Forum Domowych Winiarzy

Pełna wersja: Moja pierwsza ( w życiu ) nalewka - MALINOWA - fotorelacja
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Stron: 1 2 3 4 5
Witam. Chciałbym przedstawić Wam fotorelację z "popełniania" pierwszej nalewki. Wybór padł na malinową, ze względu na dostępność surowca oraz słabość do tych owoców.

Więc tak: Korzystam z tego przepisu:

NALEWKA MALINOWA

Składniki:
0,8 kg malin
0,4 kg cukru
0,5 l spirytus 95%
0,5 l wódka 40%

Sposób wykonania:
Maliny zalać wódką i spirytusem, postawić w ciepłym miejscu na 5-6 dni, codziennie potrząsnąć słojem.
Po tym czasie zlać nalew do osobnej butli, a maliny zasypać cukrem.
Gdy cukier całkowicie się rozpuści, zlać syrop a maliny odcisnąć. Połączyć syrop z nalewem.
Rozlać do butelek. Nalewkę odstawić w chłodne ciemne miejsce na 3 miesiące.

Mam 4 kg malin, czyli zwiększyłem odpowiednio proporcje:

Składniki:
0,8 kg malin x5 = 4kg
0,4 kg cukru x5 = 2kg ( planuję dać mniej cukru - tak około 1,5kg )
0,5 l spirytus 95% x5 = 2,5l
0,5 l wódka 40% x5 = 2,5l

Mam 3 słoje 4 litrowe. Podzieliłem maliny na trzy części i wrzuciłem do słoji. Później zmieszałem wódkę ze spirytusem - podzieliłem na 3 części i zalałem malinki. Chcę tak potrzymać około miesiąc, ale nie wiem, czy nie za długo, bo jak widzę są 2 szkoły ( jedna to, żeby nie trzymać dłuzej niż tydzień, bo goryczka z malin przejdzie na nalewkę ), a druga, to, że nic takigo się nie dzieje. Skłaniam się ku tej drugiej opcji. Co sądziecie?

Jak myślicie - ile soku otrzymam jeśli w każdym słoju jest około 1,3kg malin i dodam do każdego słoja 0,5kg cukru? Chodzi mi o to ile finalnie jestem w stanie otrzymać nalewki?

Oto pierwsze fotki. Nalewkę nastawiłem wczoraj ( tj. 27.09.2010 - poniedziałek). Zdjęcia są z dzisiaj ( wtorek 28.09.2010 )

Pozdrawiam!
Michał

P.S. Oczekuję na wszystkie ewentualne porady, komentarze itd.



[attachment=12893] [attachment=12894] [attachment=12895]
Pięknie to wygląda.
Z okresem macerowania myślisz dobrze.
Kiedyś trzymałem kilka dni - teraz nawet sporo ponad miesiąc i nic złego się nie dzieje.
Ja zwykle daję malin tyle ile się wlezie, aby były jedynie przykryte spirolem.
Tak robiona nalewka ma zapach i smak malinowy. Kiedyś macerowałem kilka dni zachowując proporcje maliny/spirytus w-g przepisów i po roku trudno było ocenić czy to malinowa czy z jeżyn.
Trudno obliczyć ile soku dadzą maliny bo każde mają inną jego ilość w sobie.
Jak dokładnie zmierzysz spirytus, zważysz cukier (1kg to ok. 0.6 litra płynu) na końcu zmierzysz całość nalewki to na podstawie takiego bilansu obliczysz przybliżoną moc.
Jak już zlejesz syrop cukrowy to proponuję porządnie przez tetrę odcisnąć malinki i uzyskany płyn dodać do nalewki.
Dzięki tata1959 :D.

Zastanawiam się również nad ostateczna ilością % w nalewce. Jeśli zgodnie z przepisem było pół/pół spirytusu 95% oraz wódki 40%, to taki litr ma 67,5%. Zatem wg moich obliczeń:

Mam 4kg malin. Jesli zasypie je ( po zlaniu spirytusu ) 2 kg cukru, to otrzymam około 1,2L soku ( 1kg cukru da około 0,6 soku - zgadza się? ), czyli po połączeniu tego soku ze zlanym spirytusem otrzymam nalewkę o mocy 54,44% - czy to troszkę nie za dużo jak na nalewkę?. Oczywiście zakładam, że z tych malin i 2kg cukru otrzymam 1,2 soku. Chyba, że się mylę i soku tego wyjdzie więcej.

Od początku zakładałem dać mniej cukru - czyli zamiast 2kg - około 1,5kg, czyli tutaj odpowiednio mniej soku uzyskam, bo wg moich obliczeń 0,9L soku, a co za tym idzie moc ostateczna nalewki wyniesie około 57,2%.

Mam nadzieję, że się w obliczeniach nie pomyliłem, a jeśli nie, to czy nie uważacie, że taki voltarz jest trochę za duży? Myślałem raczej o jakiś 40% docelowo?

A czy mogę po prostu dolać na końcu wody, żeby uzyskać odpowiednią moc, czy raczej się tak nie powinno robić?

Z góry dzięki za odpowiedź!
Michał

P.S. Zawierzając tacie1959, postanowiłem macerować malinki 4-5 tygodni :D

Mylnie przyjąłeś płyn z cukru (rozpuszczony cukier=syrop) za sok.
Z 1 kg cukru masz 0.6 litra syropu. Sok z malin zmierzysz dopiero po skończeniu nalewki i będzie on wynosił np.:
2 litry spirola+2 kg cukru=3.2 litra
Po zlaniu będziesz miał np. 4.1 litra nalewki, a więc soku z malin 4.1-3.2=0.9 litra.
Ostatecznie 2 litry spirola i 2.1 litra płynu. Teraz możesz policzyć %-ty
Ostateczną moc obliczys zw w/w sposób, a lepiej na smak oceń.
Już rozumiem. Czyli w moim przypadku jeśli mam 5 L spirytusu 67,5% oraz 4 kg malin oraz mam zamiar zasypać malinki 2 kg cukru, to:

- 2 kg cukru daje 1,2 syropu cukrowego
- 5 L spirytusu zostaje
- wg tej strony http://wino.org.pl/content/view/219/134/1/3/ 1kg malin ma w sobie około 700-800ml soku ( weźmy nawet 500ml ), to z moich 4 kg malin można "wyciagnąć" 2 L soku?

razem:
-------
1,2L syropu
5L spirytusu
2L soku
------------
8,2L NALEWKI

moc%

obliczam tak: 5L spirytusu, czyli w moim przypadku 5x67,5%=337,5% dzielę na ilość L nalewki, czyli 337,5%/8,2L=41,16% ?

Zależy mi na odpowiedzi, czy dobrze liczę ( chodzi o schemat ). No i czy ten link ze strony pokazujący, że maliny mają w sobie tyle soku jest zgodny z prawdą oraz z moimi obliczeniami?

Dzięki i pozdrawiam!
Michał
Nie chce być inaczej :)
O ile dobrze widzę robiłeś na świeżych malinach....
Kiedy je zrywałeś/kupiłeś?
Hej! Mam znajomego, który ma baaardzo dużo malinek ( oczywiście świeżych ). Są bardzo dobre ( słodziutkie ) i ten aromat :slinka:.

Pozdrawiam!
Dodam tylko, że trzeba mierzyć ilość nalewki po wyciśnięciu owocków, a przed filtrowaniem. Przy filtrowaniu ( jeżeli będziesz filtrował ) zawsze są ubytki, a ilość nalewki zmniejsza się.

Michał,
A czy one nie były rwane po deszczach?
Ja kiedyś miałem przypadek z malinami, które pomimo iż macerowałem krótko zrobiły się dość gorzkie.
Niejeden forumowicz pisał już, że to może być od tego że owoce "złapały" dużo deszczu......
Oczywiście owoce z których wyszła gorzkawa nalewka w postaci nieprzetworzonej były bardzo słodkie i soczyste.
Michał - ilość soku z malin (i innych owoców) podawana w tabelach jest wyłącznie orientacyjna. Zmierz, jak radzi Drajla, nalewkę po jej ukończeniu i jak odejmiesz od całości 6.2 litra (spir+cukier) to uzyskasz ilość soku wyciągniętego z malin. Wtedy też dość dokładnie obliczysz jej moc.
Uzyskane 41% z Twoich wstępnych obliczeń jest chyba ok. Zważ też, że z czasem spirytus się "cofnie" w smaku i za rok będzie słabo wyczuwalny (zdecydowanie słabiej niż zaraz po ukończeniu nalewki) I O TO CHODZI.
(29-09-2010, 07:37)SERVATOR napisał(a): [ -> ]Michał,
A czy one nie były rwane po deszczach?
Ja kiedyś miałem przypadek z malinami, które pomimo iż macerowałem krótko zrobiły się dość gorzkie.
Niejeden forumowicz pisał już, że to może być od tego że owoce "złapały" dużo deszczu......
Oczywiście owoce z których wyszła gorzkawa nalewka w postaci nieprzetworzonej były bardzo słodkie i soczyste.

Nie nie! Wszystko z malinkami ok! Na pewno nie złapały za dużo deszczyku.

Pozdrawiam!
Michał
Strasznie wg mnie zakręcony sposób ustalania stężenia Panie Michale ( szablę Waść schowaj póki nie skończę ):chytry:. Liczę inaczej; 2500 ml.x 0,95 = 2375 ml 100%. Dalej 2500 ml.x 0,40=1000 ml.100% razem 2375+1000=3375 ml 100 %. Załóżmy że nalewki otrzymasz 8350 ml to stężenie wynosi 3375x100=337500 i to dzielę przez otrzymana ilość nastawy czyli 8350 co daje w efekcie 40,42%. Jeśli otrzymasz np.7900 to moc będzie wynosiła 42,72 itd. Oczywiście liczę SUMĘ (nastawa alkoholowa + cukrowy wyciąg z nastawy ). Dlaczego tak? bo nigdy nie wiadomo ile tego soku będzie, trochę maliny puszczą do mieszanki spirytusowo-wódecznej zmieniając stężenie, raz po cukrze będzie więcej, a raz mniej...myślę więc, że stosowany przeze mnie sposób jest prostszy i dokładniejszy. ALE NAJWAŻNIEJSZE, ŻEBY DOBRE BYŁO!!! Czego życzę! :drink:
(29-09-2010, 19:45)Iuglans napisał(a): [ -> ]Strasznie wg mnie zakręcony sposób ustalania stężenia Panie Michale ( szablę Waść schowaj póki nie skończę ):chytry:. Liczę inaczej; 2500 ml.x 0,95 = 2375 ml 100%. Dalej 2500 ml.x 0,40=1000 ml.100% razem 2375+1000=3375 ml 100 %. Załóżmy że nalewki otrzymasz 8350 ml to stężenie wynosi 3375x100=337500 i to dzielę przez otrzymana ilość nastawy czyli 8350 co daje w efekcie 40,42%. Jeśli otrzymasz np.7900 to moc będzie wynosiła 42,72 itd. Oczywiście liczę SUMĘ (nastawa alkoholowa + cukrowy wyciąg z nastawy ). Dlaczego tak? bo nigdy nie wiadomo ile tego soku będzie, trochę maliny puszczą do mieszanki spirytusowo-wódecznej zmieniając stężenie, raz po cukrze będzie więcej, a raz mniej...myślę więc, że stosowany przeze mnie sposób jest prostszy i dokładniejszy. ALE NAJWAŻNIEJSZE, ŻEBY DOBRE BYŁO!!! Czego życzę! :drink:

Dzięki kolego z Gdańska. Obliczenia moje faktycznie z dużą dozą niepotrzebnego "zachodu", ale chciałem mieć pewność. Z Twoich schematów skorzystam w przyszłości :D. A teraz pozwolę sobie przerwać i skonsumować kieliszeczek wina rodzynkowego z przepisu Skrzycha, które ma już prawie rok i jest po prostu BOSKIE!!!!!!! Polecam każdemu! Zresztą mam co oblewać! Lech-Salzburg 2-0 :P No i ten stadion! POEZJA!
Ja bym chciał się zapytać też czegoś w kwestii nalewki malinowej bardziej doświadczonych kolegów. Robiłem jak narazie tylko pomarańczówkę "na wisielca" i była boska. Jenak robiłem ją na dobrej wódce. Moc mi jak najbardziej odpowiadała.

W lipcu zrobiłem malinówkę wg podobnego przepisu co autor tematu, ale postanowiłem także wykorzystać do tego wódkę. Raz że z braku spirytusu, dwa że nie jestem aż tak rozrzutny i trzy że nie interesuje mnie moc rzędu 70%. Obecnie nalewka dojrzewa w piwnicy i czeka na sylwestra. Nachodzą mnie czasem wątpliwości czy aby błędu nie popełniłem...
Moim zdanie gdybyś pił wódkę solo i taką super i taką najtańszą to pewnie wyłapałbyś różnicę w smaku.
W tak aromatycznej nalewce jak malinowa , to byłoby trudno. Moc % taka sama? Proporcje takie same? To będzie dobrze.
Spokojnie sylwester już za parę..............................
Ok, z Twojej wypowiedzi drajla wnioskuję, że wcale spirytusu użyć nie musiałem ;)
Jak malinki były soczyste, plus cukier, to chyba zbyt słaba będzie. Szacuję na około 20%.
Tata1959 masz chyba rację. Użyłem 1 kg malin i 1 l wódki + 800 g cukru. Płyn trzymam obecnie w dwulitrowej butli, która jest pełna. Pytanie więc czy warto/można to wzmocnić?
Jak smak Ci pasuje, zostaw. Bo ekstrakt zniknie. Chyba, że masz 0.5 kg malin zamrożonych i0.5 l spirku. To do osobnego/10 dni, bo moc i pestki/do kupy płyn 1i2. Bez cukru całkiem! Wyc. przez tetrę/praskę tylko.
Pzdr. A.
(03-10-2010, 10:32)szy napisał(a): [ -> ]Pytanie więc czy warto/można to wzmocnić?

Tata zawsze ma rację!

Czy warto? Zrób próbę na małym kieliszku- trochę tego nalewu + parę kropli spirytusu 95%, pomieszaj, wypij itd, aż trafisz na stężenie i aromat , który Ciebie zadowoli.


Witam! Mam pytanie. Moje maliny "rozwaliły" się na kawałeczki i nad nimi jest około 5 cm pięknego płynu. Zastanawiam się, jak mam to zlać. Słyszałem, że nie można przefiltrowywać, bo nalewka może stracić smak. Jak to zrobić?

Pozdrawiam!
Michał
Maliny odciśnij ( pielucha tetrowa itp.)i płyny połącz.
(12-10-2010, 19:50)Pabloss napisał(a): [ -> ]Maliny odciśnij ( pielucha tetrowa itp.)i płyny połącz.

A takie odciskanie np. przez tetrę to nie jest przypadkiem jeden ze sposobów filtracji? Już sam nie wiem.

Michał
Ja robię tak: na plastikowe sito układam podwójną gazę / 1m2 / i jak przez to przeleci to wybieram owoce i wkładam na płótno i dopiero teraz wyciskam lub używam prasy (owocki na płótnie).
Witam, Jestem początkującym w tej dziedzinie ale interesuje mnie wszystko co jest związane z różnego rodzaju nalewkami oraz winami. W tym roku również zrobiłem moją pierwszą malinówkę no i powiem że efekt całkiem dobry dała. Oto mój przepis z którego korzystałem:
Składniki :
- 1,5 kg malin,
- 1 kg cukru,
- 1,5 litra wódki
Maliny wsadziłem do średniej wielkości gąsiora ok. 25l, wsypałem cukier, zalałem wódką, odstawiłem na 3 tyg. co parę dni mieszając wszystko aby cukier się rozpuścił. Po tym czasie przelałem całą zawartość przez gazę i porozlewałem do butelek. W sumie wyszło mi tego ponad 2,5 litra. Tak jak poprzednik pisał również zauważyłem po paru dniach po rozlaniu do butelek że osad opada na spód a od góry się nalewka klaruję, jednak nie przelewałem tego ponownie bo też słyszałem że nalewka wtedy traci smak i że ten osad z owoców wogóle jej nie przeszkadza.

Ostatnio dokonałem degustacji i muszę przyznać że całkiem całkiem;] choć mogłem dodać do mniej jeszcze z 0,5 l spirytusu ;] ale i tak swoje robi ;p
Stron: 1 2 3 4 5