Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Nalewka bursztynowa
#1
Po bardzo dlugim, bo prawie tygodniowym urlopie witam wszystkich. Bedac nad naszym zachmurzonym morzem udalo mi sie nazbierac troche malutkiego bursztynu. Ponoc mozna to zalac spirytusem i miec nalewke (sa nawet takie pamiatki na Wybrzerzu). Tylko co dalej i jak to sie pije - znaczy kit, czy faktycznie jest to cos warte???
Odpowiedz
#2
Nalewka bursztynowa to chyba do użytku zewnętrznego, nie słyszałem aby się ja piło. Nalewki takiej używa się nacierania leczy zapalenie płuc, oskrzeli itp.

Ponoć do herbaty można kilka kropel dodać...
Odpowiedz
#3
Piotrek, mam gdzieś zadołowaną książeczkę o nalewkach zdrowotnych,jest tam przepis na taką nalewkę i na co się ją stosuje, jak znajdę to zaraz podeślę przepisik.
Odpowiedz
#4
Bursztyn używany jest w medycynie naturalnej, w postaci nalewki bursztynowej. Nalewka bursztynowa obniża ciśnienie tętnicze, wspomaga wydzielanie żółci, uspokaja, hamuje rozwój bakterii, ułatwia gojenie ran, aktywizuje układ immunologiczny, zapobiega tworzeniu się zmarszczek. Przepis na nalewkę bursztynową: 50g kawałków bursztynu umyć i wsypać do karafki kryształowej, zalać 1/4 l. spirytusu 95%, przechowywać w ciemnym miejscu. Po 10 dniach nalewka jest gotowa. Nie trzeba jej przecedzać, ani przelewać. Bursztyn w spirytusie nie rozpuszcza się, ale wydziela mikroskopijne cząsteczki lecznicze, zabarwiając spirytus na kolor złoty. Po wyczerpaniu nalewki można kawałki bursztynu pokruszyć i powtórnie zalać spirytusem. Pić dla ogólnego wzmocnienia organizmu. Dorośli - piją kroplami (na wodę) od 1 do 10 kropli: 1 dzień - 1 kropla, 2 dzień - 2 krople...10 dzień - 10 kropli. Po czym od 10 do 1 kropli, 11 dzień - 10 kropli, 12 dzień - 9 kropli, 13 dzień - 8 kropli...21 dzień - 1 kropla. Następnie 10 dni przerwy. Dzieci - piją od 1 do 5 kropli i od 5 do 1 kropli. Przytoczone dane na podstawie badań ks. O. Klimuszko.

pzdr. :helo:
Odpowiedz
#5
i jako ciekawostka z cyklu Czy wiesz, że...

Nalewka z bursztynu zawiera Kwas Bursztynowy, który jest szybko wchłaniany przez skórę i poprzez wprowadzenie do tkanek jonów ujemnych odbudowuje pole elektrostatyczne, uszkodzone podczas procesu zapalnego czy przewodzenia bólu


Mówiąc w dwóch słowach - samo zdrowie taka nalewka, chyba sam sie skuszę ... :)
Odpowiedz
#6
A żeby wyczerpać temat to jeszcze przepis z innego źródła dorzuce (i się zamykam:big: )

Nalewka bursztynowa Pobudza i wspiera reakcje odpornościowe organizmu, pomaga przy leczeniu chorób pochodzenia bakteryjnego i wirusowego oraz nowotworów. Jest to naturalny antybiotyk.

Przygotowanie: wypłukany bursztyn zalewamy 98% spirytusem 1-2 cm ponad bursztynem i odstawiamy na przynajmniej 2 tygodnie w ciemnym słoiku lub butelce. Im dłużej nalewka stoi tym większą ma wartość. Stosowanie: 30 kropli na wodę 3 razy dziennie na następujące dolegliwości: bakteryjne zapalenie przewodu pokarmowego, pospolite zatrucia, choroby gardła, nieżyty, przeziębienia. Zewnętrznie może być używana do smarowania piersi, pleców, stawów. Dzieciom podajemy 1/2 porcji.


:helo:
Odpowiedz
#7
Tylko, ze to nie jest nalewka, a tinktura.
Odpowiedz
#8
nio ja nie będe gorszy i swój przepis tyż dorzucę, coby do koloru, do wyboru było:) A więc..wpierw to by wypadało kupić 50gram jak najdrobniejszych bursztynów, nie poddanych żądnej obróbce, następnie wsypac je do butelki i zalać 1/2 litra spirolu. Odstawić wsuche ciepłe miejsce i potrząsać butelką kilka razy dziennie. Gotowej nalewki nie przecedzać, po zużyciu,bursztyny rozgnieść i zalać jeszcze raz. Peace
Odpowiedz
#9
Cytat:Wysłane przez Pigwa
Tylko, ze to nie jest nalewka, a tinktura.

Toć przecież nalewka to tinktura właśnie.
Odpowiedz
#10
Nalewke pijemy w kieliszkach, a tinkture w kropelkach. to chyba jednak jakas roznica jest.
Odpowiedz
#11
No chyba tylko taka. Bo jeśli chodzi o sposób wytwarzania, jest to to samo.
Po łacinie nalewka to tinctura. :sloik:
Odpowiedz
#12
Cytat:Wysłane przez mpiotr
Po bardzo dlugim, bo prawie tygodniowym urlopie witam wszystkich. Bedac nad naszym zachmurzonym morzem udalo mi sie nazbierac troche malutkiego bursztynu. Ponoc mozna to zalac spirytusem i miec nalewke (sa nawet takie pamiatki na Wybrzerzu). Tylko co dalej i jak to sie pije - znaczy kit, czy faktycznie jest to cos warte???

Kit, efekt placebo i własności lecznicze alkoholu
Odpowiedz
#13
Ponieważ bursztyn, to żywica kopalna z drzew iglastych z okresu trzeciorzędu, to może ma nieco podobne właściwości do normalnej żywicy.
Niektórzy bursztynem nacierają skronie, przy bólach głowy.
Odpowiedz
#14
Stara nalewka bursztynowa po dodaniu do wody wspaniale nadaje jej kolor i klarowność mleka. Pytanie brzmi: dlaczego? :)
Pozdro
Odpowiedz
#15
Cytat:Wysłane przez Jarek B
Po łacinie nalewka to tinctura. :sloik:

Po lacinie tinktura to tinctura. Slowo nalewka nie istnieje w lacinie. Jest to twor slowianski. W Polsce - nalewka, w Ukrainie i na Rusi - nastojka. W innych jezykach w ogole nie wystepuje, chyba ze nazwiemy go Homemade liquor lub ( w przypadku slodkich) homemade cordial. Pozdr.
Odpowiedz
#16
W innych jezykach w ogole nie wystepuje, chyba ze nazwiemy go Homemade liquor lub ( w przypadku slodkich) homemade cordial. Pozdr. [/quote]

W jezyku niemieckim (malo kto wie) wystepuje pod nazwami:
Auszug aus Kraeutern, kanne mit Schnabel, Tinktur.
:pomysl:
Odpowiedz
#17
Od wielu lat robie nalewke bursztynowa. Jestem z niej bardzo zadowolony. Jak narazie, rodzina moja nie miala zadnych przewleklych chorob. Grypy prawie nie znamy (jedynie slyszymy o niej w mediach).
Odpukac w nie malowane.
Polecam kazdemu i nikomu nie zaszkodzi sprobowac.
:brawo:
Odpowiedz
#18
:brawo::1miejsce: ja ja robie i w Mikoszewie co roku zbieram (walcze pomiedzy wczasowiczami jak lwica) caly sloik bursztynu. Zalewam spirytusem. Dla meza na plecki bo ma reumatyz, a ja na szyjke na tarczyce i do szyjki na serduszko. Polecam
Hexe
Odpowiedz
#19
Ja nie walcze z nikim, jak jestem w polsce zawsze zakupie odpowiednia ilosc. Paczuszka kosztuje do 3 zl, wiec nie warto rozpychac sie lokciami.
Odpowiedz
#20
Oprocz krajow nadbaltyckich, duzo bursztynu mozna nazbierac w Dominikanie ( ja uzbieralem spory woreczek). Jest nieco jasniejszy i bardziej metny od naszego, wiec mniej atrakcyjny na ozdoby, ale na nalewki nadaje sie doskonale.
Odpowiedz
#21
Mireczku 3 zl to nie majatek, ale podbite oko u takiego ....... bo chcial zgarnac mi piekny okaz to satysfakcla i oto chodzi.
Wtedy wypycha lwica piersi do przodu i i napuszona maszeruje przez plaze:hahaha::hahaha::hahaha:
Hexe


Kto za?:niewiem:
Odpowiedz
#22
Cytat:Wysłane przez hexe
Mireczku 3 zl to nie majatek, ale podbite oko u takiego ....... bo chcial zgarnac mi piekny okaz to satysfakcla i oto chodzi.
Wtedy wypycha lwica piersi do przodu i i napuszona maszeruje przez plaze:hahaha::hahaha::hahaha:
Hexe


Kto za?:niewiem:

Ja jestem zbyt leniwy na zbieranie
Odpowiedz
#23
Cytat:Wysłane przez Mirek-R
Od wielu lat robie nalewke bursztynowa. Jestem z niej bardzo zadowolony. Jak narazie, rodzina moja nie miala zadnych przewleklych chorob. Grypy prawie nie znamy (jedynie slyszymy o niej w mediach).
Odpukac w nie malowane.
Polecam kazdemu i nikomu nie zaszkodzi sprobowac.
:brawo:

taa pamiętam jak byłem mały to zawsze u babci do herbatki na noc dostawałem kilka kropelek... nigdy nie byłem chory a jak już coś nadchodziło to pare kropelek więcej.. następnego dnia zdrów jak ryba :lol: Tak mi się o tym dziś przypomniało bo troszkę jestem przeziębiony... będę musiał się przejść i zakupić bursztyn....
Odpowiedz
#24
Tak to prawda, receptura ukochanej Babuni.
:1miejsce:

Paczuszka bursztynu 2-3 zl a zdrowia za miliony.
Odpowiedz
#25
Szkoda, że nie podajecie tylko źródła kopiowanych tekstów z www... NIeładnie. I co gorsza - niesolidnie.

Ad rem. Oczywiscie Pigwa ma racje - Tinktura, bo chyba nikt nie jest w stanie wypic tzw. nalewki bursztynowej. żądnym mocnych wrażen proponuje włac NAKRETKE od butelki tej cieczy do herbaty i ... wypic, jeżeli zdołają. Pioruńsko mocne.
Nacieranie tak, picie KROPLAMI też. Nic wiecej.

Jeżeli chodzi o skutek - na pewno pomaga na tzw. nerwobóle (smaruje się klatkę piersiową), problemy skórne i alergie oraz wspomniane problemy z grypą.

Przepis podany jako drugi (50 gramów etc) to popularna wersja przepisu rozprzestrzenianego przez franciszkanina o. Czesława ANdrzeja Klimuszkę. MOżna ją znaleźć na każdej torebce z bursztynową drobnicą. (wyżej wymieniony był jednym z najgorętszych orędowników chyba od jakis lat 60, ale głowy nie dam.

Sprawa na pewno jest starsza - w opasłej, ale niezwykle rzadkiej historii medycyny z XIX wieku znalazłem wzmiankę, że istniała wcześniej w POlsce, czyli na pewno przed XIX wiekiem. Gdyby to kogos interesowało moge odgrzebac dokładniej co i gdzie.

pozdr
Paweł
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości