Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
ODMIANY - New York muskat i Alwood
#1
Zasadziłem na wiosnę ok. 100 krzewów winorosli (50 new york muskat i 50 alwood). wyrosły już dośc duże (niektóre nawet do 1,5 metra). Kiedy i w jaki sposób zacząć je przycinać?
I czy z tych odciętych gałązek można wyhodować nowe sadzonki?
Odpowiedz
#2
Dlaczego akurat te odmiany?

Jesli zdrewniałe latorosle będą miały przy cięciu grubość min. 6-7 mm srednicy to nadaja się na sadzonki.
Odpowiedz
#3
Dołączę się do pytania Darka: co masz zamiar zrobić w przyszłości z taką ilością owoców alwooda i ny muskata? :kwasny:
Odpowiedz
#4
sadzonki te polecili mi hodowcy. Ponoć nadają się na wino...
Czy może ktoś ma doświadczenia z robieniem winka z tych odmian?
Odpowiedz
#5
Fazio - wybacz, ale nie mogę wyjśc z podziwu dla Twej łatwowierności - jeden gosć polecil Ci NY muskata i Alwooda a Ty od razu kupiłeś 100 sadzonek??? :(. Bez poszukania opinii innych? Chocby w sieci? Nawet znajdując same opisy odmian i trochę informacji ogólnych o winorosli dowiedziałbys się, że są to odmiany z duzym udziałem genów winorosli amerykańskiej vitis labrusca - w dodatku i Alwood i NY Musc. są odmianami raczej deserowymi niż winiarskimi - przynajmniej dla mnie - bo zjeść to jeszcze bym dal radę - wino najwyzej z NY M - i to winogronowe mógłbym zaakceptować (z Alwooda nie pilem - ale wali labruchą więc proste :) ). Skoro nasadziłeś taką ilość i myslisz o ich rozmnażaniu to pewnie masz nadzieję na sprzedaż wina z nich w przyszłości???? To informuję Cię, jesli jeszcze nie znalazłeś takiej informacji, że w Unii Europejskiej nie wolno produkować w celach komercyjnych wina z odmian z udziałem v. labrusca.
Odpowiedz
#6
Fazio, śledzę ten temat i, podobnie jak Darek, nie mogę wyjść z podziwu.
Sytuacja dojrzała już chyba, żeby powiedzieć przykrą prawdę: jeśli masz zamiar robić wino, a potem jeszcze pić bez przymusu, to łatwiej będzie rozstać Ci się z Twoimi krzaczkami już teraz i zastąpić je czymś przyzwoitym.
Ja, jeśli poczekałbym na pełne owocowanie (trzy lata), dbając i chuchając na winniczkę, pracując przy uprawie, inwestując w słupy, druty, sprzęt do uprawy i produkcji wina, a wtedy dopiero dowiedziałbym się, że z NYM i Alwooda wina, nawet "jako takiego" zrobić się nie da czułbym się odrobinkę zawiedziony.
Powiedz proszę, jacy "hodowcy" polecili Ci te odmiany na wino?
Odpowiedz
#7
Przepraszam, że się wtrącam... Jesteś z okolic Zielonej Góry... Czy sadzonki nie są przypadkiem od p. Telatyńskiego?
Odpowiedz
#8
no to ładnie minie teraz pocieszyliście...
To co zrobić? Zaorać pole i jeszcze raz zasadzić? Może jednak coś się z tego da zrobić? Przecież ludzie w końcu po coś to uprawiają?
Jakie odmiany moglibyście mi polecić na winko, mając na uwadze oczywiscie nasz klimat i warunki do uprawy winorośli?
P.S.
Jestem z Żar, pana Telenowskiego nie znam... może na szczęście...
Odpowiedz
#9
Cytat:Wysłane przez fazio To co zrobić? Zaorać pole i jeszcze raz zasadzić?
Ja bym tak zrobił :(

Cytat: Może jednak coś się z tego da zrobić? Przecież ludzie w końcu po coś to uprawiają?
Może zeżreć w stanie surowym się da. Wina z tego nie zrobisz. A ludzie? Cóż, ludzie robią jeszcze dziwniejsze rzeczy, niż uprawa NYM.
Cytat: Jakie odmiany moglibyście mi polecić na winko, mając na uwadze oczywiscie nasz klimat i warunki do uprawy winorośli?
W Żarach masz rewelacyjny klimat, jak na polskie warunki. Na początek poczytaj sobie w Winach Gronowych o uprawie winorośli.
Odpowiedz
#10
:placze:
Pozwól, że najpierw zapłaczę.
Ech żal...

Dobra do sedna.
Jesliś narwał gdzieś sztobrów i narobił sam sadzonek to Twoja sprawa i odpowiedzialność. Jeśli jedank ktoś Ci to sprzedał za cieżkie pieniądze i przy tym zareklamował na wino, to możesz mieć śmiało pretensje ale do niego. Zrozumiałbym, a raczej wybaczył, rekomendacje tych odmian jako desery, jednak rekomedowanie ich na wino powinno być chyba karalne.

Chcesz pocieszenia? Znam jendą osobę, która uważa, że alwood potrafi być bardzo smaczny i cenię jej opinie.
Trzeba niby tylko wiedzieć kiedy ją rwać.
Co więcej ponoć kilka osób również uznało ją za bardzo smaczną, coś zatem musi być na rzeczy. Próbowałem w zeszym roku ale nie byl wlaściwie dojrzały i nic nie pokazał.
Tobie bedzie dojrzewał zawsze.
Dopuszczam do głowy myśl, że niektóre labruski tj odmiany o sporym udziale Vits labrusca mogą być smaczne - w bezpośrednim spożyciu. Jednak ich zastowanie do wina jest wieeeelce dyskusyjne.

Zostaw klika krzaków, zrób wino i za karę niech wypiją polecający :D.
Nic orać nie musisz. Wykop, wsadz w doniczki i sprzedaj lub jakoś wymień u tego sprzedawcy na coś innego? Albo wykop z korzeniami po sezonie i oddaj jako sadzonki kopane :)
Sam nie wem ale ratuj się chłopie jeśli chcesz się raczyć dobrym winem za lat kilka.


POZDR K
Odpowiedz
#11
Cytat:Wysłane przez fazio

To co zrobić? Zaorać pole i jeszcze raz zasadzić? Może jednak coś się z tego da zrobić?

Możesz spróbować szczepić wiosną, to co się uda to rok do przodu.


Cytat:P.S.
Jestem z Żar, pana Telenowskiego nie znam... może na szczęście...

Może szkoda coś tam lepszego na wino by się u niego znalazło

Heniek
Odpowiedz
#12
Hej jeśli chodzi o Alwooda to p.R. Myśliwiec nawet pisze o ich przeznaczeniu: "Krzewy tych odmian służą zazwyczaj do pokrywania różnych konstrukcji ogrodowych, jak: altany, pergole, trejaże, wysokie mury, ściany, filary itp. Są to mieszańce pochodzące wprost od amerykańskiego gatunku winorośli lisiej (Vitis labrusca). Przy silnym cięciu owoce są często nawet całkiem duże - średnica jagód dochodzi do 2 cm. Gorzej niestety ze smakiem owoców. Miąższ śluzowaty lub galaretowaty, nie zrośnięty ze skórką, o specyficznym, rzadko lubianym posmaku i aromacie"

Teraz to już po fakcie. Ale na przysżłość to może lepiej zaciągnąc opinii u kilku handlarzy sadzonek, no i oczywiście podstawa to to forum :)
Odpowiedz
#13
siemka
Tak sie składa że mam 2 młode labruski i jedną starą ma chyba ze 25 lat i troche szkoda jej wyciąć.
Czy jakbym zaszczepił na nich jakąś inną odmianę to czy nie oddziedziczyła by po labrusce [jako podkładce] jakiś złych cech?
Ten stary krzak był ścięty do zera 2 lata temu i chyba dałoby się jeszcze coś na nim zaszczepić, a ponadto ma rozbudowany system korzeniowy.
Odpowiedz
#14
Próbuj ale życzę dużo powodzenia...
Nic złego nie odziedziczy jeśli tyko zaszczepisz skutecznie.

POZDR K
Odpowiedz
#15
Na szczepieniu się troche znam więc nie powinno być problemu teraz tylko musze znaleźć w okolicy jakąś dobrą odmianę. A tego starego krzaka to chyba zaszczepie tak by labrucha jeszcze rosła bo jak by sie coś nie udało to będę jeszcze raz szczepił.


A próbował ktoś uprawy winogron w sadzie jabłkowym. Wykorzystując rusztowania do wiązania jabłonek?
Gdyby rósł po górze to miałby wystarczająco dużo światła i nie wadził by jabłoniom.

Ja tak będę go prowadził po rusztowaniach i będę go silnie cioł by się nadmiernie nie rozrastał.
Odpowiedz
#16
ROZPORZĄDZENIE

MINISTRA ROLNICTWA I ROZWOJU WSI1)
http://www.abc.com.pl/serwis/du/2005/0121.htm

Znajdują się tu ODMIANY WINOROŚLI PRZEZNACZONE DO UPRAWY W CELU POZYSKIWANIA WINOGRON DO WYROBU WIN GRONOWYCH
Odpowiedz
#17
Żal mi fazia.... 100 sadzonek... :niewiem:
ale sam wyleczyłem się już z robienia wina z 'byle czego', dobra odmiana to podstawa,
Fazio, posłuchaj KrzychaG i innych, naprawdę szkoda Twojej pracy z takimi odmianami. Możesz zostawić parę krzaczków, ale tylko dlatego, żeby się przekonać, że ci, którzy Tobie TUTAJ radzą mają rację.
Powodzenia i głowa do góry, jeszcze nie wszystko stracone!
Pozdrawiam, Nik
Odpowiedz
#18
mam pytanie dlaczego nie wolno w uni produkować win z dodatkiem v. labrusca?
jaki ma wpływ dodatek labrusci na smak wina ??
Odpowiedz
#19
Bo w winiarstwie europejskim wciąż jeszcze ceniona jest kultura elit (kultura smaku również) a nie podobnie jak v. labrusca pochodząca z Ameryki Pn . popkultura :). Wyjaśniając jasniej - mozna to porownac do teatru wystawiającego komedie i pytania dlaczego dyrektor zabrania wystawiania sztuk w których aktorom znienacka opadają spodnie i wszyscy kopią się po tyłkach - ??? Przecież z pewnościa znaleźli by sie tacy których by to smieszyło i którzy zapłacili by za bilet?

Czy to wyjasnienie wystarczy czy rozwijac dalej :hahaha:
Odpowiedz
#20
jak rozumiem niema ono zbyt szlachetnego smaku??
i wnioskując z tej wypowiedzi nadaje się raczej na tanie wino dla tych co w smaku ceniom kopnięcie a nie wyrafinowany aromat :)

ja chyba mam u siebie stary krzak Aurory jak zdążyłem zidentyfikować chciałbym troche rozsadzić (uzyskać więcej sadzonek)
a od kolegi dostałem (prawdopodobnie) new york muskat smak wina nie jest specjalny (wręcz ochydny)
Odpowiedz
#21
ja kupilemodmiane rondo podobno sie nadaja na wino co myslicie?
Odpowiedz
#22
czy winorośl Bianca nadaje się na polskie klimaty? Robią z nich Martini
Odpowiedz
#23
Jesteś przekonany Eliot, że Martini robi się się z Bianki? Ja zawsze myślalem, że robi się je z vinifery (nie wiem z jakiej bo nie pijam wermutów). To chyba chodzi o to, że białe Martini opisuje się jakoś tak na etykiecie, że mogło Ci się pomylić. Chyba, że ja coś pomieszałem.

Pozdrawiam
IKRA
Odpowiedz
#24
r[Obrazek: 0189.jpg]

:chytry:
Odpowiedz
#25
:D... BIANCO oznacza ze jest to wino białe! Biały wermut z winogron jasnych. Bo również jest wermut czerwony i wtedy pisze ROSSO. wiec sadze ze nie ma to nic wspolnego z o dmiana winorosli. Wydaje mi sie również ze wino to jest kupazem win z kilku odmian ale moze sie myle
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości