśnie zmierzyłem BLG i jest 26 to chyba za dużo:( ? Wino powoli pracuje nie pieni się jakoś nie wiadomo jak czy myślicie , że coś jeszcze z tego czy może trzeba rozcieńczać? Czytałem , że Bayanusy są dość odporne.
Spokojnie 26 Blg to jeszcze nie tragedia ;)

nastaw powinien bez problemu ruszyć.
Widzę właśnie , że coś tam pracuje sobie ale nikt nie odpowiedział mi na 2 cześć posta. Czy ktoś ma jakieś doświadczenia z tym winem? Jak długo musi leżeć zanim się je zabutelkuje , ile cukru jeszcze dodać do półsłodkiego, jak długo później musi leżakować ? I co ciekawego polecacie jako następne zimowe winko?
Z tym czy innym winem - zasady butelkowania są podobne. Butelkujesz wino absolutnie stabilne, mając pewność, że drożdże nie żyją całkowicie i na amen, a od ostatniego zlewania nie pojawił się nawet cień osadu.
Imo dla bananowego rok to minimum.
I pamiętaj, że dosłodzić zawsze zdążysz.

Jeśli gotujesz banany razem ze skórka to wstrzymaj się z dodaniem taniny.
Nie dodawałem jeszcze taniny
Stwierdziłem , że jeśli będę miał problem z klarownością to wtedy będę kombinował.
O problemie z klarownością to jeśli już to będziesz się za pół zastanawiał może nawet rok. I zaczynał pewnie od pektopolu , wymrażania itd być może i z taniną
Mocne słodkie lub półsłodkie? No to prosta sprawa. Fermentować mierząc BLG, jeśli spadnie w okolice 0, dosłodzić ok. 30-50 g na litr. Gdy BLG przestanie spadać, dosłodzić do założonego poziomu cukru i czekać, zlewać, czekać, zlewać. Dla pewności, że drożdże są nieżywe możesz zasiarkować, ale przy bayanusach to musi być spora dawka. Jeśli jesteś pewien, że wino jest już stabilne, tzn. BLG nie spada oraz nie ma osadu możesz butelkować. Ale nie spiesz się, osad czasami może pojawić się po kilku miesiącach.
Robiłem bananowe i wyszło dobre, polecam wszystkim.
A kiedy 1 raz zlewać?
Kiedy BLG przestanie spadać, drożdże padną i na dnie wytrąci się osad. Im słabsze wino i temperatura przechowywania wyższa tym szybciej się je powinno ściągać znad osadu.
A jeśli drożdże nie padną? Znaczy się wino zjedzie do zera a ja chce półsłodkie , dosłodzę a one znowu odżyją? Wredne Bayanusy:)
Dla tego trzeba kontrolować pracę drożdży

Co jakiś czas mierzymy blg, gdy spadnie do 0 znowu dosładzamy małymi partiami, aż drożdże padną z przeżarcia :big:

No to będę miał 20% wino bananowe:d No tego to chyba jeszcze nie grali:)
w tym roku zaszczepiłem wszystko bajanusami, kocham wytrawne, więc koło moje ma dużą średnicę, ale jak ktoś lubi słodsze to dopóty się drożdzże nie zabiją to ciagle będzie fermentacja, o ile jej nie powstrzyma:diabelek:

PS
nie wiem jak jest szkodliwość picia świeżego fermentu z aktywnymi drożdżami ,nad ferment dojżały ( ale nie siarkowany)
Witam
tej zimy próbuje wino orange, cena owoców lepsza niż jabłek, 2,4 zł / kg z 10 kg wyszło ok 6 kg do malaksera, po zmieleniu i dodaniu ok2,5 ltr wody ( nie siarkowałem moszczu nie chciało mi się - w ramach uproszczenia) i wytłoczeniu + 2,5 ltr wody do wytłoków i jeszcze raz wytłoczenie + 1 kg cukru ( tyle było w domu w tym momencie) wyszło ok 9 - 10 ltr , blg ok 11-12, o ile dobrze zmierzyłem,( naszczepienie jakimis białymi drożdzami, wczesniej przygotowane) całośc na piec węglowy C.O. i ruszyło po 4 dniach , gotuje drożdzę pracują, trzeba będzie szybko dosłodzić bo mało cukru. no ale się okaże co dalej

zadziwiajace jest jak sok smakuje z tłoczonej pomarańczy, a jaki jest z kartonu ( np tymbark) wnioskuje iż najlepsze soki kartonowe to oszustwo, za dużo pomarańczy
(29-01-2011, 13:41)caze22 napisał(a): [ -> ]A jeśli drożdże nie padną? Znaczy się wino zjedzie do zera a ja chce półsłodkie , dosłodzę a one znowu odżyją? Wredne Bayanusy:)

Czytaj, czytaj z uwagą, to już było:

Dla pewności, że drożdże są nieżywe możesz zasiarkować, ale przy bayanusach to musi być spora dawka.

lub alternatywa:

Dla tego trzeba kontrolować pracę drożdży

Co jakiś czas mierzymy blg, gdy spadnie do 0 znowu dosładzamy małymi partiami, aż drożdże padną z przeżarcia :big:
nastawiłem to winko z bananów i moje pytanie brzmi kiedy oddzielić (zlać) wino.
teraz winko jest podzielone na 3 warstwy : na dnie zawiesina (bananowa) po środku woda(sok) a na wierzchu znów zawiesina (bananowa)
Czy możesz podać więcej danych (kiedy nastawiłeś, jakie proporcje i technologia, jakie BLG startowe i obecne)? Zlać wino znad osadu należy po zakończeniu fermentacji, kiedy pojawi się wyraźny osad. Nie wiemy, czy twoje wino jeszcze pracuje, na tym forum było sporo postów o szklanej kuli.

Edit: Aha, jeszcze mała uwaga: szanuj innych, używaj wielkich liter i "." na końcu zdań.
Ok no to tak. Wczoraj zagotowałem banany jak jest napisane w pierwszym poście.
Odcedziłem banany od wody. Woda do balona a papka bananowa do kosza. Drożdże aktywne z Biowin'u, cukier, rodzynki, kwasek, woda. Blg jakieś 26-27. Wystartowało po 4 godz. Chciałem się dowiedzieć kiedy oddzielić te "fusy" od wina. Czy jak fermentacja burzliwa się zakończy. Czy jak to jest z innymi winami oddzielić po określonym czasie żeby
nie pogorszyć walorów wina.

Teraz po 24h ma 25blg
U mnie po lekko 2 tygodniach BLg spadło już do 5 ale jak na razie nie czuć za mocno alkoholu ale bardzo przyjemny bananowy posmak:) poczekam aż zjedzie do zera , przecedzę i zastanowię się co dalej.
W hibiskusowym za to bardzo powoli spada Blg nie wiem czemu:/ pewnie dlatego , że nie mogę się już go doczekać:):diabelek:
Stron: 1 2