Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Maison Rustique
#1
A oto b. stary przepis sredniowieczny, tlumaczony ze staroangielszczyzny:

1 butelka bialego wina (moze byc vermouth),
15 g. gozdzikow,
15 g. imbiru w proszku,
15 g. kwiatow rozmarynu,
5 g. piolunu,

Wszystkie skladniki macerowac przez 8 dni w winie. Przefiltrowac. Napoj ten pomaga na bole i skurcze zoladka, zabija pasozyty i dziala odchudzajaco.
Odpowiedz
#2
Niezłe i do tego zupełnie realnie wykonalne. A to ostatnie zastosowanie, w gronie miłośników slow food - na pewno się przyda:lol::pijemy::polewam:
Odpowiedz
#3
Dzisiaj sprobowalem nieco tego napitku. Mam przyrzadzone 3 butelki. Smakuje wysmienicie, bardzo aromatyczne i gorzkawe. Wlasciwie to nie nalewka, a napoj winny, ale wlasciwosci lecznicze zdecydowanie posiada. Zauwazylem, ze poprawia trawienie. A co do odchudzania, to po kilku kieliszkach rezultatow narazie nie widac. Aha - ja uzylem wytrawnego wermutu.
Odpowiedz
#4
Przyrządziłam nalewkę z 1 butelki wina białego półwytrawnego, stoi juz 4 dni , rewelacyjnie wygladają igiełki rozmarynu :hahaha: "stoją" wszystkie pionowo, te na górze i te na dole, piekny widok takie igiełki jedna obok drugiej w całym obwodzie słoja.
Pozdrawiam, za 4 dni degustacja .:slinka:
Odpowiedz
#5
jak tak zachwalacie to też spróbuje to cudo wytworzyć :P ciekawe jaką bede miał opinie....:slinka:
Odpowiedz
#6
Do tego co napisał Pigwa, pozwolę sobie dorzucic parę informacji na temat rozmarynu.
Liśc rozmarynu działa moczopędnie, żółciopędnie, rozkurczowo, wzmacnia żołądek, pobudza serce i nerwy.
Stosuje się w niestrawności, zatrzymaniu moczu, zaburzeniach trawienia, puchlinie wodnej, reumatyźmie, astmie, kaszlu i innych nieżytach płuc, a zewnętrznie przeciw łysieniu, wszawicy, świerzbowi oraz trudno gojącym wrzodom.
Poniżej nalewka na porost włosów, przeciw łupieżowi i łojotokowi:

60 g rozmarynu
60 g korzeń łopianu
60 g korzeń pokrzywy
Zalac 1 litrem wódki 40% na 15 dni. Przecedzic do ciemnej butelki. Szczelnie zamknąc. Nacierac skórę głowy 1-2 razy dziennie.
Poza tym rozmaryn jest też doskonałą przyprawą do różnych potraw, szczególnie do baraniny i dziczyzny. Inne działania rozmarynu w temacie : Larendogra.
Odpowiedz
#7
Ja uprawiam swoj wlasny rozmaryn, bo to moja ulubiona przyprawa. Uzywam b. duzo i moze wlasnie dlatego nie jestem lysy, nie mam wrzodow, lupiezu ani wszawicy.:hahaha:
Odpowiedz
#8
Ale pozostaje Ci niestrawność, kamienie nerkowe, puchlina wodna, reumatyzm i nieżyty płuc :diabelek:;)
Odpowiedz
#9
no nie zapominajcie o łojotoku!!!

ktoś juz próbował z tego zrobic wino lub nalewke ??



ło matko!!! :nie_powiem:
Odpowiedz
#10
Cytat:Wysłane przez Mycha
Ale pozostaje Ci niestrawność, kamienie nerkowe, puchlina wodna, reumatyzm i nieżyty płuc :diabelek:;)

Na niestrawnosc mam Boonekamp, na nerki piwo a pozostalych dolegliwosci tez nie mam. Chyba, ze czasami broken heart.:big:
Odpowiedz
#11
Mycha jesteś niesamowita :brawo: :big:
Oby nigdy Cię nie opuszczało takie poczucie humoru , dzisiaj to rzadkość :1miejsce:
Nie ma dnia bym sobie nie wymasowała przepony śmiechem :diabelek:
Odpowiedz
#12
Runa, może dlatego, że Mycha to masażystka NIEEROTYCZNA.
Masuje śmiechem. ;)
Odpowiedz
#13
Tak, szczególnie lubię masować przepony :big::big::big:
Odpowiedz
#14
Cytat:Wysłane przez Pigwa
Wszystkie skladniki macerowac przez 8 dni w winie. Przefiltrowac. Napój zabija pasozyty i dziala odchudzajaco.
Maceracja zachodzi aż 1 dzień, nu posmatrim/poprubujem - uwidim. Zakuszat możno ? Bo jak ma być odchudzający :jedzenie:
Odpowiedz
#15
Od razu zastrzegam sie przed odpowiedzialnoscia prawna. Ze napitek dziala odchudzajaco, podaja zrodla historyczne siegajace 13 wieku, a ja sam nie mialem mozliwosci sprawdzic, bo nie mam nadwagi. Ale czemuz nie mamy wierzyc. Nawet jesli nie bedzie rezultatow, to i tak wrazenia smakowe sa wspaniale i trawienie znacznie przyspieszone, co rowniez poprawia metabolizm.
Odpowiedz
#16
Na brak apetytu i szybką przemianę "materii" nie narzekamy. Aspekt wychowania w trzeźwości dochodzi.
Odpowiedz
#17
Dzisiaj zlałam naleweczkę, wszystkie dodatki ładnie były na dnie w "szlamie" z imbiru i piołunu i nawet lekko się filtrowało. Smak gorzko-cierpki lekko szczypało w język, smak mi odpowiada ale stężenie przypraw mocne, bardzo wyczuwalne, szczególnie goryczka. Odpowiada mi ten smak ale mógłby być łagodniejszy. Postoi to pewnie złagodnieje. Wypiłam po obiadku kieliszeczek i faktycznie działa.
Ubytek wina spory, wyszło mi 0,5 litra z butelki wina. Fakt że szlamu nie odcedzałam, wywaliłam .
Dzięki za przepis, pozdrawiam :polewam:
Mała poprawka , butelka jest większa , wyszło 600 :big:
Odpowiedz
#18
Ja kupuje tani wermut w butelkach magnum (1,5 l.) i na ogol dwie lub trzy, bo oprocz do nalewek, uzywam do koktajli.Tak, ze z dwu wychodzi mi czyste 2,5 litra, co na ten tydzien wystarczy, zanim naciagnie nowa. Wprawdzie nadwagi nie mam, ale zauwazylem (zwazylem), ze jednak 3 funty mi ubylo.
Odpowiedz
#19
Czy ma być 15 gr rozmarynu świeżego, czy suszonego?
Odpowiedz
#20
suszonego , dzisiaj kupiłam Vermuth litrowa butelka za niecałe 9 zł , robię następną :big:
Odpowiedz
#21
Nie ma to jak dobre trunki.
:polewam:
Odpowiedz
#22
Ten Vermuth to na nalewkę , robię następną porcję :big:
Odpowiedz
#23
tak mnie zachęciliście że dzisiaj sam to zrobiłem i to 2 butelki i już nie mogę się doczekac końca. Przy okazji składam wszystkim Wesołego Święta Wielkanocnego
Odpowiedz
#24
A my Tobie życzenia wielu udanych nalewek i chetnych do wypicia tych nieudanych :polewam:
Odpowiedz
#25
Wczoraj zlałem i przefiltrowałem i spróbowałem. No smak orginalny, piołun daje po języku. Użyłem w jednej butelce Vermuth a następna była białe pólwytrawne hiszpańskie. i zastanawiam sie jakbym użył słodkiego czy była by duża różnica czy też nie. Ale lecznicze na pewna jest czuś w żałądku jak daje. Pozdrawiam
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości