Forum Domowych Winiarzy

Pełna wersja: Menu pod nalewki
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.

Nalewka dobra jest sama w sobie, ale jak się gość zasiedzi to i coś na ząb wziąć musi..
Ciekawa jestem, co podajecie pod nalewki? I słodkie, i zupełnie wytrawne ?
Do słodkiej nalewki podaję dla zrównoważenia sery pikantne lub słonawe. Najlepiej lubię cheddar irlandzki. Do wytrawnych wędliny i mięsiwa różnego rodzaju. Jeśli jest to kawa, ciasto, nalewka, to jak najbardziej słodka.

Jest to świetny temat: z czym i jakie podawać nalewki?
Myślę ,że powinniśmy stworzyć taki przewodnik kulinarno-nalewkarski.
Jakie wędliny podajesz? Domowe, kupne- może podsuniesz dobry pomysł?
A może jakieś gotowe sprawdzone dania ktoś ma? Na ciepło np? Jestem tydzień przed imprezą dla znajomych, część słodkolubna, część wytrawna, mam kłopot jak to dopasować znowu...
Nikogo nie interesuje ten temat? Przecież to nieznana i nieopisana , a jakże szeroka wiedza łączenia nalewek z potrawami w polskiej i nie tylko polskiej kuchni. Myślę, że dopiero tworzymy ramy zasad podawania takich trunków jak nalewki do danych potraw. Każdy z nas ma na pewno jakieś doświadczenia , przemyślenia, rady, wskazówki, dlatego zachęcam do podzielenia się wiedzą. Dopiero uczymy się łączyć nalewki z potrawami. Nalewkowicze z dłuuuugim stażem mają w tym względzie większe doświadczenie, dlatego liczę właśnie na nich. Dziwne, że w kraju nalewek, wiedza na temat podawania wina jest większa niż nalewek. Zmieńmy to tworząc pewne ramy serwowania nalewek. Fajnie byłoby podać aperitif z nalewki takiej, do dziczyzny taką, a do drobiu jeszcze inną.Tylko jaką? Nie wiem!
Myślałem, myślałem, myślałem i wymyśliłem.
Jak aperitif przed konsumpcją piołunówka ew. absynt.
Do schabu pieczonego ze śliwkami-wytrawną śliwkową.
Do szarlotki nalewka jabłkowa.
Do bigosu-starka.
Do dziczyzny-żubrówka białowieska lub aromatyzowana.
Do sarniny-czereśnówka.
Do sushi-imbirówka.
Do tatara-dzięgielówka wytrawna.
Do kurczaka-nic nie wymysliłem.
Do ryby faszerowanej-nie mam pomysłu.
Przy nalewkach nie ma ścisłych reguł, a główną zasadą jest podanie takiego trunku do posiłku na jaki apetyt mają goście.
Bywali u mnie i tacy goście , którzy do pieczonego/ duszonego kurczaka życzyli sobie nalewki żurawinowej ( dosyć słodkiej).

Temat rzeka.

Ps. do sarniny chyba bardziej by mi pasowała dereniówka, tarninówka, śliwkowa, może coś z mniej słodkich miodówek np. wrzosówka.
Tak jak Paweł pisze, nie można wyczuć. Raz taki zestaw mi się sprawdził u nas-na aperitif koniak, potem dereniówka i tarninówka, na finał gruszkówka albo cytrynówka. Należy uwzględnić, że niektóre osoby nie będą piły alkoholu, więc trzeba mieć piwo i wino w zanadrzu.

Taki idealny plan to:

Na wejście śliwowica albo mocny alkohol
Przed zupą piwo, do samej zupy-sherry, ewentualnie limoncino. Jeśli przed zupą będą małe hors d'oeuvres, to absynt albo pastis lub vermouth. Jak zupa gęsta może być mocne ciemne piwo
Dania główne-czysta, starka, jarzębiaki, wiśniówka, tarninówka, ale raczej te mniej słodkie
Przerwa na kawę, ciasto-koniak, brandy, cytrynówka DDR, nalewki słodkie, obowiązkowo tokaj, sherry, madeira, porto, kagor, malaga, piwa wędzone, witosha
Wędliny, sałatki, destylaty owocowe, ziołowe, piwa lekkie, wina białe półsłodkie/półwytrawne
Kolacja-piołunówka na trawienie, likiery ziołowe, ale też trunki mniej skomplikowane, piwo już nie, wino najwyżej czerwone stołowe
Wyjście/podkurek-tylko i wyłącznie krupnik
U mnie ostatnio na kolacji z pieczonym ptakiem kolejny raz gościom przypadła do smaku wytrawna nalewka jeżynowa.
Do ryby wytrawna cytrynówka, a dla słodkolubnych cytrynówka na miodzie.
Do wieprzowiny jarzębinowa.
Do serów- dowolne kombinacje z garbnikowych owoców.

Temat nadal żywy...
Jutro kolejna impreza ze znajomymi pod hasłem ostatniej flaszki półwytrawnej nalewki rokitnikowej na miodzie sprzed trzech lat..oj jest co czcić:)
Inne flaszki tez będą, głównie wytrawne.
I jak zwykle zagwostka- co zrobić. Również- co zrobić by nie zbankrutować, z 15 osób przyjedzie...
Na razie roladki cukiniowe z farszem serowo-łosiosiowym, ale co dalej, co dalej??? Ma ktoś refleks w pomocy , to jutro?
Słodkie wogóle odpada, przynoszą przychodzący
Koreczki, przystawki:D Ale nie takie banalne, tylko np. z dodatkiem ostrego sera, winogrona, orzecha, grzanki czosnkowej, oliwki itp. Jak wytrawna nalewka to mięsiwo, w zasadzie potrawka a'la gulasz by się sprawdziła, albo jaki kociołek:D Nie wiem jak smakuje rokitnik ale jak z miodem to może jakieś mięsiwo ze skorupką miodową? Albo sałatka z dressingiem miodowym.
Bułka pokrojona na średniej grubości plastry, na to pokrojony w kostkę i lekko przesmażony boczek, na to plaster sera, posypać curry ostrą i do piekarnika na 180 st.C, piec aż ser lekko się przypiecze.

Kiełbasę przekroić na 4 części ( wzdłuż i w poprzek ), cebulę i wędzony, parzony boczek, pokroić na plastry. Na blasze ułożyć kiełbasę, w każdy kawałek wbić pionowo wykałaczkę, nałożyć plaster cebuli, posypać ostrą papryką, na to wbić plaster boczku, posypać ponownie papryką i do pieca w temp. 200 st.C, piec aż boczek się średnio zrumieni. Podawać z papryką konserwową.

ech to ja wiem, że oryginalnie ma być; ale jak wizyta wyszła z zaskoczenia to przepisy proszę, linki, konkrety przepisy, bo kto wiedzieć czemu nagle zgłupiałam, 15 osób..a może i 20, na 30 metrach kwadratowych lokalu;),.....Ratunku:)
:) To jeszcze podam bardzo prostą i szybką sałatkę:
ugotować i wystudzić ryż w saszetkach (4 x 100g), odcedzić puszkę tuńczyka w kawałkach w oleju, puszkę kukurydzy i ananasa (krojonego). Do zimnego ryżu dodać wszystkie składniki dodać do lepkości majonezu, dokładnie wymieszać i do lodówy.

Udanej impry :D, będzie dobrze :).
właśnie zrobiłam dokładnie coś takiego dokładnie ale z kurczakiem- czyli danie nr 2. Danie nr 1- grillowane plasterki cukinii zawijane z serkiem twarogowym( + piperz zielony, oliwka, pieprz czarny utarte na miękko) +rozmemłany łosoś i do ozdoby ostre papryczki chillii świezy koperek Nie chwaląc się- wygląda i smakuje bosko .Na ciepło Twoja kiełbaska, zastanawiam się jeszcze czy by tego nie zawinać w gotowe ciasto francuskie z Lidla. Podumam. Brakuje mi jeszcze jednej rzeczy na stół na zimno- tartaletki? krakersy z nadzieniem? Hmmm.....
Uuu to fajna impreza, lubię takie wyzwania, pozazdrościć:D Może mało konkretnie ale jak jest tak dużo osób to musi być łatwe i "szybkie" do przygotowania danie, potrawka jest fajna bo kroisz, wrzucasz do gara i samo się robi. Ja bym szedł w kierunku - składnik nalewki - składnik potrawy.

No to jak boczek Drajla zapodał to śliwki wędzone/suszone zawinięte w plastry surowego, wędzonego boczku, mogą być jeszcze orzeszki włoskie do środka - zawinąć, spiąć wykałaczką, posypać papryką ostrą i do pieca do zrumienienia boczku.

Ciasto francuskie - płat ciasta smarujesz rozbełtanym jajkiem z przyprawami lub samą oliwą i wtedy posypujesz serem tartym, przyprawami itp. - tniesz na długie wąskie paski. Łapiesz pasek za końce i skręcasz i do pieca.

Grillowane lub smażone warzywa a'la frytki - warzywa pociąć w paski, obtoczyć w oliwie z przyprawami i do pieca, na końcu posolić. A'la frytki to chyba jasne - warzywa w paski i w gorący olej.

Pieczone ziemniaki z farszem - tu odeślę do przepisu wg którego robiłem podobne, może sama jakiś farsz wymyślisz z produktów, które masz: http://www.kuchniaplus.pl/przepisy/przep..._8734.html

Naleśniki - smażysz "chude" naleśniki, smarujesz farszem, rolujesz ciasno i zawijasz w celofan jak cukierka i do lodówki, po paru godzinach wyciągasz, kroisz na ukos i podajesz (nie zapomnij zdjąć celofanu:D).

Bliny z "omaćką" - znowu podam przepis z którego robiłem: http://lepszysmak.wordpress.com/2011/03/...-gryczane/

Zobacz co masz pod ręką i nie pękaj:D A pewnie na koniec i tak zrobisz co zechcesz i będzie git.
Udało się, udało! :)
Dzięki!
To pochwal się co zrobiłaś i pod jakie nalewki:D
Było późno, w tygodniu i 17 osób, turyści jak ja, 30 metrów na 10 tym piętrze, coby klimat naświecić.
Najpierw poszła rokitnikowa 2011...i długo ,długo nic, bo rzeczywiście się udała.
Potem lekka herbatka i stado drobnych mega kolorowych kanapeczek ze wszystkim Poszły w sekundę.
Potem weszły koreczki z cukinii o których wspominałam wykończone ostra papryczką chilli.
Potem siłą rzeczy weszła herbatka, woda lub sole trzeźwiące;)
Potem była wytrawna, mega wytrawna, nie fermentowana porzeczkowa z porzeczek zbieranych z dzikiej działki w środku lasu.
Potem- herbatka albo woda;)
Potem płatki róży konfiturowej 2010, działa na inne zmysły...
I tak na zmianę- nalewki wytrawne/słodkie, po małym kieliszeczku, co jakis czas donosiłam papu- śliwki suszone zapiekane w wędzonym boczku, orzechy nerkowca ( o dziwo, pasowały! ), koreczki z oliwek , sera mało dojrzałego pleśniowego ( żeby smaku nie psuł) , warzyw i czego tam, łagodnie wykończone, sałatka ryżowo- kurczakowa która omawialiśmy..Skończyło się jakoś moja osobistą nalewka na smoczych bobkach;) - tak nazywam wszelkie prywatne wynalazki, a że ten pikantny był to przed wyjściem zapiekłam gościom mini parówki z serem w cieście francuskiem z Lidla, takie zwykłe i sekundowe, na to sos majonez domowy z keczupem czy curry...
Przed wyjściem dostali mega wytrawną pigwę z goździkami i cynamonem...
Przeżyli , podobno chcą wrócić:)