Forum Domowych Winiarzy

Pełna wersja: Winko z bananów
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Witam. Chcę z tego przepisu nastawic winko ale nie mam taniny... ;/ Wyjdzie coś z tego bez taniny?

Przepis na około 4l wina:

około 2kg bananów (posiekanych razem ze skórką)
1,1kg cukru
300-400g rodzynek lub koncentratu winogronowego
15g kwasu cytrynowego lub winnego
2g pożywki do drożdży
2g enzymu pektynowego
1g taniny (trochę dużo...)
opakowanie drożdży winnych
dopełnić wodą do 4 litrów

Pokroić należy banany, razem ze skórkami, położyć na plastikowym sitku. Zagotować około 2 litry wody i włożyć banany na sitku do wrzącej wody i pogotować je około 30 minut. Wyjąć sitko z bananami z wody i dodać cukru do wywaru bananowego, rozmieszać go. Po ostudzeniu wywaru dodać do niego resztę składników, dopełnić wodą do objętości około 4 litrów. Wino należy ściągnąć znad osadu jak najszybciej po zakończeniu fermentacji i drugi raz miesiąc później, jeśli jest klarowne odstawić do dojrzewania, jeśli nie, poczekać, aż się wyklaruje i butelkować.
http://wino.org.pl/forum/showthread.php?tid=8977 - tutaj jest cały temat o bananowym. Co do tanin, to skórka z bananów podobno je posiada, a jeśli nie, to zaparzyć mocną herbatę.
(Ja bym tematy połączył)

Co do taniny, to najlepszy (poza taniną w proszku) będzie napar z czarnej bądź zielonej herbaty. Skórki nie mają jej zbyt wiele.

Jeśli miałbym też coś podpowiedzieć, to zwiększyłbym ilość rodzynek. Banany, wg mnie, nie dają wyrazistego smaku, ale za to wspaniale tworzą "ciało" wina. Choć ja akurat bananów nie gotowałem więc nie mam porównania jak ten zabieg wpłynie na ostateczny smak. No i ostatnia rzecz, na którą ostatnio zwrócono mi też uwagę: banany powinny być mocno dojrzałe, czerniejące.
1. Banany kupiłem w sklepie takie żółto-zielone wiec dobrze by było gdybym potrzymał je parę dni przy oknie i jak będą już nabierac brązowego koloru to wtedy pokroic czy to nie ma aż tak dużego znaczenia?

2. Drożdże dam Malaga 1 z Zamojskich bo innych chwilowo brak w sklepie, były jeszcze uniwersalne;/
(11-12-2011, 10:47)Pegaz07 napisał(a): [ -> ]1. Banany kupiłem w sklepie takie żółto-zielone wiec dobrze by było gdybym potrzymał je parę dni przy oknie i jak będą już nabierac brązowego koloru to wtedy pokroic czy to nie ma aż tak dużego znaczenia?

Ma to ogromne znaczenie, skórka powinna być mocno ciemna prawie na całej powierzchni (poczytaj wątek podrzucony przez kolegę mkosicki)
Ciemna, ale w wyniku dojrzewania bananów.
Ja robiłem bananowe, jeszcze się klaruje. Ale rewelacji z tego nie ma. Takie moje zdanie.
Pozdr
Karol
Rewelacji nie ma tzn? No to będą leżały w koszyku na owoce przy oknie bo nie wiem jak inaczej mogą dojrzewac w warunkach domowych...;/

A lepszym sposobem na fermentacje jest fermentowanie tego w jakimś fermentatorze czy po prostu zrobi wywar tak jak w przepisie i wlac do balona od razu?

I pojawia się kolejny problem bo nie mam dostępu do enzymu pektynowego(chyba chodzi o pektopol nie?);/


a co do taniny to np herbata z 5łyżeczek w filiżance wystarczy? I tą herbatę z fusami czy bez mam pózniej dolac do balonu?
Pegaz07 Jak chcesz przyspieszyć dojrzewanie bananów to polecam włożyć je w prezerwatywy.
Po pierwsze zapobiegaj chorobom przenoszonym... ;) A po drugie na tempo dojrzewania bananów ma wpływ zawarty w nich lateks.
Taką poradę dostałem od kucharza i fakt działa.
@muddy13 - Moje bananowe fermentowane w miazdze jest tak ekstraktywne,
że wręcz prawie niepijalne (niebawem uaktualnie moja fotorelację z produkcji tegoż, bo stoi sobie na ferm cichej).

@Pegaz07 - Banany włóż do reklamówki, dodaj do nich jedno dojrzałe jabłko i szczelnie zawiąż - sprawdź za dzień, dwa.

@TomaszB - Ja natomiast takie 'kucharskie porady' odradzam.

(11-12-2011, 18:16)TomaszB napisał(a): [ -> ]Pegaz07 Jak chcesz przyspieszyć dojrzewanie bananów to polecam włożyć je w prezerwatywy.
Ja jestem innego zdania i również polecam sprawdzony, pewny i bezpieczny "trik", który polecił inblue.
Ok ciekawe sposoby na dojrzewanie, a jak z ta herbatą zamiast taniny? Normalnie napar z fusami wlac do balona czy oddzielic napar od fusów?

I czy da się jakimś domowym sposobem zastąpic enzym pektynowy?
(11-12-2011, 21:51)Pegaz07 napisał(a): [ -> ]Normalnie napar z fusami wlac do balona czy oddzielic napar od fusów?
Wlać sam napar bez fusów.
(11-12-2011, 21:51)Pegaz07 napisał(a): [ -> ]I czy da się jakimś domowym sposobem zastąpic enzym pektynowy?
Zależy do jakiego celu chcesz go użyć. Jeśli do klarowania, są inne sposoby a jeśli chodzi o rozluźnienie struktury owoców to nie ma nic lepszego.
Ok dzięki za pomoc:) Jak już będzie w balonie do dodam może fotki jak to wygląda:)

ps. a dodatek cynamonu to dobra sprawa w winie bananowym?
Jak ktoś nie wierzy niech sam sprawdzi. Banan w gumce i banan bez.
Zobaczycie różnicę w dojrzewaniu...
(11-12-2011, 22:21)TomaszB napisał(a): [ -> ]Zobaczycie różnicę w dojrzewaniu...

Nie podważam Twojej metody, ale po co kombinować sztucznie skoro można użyć wspomnianych jabłek, które wydzielają etylen przyspieszając dojrzewanie owoców ?
Oczywiście.
Podałem to też jako ciekawostkę. Aby "dojrzeć" kilak kilko bananów to trochę tych gumek trzeba by było użyć ;)
Nie chodziło mi o to że jest mało ekstraktywne, ale mnie w żaden sposób nie zachwyciło, tzn ani smakiem, ani bukietem, ani kolorem nawet. Ale każdy ma inny gust, dlatego nie piszę że jest do D ale że mnie nie rzuciło na kolana.
Co do innej kwestii, ja robiłem w ten sposób, że owoce zalałem odpowiednią ilością wody, cukru i tego co trzeba. Po 2 tygodniach ściągnąłem ciecz, a zostawiłem to co gęste. Nie wyciskałem tej masy, tylko zlałem. Pierwsze bananowe polegało na wyciskaniu miazgi i ślady zostały na ścianach:)
Uważam, że bez pektopolu ani rusz. Oczywiście gotowanie obowiązkowe.
Pozdrawiam i życzę powodzenia:)
(12-12-2011, 18:29)muddy13 napisał(a): [ -> ]Nie chodziło mi o to że jest mało ekstraktywne, ale mnie w żaden sposób nie zachwyciło, tzn ani smakiem, ani bukietem, ani kolorem nawet.

Moje robiłem trochę inaczej, bo pulpę bananową fermentowałem w miazdze z pektopolem i oceniam je tak:
w smaku jest takie tępe i przypomina 'bananowy obuch' niż zalążek dobrego wina, zdecydowanie przesadziłem z ilością surowca,
bo kubki smakowe wino demoluje, w moim odczuciu smak układa się tak:
skórka banana ? (bardzo silnie wyczuwalna), dopiero po tym przychodzi banan, banan, banan ... renkloda (nie wiem skąd ta się tu wzięła)
i na koniec wanilia.
Kwasowość wg mnie jest właściwa i dokwaszać już więcej nie zamierzam,
pozostaje więc uzbroić się w cierpliwość i zobaczyć jak się będzie układać,
jak nie to skupażuję z jakimś słabszym (ananas + cytryny ? ), solo to te banany średnio widzę;
kolor - ładny, zdecydowanie głęboki, bursztynowy,nieklarowny.
Z mojego biadolenia nad bananowym - tyle :)
Inblue, robiłem tak jak ty ,wino z bananów uważam za nieudane, nie dało się tego wypić. 50l poszło w parę.
Mam do was jeszcze jedno pytanie...

Drożdże uległy wypadkowi i znalazły się na podłodze i poszły do morza... Kupiłem drożdże szlachetne w płynie z biowinu(pierwszy raz robie z płynnych) instrukcja na opakowaniu jest co najmniej dziwna;D piszą żeby to rożrobic w 1l butelce. Pytanie po co? Czy one w przeciągu tej 1-2 doby(tyle mam je trzymac w temp. 26 C) beda tak silnie buzowac i się pienic ze mniejsze butelki będą za małe czy ocb?
(13-12-2011, 23:12)Pegaz07 napisał(a): [ -> ]Mam do was jeszcze jedno pytanie...

Drożdże uległy wypadkowi i znalazły się na podłodze i poszły do morza... Kupiłem drożdże szlachetne w płynie z biowinu(pierwszy raz robie z płynnych) instrukcja na opakowaniu jest co najmniej dziwna;D piszą żeby to rożrobic w 1l butelce. Pytanie po co? Czy one w przeciągu tej 1-2 doby(tyle mam je trzymac w temp. 26 C) beda tak silnie buzowac i się pienic ze mniejsze butelki będą za małe czy ocb?

Ja zawsze robie jakieś 300ml wody w butelce 0,7l po Kubusiu albo innym marchewkowym soku. Do MD z Biowinu zawsze dodaje połowę jabłka i trochę rodzynek (tak Tata nauczył, tak robię zawsze ;) ), więc ta czapa z owoców podnosi się trochę - ale bez szału więc szampana nie oczekuj :)))

Wracając do głównego tematu: mojemu bananowemu nastawowi mija 4 miesiąc, na cichej stoi od jakiś 1,5 miesiąca i żadnych oznak klarowania ;/
Dosłodziłem 2 tygodnie temu już na półsłodkie (takie moja Pani lubi) i muszę powiedzieć że smak zaczyna układać się fantastycznie - na początku było "tępe" jak ktoś napisał - ale teraz powoli czuć aromat skórki i trochę wanilii... ale jeszcze młode jest - zobaczymy co z tego wyjdzie.

Jak znajde wolny balon, to nastawie kolejny raz :) Tylko to klarowanie...

PS. Mój pierwszy post - witam!
Chciałbym przedstawić swój pomysł na wino z bananów.
Aczkolwiek wyszło bardzo ale to bardzo słodkie. Dość wyraziście czuć banany winko i doskonale wyklarowane. (bardzo szybko się klaruje) Lampka bananowca lepsza niż czekolada:P

Przepis zaczerpnięty ze strony:
http://old.wino.org.pl/frames/banan.htm
przepis na 5l
3kg bananów pokrojone wraz ze skórkami i gotowane
1kg cukru
250mlm mocnej czarnej herbaty


Banany (3kg) pokroiłem na kawałki wrzuciłem wszystko do wrzątku i gotowałem ok. 30 min. Wywar wlałem do gąsiorka i dodałem jeszcze ok. 1kg cukru, wraz z herbatą.

[Obrazek: 1.jpg]

[Obrazek: 2.jpg][Obrazek: 3.jpg][Obrazek: 4.jpg][Obrazek: 5.jpg][Obrazek: 6.jpg][Obrazek: 7.jpg]


http://winiarz.blogspot.com/2011/05/wino-bananowe.html
Xerten, to Twoje sklarowało się dużo lepiej niż moje, które ma już rok:)
Xerten bardzo ładnie to wygląda :) Dzisiaj MD nastawiona w piątek trzeba będzie nastawic to bananowe;]

A co do klarowania wiem, że niektórym to się nie spodoba, do wina 5l(ze śliwek) które nie chciało się wcale klarowac wlałem kieliszek wódki...:) Na pewno podniosło to % do góry ale nie za dużo a drożdżaki padły dośc szybko i bardzo ładnie mi się zaczęło klarowac.

Xerten - ładnie, ładnie... zazdroszcze klarowności i ćwiczę niejako cierpliwość patrząc na mojego bananowca :) Pewnie tak wolno klaruje przez fakt że fermentowałem wszystko - skórki i miąższ :/

Ale teściu i tak sobie buteleczke pod choinkę zażyczył :)

Pegaz07 - mojemu daje czas do wiosny, jak nie sklaruje po dobroci to bedę kombinować i szukać pomocy na forum :>