Forum Domowych Winiarzy

Pełna wersja: Odległość sadzenia od gabionu
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Będę w środę sadził winogrona wzdłóż muru z gabionu. Z tego co wyczytałem odległość sadzonki od muru powinna wynosić 70cm, czy to nie za dużo? Chciałbym, żeby gabion był dla winogron naturalną podporą. Dlaczego sugerowana jest tak duża odległość i jakie mogą być skutki posadzenia krzewów bliżej muru? Problemy z ukorzenieniem? Przemarzanie od kamienia? Problemy z grzybami?
Ja bym nie chciał, żeby łozy i pasierby wplątywały się w siatkę gabionu. Mnóstwo roboty z prowadzeniem rośliny. Poza tym czuję, że nagrzany kamień może niekorzystnie wpływać na liście, które będą go dotykały. Może je poparzyć. Plus brak przewiewu, więc grzyb, o którym wspomniałeś.
Dodam jeszcze, że problem ze skutecznym opryskiem przy mniejszej odległości.
(16-04-2019, 10:27)ArturK napisał(a): [ -> ]Poza tym czuję, że nagrzany kamień może niekorzystnie wpływać na liście, które będą go dotykały. Może je poparzyć.

Hmm, nie wydaje mi się. Np. na Lanzarote winogrona rosną płożąc się bezpośrednio na czarnym wulkanicznym żużlu. Bardziej się zastanawiałem nad przemarzaniem od kamienia.
Nie mam praktyki, ale myślę że jak posadzisz od południowej strony będzie dobrze, na pewno lepiej niż bez gabionu.
Opryskami się nie przejmuj, gabion też opryskasz. Deszcze zmyją.
A jak skutecznie opryska od strony gabionu? Pryskać a pryskać skutecznie to wielka różnica. Jak nie będzie odpowiedniej odległości to tam nie wejdzie z opryskiwaczem.
W zasadzie to po co wchodzić do gabiona, po liściach wystarczy pryskać :)
Skuteczny oprysk jest ważny, ponieważ zwykle od ściany zaczyna się infekcja na krzewie. Nie wykonasz dokładnie zabiegu bez wejścia pomiędzy ścianę, a krzew.
Moim zdaniem minimalna odległość -  tak aby swobodnie się przemieszczać -  to 70cm. Tyle mam, ponieważ więcej nie było miejsca. Z ręcznym opryskiwaczem spokojnie daję radę. Ze spalinówką raczej... też się zmieszczę. Drobna różnica dziesięciu centymetrów plus druty płotu - przy drugim szpalerze - sprawia już pewien kłopot...
Optymalnie to jeden metr. Myślę, że przy takim odstępie efekt oddziaływania ściany zostanie zachowany.
Wszystko zależy od gustu, ale można się nie przejmować odległością.
Przykłady z tego roku z Czech:
hrad Grabstein (warto zauważyć zioła przy winoroślach)
przy zamkowa winniczka w Decin'ie
Najważniejsze że to południowe strony zamków.
Zatem i ja podpowiem. W Otmuchowie, o czym nie raz już pisałem, a także przedstawiałem zdjęcia, ponad stuletnie winorośle rosną przy murze kościelnym(jedna z nich to Chasselas). Owocują każdego roku, a ogrodnik wyrabia własne wino. A sięgając nieco dalej, to poczytaj proszę o uprawie w Thomery, gdzie od 200 lat Chasselas de Thomery prowadzona jest właśnie przy murach skonstruowanych specjalnie dla tej odmiany. No i po wsiach, od Zielonej Góry po Opole, a zapewne i po Racibórz, winorośle rosną przy murach domów i stodół, od przedwojennych czasów.