Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Wino z Żyta i rodzynek. ===>POTRZEBNA RADA<===
#1
Wino Z rodzynek i żyta.
Odważoną ilość czystego żyta, bez chwastów i zanieczyszczeń, opłukać szybko ale dokładnie zimną wodą, uprzednio przegotowaną i ostudzoną.
Ziarno odcedzić na sicie, wsypać do balonu fermentacyjnego i wyjałowić zalewając 2l przegotowanej i nieco ostudzonej wody w której rozpuszczono 30g kwasu cytrynowego.
Po kilku godzinach dolać 4l roztworu cukrowego, w którym uprzednio rozpuszczono 2/3 przepisowej ilości cukru a więc 2kg, dokładnie zamieszać i dodać pożywki (3g fosforanu amonowego) oraz silnie fermentującej matki drożdżowej Tokay, i uprzednio przygotowany 1l wody na namoczenie rodzynek, które po napęcznieniu wlewa się wraz z wodą do balonu fermentacyjnego.

Po 4 dniach fermentacji roztwór cukrowy powinien zawierać 1/3 części cukru oraz 1g pożywki (fosforanu amonowego).
Po 4 tygodniach proces fermentacji jest zakończony. Wino zlewamy do zasiarkowanego gąsiora gdzie wino dofermentowuje.
Po zakończeniu fermentacji wina obciągamy ostatni raz do mocniej zasiarkowanego naczynia, gdzie dojrzewa.

Żyto 2kg
Rodzynki 0,25kg
Roztwór cukrowy 3kg
Kwas cytrynowy 30g
3/4g. Pożywki
300ml wody i 200g rodzynek na matkę drożdżową.



I wlasnie:
W sobote dodalem MD wszystko pieknie ruszylo mialem 10 bulgniec na 1 minute, w srode dodalem ostatni 1kg cukru w 1L wody i dzisiaj wino jak by przestawalo fermentowac 4 bulgniecia na minute.
Czy jest to spowodowane nadmiarem cukru?
Czy wszystko jest ok i nic nie kombinowac?
Prosze o pomoc bo troszke mnie to martwi.

Pozdrawiam
Robert
Odpowiedz
#2
A masz cukromierz?? Bez cukromierza nie zdołamy określić czy za dużo cukru dałeś. Jesli masz to zmierz Blg i podaj wynik. Jesli nie to najlepiej kup sobie
Chociaż jesli dalej fermentuje to czym sie przejmujesz??
Odpowiedz
#3
Mam cukromierz i zmierzylem zawartosc cukru.
Wskaznij zatrzymal sie na "10".
W instrukcji jest napisane, ze nalezy odjac 4 czyli wychodzilo by 6, czyli w litrrze 60g. cukru.
Wiec nie wiem czy jest za duzo tego cukry czy tez nie?


W zasadzie to moje pytanie powinno troche inaczej brzmiec, a mianowicie czy jest mozliwosc, ze drozdze rusza w dymionie a powiedzmy na drugi dzien nadmiar cukru w obecny juz w nastawie zdusi je?
Czy tez moze jezeli juz drozdze ida to czy obecny cukier znajdujacy sie w baniaku jest w stanie zatrzymac rozmnozone drozdze do poki nie zakoncza swojej pracy?


Chcial bym tez sie dowiedziec waszej opini odnosnie przepisu ktory napisalem, jak wino dojrzeje to napisze jak wyszlo.

Pozdrawiam
Robert
Odpowiedz
#4
1 tempo ferm. poznasz nie po bulknięciach tylko po spadku blg.

2 nie robisz owocowego więc nie odejmujesz 4; moze rodzynki dały troche niecukrów ale nie tyle co w normalnym owocowym.

/ "3 do 4" czy "trzy czwarte" grama pozywki?
Odpowiedz
#5
Cytat: "3 do 4" czy "trzy czwarte" grama pozywki?


Jesli pytasz czy dodawalem pozywke podczas dolanie drugiej czesci syropu to dodalem 1g. dokladnie :)

Pozdrowionka
Odpowiedz
#6
Wszystko idzie ok.
Martwilem sie troche czytajac wczesniejsze komentarze odnosnie przedawkowania cukru.

Obecnie idzie mi jeszcze jablkowe ktore fermentuje jak szalone, miesiac juz bedzie w gasiorze i caly czas fermentuje burzliwie :D.

Jak zakoncze prace kiperskie to dam znac jak wyszlo :)
Odpowiedz
#7
Witam.

Dzisiaj po 4 tygodniowej fermentacji zlałem winko.
Zarówno alkoholomierz jak i cukromierz wskazują ok. "3" jednak wino według mnie jest mocne jak cholera.
Nastaw mam na 10L., wina wyszło w granicach 7l, jakie mam dobrać teraz proporcje cukru i wody żeby wyszło mi słodkie wino????
Koledzy help.

Winko odpoczywa teraz w gąsiorze i czeka na wasze opinie :)
Odpowiedz
#8
Dolałem 1,4L wody i 1kg cukru.
Jest teraz około 9L i 4kg cukru, a wino nadal pracuje :ysz: hehe
Odpowiedz
#9
a jak smakuje takie wino? nigdy nie robiłam z żyta ...
Odpowiedz
#10
jak ciężka hiszpańska malaga.... ja tam lubię takie klimaty (miesza żytnio-daktylowe dla odmiany):chytry:
Odpowiedz
#11
Zostałam obdarowana żytem. Nie pozostaje mi nic innego jak tylko nastawić wino i tu pojawia się problem. Żytniego nie robiłam, wiadomości z forum przeczytałam. Mam pomysł na następujące połączenie na 10 l wina: żyto 2 kg, wiśnie bez pestek pół kg, rodzynki pól kg oraz wersja druga, zamiast wiśni - śliwki suszone. Proszę o radę niezawodnych forumowiczów.
Odpowiedz
#12
Śliwki suszone bardziej mi pasują do tego nastawu, ale to tylko moje zdanie :P
Odpowiedz
#13
nie wiem, czy suszone śliwki nie zdominują zanadto smaku. Ja bym zaeksperymentowała z wiśniami, ale wygląda na to, że musisz sama zdecydować :)
Generalnie żyto mieszam z daktylami, figami, suszonymi morelami.... Wina śliwkowe trzeba lubić, a o gustach.... i tak dalej. :)
Odpowiedz
#14
Megana jesteś niezawodna, miałam nadzieję, że się odezwiesz, dziękuję. Kuszą mnie te wiśnie, a intuicja mi podpowiada, że to może być niezłe wino.
Czy dajesz do żyta wszystkie jednocześnie bakalie, czy wybierasz jeden rodzaj?
Odpowiedz
#15
zazwyczaj jeden rodzaj + troche rodzynek, bo tanie.
A tak w ogóle co do żytniego to ja dopiero tu na forum dowiedziałam się, ile może być z nim problemów. Do tej pory uważałam je za samograj, zupełnie jak ryżowe - innymi słowy - nie sposób spiep.....:nie_powiem:
Ale prawdę mówiąc nie wyobrażam sobie żytniowego jako wytrawnego, lekkiego wina.... a jak mawia Maciej - słodkie to można zrobić wszystko.
Odpowiedz
#16
Moje pierwsze wino było wiśniowo - żytnie nastaw 5 L zawierał 0,7 kg żyta...
Jako że był to pierwszy raz więc cała procedura nie do odtworzenia (jakoś nie przyszło mi do głowy że warto notować ile czego, by kiedyś powtórzyć) czego bardzo żałuje.
Jednym słowem samk wiśni owszem zdominował żyto, ale było bardzo ciekawe w smaku (może za ciekawe, bo jednego wieczora wszystkie butelki zostały sporzyte), bardzo mocne, klarowne i kolor też jak należy. Miło je wspominam, trzy lata próbowałem to powtórzyć, ale nie pamiętając proporcji nie dało rady
Odpowiedz
#17
no proszę. Od zawsze powtarzam, że samo wiśniowe jest takie jakieś wiśniowe :podstep: W następne lato robię same experymenty - żyto+truskawka, żyto+wiśnia, żyto+jagody i tak dalej... :big:
Momencik.... w końcu mam jeszcze trochę zamrożonych truskawek...!:pomysl:
To już wiem, jak zacznę Winny Nowy Rok. :)
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości