Forum Domowych Winiarzy

Pełna wersja: Woda.
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Witam, możecie mi powiedzieć jak to jest do końca z tą wodą do nalewek, bierzecie normalnie wodę z kranu i gotujecie czy może być np. Cisowianka bo gdzieś wyczytałem że jak użyta woda ma za dużo minerałów to może to utrudnić dojrzewanie nalewki, czy to nie ma żadnego znaczenia   :)
Nie używam innej wody, niż przegotowana woda z kranu. Mam dobra wodę.

Może wypowie się ktoś, kto używał Cisowianki, bo ja Ci nie podpowiem.
Również używam wody przegotowanej, ale z tą różnicą, że wodę biorę z działki w której jest zero kamienia ;)
Kiedyś używałem warszawską kranówkę oczywiście zawsze przegotowaną i jakiś różnić w smaku nie stwierdziłem.
Jedyny minus wody w stolicy to mnóstwo kamienia, dlatego też zmieniłem wodę i robię na niej wina dodaje do nalewek, jak również o czasu do czasu nastawiam zacier :)
Ja ostatnio kupuję Cisowiankę 0,7 l w szklanej ciemnozielonej butelce. Tym sposobem mam dobrą wodę (bez przegotowywania) i fajną czystą butelkę do przechowywania nalewki. :)

Taką: https://www.cisowianka.pl/cisowianka/?sub=sec25
(21-03-2019, 09:36)SERVATOR napisał(a): [ -> ]Ja ostatnio kupuję Cisowiankę 0,7 l w szklanej ciemnozielonej butelce. 

I zauważyłeś żeby nalewki jakoś dłużej albo inaczej dojrzewała przy stosowaniu takiej Cisowianki?  :) Dopytuje z tego względu ponieważ moja kranówka ma strasznie dużo kamienia w sobie...
Nic takiego nie zauważyłem.

Generalnie, dolewaj takiej wody, której smak Ci odpowiada. To nie będzie miało wielkiego (o ile jakikolwiek) wpływ na jakość finalnego trunku.
A przed podaniem, wszelkich osadów i tak warto się z nalewki pozbyć. ;)
Ja używałem zarówno przegotowanej jak i przefiltrowanej kranówki i żadnych różnic nie zauważyłem, ani w smaku ani w klarowaniu, czy dojrzewaniu.
Wszystko zależy od tego jaka woda w kranach.

Ja w Wiedniu miałam wodę prosto ze źródeł alpejskich, ciągniętą do miasta z ujęć w górach i wodociągami wybudowanymi jeszcze za najjaśniejszego cesarza Franciszka Józefa, więc lałam do nalewek niegotowaną kranówę (i te nalewki wygrywają nagrody w Wysowej :diabelek: ).

A tu w stolycyi naszej Rzeczpospolitej zawsze gotuję i studzę warszawską kranówkę (butelkowej wody nie chce mi się kupować) do nalewek i innych wyskokowych napitków.
Dzięki za wskazówki chyba jednak pozostanę przy cisowiance bo moja kranówa w ogóle mi nie smakuje a z tego co pisaliście minerały zawarte w tych "kupczych" wodach nie wpływają jakoś na dojrzewanie :D
Jeśli chcecie mieś czysta i miękką wodę bez względu na ujęcie z jakiego jest dostarczana to proponuje filtr odwróconej osmozy. Wydatek to 300-400 złoty i macie wodę idealną w nieograniczonej ilości. Ja mam z opcja mineralizującą. Znaczy to, że mogę oczyszczona wodę przepuścić przez odpowiedni wkład, który dodaje do wody minerały i w ten sposób mam w kranie wodę mineralna niegazowana wolną od wszelkich niechcianych dodatków takich jak mp. węglan wapnia (kamień), chlor itp