Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Nastaw jabłkowy - wino steryliazowane ;) - chyba za dużo pirosiarczynu ?
#1
Witam.

Na początek chciałbym się przywitać z Trójmiasta.
Zacząłem wertować forum zaraz po udanym eksperymencie z produkcją GingerAle domową metodą w butelkach pet.

Następny miał być porządny Cydr.
Nabyłem wymagane balon 10l, cukromierz, drożdże pożywkę, pirosiarczyn potasu, pektoenzym plus 12 kg jabłek. Wszystko wg wiedzy znalezionej na forum postanowiłem uczynić słodkie mocno alkoholowe wino jabłkowe tak dla testu. Wycisnąłem sok z jabłek tak z 6 litrów no i żeby się nie utlenił zbyt mocno dodałem nieszczęsnego pirosiarczynu. Nie mając niestety wagi podejrzewam że użyłem go sporo za dużo tak w okolicy 2 gram. Co prawda część z tego co było w soku odpadło w postaci piany itd ale dalej jest go w moszczu sporo. Uzyskałem 4 litry soku o pięknozielonym kolorze jednak sterylizowanego pirosiarczynem, plus 4 litry soku z wytłoczyn tylko pektoenzym wyciśnięcie przez tetrę.
Do nastawu od razu niestety wsypałem z 3 gramy pożywki dla drożdży.
MD Tokaj taka poduszeczka z płynem nie ruszyła - czekałem 3 dni sok z cukrem stał tymczasem w balonie. Nabyłem drożdże aktywne Bayabus 2 gramy do szklanki 150 ml wody plus szczypta cukru, mała piana ruszyły po 15 minutach dodałem do nastawu. No i minęło kilka godzin i nic. Na początku minimalnie się spieniło i stanęło obawiam się że zbyt duża ilość piro mogła ubić drożdże. Czy ten pirosiarczyn potasu rozkłada się jakoś w czasie i jest szansa mój sterylny sok "odpalić" ?
Temperatura ok stoi w pobliżu kominka ma 20-25 stopni.
Z góry dziękuję za pomoc.
Jak widać pomimo "studiowania" forum nie ustrzegłem się błędów początkującego.

Pozdrawiam
Radek
Odpowiedz
#2
Postaw moszcz w chłodnym miejscu - najlepiej jakiejś chłodni i wstrzymaj się ze 2-3 dni. Później ponownie spróbuj z drożdżami.
Codziennie mieszaj żeby pozbyć się siarki.
Drożdże przygotuj mocne, daj całe opakowanie a nie 2g, lub dobrze je namnóż i zaharuj nastawem (uzyskaj jeszcze z litr soku lub kup jakiś w kartoniku bez konserwantów i ten sok zaszczep drożdżami. Jak zaczną dobrze pracować, porcjami dolewaj ten siarkowany).
Jak po dwóch dniach nie wystartują, spróbuj ponownie za kolejne 2 dni.
jabłkom tak zasiarkowanym i trzymanym w chłodzie nie powinno się nic stać.

A nawiasem mówiąc wino jabłkowe i wysoki procent nie idą w parze.
Odpowiedz
#3
Tak piro po jakimś czasie uleci z nastawu. Przewietrz go troche i znowu restart chyba że bayanusy jeszcze jakimś cudem zmartwychwstaną. A woda do aktywnych jaką temp. miała? Szkoda by było tego soku...
Odpowiedz
#4
Dziękuję za błyskawiczną reakcję.

Mam nadzieję że przewietrzenie pomoże.
Biorąc pod uwagę niedużą ilość nastawu mogę też po drodze w lidlu nabyć sok jabłkowy - dziś widziałem wyciskany nie z koncentratu 100% w cenie 3,6 litr więc dycha za uratowanie pierwszego w życiu własnego wina to niewiele.
Może jestem niecierpliwy więc poczekam do jutra i w drodze z pracy zakupię z 3 litry - powinno wystarczyć.

Wiem że duża moc nie idzie w parze z jabłkiem które na pewno jest zbyt "płaskie, puste" w smaku - z tego względu będzie słodkie dla równowagi.
8 litrów soku plus 1 kilo cukru 20blg.
Jak zejdzie do mniej więcej 7 blg kolejny kilogram i tak wyląduję w okolicy 14-15 procent.
Po ubiciu drożdży dodam 0,5 kg cukru dla dosłodzenia, mam nadzieję że nie wystartuje drugi raz.
Taki mam plan, nie omieszkam poinformować jak smakuje to "obrzydlistwo" zaraz jak tylko choć troszkę się wyklaruje ;)..

Dziękuję za rady.
Pozdrawiam
Radek

ps. woda do aktywnych miała 25 stopni.
150 ml wody pół łyżeczki drożdży i pół łyżeczki cukru po 15 minutach lekka piana i zaczęły uwalniać się takie większe bąble. Mam jeszcze 100 gram drożdży. Świeży nabytek z alledrogo
Odpowiedz
#5
Cierpliwość - Największa cnota winiarza.
Na szybko to można piwo wypić żeby gaz nie uciekł...
Odpowiedz
#6
Cierpliwość przyjdzie z czasem.
Na pewno jak już w piwnicy zagości kolejna setka butelek i następne 200 litrów nastawu moje oczekiwania ulegną zmianie.
Tymczasem mając w szkle zaklęte raptem ze 4 wieczory, zrozumiałym być winno że przestępuję z nogi na nogę niecierpliwie ;)

Pozdrawiam
Radek
Odpowiedz
#7
(19-02-2013, 17:43)Opat napisał(a): Czy ten pirosiarczyn potasu rozkłada się jakoś w czasie i jest szansa mój sterylny sok "odpalić" ?

Pozwolę sobie zacytować z J. Kaleciaka (Technologia przetwórstwa owocowo-warzywnego):

"Obniżenie stężenia SO2 uzyskuje się poprzez ogrzewanie.
Wadą desulfitacji na gorąco jest powstawanie strat wywołanych odparowaniem alkoholu, który może znajdować się w moszczu.
Zbyt duża zawartość SO2 powoduje nadmierne opóźnienie lub uniemożliwia fermentacje przy użyciu zwykłych drożdży winiarskich.
Jak podaje Lempka za Schindlerem opóźnienie fermentacji przy stężeniu SO2 wynoszącym 100 mg/l może wynosić 3 dni, a przy 200 mg/l- 20 dni."
Odpowiedz
#8
Witam.
Dziękuję bardzo.
Nastaw uratowany, przelane kilkukrotnie w celu napowietrzenia, zadane drożdże i dziś bardzo ładnie bulka regularnie co 5 sekund :).
Serdecznie dziękuję za pomoc.
Mam nadzieję że pomimo planowanej dużej mocy i słodyczy winko będzie "jadalne".
Mógłby ktoś z doświadczonych kolegów zerknąć jeszcze na moje wyliczenia co do ilości cukru i potwierdzić czy się nie mylę ?

Z 12 kilogramów jabłek uzyskałem 8 l soku o zawartości cukru 11 Blg - dodałem kilogram z torebki i uzyskałem startowe 20 Blg.
Planuję dodać jeszcze kilogram w momencie gdy zawartość cukru spadnie do ok 7 Blg - to chyba dobry moment ?
W ten sposób uzyskam około 9 litrów wina o mocy ~ 14 % .
Po skończonej fermentacji w momencie gdy nie będzie już całkiem cukru Blg na minusie , zastosuję piro 1g plus dodam 0,5 kg cukru by uzyskać słodkie niemal deserowe wino 52 g/l ?

Pozdrawiam
Radek

ps załączyłem zdjęcia mojego eksperymentu ;) - czy ktoś mógłby mi powiedzieć czy działa kod [img] a jeśli tak to jak go używać ? ja za każdym razem mam wpis [bad img] rozumiem że jeśli jest to odwołanie do link do zdjęcia to limity wielkości nie obowiązują ?

                   
Odpowiedz
#9
całość cukru 8x110+1000+1000=2880
Obj. Końcowa 8+2x0,6=9,2
2280/9,2/16.9=18,5%
Odpowiedz
#10
Nie jestem w obliczeniach mocny, ale postanowiłem się do tego zabrać, na spokojnie na czystej kartce zacząłem liczyć.

Najpierw, nie uwzględniłeś niecukrów w tym soku jabłkowym.

Z moich obliczeń wynika, że jeżeli dodałeś już 1kg cukru, to na 14% powinieneś jeszcze dodać ok. 600g cukru. Objętość całości wyniesie wtedy 9l.
Drugą ratę cukru jak BLG spadnie do 0.

Ale powtarzam, nie jestem mocny z matmy, jakby coś było wątpliwe to pytaj.

EDIT
Przeliczyłem jeszcze raz, bo się nie zgadzało.
Odpowiedz
#11
Fakt nie odjołem niecukrów:kwasny::glupek:a wiec po usunieciu mojego błędu z obliczeń według twojego planu otrzymasz 16%. Według planu pawełka 14%.
Odpowiedz
#12
Jak wygląda poprawka na niecukry w przypadku soku jabłkowego ?
Czy od wartości odczytanej Blg odejmujemy 4 ?

czyli w moim przypadku 11-4 mamy 7 Blg x 8 litrów soku - uzyskujemy - 560g Cukru
dołożyłem 1 kg i powinienem dodać 600
560 + 1000 + 600 /9,2 litra / 16,9 - wyszło mi 14,2 % - Dziękuję :)

Wino dosładzamy po zatrzymaniu fermentacji czy można od razu dodać więcej cukru i zatrzymać fermentację kiedy Blg spadnie do 4 ?

Pozdrawiam
Radek
Odpowiedz
#13
Cukier 2160g, objętość 9l.

240 BLG/17= 14,11%.

Tych 560g nie dodawaj do objętości, bo to już jest zawarte w 8l.

Odpowiedz
#14
(20-02-2013, 15:00)Opat napisał(a): Wino dosładzamy po zatrzymaniu fermentacji czy można od razu dodać więcej cukru i zatrzymać fermentację kiedy Blg spadnie do 4 ?
Radek


Można tak i tak. Ale jak dałeś bayanusy to cieżko ci będzie zatrzymać fermentacje, są bardzo odporne na alkohol jak i piro. Lepiej dofermentować do końca, dodać piro i wyklarować(wytrawne szybciej sie klaruje). Wtedy dodać cukru i piro(skok stężenia cukru też osłabi drożdże) i modlić się coby nie ruszyło:-)
Odpowiedz
#15
Nie jest go dużo raptem na 4 wieczory.
Gwarantuję że jak się tylko wyklaruje to pomimo dodanego cukru ruszyć nie zdąży :pijemy:

Pozdrawiam
Radek

Edit ps.
Wino ruszyło na dobre.
W tej chwili wino fermentuje tak mocno jakby się gotowało.
Rozumiem że to nic złego i stąd określenie "burzliwa fermentacja" ?
Krótki Film Burzliwa Fermentacja
Krótki Film Burzliwa Fermentacja 1

Odpowiedz
#16
Sorki że wrzucam post pod postem ale nie chcę zakładać kolejnego wątku a tak nie widać nowego pytania :)

Wino ruszyło na dobre.
W tej chwili wino fermentuje tak mocno jakby się gotowało.

Krótki Film Burzliwa Fermentacja
Krótki Film Burzliwa Fermentacja 1

Rozumiem że to nic złego i stąd określenie "burzliwa fermentacja" ?
Wszystko poprawnie, bo dziadkowe to nigdy tak nie pracowało ;)

Dziękuję i pozdrawiam
Radek
Odpowiedz
#17
Dziadek zapewne nie używał drożdży winiarskich i pożywki. :nie:
Ja miałem identyczną wirówkę w balonie chyba przez tydzień. Teraz już się uspokoiło. :sloik:
Odpowiedz
#18
Tak podejrzewałem.

Drzewiej ponoć wino kilka miesięcy pracowało.
A te bayanusy to podobno i w dwa tygodnie potrafią cukier przerobić więc pewnie nic dziwnego że tak się uwijają.
Teraz nic tylko czekać :chytry:

Pozdrawiam
Radek
Odpowiedz
#19
Witam po chwili nieobecności.
Dziś winko miało już ledwie 2 Blg.
Więc doprawiłem 600 gramami cukru rozpuszczonymi w spuszczonym z balonu soku.
Bulgocze pięknie. Zdam relację jak skończy fermentować i zacznę klarować.
Dołączę nowe fotki.

Pozdrawiam
Radek

Edit :
Efekty przeszły moje oczekiwania.
Co prawda po dodaniu końcowego cukru wino w moim odczuciu było za słodkie ale moc zaplanowana 14-15% jak nic została osiągnięta już po pierwszej lampce 350 ml czuć że się wino pije :).
Czipsy dębowe dołożone w procesie klarowania sprawiły że wino jest całkiem długie na końcu czuć taniny ! szok.
Poczęstowałem osoby które znają się trochę na winie i też chwalili. Zachęcony sukcesem szukam większego gąsiora a tymczasem w małym nastawiłem eksperymentalnie wino z biedronkowych kartoników.


               

   
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości