Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Sok z aroni
#1
Jeszcze trochę czasu zostało do zbiorów ale nie mogę nigdzie wyczytać tego jak najlepiej aronie przygotować do tłoczenia za pomocą praski. Jeśli ktoś posiada informacje ile soku uzyskam za pomocą jego metody z jakiej ilości owoców to prosiłbym o przedstawienie jej. Niedaleko domu rosną pola aroni około hektara niegdyś zbierana i sprzedawana obecnie się marnuje.
Odpowiedz
#2
w poprzednim sezonie z około 23l litrów (nie wiem jaka waga) owoców aronii po fermentacji w miazdze wycisnąłem swoją praską 13,5l czystego soku. Aronia była średniej jakości i być może trochę za wcześnie zebrana. Zbierałem w połowie września i część owoców była mocno soczysta, a część już zdążyła podeschnąć.
Odpowiedz
#3
Fakir ty to jesteś chłopie w gorącej wodzie kĄpany :P

Ja co prawda praski nie mam, ale w tym roku (2009) nastaw z aronii wyglądał następująco na baniaczek 20l:
8kg aroni
3kg jabłek

Sok z jabłek i przemrożone, pogniecione i podgrzane owoce aronii w fermentator, dodatkowo 1,5kg cukru i 8l wody, całość zaprawiona MD. Całość stała ok. tygodnia po czym ręczne wyciskanie przez pieluchę tetrową co zajęło mi ok. 2h. Uzysku soku nie pamiętam, ale coś mi się kojarzy, że dopełniłem balonik ok. 3-5l wody. Mogłem coś poknocić, bo notek przy sobie nie mam.
Odpowiedz
#4
zapomniałem dodać, że nie przemrażałem takiej ilości aronii. Może po przemrożeniu byłoby więcej. Aronia dla mnie w czystej postaci jest rewelacyjna :1miejsce:
Odpowiedz
#5
Ja jestem pod wrażeniem wina z aronii i już mam plan na nastawienie większej ilości w tym roku :D
Odpowiedz
#6
Najlepiej przeprowadzać fermentację aronii w miazdze. W tym roku mam 160 litrów wina ze 100kg owoców. Oczywiście dolewałem wodę przepłukując wytłoki i dolewając syropu. Lubię wino esencjonalne, ale może ktoś inny zrobiłby z tego 200 litrów i też cieszyłby się.
Aronię rozbełtuję metodą wiertarka + wiaderko.
Odpowiedz
#7
Więcej niż 4,5 litra z 10 kg nie uzyskasz. Swego czasu pytałem u Mauera. Co do uzyskiwania soku, to chyba rację ma kguser że najlepiej sokownikiem. Ja w tym roku również fermentowałem miazgę, ale trzeba przyznać, że aronia była mniej cierpka niż w 2008 roku co ma przełożenie na wino.
Odpowiedz
#8
Wycisnąłem ponad 7l z 10kg owoców, a zbierałem bardzo późno i aronia była już podsuszona na krzakach. Ale najpierw fermentacja miazgi, a później tłoczenie.
Odpowiedz
#9
Z soczystych owoców, takich jak aronia, przeważnie uzyskuje się tyle litrów, co połowa wagi owoców. Oczywiście możliwe są spore wahania. Można dodać Pektopolu - będzie lepszy uzysk. Warto potrzymać zmiażdżone owoce parę godzin - uzysk będzie jeszcze lepszy. A po podgrzaniu pulpy można szukać kontaktu z Guiness'em.
Faktycznie wino z aronii jest rewelacyjne. Wśród owocowych win czerwonych jest tym czym DR wśród białych. Szybko i bez problemów fermentuje, klaruje się błyskawicznie, nadaje się do spożycia nawet tuż po zlaniu. I ta swoista cierpkość!
Odpowiedz
#10
Mam aronii pod dostatkiem więc co roku robię coś z aronii, najciekawsze wino z czystego soku z aronii uzyskałem miażdżąc świeżo zerwane owoce, dodałem pektopol i po 12 godzinach wygniotłem na prasie. Uzyskałem super wydajność, ponad 70%. Dzięki tłoczeniu bez fermentacji wino jest pozbawione cierpkości aronii. Na grudniowym spotkaniu w Poznaniu kilka osób miało sposobność skosztować.
Odpowiedz
#11
Ja raczej będę fermentował aronię, bo mi odpowiada ta cierpkość. Zresztą o to właśnie w tym owocu chodzi. To tak jakby pozbawić porzeczkę swojej kwasowości :P
Odpowiedz
#12
(26-02-2010, 09:39)Boullii napisał(a): Mam aronii pod dostatkiem więc co roku robię coś z aronii, najciekawsze wino z czystego soku z aronii uzyskałem miażdżąc świeżo zerwane owoce, dodałem pektopol i po 12 godzinach wygniotłem na prasie. Uzyskałem super wydajność, ponad 70%. Dzięki tłoczeniu bez fermentacji wino jest pozbawione cierpkości aronii. Na grudniowym spotkaniu w Poznaniu kilka osób miało sposobność skosztować.

Potwierdzam, potwierdzam. Byłem wśród grona szczęśliwców, którzy mieli okazję popróbować winko, które mnie akurat bardzo, ale to bardzo podeszło. W ubiegłym roku ominęły mnie zbiory, ale w tym nie odpuszczę i również poczynię wino z aronii. Może wg. twojego przepisu :chytry: Kto wie ?!
Odpowiedz
#13
lucjan23 niecierpliwy trochę jestem i chciałem znać odpowiedź na nurtujące mnie pytanie :) a co do praski to mam na 30l a koszt jej był śmieszny ok.30zł tylko pręt gwintowany musiałem kupić, resztę przywiózł szwagier który pracuje w składach stali.
p.s. jeszcze raz sory za te butle, mam nadzieje że nie
było problemu z ich zbyciem.

Reszcie dziękuje za wypowiedzi. Postanawiam fermentować w miazdze z dodatkiem pektopolu przez kilka dni a potem przez praskę.
Odpowiedz
#14
Fakir !

Polecam metodę Boullii.ego, jeżeli o mnie chodzi to, miażdżę owoce aronii małym mikserem ręcznym a po odleżakowaniu odciskam na prasie uzyskując b. dobre wyniki. Wychodzi z pod niej "sucha deska".
Odpowiedz
#15
Baco, ja bym się z Tobą nie zgodził, że wino z aronii od razu nadaje się do spożycia, tzn. wypić można, ale prawdziwy efekt czuć po długim leżakowaniu. Wg mnie rok to jeszcze nie jest wszystko, ile potrzebuje.
Odpowiedz
#16
(27-02-2010, 23:28)muddy13 napisał(a): Baco, ja bym się z Tobą nie zgodził, że wino z aronii od razu nadaje się do spożycia, tzn. wypić można, ale prawdziwy efekt czuć po długim leżakowaniu. Wg mnie rok to jeszcze nie jest wszystko, ile potrzebuje.
Może mam podniebienie wypalone piro. Oczywiście, że prawie każdy trunek zyskuje z czasem, ale młode wino z DR nie mogę wypić, a aronię mogę - niewiele zyskuje z czasem, o ile doczeka. Podobnie jest z cytrynówką - świeża jest nawet lepsza niż gdy odleży. A co powiesz o beaujolais???
REASUMUJĄC:
Nie to smakowite co smakowite, ale to co komu smakuje.:polewam:
Odpowiedz
#17
(01-03-2010, 18:59)Baca Baców napisał(a): .............. A co powiesz o beaujolais???
...........

To przykład, że ludziom można wszystko wmówić.
A Ty jako Baca powinieneś wiedzieć, że w tym przykładzie jest efekt stada baranów, jeden beczy że to super a inni bezmyślnie powtarzają.
Odpowiedz
#18
ja to z 20litrów wypije młodego kolejne 20litrów zostawię na dłużej i też się wtrącę z własnym zdaniem które lepsze. Tylko ile jeszcze czasu upłynie nim aronia dojrzeje:placze:
Odpowiedz
#19
Baca, beaujolais - próbowałem raz i uważam, że to temat mocno przereklamowany. Dla mnie ochyda.
Odpowiedz
#20
(01-03-2010, 23:01)muddy13 napisał(a): Baca, beaujolais - próbowałem raz i uważam, że to temat mocno przereklamowany. Dla mnie ochyda.

Dokładnie mam takie samo zdanie, konfiturowiec/sokowiec bije je o głowę
Odpowiedz
#21
Nigdy nie piłem beaujolais. Własne aroniowe 2009 już kilka butelek wypiłem, nie sam i nie słyszałem utyskiwań. Wszystko jw. Rzecz gustu i może piro wypaliło mi kubeczki smakowe. Jakby było niedobre to przecież bym nie pił tylko upchał w piwnicy.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości