Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Zakażona beczka bakteriami octowymi
#1
Witam Serdecznie
Mam poważny problem z beczką (25l) i to prawie nową . Zlałem z niej wino pare miesięcy temu . Obecnie juz nie pamiętam czy ją płukałem czy od razu zalałem wodą . Zakałem szpuntem i zostawilem . Niedawno przez przypadek odkryłem że mam tam ocet winny . Jak moge uratować tą beczkę ? Czy pirosiarczyn potasu w tym przypadku wystarczy , czy ługowanie kwasem siarkowym ? Jesli tak to jakie stężenie ?
Będę wdzięcznmy za każdą indformację na temat uzytkowania beczek bo okazuje sie iż jestem totalnym amatorem
Pozdrawiam
Sajmon
Odpowiedz
#2
z beczkami jest chyba ciezko bo drobnoustroje moga wnikac gleboko w drewno :( . ale poczekaj na kolejne wypowiedzi, jest conajmniej 2 para-bednarzy na forum.
Odpowiedz
#3
Obawiam się, że beczka nie jest już do uratowania...
Można pobawić się w NaOH, kwas siarkowy, pirosiarczyn ale szanse marne...
Odpowiedz
#4
jabym tez spróbował wypalać.

/ale na mocniejsze napoje to sie chyba nadaje. :D .... mmm... Starka.... :slinka:
Odpowiedz
#5
Temat beczek jest niestety bardzo ciężkim tematem. Problem zepsucia wina w nowej beczce jest tematem ogólnie znanym i ostrzega o tym każdy kto produkuje czy sprzedaje beczki. Zapewne powodem było słabe przygotowanie wyługowanie z dębu szkodliwych substancji przed zalaniem. Na pewno nie spisywał bym na straty tej beczki po prosu próbował ja odratować próbując ponownie solidnie odkazić. Przyznam iż z zaostowieniem nie miałem do czynienie więc dobrze by było jak by wypowiedział się jakiś chemik ja to zneutralizować (poproś ewentualnie Macieja przez PW aby się wypowiedział).

Wypalenie raczej odpada, po prostu nie ma jak. Żeby dobrze wypalić trzeb by było beczkę rozebrać potem złożyć i uszczelnić to nie jest takie proste.
Z standartowych metod odkażania to, wrzątek, roztwór piro, spalanie pasków siarki, oraz chemia czyli was a później neutralizacja.
Na pewno się nie poddawaj i próbuj coś z tym zrobić, wprawdzie jest to 25L więc kawałek beczki ale na pewno się da. Po kilku próbach płukania - odkażani zrób jakieś tanie wino choćby ryżowe i zalej nią beczkę jak zaoctuje to pozostanie ci przeznaczenie jej na szlachetniejsze trunki o wyższych %.
Odpowiedz
#6
Nie sądzę, żeby był poważniejszy problem z odkażeniem beczki. Gorzej z usunięciem smrodków i absmaków, które zepsuta beczka wniesie do kolejnego wina.
Próbowałbym, jak pisze Wesoły, najpierw po prostu umyć, potem zalać na parę dni r-rem NaOH (ze 2%), wypłukać, zalać r-rem H2SO4, wypłukać znowu. Jeśli masz możliwość wypalenia, np. nad palnikiem gazowym, raczej też nie zaszkodzi, znów wypłukać, solidnie zasiarkować, albo zalać 2% r-rem pirosiarczynu.
A potem zalać, jak pisze Mariusz, jakimś winem, którego w razie czego nie będzie Ci strasznie żal.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości