Forum Domowych Winiarzy

Pełna wersja: Cydr - biały osad w butelkach
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Cześć

Pod koniec października nastawiłem swój pierwszy cydr. Początkowa ilość cukru w soku to 13-14 blg. Dosłodziłem do 17, dodałem drożdże Gozdawa do cydru.
Po 3 tygodniach cydr przestał praktycznie pracować zostawiłem go na kolejne 3 tygodnie i po 3 tygodniach butelkowałem (3-4g cukru do każej butelki). Nie zlewałem cydru z nad osadu i to był mój główny błąd.

Mija miesiąc od butelkowania, w butelkach na samym dnie pojawił się prawie centymetr białego osadu. Napój powyżej osadu w smaku jest jak najbardzeij okej, niestety czym bliżej osadu tym bardziej wali drożdżami. Chciałbym pozbyć się tego osadu dlatego moje pytanie, co mogę zrobić żeby to uratować ?

Zlać z powrotem do gąsiora, następnie dodać drożdzę i troche cukru, żeby ponownie przefermentowało ? Następnie po miesiącu zlanie z nad osadu i z powrotem do butelek ?
Czy może po prostu przelać go do gąsiora żeby sobie jeszcze spokojnie postał i dopiero wtedy go zlać ?

Nie chciałbym tego jeszcze gorzej popsuć.

Prośba o porady
Cydr widocznie nie wyklarował się dostatecznie i dokonczył klarowanie po zabutelkowaniu. Na twoim miejscu po prostu wypilbym go nalewając do szklanki po prostu płyn znad osadu. Jeśli zależy Ci na extra klarowności to oczywiście powinieneś zlać je do gąsiora i odstawić na pewien czas aby się wyklarował. Potem powtarzasz tylko czynność z butelkowaniem. Jest to jednak ryzykowne i Cydr może się zepsuć.
Może się popsuć przez co ? Zakażenie jakieś w trakcie przelewania ?

Wyszło mi tego ponad 40 butelek tak naprawdę, chciałbym spróbować chociaż część butelek przelać ponownie, wlewając jak najmniej osadu do gąsiora, a następnie odstawić do przeklarowania. Fermentować to ponownie ? Dodawać ponownie drożdże i cukier ?
Prawdziwy cydr ma osad i jest mętny. Dla mnie to co masz to normalna sprawa.
Cydr to napój niskoalkoholowy. Jest podatny na zakażenie. Dlatego nie kombinuj.
W moim cydrze niestety wyczuwalny jest dosyć mocny zapach i smak drożdży, dlatego chciałem z tym pokombinować.
Chociaż, ten próbowany dzisiaj 5 tygodniu po zlaniu do butelek jest dużo smaczniejszy od tego po 3 tygodniach. Mniej czuć ten specyficzny drożdżowy zapach.
Nie jest dziwne, że po 3 tygodniach czuć drożdże. Po zabutelkowaniu cydr trzymamy przez 2 tygodnie w temperaturze pokojowej do nagazowania. Potem przenosimy w zimne miejsce. Jak tak postoi 2-3 miesiące to nic nie czuć i cydr jest klarowny.