Forum Domowych Winiarzy

Pełna wersja: Wino ryżowo-rodzynkowe, zatrzymany nastaw
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Cześć. Zrobiłem nastaw wina ryżowego wg proporcji: 8kg ryzu, 2 kg rodzynek, 7kg cukru, 25 l wody, zioła, drożdże swetry i tokaj. W miedzy czasie była mała degustacja a później uzupełnienie woda plus cukier żeby skorygować kwasielice ::D obecnie, po 5 tyg wino jest dobre w smaku, słodkie ale bez przesady, czuć nutę ziół i wyraźna moc natomiast prawie całkowicie stanęło ::( tutaj moje pytanie - co dalej? Czy zrobić matkę i spróbować jeszcze wymusić na nim jakaś prace? Czy zlewać znad osadu i z powrotem do baniaka? Czy już więcej z nim nie wskuram i do butelek na bieżąca konsumpcje? Dodgy Jak na pierwsza przygode z domowa produkcja alkoholu to jestem zadowolony ale nie ukrywam ze chciałbym żeby było jeszcze lepsze ::D z góry dziękuje za wszystkie rady :)
Kup cukromierz i sprawdź poziom blg, od tego zaczyna się wszystko.
Co to się stanęło? Jak rurka bulka mniej niż wcześniej to zapewne drozdze po tych 5 tygodniach kończą robotę. Jak kolega wyżej napisał, warto kupić tzw. Ballingomierz zwany też cukromierzem. Jest on dostępny zazwyczaj w sklepach ogrodniczych i sprawdzić ile blg zostało. Miałeś 5 tygodni na czytanie, jeśli chcesz zrobić wino, z którego będziesz dumny, to powinieneś wgłebić się w temat. Będziesz dzięki temu wiedział ile % ma twoje wino i ile cukru jeszcze w nim pozostało po fermentacji.

Moja rada to zostaw jeszcze na około tydzień i w tym czasie poczytaj teorię.
(04-04-2019, 20:22)coriolis napisał(a): [ -> ].. obecnie, po 5 tyg wino jest dobre w smaku, słodkie ale bez przesady, czuć nutę ziół i wyraźna moc natomiast prawie całkowicie stanęło...

Wywalić osad z ryżem i rodzynkami, zlać wino do butli z pozostawieniem możliwie jak najmniejszej pustej przestrzeni. Korek z rurką dalej założony i może coś jeszcze dofermentuje a jak nie to powinno się klarować. Wino jest dobre to nic nie kombinuj. Jeszcze lepsze będzie następne.
Tak jak pisze przedmówca. Zlej za pomocą węzyka do drugiego balony znad osadu. Zostaw rurkę na tzw, cichą fermentację. Dokończy bulgotanie i czekaj. Po jakims miesiącu zlej ponownie z nad osadu. Odstaw do klarowania, jezeli już się to nie zrobiło.
I zacznij czytać literaturę i fora tego typu jak to. Wino wymaga cierpliwości, a nalewki jeszcze większej cierpliwości i czasu.
Nim się obejżysz a będziesz mial kilka balonów z różnymi nastawami.
Mamy kolejnego forumowego archeologa.
Autor postu, zresztą jedynego, logował się na forum w kwietniu 2019. Twoje rady na pewno są dla niego cenne.