Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Ryżowo-rodzynkowo-śliwkowe w obrazach
#26
Bez zmian


Załączone pliki Miniatury
   
Odpowiedz
#27
Oto kolor nastawu.

Smak? Hmmm, rzekłbym wigilijny :big:

Krzysztof


Załączone pliki Miniatury
   
Odpowiedz
#28
Takie cieniutkie? :diabelek:
Odpowiedz
#29
Niom

:placze:

Krzysztof
Odpowiedz
#30
Wygląd bez zmian, bulka 1/17sek, Bllg bez poprawek 4

Krzysztof
Odpowiedz
#31
Wygląd jw, przeraża mnie ilość śliwkowych farfocli unoszących sie w nastawie.
Balling bez poprawek niecałe 2; dodałem kilogram cukru rozpuszczonego w 0.5l wody

Krzysztof
Odpowiedz
#32
Bardzo jestem ciekaw, Skrzychu, jak Ci sie te sliwki sklaruja... Zycze powodzenia. :P
Odpowiedz
#33
Wygląd niezmienny - z tym, że śliwkowe farfocle opadły na ryż, niepokoju z tym związanego jakby trochę mniej.
Balling bez poprawek - 4; winko bulknie sobie średnio 1/min
W smaku bardzo wyczuwalne śliwki - co nie dziwi, nieco kwaskowate, i musujące :)
Zapowiada sie na niezłe wino

Krzysztof
Odpowiedz
#34
Nieco wcześniej niż planowałem zlałem po raz pierwszy młode wino.
W pierwszej kolejności za pomoca wężyka obciągnąłem (nie bez klopotów) wino spomiędzy ryżu i pływających rodzynkośliwek:
[Obrazek: 1a.jpg]

Resztę (i to znaczną) pozostającą w dymionie musiałem wylać metoda przechylno-uchylną. Robiłem to z duszą na ramieniu, jako że dwa lata temu dzięki tej metodzie pozbyłem sie pięknej 40-ki. Na szczęście obyłe się bezwypadkowo i cały płyn znalazł się w pojemnikach tymczasowych:
[Obrazek: 2.jpg]

Nadszedł czas na oddzielenie części stałych od ciekłych, w pierwszym kroku posłużyłem sie sitkiem
[Obrazek: 4.jpg]

w drugim etapie do dziełania wkroczyła tetra
[Obrazek: 5.jpg]

Części stałe pozostawiłem do odcieknięcia... :big:
[Obrazek: 3.jpg]

Natomiast wino trafiło do mniejszego dymiona
[Obrazek: 6.jpg]

UWAGI:
1. Maksymalna objetość nastawu wraz z ryżem, rodzynkami i śliwkami nie przekroczyła 32l, tak więc jest możliwe użycie dymiona 34l
2. Po I obciągu uzyskałem jedynie 23l młodego wina :placze:
Reszta (ok 3l) pozostała w napęczniałych owocach oraz w ryżu. Szczerze mówiąc wydaje mi sie to nieprawdopodobne, ale cyfry nie kłamią...

Krzysztof
Odpowiedz
#35
Miałem 25l nastawu (4kg ryżu, 2kg rodzynek, reszta woda i cukier) i otrzymalem tylko 14l młodziaka :(
Odpowiedz
#36
Wino spokojnie sobie dofermentowuje bulkając sobie majestatycznie circa 1/h, przy dość niskiej temperaturze jak na pokój - ok 16st.C z wahaniami +- 2stopnie, Balling bez poprawek 2.


Załączone pliki Miniatury
   
Odpowiedz
#37
Mija kolejny tydzień, Balling bez poprawek circa 1,5.
Wino wyglada tak, jak poniżej, z góry przepraszam za zaciek na kieliszku - wydawało mi się, że wypolerowałem "na błysk"...
[Obrazek: Resize1.jpg]

Na dnie dymiona zebrał sie niewielki osad:
[Obrazek: Resize2.jpg]

Krzysztof
Odpowiedz
#38
Tydzień tenu dokonałem II obciagu:

[Obrazek: obiag2.jpg]

W smaku całkiem calkiem, klarowność znacznie się poprawiła, choć na zdjęciu tego nie widać :placze::

[Obrazek: klar2.jpg]
Odpowiedz
#39
smak juz nie wigilijny?? strasznie ładny kolorek :] siarkujesz to żeby nie zmętniało??
Odpowiedz
#40
Smak absolutnie nie wigilijny :big:

Nie siarkuję z powodów osobistych (jeżeli nie muszę) :)

Krzysztof
Odpowiedz
#41
Ja mam zamiar spróbowac nastawić podobne winko, z tą różnicą, ze zamiast suszonych śliwek dam suszone morele:) Zobaczymy co z tego wyjdzie...:drink:
Odpowiedz
#42
..Po I obciągu uzyskałem jedynie 23l młodego wina...
A wody wlałeś 23 litry. Dobry wynik. 2000 lat temu ktoś uzyskał podobny. Czyżby woda nie wsiąkała w ryż i dodatki? Mnie w żytnim zawsze wychodzi mniej wina niż wody, ale też wlewam ją na gorąco (też nie lubię siarkować) i od tego żyto pęcznieje. Napisz co podejrzewasz bo to ciekawe. Może masz dorastającego syna? Może to "upłynniony" cukier (4x0,6=2,4l płynu dodatkowo).
Odpowiedz
#43
Skrzych: no i co z tego wyszlo? Warte zachodu? Prawde mowiac caly czas ma jakis sentyment do ryzowego (bylo to chyba moje 3 wino), ale jakos od paru sezonow nie moge sie na nie zdecydowac. :niewiem:
Odpowiedz
#44
Łał, naród domaga sie WIĘCEJ!!! :diabelek:

Ad rem:
Baca Baców: do objetości wody i cukru należy dodać cukier wyekstrahowany z rodzynek i śliwek; z pewnością płynu po wyciścnięciu nazbierałoby się ponad 26l, tym bardziej że ryż praktycznie nie wchłania wody (w przeciwieństwie do sparzonego wrzątkiem żyta). Tak więc strata wynosi co najmniej 3l nastawu. Zazwyczaj tracę nie więcej niż 2l, ot i wszystko.

Shron: na dzień dziesiejszy nie mogę z czystym sumieniem polecić ryżowego ze śliwkami. Wczoraj zlałem po raz III, wino nadal nie jest klarowne a i w smaku :nie_powiem:
Znacznie ciekawiej zapowiada się eksperyment ryżowo-rodzynkowo-imbirowy :)

Krzysztof
Odpowiedz
#45
Wino zlałem po raz kolejny, czyli czwarty.
Klarowność o niebo lepsza, podobnie jak i smak. Co do tego drugiego - to jest jednak taki "nieokrzesany" jak u młodniaka jakiegoś a to juz przecież szmat czasu...
Widac, że tak jak przy czystym śliwkowym, tak i ryżowo-śliwkowe wymaga długiego dojrzewania.

Krzysztof


Załączone pliki Miniatury
   
Odpowiedz
#46
Pięknie wygląda, cudny kolorek. Nie wypij wszystkiego, zostaw butelkę na jakiś zlocik, bo mam wielką ochotę na popróbowanie. Pozdrawiam
Odpowiedz
#47
Jestem po V obciągu. Szczerze mówiąc wino to mnie coraz bardziej rozczarowuje smakowo. Z cała pewnością (póki co) po raz drugi takowego nie popełnię.
Poczekam kolejne pół roku - zobaczę co sie porobi, w ostateczności pójdzie na grzańca.

Krzysztof


Załączone pliki Miniatury
   
Odpowiedz
#48
Mam znajomego "termokondensatora" w razie rozczarowania po VI, VII i VIII obciągu... ;)
Odpowiedz
#49
Skrzych a jak eksperyment ryżowo-rodzynkowo-imbirowy ?
Ten ostatni składnik bardzo mnie intryguje i dawnymi czasy do wielu win dodawałem imbiru.
Odpowiedz
#50
To już niedługo - w okolicach piątku - i w innym wątku.

Krzysztof
Odpowiedz



Skocz do: