Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
wino z soku malinowego z sokownika
#1
Witam, jestem tu od dzisiaj, ale to forum przeglądam już jakiś czas. chcę zrobić wino z soku z malin pozyskanego w sokowniku, o mocy ok 14%, kwasomierza i cukromierza nie posiadam, (zawartość alkoholu przyjąłem czysto teoretycznie i wiem że to zależy od ilości cukru w moszczu) ,przeczytałem temat:

http://www.klubwiniarzy.pl/winiarstwo/sp...-sokownika

jako że będzie to mój pierwszy nastaw (ok 5 do 10l w zależności od ilości zebranych owoców) i nie mam szczegółowego przepisu, mam parę pytań:
1. czy MD na burgundzie od Zamoyskich będzie dobra?
2. czy sok z sokowania pasteryzować na czas transportu? trasa wynosi niecałe 100km
3. czy sok rozcieńczać z wodą? jeśli tak to w jakich proporcjach?
4. docelowo chcę je zmieszać z winem z jabłek, które będę nastawiał za ok miesiąc, czy to dobry pomysł czy jednak zrobić dwa jedno-owocowe wina?
5. jeśli post znajduje się w nieodpowiednim miejscu, to przepraszam i proszę o przeniesienie go tam gdzie jego miejsce a ten o usunięcie
Odpowiedz
#2
Tu jest przepis:
http://old.wino.org.pl/frames/index2.htm

Moim zdaniem sokownik to zły pomysł, ponieważ w podwyższonej temperaturze duża cześć estrów po prostu odfrunie wraz z parą, Lepiej przewieźć owoce i sfermentowac je w miazdze. Co do drożdży to ciężko powiedzieć czy tak, ja bym dał Bordeaux z Biowinu na taka moc, ewentualnie przy tych Zamoyskich to po przerobieniu pewnej części cukru próbowałbym po troszku wino i w momencie osiągnięcia zadowalającej mnie mocy, zaatakował wino piro.;)

A co do tego mieszania to lepiej chyba zrobić dwa osobne wina i jeżeli któreś będzie jak to mówią nie teges, wtedy przeprowadzić ewentualny kupaż:)

A tak swoją drogą to ten ktoś z linka głosi teorie całkowicie sprzeczne z tymi które większość głosi tutaj. Ja od siebie bym nawet napisał że pier...:nie_powiem: od rzeczy...
Odpowiedz
#3
jednak jestem raczej przekonany co do sokownika, zobaczymy co wyjdzie, na pewno będę informował o wynikach, na które trzeba będzie poczekać ok 12m-cy :/ ciekawe czy tyle wystoi :D jeszcze pytanie odnośnie MD czy robić na samej wodzie czy na soku? myślę rozgnieść garść poziomek, zalać przegotowaną wodą, wystudzić i dodać drożdży, dobry tok postępowania?
Odpowiedz
#4
(10-08-2010, 00:00)Eldier napisał(a): Moim zdaniem sokownik to zły pomysł, ponieważ w podwyższonej temperaturze duża cześć estrów po prostu odfrunie wraz z parą,

Ciekaw jestem dokąd ma odfrunąć w zamkniętym naczyniu? Po prostu się skrapla do soku. W celach winiarskich używam sokownika do uzyskania soku z czarnego bzu. W poprzednim roku przetestowałem swoją nową prasę na jabłkach, po czym na pewniaka stwierdziłem, że sokownik pójdzie do lamusa. Niestety, przy cz.b. musiałem przełknąć gorycz porażki - ilość soku uzyskana na zimno nie przekroczyła 20% (choć prasa trzeszczała!). Dopiero kombinacja sokownik+prasowanie gorących resztek dała dobry efekt.

PS
Buamazur, sok z sokownika jest już spasteryzowany (~75 C).
Dodatek cukru dodatkowo konserwuje sok. Po roku stania w butelce w kuchennej szafce nie ma żadnych niekorzystnych zmian.
Odpowiedz
#5
(10-08-2010, 00:00)Eldier napisał(a): Tu jest przepis:
http://old.wino.org.pl/frames/index2.htm
A tak swoją drogą to ten ktoś z linka głosi teorie całkowicie sprzeczne z tymi które większość głosi tutaj. Ja od siebie bym nawet napisał że pier...:nie_powiem: od rzeczy...
Eldier, tu forum się dość wyraźnie dzieli na zwolenników i przeciwników sokownika. Każdy ofc może mieś swoje zdanie, ale uważaj z takimi kategorycznymi opiniami o czyjejś wypowiedzi, zwłaszcza, jak nie kojarzysz nazwiska z nickiem. :chytry:
Akurat autor tej jest na forum bardzo poważany i zapewniam Cię, że nigdy nie pierd... od rzeczy, tylko wszystko sam sprawdza i testuje. Od wielu lat.
Odpowiedz
#6
baumazur,
ja polecam zastosowanie sokownika do uzyskania soku z malin. Ta metoda nie wprowadzi Ci goryczki z pestek jak się zdarza przy fermentacji w miazdze i pozwoli uzyska wino z czystymi tonami (pasteryzowany sok).

Matkę drożdżową najlepiej robić na pasteryzowanym soku. Dla drożdży winnych z Biowinu przygotowanie MD na wodzie nie jest zalecane.
Odpowiedz
#7
A to ja bardzo serdecznie przepraszam owego ktosia :)

Po prostu czytam to forum od półtora roku, i jedyny temat w którym widziałem że zalecane jest użycie sokownika to właśnie cz.b. i sam w ten sposób pozyskiwałem z niego sok, ale bestia musiała być mocno nieszczelna bo w całym domu wytrzymać się od tego zapachu nie dało stąd mój wniosek u ulatywaniu estrów.
Odpowiedz
#8
no i takich odpowiedzi mi trzeba było! dzięki kguser, moja dziewczyna ma jeszcze parę słoików takiego soku z ubiegłego roku, więc chyba je też zużyję :) a o postępach będę informował :) a co z tymi poziomkami? widzę jak się marnują i mi ich trochę szkoda, nie da rady pociągnąć na nich MD? jak nie to coś się w piwnicy znajdzie ;)
Odpowiedz
#9
Na poziomkach da radę zrobić MD, tylko nie dodawaj wody, a rozgnieć, włóż do butelki z szeroką szyjką (np po Kubusiu) i zapasteryzuj. Po ostygnięciu dodaj szczyptę pożywki i drożdże, zatkaj kłębkiem waty, trzymaj w cieple (ale bez przesady) i obserwuj jak się mnożą ;) .
Choć osobiście zrobiłbym na czystym, zapasteryzowanym soku, żeby nie wprowadzać niepotrzebnych farfocli do czystego nastawu.
Odpowiedz
#10
kguser czyżbyś to Ty był autorem ww tekstu ze strony Łódzkiego Klubu Winiarzy?:)
Odpowiedz
#11
Świstak64 chyba masz rację, dam sobie spokój z poziomkami i poszukam jakiegoś małego soczku w piwnicy. maliny będę zrywał dopiero w sobotę i je od razu do sokownika dam, a winko nastawie dopiero w poniedziałek, także jeszcze trochę czasu jest na wstępne przemyślenia i przygotowanie naczyń...
Odpowiedz
#12
(10-08-2010, 14:36)Ucek napisał(a): kguser czyżbyś to Ty był autorem ww tekstu ze strony Łódzkiego Klubu Winiarzy?:)
Musisz dobrze przeanalizować jego nick :)
Odpowiedz
#13
Przeanalizowałem wcześniej:) K G USER i w stopce link do owego Klubu
Odpowiedz
#14
Tak to ja napisałem ten artykuł. Opiera on się na własnych doświadczeniach i literaturze niemieckiej.

Co do poziomek to najlepiej je zjeść z bitą śmietaną razem z dziewczyną. Piszę zupełnie serio bo szkoda ich na MD. Jak masz problem z owocami to kup w Lidlu sok pomarańczowy w kartoniku (pasteryzowany bez konserwantów 1.39 zł./litr) i na tym soku nastaw MD. Często tak robię.
Odpowiedz
#15
Witam w weekend, sok już mam, miało być ok 5l a "teściowa" dała mi 9 litrów i muszę w większym gąsiorku nastawiać :D mam nadzieję że się uda...
z malin które zebrałem uzyskałem ok 12 litrów soku w sokowniku i międzyczasie poszło tam 2,5 kg cukru. i teraz pytanie moje, czy nie za dużo cukru dałem? rozrabiać to z wodą? w jakiej ilości wody dodać? czy później też dosładzać?
Odpowiedz
#16
(15-08-2010, 16:30)buamazur napisał(a): i teraz pytanie moje, czy nie za dużo cukru dałem?
A ile wynosi blg? Jeśli więcej niż 24-26 to za dużo dałeś.
Cytat: rozrabiać to z wodą? w jakiej ilości wody dodać?
Zależy ile wody zaleca przepis i ile już dałeś do sokownika [/quote]
Cytat: czy później też dosładzać?
powinieneś zacząć od obliczenia ile potrzebujesz cukru w zależności od planowanej mocy wina.
Poczytałeś choć podstawowe zasady?
Odpowiedz
#17
Megana, nie mam żadnych przyrządów mierniczych do wina, dlatego zadaję te pytania i chciałbym żeby ktoś, kto ma już doświadczenie z sokiem z malin z sokownika, w tym temacie doradził i pomógł. na początku tego tematu napisałem, że planuję wino ok 14 do 16%, mocniejszego nie chcę za bardzo, żeby trochę było czuć nutę owoców w winku ;) to ma być moje pierwsze wino, maliny zrywałem z dziewczyną, trochę się napracowaliśmy i nie chciałbym żeby drożdże się męczyły z nadmiarem cukru ani żeby winko nadmiernie rozwodnić i żeby Nasza praca nie poszła na marne! zasady produkcji wina znam, nawet powiem na boku że nawet na uczelni na letnim semestrze nastawialiśmy wino z soku z aronii (laborki o produkcji biopaliw) i stąd trochę mi się wziął zapał do zrobienia winka ;) zobaczymy co z tego wyjdzie ale po prostu nie chcę zepsuć całej roboty
Odpowiedz
#18
ciągle czekam na podpowiedzi co z tym sokiem robić, mam jeden pomysł:

1. część soku trochę rozwodnić w gąsiorku, dodać drożdży i pożywki
2. po 6-7 dniach dodać resztę soku, (sok jest dość słodki) w celu uzupełnienia cukru
czy takie rozwiązanie może być czy nie w chodzi takie coś w grę?
3. MD z drożdży uniwersalnych od Zamoyskich stoi już 3 dzień i chciałbym jutro wieczorem jej użyć do nastawu, dlatego proszę o odpowiedź

4. kupiłem pół kilo rodzynek czy część mogę rozdrobnić i dodać do nastawu razem z MDi i pożywką? czy dodać samych rodzynek ale już bez MD. chcę też nastawić wino ryżowe z rodzynkami w gąsiorze 10l z przepisu na stronie old.wino.org.pl
Odpowiedz
#19
1. Nie robiłam z soku malinowego, więc nie bardzo mogę pomóc w kwestii dodawania wody. jednak maliny są owocami tak mało kwaśnymi, że ja bym dodała jak najmniej. Mogę się tu mylić.
2. Wina nie robi się na dni, tylko tak, jak pracują drożdże. Innymi słowy, kup cukromierz, bo inaczej naprawdę nikt Ci nie powie, czy cukru jest za dużo, czy za mało. Zwłaszcza na początku. Potem ostatecznie można nastawu próbować.
3. MD powinieneś dodać od razu.
4. Rodzynki można dodać zawsze, pamiętaj tylko, że one też zawierają cukier, który musisz doliczyć do puli ogólnej. Należy je porządnie sparzyć wrzątkiem, bowiem zazwyczaj są konserwowane olejem.
Koszt cukromierza to 10 zł, a bez tego "przyrządu mierniczego" Ty nic nie wiesz o swoim nastawie, a my nie bardzo możemy Ci pomóc.
Odpowiedz
#20
dzięki Megana, niestety nie udało mi się zdobyć gąsiorka na czas i moja MD poszła do kibelka :/ jestem 2PLN w plecy :/ ale to nie jest majątek, jutro wyruszam na poszukiwania cukromierza w Lublinie, wie ktoś gdzie mogę dostać tani cukromierz w Lublinie? w OBI nie było :/ jak dobrze że sok jest spasteryzowany :)
Odpowiedz
#21
Zamów sobie więcej sprzętu z http://www.euro-win.pl/sklep/ Cukromierz 7,5zł - z tym że przesyłka ok 10 zł.

Jednak gdy dorzucisz coś ekstra np piro, drożdże, kwasomierz etc koszt zakupu będzie mniejszy niż w sklepie:)

U mnie w mieście na samych drożdżach mają marżę 50%. więc wystarczy że kupie z eurowinu 3-4 paczki drożdży i np cukromierz i wychodzi taniej niż u mnie w mieście:)

pozdrawiam
Odpowiedz
#22
jak zapowiedziałem tak informuję o postępach: nareszcie dzisiaj nastawiłem moje pierwsze wino :)
-7 l soku z malin (w tym ok 2,5kg cukru),
-5l wody (zastanawiam się czy nie za mało)
-babcia dała mi jeszcze 2 małe słoiki soku z poziomek z zeszłego roku :),
-dorzuciłem 0,5kg rodzynek ostro potraktowanych wrzątkiem no i czekam na pierwszą reakcję z rurki fermentacyjnej :)
za ok tydzień planuję dodać resztę soku -2 litry- w celu uzupełnienia cukru
najgorsze dla mnie w tym momencie jest oczekiwanie czy ruszy fermentacja i czy się to wszystko uda...
Odpowiedz
#23
Blg wstępne nastawu możesz sobie pi razy oko obliczyć z tabel zawartości cukrów w owocach uwzględniając oczywiście cały dodany cukier i wodę. Nie będzie to mega dokładne, ale jak Ci wyjdzie np. Blg <=18 to możesz spać spokojnie, że drożdże ruszą.
Odpowiedz
#24
chciałem się jeszcze zapytać odnośnie klarowania wina, bowiem kilka dni po dosłodzeniu zaczerpnąłem trochę do szklanki w celu spróbowania wina i uznałem że jest bardzo mętne i się zastanawiam czym najlepiej moją mieszankę klarować? bentonitem, a może domowym sposobem (białkiem kurzęcym lub żelatyną)? co proponujecie?
wino jest różowe, półsłodkie, a fermentacja jeszcze trwa.
Odpowiedz
#25
Prponujemy poczekać conajmniej do zakonczenia fermentacji , a potem jeszcze kilka miesięcy. Jeśli nie sklaruje się po roku, to się zastanowimy czym klarować.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości