Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Cebulowe według Gucia
#1
No i stało się,
jakem zapowiedział tak i zrobiłem. Chodziło za mną to cebulowe już od paru miesięcy. Dopadło mnie ostatecznie 6 kwietnia br. W chwili wolnej, między zajęciami sprawnościowymi z córeczką a lekturą ulubionych książek wpadłem do kuchni; ... zresztą sami zobaczcie co z tego wyszło:uff:.

Oto mój przepis na 2 litry cebulowego o mocy 13-15%, przy założeniu, że cebula ma 8% cukru:
Cebula (4 czerwone 1 biała) - 390 g
Cukier 450 g (w dwóch porcjach)
Woda 1,73 l
Kwasek cytrynowy 15 g
Matka drożdżowa Malaga (taką akurat miałem)


Załączone pliki Miniatury
   
Odpowiedz
#2
Cebulę obrać


Załączone pliki Miniatury
   
Odpowiedz
#3
pokroić w cienkie plastry


Załączone pliki Miniatury
   
Odpowiedz
#4
i do pojemnika fermentacyjnego.


Załączone pliki Miniatury
   
Odpowiedz
#5
Rozpuścić 300 g cukru we wrzątku, uzupełnić do 1 l pojemności, rozpuścić kwasek cytrynowy,


Załączone pliki Miniatury
   
Odpowiedz
#6
Zalać gorącym syropem cebulę i odstawić do ostygnięcia.


Załączone pliki Miniatury
   
Odpowiedz
#7
Po ostygnięciu kolor jest bardzo obiecujący. Co do zapachu to kto lubi zapach cebuli ten się ucieszy. A smak jak to moja żona ujęła - taki jakiś bezpłciowy.


Załączone pliki Miniatury
   
Odpowiedz
#8
Czas na mamusię i pożywki szczyptusię.


Załączone pliki Miniatury
   
Odpowiedz
#9
Po dodaniu matki drożdżowej nastaw uzupełniamy do pełnych 2 litrów wodą i odstawiamy w ciepłe miejsce celem fermentacji.


Załączone pliki Miniatury
   
Odpowiedz
#10
Ranek dnia następnego. Zapach jest wyczuwalny w całej kuchni. Jakby ktoś nie wiedział to zapach cebuli. Drożdżaki pracują żwawo. Kolor jak widać.


Załączone pliki Miniatury
   
Odpowiedz
#11
Ranek dnia 8 kwietnia. Aż mi serce ścisło jak zobaczyłem, że moje winko zrzuciło swój piękny kolor. Fermentuje żwawo. Zanotowano dziwne spojrzenia członków rodziny, ale czego się nie znosi dla nauki.


Załączone pliki Miniatury
   
Odpowiedz
#12
Ranek 9 kwietnia, niewiele się zmieniło, ale nie mogłem się powstrzymać od wykonania zdjęcia. Jutro dodam resztę cukru:sloik:


Załączone pliki Miniatury
   
Odpowiedz
#13
Gratuluję odwagi. Wiele dziwnych żeczy robiłem ale nad cebulowym to bym sie chyba dłuuuugo zastanawiał. Tylko kolorku szkoda, już raczej nie wróci.
Odpowiedz
#14
jezeli wyjdzie pijalne to sam chetnie wstawie;p
czekam na raport na moim biurku jak tylko zakonczy fermentowac;P

edit:

napisales 3 czerwone cebule a na zdjeciu sa 4;p gdzie blad?:>

/edit
Odpowiedz
#15
Błąd poprawiony były 4 cebule czerwone.
Wybrałem czerowne ze względu na ich ostry smak ale w trakcie krojenia okazało się że biała to prawdziwy wyciskacz łez :placze: Nigdy jeszcze się tak nie upłakałem przyrobieniu winka. A z ostrego smaku czerwonych niewiele zostało po zalaniu syropem.

Koloru bardzo mi szkoda ale widocznie barwnik nie był odporny na alkohol, bo spadł dopiero drugiego dnia fermentacji. jutro otworzę słoik aby dodac cukier więc przekonam się jak smakuje.

Chociaż sądzę że ze smakiem nie będzie większych problemów. Gorzej jest z olejkami eterycznymi które są naprawdę mocne. Dzisiaj zauważyłem że zapach nieco się zmienił i jego cebulowa moc chyba powolutku zaczęła zanikać.

Raportował będę na bierząco.
Odpowiedz
#16
no ciekawe... :chytry:
Odpowiedz
#17
Ciekawe jaki kolorek będzie miało to winko po wyklarowaniu. Aż nie mogę się doczekać na zdjęcie.
Odpowiedz
#18
Myślę że jakieś bladoróżowe będzie.
Odpowiedz
#19
zawsze można czymś pokolorować :), np odrobina czarnobzowego
Odpowiedz
#20
Dwa dni bez relacji :-( ... Czekamy bo Oli w gardle zaschło a Maciuś aż obgryza paznokcie ...
Odpowiedz
#21
No i jestem,
Przerwa w relacji wynikła z faktu wzmożonej aktywności niektórych członków mojej rodziny, co nie pozwoliło mi na dalszą winifakcję cebuli, zgodnie z założonym harmonogramem :uff:

Dziś znalazłem nieco czasu i dokonałem wreszcie oddzielenia części płynnej nastawu od części stałych, oraz dodałem resztę cukru (150 g). Przeprowadziłem również wstępną ocenę organoleptyczną uzyskanego płynu.

Kolor jak widać na załączonych zdjęciach jest nawet ładny, lekko różowy. Wino jest niesklarowane, gęste i wygląda jak syrop. Pozostawia osad na ściankach kieliszka.

Smak... hm... jak by to ująć.... Poza faktem że uzyskany trunek jedzie drożdżami i wyraźnie wyczuwalną wytrawnością , to jest w nim posmak syropu cebulowego oraz delikatnie wyczuwalny cały wachlarz smaków cebuli, od smażonej po paloną na blasze. Wszystko to razem tworzy mieszankę dosyć nietypową nawet jak dla moich zaprawionych w bojach kubków smakowych. Płyn jest pijalny, ale osoby wrażliwe na smaki okołocebulowe mogą mieć problem z jego przyjęciem. Niemniej jednak fermentacja ciągle trwa, więc smak zapewne ulegnie jeszcze zmianie.

Zapach... bukiet... a właściwie to ani jedno ani drugie. Tak jak się spodziewałem z zapachem będzie największy problem. Po otwarciu słoika i powąchaniu zawartości przyszło mi do głowy tylko jedno porównanie: lekko nadpsuta cebula z nutką sfermentowanych jabłek a w tym wszystkim gdzieś pośrodku drożdże. Zapach jest mdły i zdecydowanie nie zachęca do konsumpcji nawet w bardzo małych ilościach :placze: I obawiam sie że nie uda się wyeliminować jego zgubnego wpływu, chyba że na drodze fermentacji i dojrzewania nastąpią w tym zakresie jakieś zmiany. Pocieszam się jedynie tym, że wiele dobrych win podczas fermentacji okrutnie capi.

Na dzisiaj kończymy relacje na żywo z frontu walki o nowe smaki i doświadczenia.


Załączone pliki Miniatury
   
Odpowiedz
#22
tak wyglada


Załączone pliki Miniatury
   
Odpowiedz
#23
czerwień cebuli wyługowana do cna


Załączone pliki Miniatury
   
Odpowiedz
#24
jeszcze reszta cukru


Załączone pliki Miniatury
   
Odpowiedz
#25
i odstawiamy do dalszej fermentacji


Załączone pliki Miniatury
   
Odpowiedz



Skocz do: