Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
wino z jablek i pomaranczy (pol/pol)
#1
witam ponownie wszystkich
jako ze za kilka dni oproznie swoj balon po mlodym winku z winogron ciemnych i je zabutelkuje pomyslalem sobie ze szkoda aby to szklo stalo puste...
i tak...postanowilem zrobic wino jablkowo pomaranczowe(taki experyment) w stosunku 1/1, wydaje mi sie ze w tej kompozycji kwasowosc i slodycz tych dwoch owocow beda sie wzajemnie znosily :)
czytalem posty na tym forum ale nie widzialem aby ktos wczesniej cos podobnego wytwarzal(prosze o link jesli cos ktos wie na temat takiej kompozycji)
tak wiec licze na pomoc lub rade czy jest sens podjac sie takiego wyzwania czy zaniechac

ps.kupilem juz MD bordeaux do polslodkiego, mysle o 13%
Odpowiedz
#2
Przeczytaj wątek:
http://wino.org.pl/forum/showthread.php?tid=7198

Znalazłem taki przepis w biowinowskiej książce autorstwa Ewy Kwapisz dostępnej w każdym markecie z akcesoriami winiarskimi. Jednak nie próbowałem, może ci się przyda :

na 10 l wina - cytat z książki:

"3. WINO Z JABŁEK I POMARAŃCZY

5, kg jabłek (3,8l moszczu)
4kg pomarańczy (3l soku)
1,2kg cukru
5g pożywki dla drożdży
4g kwasku cytrynowego
2,5 l wody
2ml pektopolu
drożdże Uniwersalne

Jabłka nie obrane ze skórki rozdrobnić, wsypać do białego, plastykowego wiaderka, zalać 1l gorącej wody, wystudzić, dodać preparat enzymatyczny pektopol, dokładnie wymieszać i pozostawić całość na kilkanaście godzin pod przykryciem. Przygotować w sokowirówce sok pomarańczowy. Wlane do balonu soki uzupełnić syropem cukrowym, wodą, kwaskiem cytrynowym i pożywką. Do nastawu dodać przygotowaną wcześniej szczepionkę drożdży. Balon zakryć korkiem z rurką fermentacyjną. Po zakończeniu fermentacji (po ok 6 tygodniach) wino zlać z nad osadu drożdży, ewentualnie dodać cukier (do smaku) i poddać ponownej fermentacji. Po trzech miesiącach leżakowania wino jest dobre do spożycia. "

Książka ta nie cieszy się uznaniem na forum i potraktował bym ją jako bazę, taki punkt wyjściowy. Kguser pisał kiedyś że państwo Kwapisz mają doświadczenie w robieniu win więc wina z przepisów powinny być dobre. Mimo wszystko bardziej wierzył bym forum niż tej publikacji i trzymał się zasad i technologi produkcji o których możesz przeczytać w tysiącach postów.
Odpowiedz
#3
(24-02-2010, 19:33)breydak napisał(a): .....balon po mlodym winku z winogron ciemnych i je zabutelkuje .....
Witaj Breydak.
Nie za szybko do butelek?
Osad już się nie pojawia na dnie butli zupełnie?
Pewien jesteś, że drożdże znajdują się w stanie - trup?

Poszukaj na forum wątków o butlach z poliwęglanu (można niewielkim kosztem powiększyć pojemność użytkową) i nie bądź raptus z tym butelkowaniem.
Odpowiedz
#4
dzieki za link z info...troche sie uswiadomilem...mysle sobie ze poza te 2 skladniki w/w nie wyjde...
prawdopodobnie bede robil z naturalnych owocow, czyli jak w przepisie:)
myslalem zeby obrane jablka rozetrzec sokowirowka...mozna tak rozdrobnic?i dalej postepujac jak w sposobie obrobki to pierwsza sprawa
druga to tak co mi sie tu zaraz nasunela odnosnie wody:
rozumiem ze mam odjac ten 1L wody do jablek od calosci podanej w przepisie, tak?

ps. osad jest praktycznie minimalny, od okolo 1,5 miesiaca mialem wskazanie 3blg i ani ,,sapniecia"wina, to wskazanie utrzymuje sie nonstop, postanowilem wiec zsiarkowac 2 tyg. temu i zlewac za kilka dni
Odpowiedz
#5
witam
siedze juz na forum kilka godzin i czytam co potrzebniejsze do mojego przyszlego projektu...
czytalem o winkach z samych jablek...tu pojawia sie problem "sporej ich kwasowosci" :( , zdawalo mi sie ze w przypadku
jablek to slodycz bedzie dominowala
wiec postamowilem dodac pomaranczy...uswiadomilem sobie ze te dwa owoce nic ciekawego nie wroza...:)
mysle teraz o dodaniu do w/w przepisu kilograma rodzynek...prawdopodobnie slodkosc tu wzrosnie...prosze o rade...
MD nastawiona wczoraj na jablku i pomaranczu, pektopol zakupiony, cukromierz sprawdzony
prawdopodobnie bede potrzebowal niewielkiej pomocy przy obliczeniach bo to bedzie moje drugie winko w zyciu i na dodatek nieco skladem skaplikowane
bede potrzebowal pomocy jesli chodzi o kwasowosc bo nie mam czym pomierzyc...:(
jutro wybieram sie do sklepu po surowce, odmiane jablek wybiore pod kontem slodkosci

ps.juz teraz zapytam:
jablka przemiele w sokowirowce to -->piane(wytloczyny) i sok...
czy mam zalac jedno i drugie goraca woda aby sie nie utlenilo czy tylko do wytloczyn po ostygnieciu dodac pektopol?
dziekuje
Odpowiedz
#6
no i mam problem :(
jak sie okazalo sokowirowka byla zepsuta a jablka juz kupilem...
postanowilem uzyc urzadzenia ala mixer, wyszla mi taka pulpa, pozniej pektopol co po kilku godzinach
dalo kolor dosc brazowy na powierzchni.
problem dotyczy tego ze nie mam jak teraz w czyms takim mozliwosci dokonania pomiaru cukru:(
dalem matke drozdzowa aby to zaczelo fermentowac ale obawiam sie ze dalsze poczynania
moga mijac sie z sensen, coz poczac?
Odpowiedz
#7
@breydak: Bierzech chłopie trochę tej papki w ścierke, wyciskasz sok, żeby był w miarę czysty i dokonujesz pomiaru.
Odpowiedz
#8
ok, pomiar dal tylko 20 blg...no slabo, jakie jablka takie wskazanie...
kwasowosc moge ocenic tylko subiektywnie bo nie mam urzadzenia do pomiaru: owoc srednio kwasny, delikatnie cierpki
bedzie sens kontynuowac ten projekt z dodatkiem pomaranczy i rodzynek z tej papy?
poki co fermentuje w wiadrze(balon gotowy), bede dogladal dzien po dniu co tez tam w srodku bedzie sie dzialo...
jasli doradzicie mi zeby fermentowac dalej to pobiegne do sklepu po pozostale owoce, jesli nie to wywale to :(
Odpowiedz
#9
Nic nie wywalaj. Leć po resztę, tylko : rodzynki kilka razy przepłucz gorącą wodą, żeby pozbyć się oleju,
ale przedtem papkę z jabłek odciśnij i fermentuj dalej sok . Powinno sie łatwo odcisnąć po pektopolu.
Nie dodawaj kwasku, skoro chcesz wlewać sok z pomarańczy.
Odpowiedz
#10
ps. zapomnialem dodac ze zgodnie z instrukcja zalalem goraca woda ten"przemial"
wlasnie przypomnialem sobie ze nie dodalem jeszcze pozywki do nastawu do ktorego dzis rano dodalem MD...
wiec poszedlem to teraz uczynic i...o zdziwienie fermentacja tak ruszyla ze poziom piany podniosl sie jak woda w polskich rzekach do poziomu alarmowego hehe, tu jakies 5cm :)

ok, to ide po reszte surowcow:)
konsystencja sie jakby klaruje ale jakby tu najskuteczniej wycisnac ten sok....?nie mem prasy...sciskanie pielucha...?pomysle...
dzieki
Odpowiedz
#11
pielucha tetrowa jest nie zastąpionym elementem "ręcznej wyciskarki" :P

Sam stosuje z powodzeniem, aczkolwiek dobrze jest mieć jedną w zapasie. Ja przy wyciskaniu aronii jedną podarłem w rękach jak wykręcałem :P
Odpowiedz
#12
mam juz 400 g. rodzynek krolewskich, wybralem je poniewaz owoce na wielkosc sa dosc imponujace.
rodzynki przeplucze i pokroje na pol i dodam do fermentu...ale co z ich poziomem cukru?mam przyjac tu jakas wartosc stala
wynikajaca z charakteru tego owocu?
bo np. z pomaranczy, (tu poprawka: kupie mandarynki bo sa tansze :)) latwo sobie zrobie sok i dokonam pomiaru...
Odpowiedz
#13
musze to jakos wycisnac chocby nie wiem co..., bo teraz sie boje dodawac tych rodzynek
bo jak mi juz brakuje do brzegu wiaderka 3 cm a 3 godz. temu dalem pozywke...i jeszcze te rodzynki... to bedzie masakra wieczorowa pora hehe
Odpowiedz
#14
Wyciskaj przez pieluchę jak masz. Jak rodzynki były w opakowaniu to masz tam wszelkie info Ci potrzebne. Sprawdz jaki jest podany przez producenta poziom węglowodany na 100g produktu i pomnóż przez 4 :D
Odpowiedz
#15
podana jest wartosc weglowodanow m.in., tu 65x4=26...uuuu...to sporo
Odpowiedz
#16
Przy rodzynkach to normalne, na forum średnio przyjmujemy, że rodzynki w 50% składają się z cukru i jest to prawdą. Producenci różnie podają. Raz spotkałem się z opisem na opakowaniu na którym producent podał, że zawierają ok.80% węglowodorów :D
Odpowiedz
#17
oto ostatnie dane:

mam ok 10L skou gdzie 2L to goraca woda dodana do papki
dodane 400g rodzynek krolewskich(czesc rozdrobniona a czesc nie)

jesli chcialbym robic mix z w/w przepisu to musialbym dodac tu okolo 8L soku pomaranczowego...
mysle o nieco nizszej jego ilosci...powiedzmy 4L...jak to moze wplynac na smak?
Odpowiedz
#18

skasowalem poprzednia odpowiedz bo to co napisalem bylo bez sensu

oto jaki cukier policzylem w nastawie: 1400g

wyszlo mi ze wzoru ze do osiagniecia 14% wina potrzebuje dodac do 11L nastawu jeszcze okolo 1200 g:

11x14x17=2600
2600-1400=1200g

i tu mam pytanie: cos to 1,2 kg cukru malo mi sie wydaje...cos gdzies pominalem?



Odpowiedz
#19
mam pytanie i proszę o pomoc
chodzi o siarkowanie...

myślę żeby po 1,5 miesiąca od startu, po pierwszym obciągu to uczynić tak jak jest to powszechnie zalecane tylko...
czy w tym przypadku(mix owoców) będzie to również wskazane?
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości