Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Mazowsze - klęska urodzaju w 2011. A w 2013...
#1
:podstep:
Ludzie, no nie wiem jak w innych rejonach naszego pięknego kraju, ale u nas po prostu jakieś szaleństwo normalnie. Napisałam w tytule Mazowsze, ale tak naprawdę wszystko, co zebrałam do tej pory, zebrałam w granicach miasta stołecznego.
Wczoraj już mi się przelało i postanowiłam się pochwalić.
W ciągu dwóch godzin dwie osoby płci żeńskiej, słabe fizycznie i nie najmłodsze, na dodatek jedna otumaniona branymi prochami, a druga po szóstej chemioterapii, otóż one wespół zebrały 12 kg głogu - z jednego krzaka.


   

Potem osamotniona Megana musiała go jeszcze oczyścić z liści, co zajęło jej resztę wieczoru ofc.
Poza tym w ciągu ostatniego czasu metodą zbioru ręcznego weszłam w posiadanie:
10 kg ałyczy
10 kg czb
8 kg derenia
5 kg czeremchy
12 kg rugosy.
I tak naprawdę skończył się jedynie dereń. Cała reszta wciąż kusi, a mnie już rączki białe opadają.
Część z tego już pracuje w dwóch fermentatorach ( w różnych kombinacjach) ale i tak łaska boska, że mam w pracy suszarkę do grzybów i zamrażarkę słusznych rozmiarów...
:uff:
Odpowiedz
#2
Dawaj namiary na głóg. Moje miejsca już ogołocone i zebrałem tylko 2,5 kg :placze:
No ale czeremchy to nazbierałem więcej :jezor: - w Poznaniu chyba tylko czeremcha i DR dopisała.
Odpowiedz
#3
Mojego tajnego i jakże owocodajnego krzaka będę bronić jak niepodległości! :chytry:
Ale znam jeszcze dwa na osiedlu na Sadybie, możesz wpaść...
Odpowiedz
#4
Meganko jest Cię jakby podwójnie???
Odpowiedz
#5
(18-09-2011, 19:19)krzysmoc napisał(a): Meganko jest Cię jakby podwójnie???
Na Jowisza, gdzie??? :o
Odpowiedz
#6
Po pierwsze primo każdy Twój post wyświelał mi się podwójnie a po drugie primo to jak sobie zacząłem wyobrażać te ilości dobra już po uzyskaniu efektu końcowego to już też widziałem podwójnie.
Odpowiedz
#7
To ja donoszę, że w okolicach Bydgoszczy jest nieźle z czeremchą. Ponad 25 kg już zostało bzebrane. Rekompensuję sobie tym maksymalne straty w winogronach ;) BTW jest to pierwszy rok od paru lat, gdzie jest większa ilość czeremchy (przynajmniej w moich miejscówkach).
Odpowiedz
#8
Z głogiem u mnie w tym roku kiepściutko, natomiast czeremchy to nazbierałem,że hoho ponad 40 kg.
Pospiech był wskazany ,bo ptaszyska ogołociły drzewa już do zera. Czarnego bzu też nie brakuje, pozostała jeszcze do zebrania róża i tarnina. Potem sezon jesienny będzie można uznać za zamknięty:D

Pozdrawiam Edek:)
Odpowiedz
#9
Przyjeżdżajcie do Białegostoku, wszędzie tylko głóg i głóg.
Odpowiedz
#10
Ja w okolicach Bydgoszczy widzę poza czeremchą jeszcze obfitość głogu i DR ;)
Odpowiedz
#11
Czy mnie wzrok myli czy już DR zbieracie? U mnie trochę jeszcze "blada", poza tym mam małą przestrzeń zamrażalnikową i muszę czekać na przymrozki.
Ostatnio jechałem E7 na poboczu obok drogi dwa pasy dużych krzaków po 30-40 m się ciągnęły, oblepione owocami, aż żal, że tak blisko ulicy :(
Odpowiedz
#12
Ja właściwie dziś zacząłem zbierać DR. Większość już całkowicie dojrzała. Na brak owoców narzekać nie można:).
Odpowiedz
#13
To i ja się pochwalę co do tej pory uzbierałem (we Wrocławiu)
Głóg - 12 kg
Tarnina - 10 kg
Czarny Bez - 5 kg

Niezłe zaskoczenie - po przemrożeniu Tarnina z niejadalnej (język kołkiem stawał) zmieniła się w dobre śliweczki - można jeść garściami :)
Odpowiedz
#14
W Świętokrzyskim, też owoców cała masa, nazbierałam już co nieco, czekam na zbiór tarniny.

Głóg - 15,50 kg
DR - 9,70 kg
Czarny Bez - 10 kg
Czeremcha - 21 kg
Odpowiedz
#15
Witam Cię Meg i Wszystkich tu obecnych, powiedzcie proszę, jak oceniacie wino z głogu? Pytam, bo u mnie również klęska urodzaju, lecz bardzo mało wolnego czasu :uff: Oczywiście wiem - o smakach się nie dyskutuje, niestety podegustować nie mam gdzie a szkoda :pijemy:
Odpowiedz
#16
Moje głogowe z 2005 roku na dwóch zlotach podbiło podniebienia degustatorów:slinka:, natomiastw w zeszłym roku w konkursie w Łodzi zajęło 4 miejsce.
Lepszej rekomendacji nie potrzeba. Poczytaj inne wątki dotyczące głogu.

Pozdrawiam, Edek:)
Odpowiedz
#17
A ja muszę złożyć donos na Meganę :diabelek:
Byłem wczoraj w Warszawie i nie widziałem ani jednego krzaku głogu :placze: No i jak tu wierzyć kobiecie :diabelek:
Odpowiedz
#18
(27-09-2011, 07:45)marko napisał(a): Witam Cię Meg i Wszystkich tu obecnych, powiedzcie proszę, jak oceniacie wino z głogu? Pytam, bo u mnie również klęska urodzaju, lecz bardzo mało wolnego czasu :uff: Oczywiście wiem - o smakach się nie dyskutuje, niestety podegustować nie mam gdzie a szkoda :pijemy:
Zbieraj, nastawiaj i .... a zanim trunek 'dojrzeje' będziesz miał pewnie okazję popróbować na zlocie.
Odpowiedz
#19
Donosze uprzejmie ze na ślasku glog tez obrodzil, czeremchy cale kiscie (zebralem 2kg i chyba starczy), DR nie wiem bo nie mam dostepu do miescowek tarnina tez nie wiem bo tez nie wiem gdzie szukac :(
Odpowiedz
#20
(27-09-2011, 12:29)edez napisał(a): Moje głogowe z 2005 roku na dwóch zlotach podbiło podniebienia degustatorów:slinka:, natomiastw w zeszłym roku w konkursie w Łodzi zajęło 4 miejsce.
Lepszej rekomendacji nie potrzeba. Poczytaj inne wątki dotyczące głogu.

Pozdrawiam, Edek:)

Łaaaaał jestem pod wrażeniem - robię :)
Po wieku Twojego trunku domniemam, iż jest to wino bogate w %- ty a skoro tak to pewnie i słodkie, czy właśnie w takie jest najlepiej celować ?
Odpowiedz
#21
Ten rok to nie tylko "klęska" urodzaju ale i jakości. Resztki czeremchy, które zebrałem miały 26Bx cukru. Jak mogłem przegapić te owoce mając je pod nosem. :placze:
Węgierki to samo, ulepki. Powidła bez dosładzania mają 36Bx cukru.

Paweł
Odpowiedz
#22
(27-09-2011, 12:29)edez napisał(a): Moje głogowe z 2005 roku na dwóch zlotach podbiło podniebienia degustatorów:slinka:, natomiastw w zeszłym roku w konkursie w Łodzi zajęło 4 miejsce.
Lepszej rekomendacji nie potrzeba. Poczytaj inne wątki dotyczące głogu.

Pozdrawiam, Edek:)

Jak już się chwalimy to moje głogowe z 2007 na zlocie Mazowieckim w 2009 zajęło drugie miejsce a do wielkiego złotego zabrakło mu pół punktu. :diabelek:
Głogowe najlepsze jest półsłodkie, tak około 4 blg.

A wracając do meritum - canina też już dojrzała i od razu uprzejmie donoszę, że mam tego zbierania dość i caninę, panie majorze, serdecznie p... :nie_powiem:




   
Odpowiedz
#23
U mnie Caniny zatrzęsienie ale ponad 90 % jagódek robaczywych.
Odpowiedz
#24
(27-09-2011, 18:08)robkiz napisał(a): .....tarnina tez nie wiem bo tez nie wiem gdzie szukac ...
Wyskocz drogą w kierunku na Olkusz i się rozglądaj po bokach.
Odpowiedz
#25
Jak wspomniała Megana, półsłodkie i ekstraktywne.
Odpowiedz



Skocz do: